teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Styczeń1 - 1
- 2025, Grudzień20 - 7
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
Wpisy archiwalne w miesiącu
Listopad, 2025
| Dystans całkowity: | 630.45 km (w terenie 245.80 km; 38.99%) |
| Czas w ruchu: | 32:50 |
| Średnia prędkość: | 19.20 km/h |
| Liczba aktywności: | 20 |
| Średnio na aktywność: | 31.52 km i 1h 38m |
| Więcej statystyk | |
- dystans 16.40 km
- 12.20 km terenu
- czas 00:51
- średnio 19.29 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Mrożone grzybki
Niedziela, 30 listopada 2025 · dodano: 23.12.2025 | Komentarze 1
Krótki wypad do lasu sprawdzić co tam w grzybni piszczy, no i znalazłem trochę mrożonych grzybków, choć ich nie zbierałem. W ten sposób kończę listopad i wreszcie mogę zacząć grudzień.Na przykład kilka podgrzybków
O ile podgrzybek po zejściu mrozów jeszcze utrzyma pionową pozycję, o tyle te poniższe trzymają się obecnie tylko na lodzie i jak mróz puści, to one zaraz klapną.
Wodnichy na przykład
I inne znalezione grzybki
A poza tym wypatrzyłem pierwszego piędzika. Są to motylki, które można spotkać w listopadzie i grudniu, wcześniej się nie zacząłem za nimi rozglądać, więc dopiero teraz jakiegoś trafiłem.
No i las w lekko zimowej aurze.
- dystans 27.40 km
- czas 01:30
- średnio 18.27 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
po mieście
Poniedziałek, 24 listopada 2025 · dodano: 23.12.2025 | Komentarze 0
- dystans 11.30 km
- 7.20 km terenu
- czas 00:35
- średnio 19.37 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Mrozoporanek, śniegoporanek
Niedziela, 23 listopada 2025 · dodano: 22.12.2025 | Komentarze 0
Wyruszyłem wcześnie rano (tuż przed 8-ą), żeby zdążyć przed śnieżycami... nie zdążyłem. Nie dojechałem nawet do lasu, bo śnieżyć zaczęło na łąkach zaraz po 8-ej. Początkowo lekko, ale szybko się zagęściło. Tak więc daleko w las nie jechałem, zrobiłem sobie tam krótki postój i ruszyłem z powrotem (do domu dotarłem o 9-ej). Śnieg jako taki mi nie przeszkadzał, zwłaszcza że cały czas trzymał lekki mróz, więc się nie rozpuszczał, ale musiałem się przebić przez miasto i chciałem zdążyć nim zaczną solić, poranny niedzielny ruch drogowy się nasili, a śnieg zmieni się w breję. Z tym akurat zdążyłem.Oszronione łąki chwilę przed tym jak zaczęło padać
A to nie mgła, to już śnieżyca na całego.
Powrót znów przez łąki, droga zbielała (ale nie mam fotki "przed").
Może wygląda na trudne warunki, ale jechało się dobrze - nie było lodu, nie było brei, śnieg był zmrożony, suchy i dzięki temu nie było jakoś ślisko. Ale długo to nie trwało, pół godziny, może godzinę później już była słona breja.
- dystans 21.90 km
- 11.20 km terenu
- czas 01:08
- średnio 19.32 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Grzybowe dożynki
Sobota, 22 listopada 2025 · dodano: 21.12.2025 | Komentarze 2
Grzybstats:- 39 wodnich
- 5 podgrzybków
- 1 kania
Podjechałem do lasu zobaczyć, czy da się jeszcze dozbierać grzybów przed zapowiadanymi całodniowymi przymrozkami (bo mrozem ciężko taką popierdółkę nazwać) i opadami śniegu (też nieprzesadnymi). Niedużo, ale zawsze coś tam wpadło.
