teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 123074.35 km z czego 18631.75 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.13 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2026

Dystans całkowity:12.50 km (w terenie 12.50 km; 100.00%)
Czas w ruchu:00:40
Średnia prędkość:18.75 km/h
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:12.50 km i 0h 40m
Więcej statystyk
  • dystans 12.50 km
  • 12.50 km terenu
  • czas 00:40
  • średnio 18.75 km/h
  • temperatura -2.0°C
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rozpoczęcie sezonu rowerowego 2026

Czwartek, 1 stycznia 2026 · dodano: 01.01.2026 | Komentarze 0

Poranny dojazd do lasu i krótka pętelka po lesie.

Wyskoczyłem wcześnie rano, zanim ulice zmienią się w ścieki komunikacyjne i prawie pustymi drogami (w solance a za miastem w soliance*), oraz ddr-ami (odśnieżonymi lub nie), a potem gruntówą przez łąki dobiłem do lasu. Póki co nadal lekki mróz, więc śnieg jest suchy i niezbyt zbrylony, toteż jeździło się ciężko, ale przyjemnie. Ale po wszystkim rower nadawał się do prania.

W najbliższym czasie chyba nie skuszę się na rowerowanie, ma dosypywać śniegu, temperatura raz dodatnia, raz ujemna, więc wszystko będzie zamarzać, rozmarzać... więc można liczyć że na ulicach będzie solanka i solianka, trzeba będzie się przebijać między bryłami twardego lodośniegu na byle jak odśnieżonych ddr-ach, lub po takiej warstwie na nieodśnieżonych, albo ulicą ze sfrustrowanymi klaksoniarzami, czy gorzej - mordercami celowo wyprzedzającymi na gazetę i zajeżdżającymi drogę. A na bocznych drogach, w szczególności gruntówach ubity, zalodzony śnieg, w lesie zaś śnieg już nie sypki, a stwardniały. Czyli krótko mówiąc - cały pakiet masochistycznych przyjemności.

jakieś fotki dorzucę później

*) solianka - dosyć gęsta ukraińska zupa z warzywami , której początkowo nie próbowałem, bo odstraszała mnie nazwa (nie lubię słonych rzeczy), ale raz na dworcu autobusowym we Lwowie praktycznie nie było nic innego sensownego do jedzenia, więc się skusiłem i tak mi zasmakowała, że od tej pory zawsze jak była, to zamawiałem. Tutaj solianka w sensie - gęsta breja pośniegowa.