teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 126777.11 km z czego 19345.65 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.18 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 30.23 km
  • 0.50 km terenu
  • czas 01:39
  • średnio 18.32 km/h
  • temperatura 13.0°C
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Szybki myk do Jaktorowa

Wtorek, 19 lutego 2019 · dodano: 21.02.2019 | Komentarze 3

Korzystając z ładnej pogody, wyskoczyłem na szybko do Jaktorowa, obadać drogi dojazdowe pod kątem bezpieczeństwa i dojazdu z Klu...

Ale najpierw tradycyjna fotka z Bielnikiem.



W nocy złapał jakiś przymrozek i staw na Bielniku całkowicie zamarzł.




W Jaktorowie oczywiście odwiedziłem pomnik ostatniego tura.



A potem do biblioteki... nie, te rowery to nie czytelnicy, aż takiego tłoku w środku nie było. Po prostu miejscowa biblioteka mieści się w budynku gimnazjum.




W drodze powrotnej zahaczyłem o cmentarz żołnierzy z Grupy AK "Kampinos" w miejscu gdzie stoczyli ostatnią bitwę.




A do Jaktorowa pojechałem, żeby zajrzeć do wspomnianej biblioteki publicznej i zorientować się dokładnie gdzie jest i jak tam w środku wygląda, zanim przyjedziemy tu z Klu... ale to już pewnie gdy będzie znów ciepło i może dzień dłuższy. Może do tej biblioteki bym się nie wybrał, ale skoro już mamy do niej kartę - bo w Jaktorowie jest placówka główna, a w Międzyborowie gdzie ostatnio zaglądamy, jest filia.

Skoro już tu byłem, to symbolicznie wypożyczyłem jedną książkę dla Klu... tylko jedną, bo na kartę można wypożyczyć 10 książek, a 9 już mieliśmy wypożyczone w Międzyborku. Wypożyczyłem więc książeczkę z jej ulubionej serii "Mądra Mysz". Ulubioną książeczką z tej serii jest "Dawniej i dziś. Jak żyły dzieci przed stu latu, a jak żyją teraz", więc teraz wziąłem "W gospodarstwie dawniej i dziś".



Ale ta nie awansowała na jedną z ulubionych pozycji, bo ma inną strukturę. Ta o dzieciach na lewej stronie miała narysowaną scenkę retro, a z prawej współczesną. Ponadto, niektóre kartki były rozkładane i pokazane różne przedmioty 100 lat temu i współcześnie.

Książeczka o wsi zaś nie ma porównania na sąsiednich stronach, ale na kolejnych rozkładówkach mamy podróż przez dziej, jest pokazana wieś 6000, 3000, 1200, 650, 250, 200, 150, 100, 60 lat temu, oraz współcześnie i wizja za 100 lat. Przy czym jest to wieś niemiecka, bo jest to tłumaczenie niemieckiej książeczki. Z podserii "dawniej i  dziś" jest jeszcze książeczka "Pojazdy dawniej i dziś", to przy okazji też przeczytamy.





  • dystans 23.59 km
  • 1.20 km terenu
  • czas 01:13
  • średnio 19.39 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Szybki myk nad Pisię

Poniedziałek, 18 lutego 2019 · dodano: 20.02.2019 | Komentarze 3

Szybki rzut okiem na Bielnik (zanim jeszcze wyszło słońce), coraz mnij lodu, coraz więcej wody.



Szybki myk nad Pisię, tam postój w lesie na kawę, trochę spacerów wzdłuż meandrów i powrót.





Niby drzewa, a bardziej jak jakieś przekroje geologiczne to wygląda, czy jakieś inne formacje skalne.





A tu już czysta geologia... no może trochę botaniką przykryta. Tak w ogóle, naszym zdaniem jest to największy głaz narzutowy na Mazowszu, a może nawet w Polsce... tyle że trzeba by go odkopać, bo teraz tylko czubek wystaje.



Mchy, grzybki...






Wiosna! Pokrzywy już rosną... a co gorsza, nawet parzą mimo że ledwie od ziemi odrosły.







Po mieście

Sobota, 16 lutego 2019 · dodano: 20.02.2019 | Komentarze 1

Tradycyjny rzut obiektywem na Bielnik



- Co robisz?



- Kółka.



Mała kaczka w wielkim lesie.



współrowerzyści ma wycieczce:

Z piłeczką do EkoParku

Piątek, 15 lutego 2019 · dodano: 18.02.2019 | Komentarze 5

Fotka z ostatnimi bałwankami w Żyrku



Jedziemy do EkoParku, ale po drodze jeszcze wstępujemy do jednej biblioteki... książek dla dzieci tam mało, dlatego wpadamy tam rzadko i niewiele wypożyczamy.



W EkoParku zabawa z piłeczką kauczukową... na alejkach fajnie, ale te miękkie nawierzchnie są zbyt miękkie i słabo się odbija, a szkoda, bo jakby spuścić ze szczytu sieci.




Za to na tym domku świetnie się odbijała.





  • dystans 16.20 km
  • 0.35 km terenu
  • czas 00:52
  • średnio 18.69 km/h
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Z klu do Międzyborka

Czwartek, 14 lutego 2019 · dodano: 15.02.2019 | Komentarze 0

Po wczorajszym śniegu zostały tylko kałuże na lodzie.