Pięknoróg
Na tym samym pieńku rosła galaretnica mięsista
A do koszyka najpierw wpadła kania
A potem trochę wodnych
A między nimi kilka podgrzybków
Takiego podgrzybka ciężko wypatrzeć (tu już w innym miejscu, gdzie nie było wodnich, bo nie było sosen).
Jeszcze takie coś trafiłem
No i rozszczepka pospolita
Cytrynek... one zimują w ściółce, a wyglądał na takiego, co już nie ma siły znaleźć sobie przytulnej kryjówki, więc przysypałem go liśćmi.
- dystans 13.90 km
- 7.70 km terenu
- czas 00:42
- średnio 19.86 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Pierwsze zimowe płomiennicobranie
Piątek, 21 listopada 2025 · dodano: 20.12.2025 | Komentarze 2
Grzybstats:- 3 kubki płomiennic
- 1 pieniek boczniaka
- 14 owocników opieniek
- 4 kapelusze kani
W zasadzie jeszcze listopad, ale aura taka trochę zimowa (przymrozki), oraz typowo zimowe grzyby (płomiennice). Płomiennica zimowa jest bardzo ładnym grzybem, a że pora roku taka z małą ilością kolorów, to nie mogłem obiektywu od nich oderwać.
Kapelusze płomiennic są pokryte śluzem, toteż są dosyć śliskie gdy są wilgotne.
Takie płomiennice dosyć dobrze się zbiera, bo występują całymi wiązkami, często masowo na pniakach. Wystarczy się przejść po lesie oglądając pniaki, a takie brązowo-pomarańczowe grupy grzybów rzucają się w oczy, większe skupiska większych kapeluszy widać naprawdę z daleka, choć mniejsze mogą się ukrywać pod liśćmi.
Grzybek jest smaczny o zdrowy (zaliczany do grzybów leczniczych), mówi się że mają owocowy smak... no może rzeczywiście ten posmak można tak określić, w każdym razie jest dosyć charakterystyczny, choć dosyć delikatny i mało grzybowy. Ja najczęściej je duszę - po umyciu i bez obgotowania wrzucam na patelnię, śluz z kapeluszy razem z wodą z mycia sprawiają, że po kilku minutach na ogniu grzybki wyglądają jakby je zalać kisielem... takie płomiennice w sosie własnym. Przyprawiam bardzo delikatnie by nie zdominować tego delikatnego smaku - trochę soli, pieprzu, angielskiego ziela i papryki słodkiej. I liść laurowy.
Generalnie można się śluzu pozbyć jeśli komuś kisielowata konsystencja sosu nie odpowiada, wystarczy przed duszenie, dosłownie na chwilę wrzucić do wrzątku, po takiej operacji duszą się bardziej na sucho i dodać jakiegoś oleju i wody by się nie przypalały (w przypadku sosu śluzowatego nie trzeba nic dodawać).
Powyżej nieco młodsze egzemplarze mające jasne nóżki, a poniżej ciut starsze (choć nadal względnie młode) ze stopniowo czerniejącymi od dołu trzonkami. Można przeczytać, że trzonki należy odkroić, bo są łykowate... te czarne to może rzeczywiście, bo w dotyku zwykle są trochę twarde, więc je odkrajam, ale dopóki nie ściemnieją są miękkie, więc je ładuję na patelnię i nie stwierdziłem w potrawie łykowatości.
A te może podrosną do następnego razu.
To grzybek z którym można ewentualnie pomylić, zdaje się że łuszczak/łuskwiak zmienny. Tutaj kępa łuskwiaka podmrożona i pokryta trochę lodem. To też cecha charakterystyczna, bo płomiennice nie miały pokrywy szronowo-lodowej, to chyba zasługa śluzu. Generalnie płomiennice mogą przetrwać mrozy bo dzięki zawartym w nich substancjom... różne rzeczy można przeczytać, a to że woda w nich nie zamarza, a to że może i zamarza ale nie tworzy kryształków lodu, które normalnie niszczą ściany komórkowe.
