teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 126777.11 km z czego 19345.65 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.18 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

współrowerzyści ma wycieczce:

Z Klu do biblioteki

Środa, 6 lutego 2019 · dodano: 11.02.2019 | Komentarze 6

Książki przeczytane, trzeba  pojechać po kolejną porcję.

W Centrali na Mostowej, dzisiaj bez gry i do tego raczej cienkie książki, więc stosik do oddania mały... "najmniejsza góra świata", jak to określiła Klu.



A na Wittenberga układaliśmy puzzle.



Łatwizna!



Pudło z książkami z biblioteki... a w zasadzie z bibliotek.



Ostatnio czytamy zabawne książeczki z takiej oto serii - dwie górne są domowe, a dwie dolne biblioteczne.



  • dystans 11.30 km
  • czas 00:37
  • średnio 18.32 km/h
  • temperatura 1.0°C
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Z Klu do Międzyborka

Wtorek, 5 lutego 2019 · dodano: 05.02.2019 | Komentarze 2

Przedpoprzedniej nocy spadło sporo śniegu, ale wczoraj było ciepło i cały dzień topniał... w nocy proces się zatrzymał, bo był lekki mróz (1, może 1,5 stopnia mrozu), ale w ciągu dnia znów zaczęło się ocieplać (na szczęście nieznacznie), a że śniegu sporo, to znów zaczęło się wszędzie robić mokro.

Na wodę na lodzie na Bielniku spadł śnieg, a ostatniej nocy trochę to zamarzło i obecnie wygląda tak:



Lodowo-śnieżny archipelag na Żabim Oczku.




Z Klu wybraliśmy się do Międzyborowa do biblioteki. Może i ciasno, ale dzięki temu jest klimatyczny labirynt... za moich czasów jeszcze nie było wolnego dostępu do zbiorów i nie można było się pobawić między półkami w chowanego.




Powrót częściowo z buta, bo skoro już byliśmy w Międzyborku, to przełoiliśmy przez kilka wydm.



Można posiedzieć na korzeniu sosny. Pod drzewami śniegu nie było, ale że się właśnie ociepliło, to cały czas spadał z drzew.



Podjeżdżamy kilkaset metrów do kolejnego kawałka lasu.... trzeba przewieźć z jednego do drugiego kawał sosny.



Już myślałem, że poza psimi śladami nic już nie znajdziemy, ale udało się natrafić na ślady sarny.




  • dystans 4.10 km
  • czas 00:16
  • średnio 15.37 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

We mgle po Klu

Niedziela, 3 lutego 2019 · dodano: 05.02.2019 | Komentarze 0

Gęsta mgła opadła na miasto, zrobiło się bardzo malowniczo i byłoby dosyć przyjemnie, gdyby nie to, że zaczął padać deszcz.






Po mieście po deszczu

Sobota, 2 lutego 2019 · dodano: 03.02.2019 | Komentarze 2

Lód na stawie pokrył się wodą...




Po mieście przed totalną odwilżą

Piątek, 1 lutego 2019 · dodano: 01.02.2019 | Komentarze 0

Bielnik wygląda teraz tak, ale w weekend pewnie biel zniknie, bo na dzisiejszą noc zapowiadają deszcze, a potem ma być powyżej 5°C



Na Żabim Oczku wyrąbana dziura i można sprawdzić jakiej grubości był lód... tak ze 13cm było.









Po mieście... i do bałwanka

Środa, 30 stycznia 2019 · dodano: 01.02.2019 | Komentarze 3

Trochę po mieście i potem bałwanka ewakuować skrzynkę... do bałwanka z buta, żeby nie babrać się w błocie dodatkowo przemieszanym z lodem.

Tyle z niego zostało. Następnego dnia spadł śnieg, więc można by było go dolepić, wykorzystując to co zostało jako podstawę... ale cały czas jest odwilżowo (no, w nocy lekki mróz), a poza tym na weekend zapowiadane są deszcze i temperatura powyżej 5°C, więc nie miało to większego sensu.




Po ulepieniu bałwanek wyglądał tak (to już drugi bałwanek keszowy w tym roku, bo pierwszy niestety już dawno stopniał):



Ślady na lodzie i śniegu




Po mieście, nadal odwilżowo

Wtorek, 29 stycznia 2019 · dodano: 31.01.2019 | Komentarze 1

Na Bielniku śnieg i lód coraz bardziej podmakają, ale wędkarze sobie łowią w przeręblu.




Odwilżowo po mieście

Poniedziałek, 28 stycznia 2019 · dodano: 29.01.2019 | Komentarze 5

No i znów się zrobiło odwilżowo, a śniegu z dnia na dzień ubywa. Na Bielinku śnieg zaczyna podmakać w miejscu, gdzie lód jest cieńszy.



A tu taka ciekawostka... żeby przeczytać całość, a nie tylko początek - trzeba kliknąć w fotkę (źródło: "Wierchy" 1953)





W śnieżycy i brei do przedszkola

Piątek, 25 stycznia 2019 · dodano: 25.01.2019 | Komentarze 8

Dziś Klusce śniła się Kraina Jedzenia... poza tym rano rozmawialiśmy o tym, że gdyby Pufek (piesek Martynki) lepił bałwana, to zrobiłby go chyba z kiełbasy... nos byłby z kabanosa, a oczy z plasterków salami.

W nocy nawaliło śniegu, to rano jechało się w brei i ciągle sypiącym sniegu.



Przedszkolaki robiły eksperymenty z zamarzaniem wody.



Bielnik przybielony.



Staw na Bielniku nie jest bezpiecznym akwenem do chodzenia - głęboki i szybko nabiera głębokości przy brzegu, miał wahania poziomu wody, także więc przy brzegu układ osiadającego lodu może być dosyć chaotyczny, poza tym przy wlocie kanałku jest cieńszy lód.



Za to Żabie Oczko... nie przeżywało wahań głębokości i jest bardzo płytkie, nawet gdyby gdzieś lód trzasnął (aczkolwiek moim zdaniem już jest dobry), to człowiek ryzykuje najwyżej przeziębienie po zmoczeniu się do kolan.

Toteż pojeździłem sobie po nim na rowerze i poślizgałem na ślizgawce.





  • dystans 6.40 km
  • czas 00:20
  • średnio 19.20 km/h
  • temperatura -5.5°C
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Do przedszkola z Klu i Panem Pośpiechem

Czwartek, 24 stycznia 2019 · dodano: 24.01.2019 | Komentarze 7

Piątek jest dniem z zabawkami, znaczy dzieci mogą przynosić do przedszkola własne zabawki. Ale książeczki można przynosić każdego dnia. Dziś Klu z rana dostała do zabrania "Pana Pośpiecha"... od tej pory nie było dziecka, szła, siedziała, stała z nosem w tylnej stronie, gdzie są wymienione inne książeczki z tej serii.



Nawet w szatni nie miała czasu się przebrać, bo czytała ostatnią stronę... niektóre czynności są bowiem ważniejsze, ja ją musiałem rozbierać z zimowych warstw. Nie pomagało nawet skuteczne zazwyczaj "bo się spóźnisz na śniadanie"... są rzeczy ważne, ale niektóre są jednak ważniejsze. Koleżanka, która akurat przeszła, zaraz się cofnęła:
- Wika miała taką samą. "Pana Zapominalskiego" - no i zaczęło się szukanie "Pana Zapominalskiego" (powiększenie po kliknięciu w fotkę).



A inna koleżanka przyniosła dziś tomik "Lokomotywa i inne wiersze".

.