Tak czy siak, płomiennicom mróz nie szkodzi jak innym grzybom, które zamarzają, a po odmarznięciu zmieniają się mokrą szmatę... płomiennice zachowują swoją strukturę, choć z moich obserwacji wynika, że dłuższy i większy mróz zahamuje ich wzrost, jednak krótkie przymrozki im zwykle nie szkodzą
Porównanie blaszek i trzonka łuskwiaka i płomiennicy.
Od spodu jest łatwiej odróżnić, bo od góry czasem można się pomylić - poniżej fotki obydwu gatunków.
Generalnie trzeba uważać na grzyby rosnące na pniakach, nieco podobna jest maślanka. Tutaj maślanka wiązkowa (którą nie tylko na pniakach można spotkać).
A tu maślanka ceglasta.
A to już kolejny zimowy grzybek - boczniak ostrygowaty. Tego za często jednak nie spotykam.
Jeszcze jakieś opieńki się trafiały
A nawet kanie.
Ale generalnie zima to głównie sezon na grzyby rosnąca na pniach drzew (i nie mam tu na myśli tylko jadalnych).
Próchnilec gałęzisty.
A to żylak promienisty
To chyba też.
Wrośniak różnobarwny.
A poza tym wysprzątałem jedną z dwóch miejscówek. Generalnie zeszłej zimy przez prawie trzy miesiące raz-dwa razy w tygodniu wywoziłem stąd co najmniej dwie foliówki śmieci (miejscówki są zbyt blisko miasta i wsi i zbyt dużo ludzi tu chodzi i śmieci). A gdy wydawało mi się że już rejon występowania grzybów wysprzątałem dokumentnie, to gdy przyjechałem w marcu po zejściu śniegu, ręce mi opadły... śnieg ubił liście, poza tym dziki i inne zwierzaki rozgrzebały ściółkę, przez co kolejne śmieci wyszły na wierzch i sprzątanie można było zacząć od nowa - fotki we wpisie z wiosennego sprzątania miejscówek.
Minęło osiem miesięcy i powitał mnie taki widok.
Na nowo wysprzątałem pierwszą miejscówkę (drugiej już nie miałem siły, zabrałem kilka śmieci, a resztę zostawiłem na następny raz) i oto co się nazbierało przez 2/3 roku ( większość to tegoroczne śmieci, choć kolejne kilka starych wyszło spod ściółki). A to nie jest bezpośrednio przy jakiejś ścieżce/dróżce, tylko co najmniej kilkadziesiąt metrów w las. Ale teraz i tak jest lepiej, jak rok temu zaczynałem jeździć w to miejsce, to dosłownie co chwila potykałem się o jakieś flaszki.
Zostawić to miejsce na kilka lat bez sprzątania i znów będzie zawalone syfem.
- dystans 21.90 km
- czas 01:12
- średnio 18.25 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
po mieście
Czwartek, 20 listopada 2025 · dodano: 22.12.2025 | Komentarze 0
- dystans 17.00 km
- 10.50 km terenu
- czas 00:53
- średnio 19.25 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Wodnichobranie nim złapie mróz
Środa, 19 listopada 2025 · dodano: 18.12.2025 | Komentarze 6
Grzybstats:- 308 wodnich
- 11 podgrzybków
- 11 opieniek
- 1 suchogrzybek
Krótki (w sensie dystansu) wypad do pobliskiego lasu by zdążyć dozbierać wodnich nim przyjdą zapowiadane przymrozki (ale teraz już nie tylko poranne, ale przez większość dnia). Zacząłem od miejscówki, z której mnie poprzednio wygonił zmrok, ale tam już większość wyzbierałem i okazało się, że niewiele zostało. Po drodze jeszcze trafiłem w jednym miejscu na niewielką ilość, jednak główny zbiór był w miejscówce, do której poprzednio nie zdążyłem zajrzeć. Tam było najobfitsze wodnichobranie i nazbierałem tam chyba tyle ile we wszystkich pozostałych miejscówkach (teraz i poprzednim razem), albo niewiele mniej.
Czasami występują wręcz masowo, gdyby nie to, nie za bardzo opłacałoby się ich zbierać, bo są dosyć małe.
Rewers, czyli blaski - te prawie białe są młode, a pomarańczowe stare.
Jeden z nieco podobncyh grzybków, ale jest szereg cech wyróżniających - nie ma garbka pośrodku (u starych, owocników też nie ma, ale one są zwykle bardziej wywinięte i brązowe), nie ma śluzu (choć suche wodnichy też nie są za bardzośluzowate), najpewniejsza identyfikacja jest jednak po blaszkach, które mają zupełnie inny, nie wpadający w żółć odcień.
Oprócz wodnich trafiło się nieco podgrzybków
A także opieniek
Oraz zajączek (suchogrzybek).
Ponadto trzęsak pomarańczowożółty.
Pierścieniak grynszpanowy.
A te narośla (galasy) na liściu dębu, choć mogą się kojarzyć z grzybami, to efekt działalności owadów.
- dystans 46.10 km
- 18.30 km terenu
- czas 02:22
- średnio 19.48 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Pieprzniki na zimno
Wtorek, 18 listopada 2025 · dodano: 17.12.2025 | Komentarze 0
Grzybstats:- 63 pieprzniki (lejkowce) trąbkowe
- 63 podgrzybki brunatne
- 7 maślaków sitarzy
- 4 wodnichy późne
Pojechałem na podgrzybki, a znalazłem pieprzniki trąbkowe... no dobra, znalazłem też tyle samo (ilościowo) podgrzybków, a właściwie to nawet więcej (objętościowo i wagowo).
Prawdę mówiąc, po raz pierwszy widziałem pieprznika/lejkowca trąbkowego, ale już na pierwszy rzut oka widać, że to któryś z pieprzników, bo bardzo podobny do pieprznika jadalnego (kurki), więc wiedziałem że można zbierać Jakbym miał go opisać, to właśnie że jest to taka przybrudzona kurka.
Wszystkie sztuki znalazłem w jednej miejscówce w promieniu kilku metrów, mimo że rozglądałem się potem za nimi, to w tym rejonie już więcej żadnego nie znalazłem. Tak więc można powiedzieć że występowały punktowo.
A dlaczego na zimno? A bo był przymrozek, to jeszcze z tych co to występują krótko nad ranem w terenach otwartych, więc grzybów w lesie nie jeszcze nie przemrażają.
Lejkowce, lejkowcami, ale ja pojechałem na podgrzybki i znalazłem sensowną ilość, choć to już końcówka (nic dziwnego, w końcu zaczęła się druga połowa listopada). Oto poczet podgrzybków.
A w jednym miejscu rosło kilka maślakó sitarzy
Tutaj też rosły wodnichy późne, ale ledwie kilka sztuk się trafiło.
Inny grzybek - wielkością, pokrojem i kolorem kapelusza podobny do wodnichy, ale odróżnia się brakiem śluzu, no i od spodu ma zupełnie inną kolorystykę.
Łuskwiaki
Wiązka jakichś maluchów...wszelkie tego typu nieduże grzybki nazywa się u nas psiakami.
A żeby było bardziej kolorowo - gołąbek
W zasadzie można zbierać jeszcze jagody... w ilościach homeopatycznych.
- dystans 18.10 km
- 11.50 km terenu
- czas 00:56
- średnio 19.39 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Wodnicha na mokro
Poniedziałek, 17 listopada 2025 · dodano: 16.12.2025 | Komentarze 0
Grzybstats:- 189 sztuk wodnichy później
- 98 egzemplarzy opieńki ciemnej
- 3 owocniki podgrzybka brunatnego
- 2 okazy maślaka zwyczajnego
Skoro już zidentyfikowałem znalezione grzybki jako jadalne (wodnicha późna), to postanowiłem znów odwiedzić miejscówki, w których je znalazłem i tym razem ich nazbierać... nie mogłem się doczekać, bo jeszcze nigdy nie zbierałem wodnich (poza kilkoma do identyfikacji). W nocy padało, więc było na mokro... wolałbym na sucho, ale okno pogodowe krótkie, a chciałem jeszcze podjechać na podgrzybki i zdążyć przed zapowiadanymi przymrozkami. I tak nie ruszyłem z samego rana, bo poczekałem aż nieco podeschnie (drogi podeschły, las nie bardzo).
Takie małe grzybki najlepiej zbiera się do kubka.
Pierwsza miejscówka - dużo ich było, ale mało się nadawało się do zbioru, bo większość niestety robaczywa, a to dlatego że to były nieco starsza osobniki (te młodsze w większości były dobre).
Młode mają prawie białe blaszki, potem robią się żółte i z wiekiem ta żółć jest coraz ciemniejsza, aż zaczyna przechodzić w pomarańcz.
Starsze osobniki mają wierzch kapeluszy raczej bardziej brązowy.
Młodsze zaś nieco zielonkawy.
Tutaj jest ze 30 grzybków, w pierwszej miejscówce zebrałem może ze 60. Nóżki też można zbierać i nadają się do gotowania, ale tutaj odkrawałem tuż przy kapeluszach, by zobaczyćczy zdrowe.
W drugiej miejscówce było lepiej, bo owocniki były statystycznie młodsze i znacznie mniejszy odsetek był robaczywy.
Wodnicha ma biały wysyp zarodników - tutaj rósł na górze drugi grzybek i zrobił się taki oto wysp.
Zasadniczo są okrągłe, ale jak to z grzybami, zdarzają się bardziej zwichrowane osobniki.
W sumie zebrałem jakoś 2-3 pełne kubki i pewnie dobiłbym do setki, ale zaczęło się robić ciemno i musiałem wracać, bo już coraz trudniej było dostrzec grzyby. Niby daleko nie jechałem, bo to pobliski las, ale wyruszyłem późno i czas mi się skończył. Do trzeciej miejscówki już nie zdążyłem podskoczyć.
Poza tym trafiły się opieńki, a także kilka podgrzybków i maślaków.
Rozszczepka pospolita, u nas uznawana za grzyb niejadalny, ale w niektórych krajach jest jak najbardziej jadany, a nawet jest oficjalnie uznany za grzyb leczniczy.
- dystans 18.40 km
- 12.00 km terenu
- czas 00:56
- średnio 19.71 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Krótka rundka leśna
Sobota, 15 listopada 2025 · dodano: 14.12.2025 | Komentarze 0
Grzybstats:- 14 podgrzybków
- 11 opieniek
- 4 kanie
- 8 wodnich
Rano było mokro po nocnych deszczach, a i pogoda niepewna... ale jak już się ustaliła i nieco podeschło, to machnąłem się do pobliskiego lasu zobaczyć co tam w grzybni.
To akurat niejadalne, ale całkiem ładne.
Z jadalnych grzybów były opieńki, podgrzybki i kanie w niewielkich ilościach.
Trafiłem coś, co wstępnie zidentyfikowałem jako wodnichę późną (to kolejny późnojesienno-zimowy grzybek), ale pewności nie miałem, bo jeszcze jej nie zbierałem. Co prawda w zeszłym roku znalazłem parę sztuk, ale za mało na zbiór. Tym razem zidentyfikowałem trzy miejscówki i to w lesie najbliżej domu.
Powyżej był nieco starszy egzemplarz, a poniżej bardzo młody.
Zerwałem kilka sztuk do dokładniejszej identyfikacji w domu, w tym do zrobienia wysypu. I co? Rzeczywiście okazało się, że to wodnicha późna, postanowiłem więc wrócić na pierwsze w życiu wodnichobranie (tylko trzeba poczekać na bezdeszczowy dzień).
Gołąbek denaturatowy... to znaczy nie nosi on takiego epitetu gatunkowego, ale ja go tak nazywam.
Na koniec coś hubowatego z karbowanym brzegiem.