A w ogóle co można robić w Walentynki? Wsiąść na rower, to oczywiste.




Wykąpać się we dwoje w kałuży.



Zrobić sobie zdjęcie



Pojechać do biblioteki.Dziś kopsnęliśmy się do tej w Międzyborowie i Klu dostała z okazji Walentynek lizaka z serduszkiem. W ogóle pani bibliotekarka z Międzyborka ma taką metodę podnoszenia czytelnictwa - częstuje dzieci cukierkami.



A potem oczywiście wypożyczone książki poczytać... z nowości wypożyczyliśmy sobie Żubra Pompika (na razie ta lektura nie wzbudziła w Klu entuzjazmu, ale Martynkę też początkowo tak sobie lubiła). Tutaj seria Wyprawy po parkach narodowych (są jeszcze książeczki o porach roku). Grę wypożyczyłem następnego dnia z Mostowej.



Pierwszy tomik, to Narwiańskim Parku Narodowym, na fotce widać dodatkowe eksponaty - muszelki z Narwi.





współrowerzyści ma wycieczce:

W śnieżycy do przedszkola

Środa, 13 lutego 2019 · dodano: 13.02.2019 | Komentarze 2

Z rana w śnieżycy... początkowo jeździło się bardzo dobrze i przyjemnie, a miasto wyglądało ładnie zimowo. A to dlatego, że w nocy był lekki  mróz i na zmrożonych drogach śnieg pozostawał sypki. Niestety szybko zaczęło się ocieplać, więc snieg zaczął się robić lepki i mokry, zaczęli solić ulice, a potem śnieg zmienił się w mżawkę... błe. Popołudniu po śniegu nie było śladu.

Wozić dziecko do przedszkola w foteliku i kasu? Fanaberie, warszawka jakaś... tu się wozi na bagażniku, no poduszkę lub kocyk można pod pupę podłożyć. Klu już dostarczona, a tu jedzie koleżanka z równoległej grupy, oj chyba się spóźni na śniadanie.




Poranna kawka, a nawet dwie



Tradycyjny kadr z Bielnikiem.



I Żabim Oczkiem




Pisia Gągolina



Stara Pisia



I jeszcze parę fotek z miasta







współrowerzyści ma wycieczce:

Z Klu do kolejnej biblioteki

Wtorek, 12 lutego 2019 · dodano: 13.02.2019 | Komentarze 5

Dziś do kolejnej biblioteki, tym razem filii nr 2 przy ul. Wittenberga.

Staw na Bielniku od wczoraj nieco podmarzł... niby w nocy nie było mrozu, ale przymrozek przygruntowy musiał być, bo kałuże na lodzie pozamarzały.



Taaaka szpulka! Z taaaką nicią! Potrzebna jeszcze tylko taaaka igła!

A w garści oczywiście buła.



Taka trochę rowerowo-walentynkowa lektura między innymi nam się wypożyczyła.



A poza tym wyciągnęliśmy kartonowy model kibla (EN57) w barwach Przewozów Regionalnych. Kiedyś Klu dostała od stryjka huanna, który na jakimś stoisku na jakichś targach chyba wyhaczył... wcześniej uznaliśmy że jest ciut za mała żeby móc w pełni uczestniczyć w składaniu, a model był za mało odporny na Klu. Dziś uznaliśmy że jest w sam raz.



Przedpokój zamienił się w linię kolejową Żyrardów - Warszawa Włochy, a Klu w maszynistę, kierownika pociągu i system informacji pasażerskiej w jednym....
- Stacja Brwinów... jaka jest następna stacja?
- Pruszków... a nie, Parzniew. Czy Parzniew jest już zbudowany?
- Chyba tak.
- No to Parzenie,
- Tu stacja Parzniew!







współrowerzyści ma wycieczce:

Z Klu do biblioteki

Poniedziałek, 11 lutego 2019 · dodano: 12.02.2019 | Komentarze 0

Staw na Bielniku znów się pokrył wodą



Podobnie wyglądają Żabie Oczko, kanałek i inne akweny z wodą stojącą i pokładami lodu.





Poranek pod przedszkolem




Dziś tylko do jednej biblioteki - do centrali na Mostowej.

Oto jedna z czytanych ostatnio książek (tak na marginesie, ta rzeczka w której brodzą dziewczyny na okładce, nazywa się Żabie Udko. Ponieważ Mani na koniec udało się zrobić zdjęcie i napisać artykuł o potworze z Żabiego Udka, my z Klu napisaliśmy artykuł o strasznym bałwanku napadającym na psy.

Teraz wypożyczyliśmy kolejną książkę z tej serii, której bohaterem jest Rysiek Zyga. Jak Klu usłyszała jej tytuł, to skomentowała:
- Zyga? Ja też ostatnio zygałam.



A tak w ogóle dziś Klu cytowała Wiecha:
- Warszawa do domu! Warszawa do domu!

To z Wiechowej wersji legendy o Warsie i Sawie. Co ciekawe, czytaliśmy to jeszcze chyba w zeszłym roku, teraz jej się przypomniało.

Poniżej w krótszej wersji z gadki przewodnickiej pana Piecyka:

"- Dzisiej, proszę wycieczki, zwiedzamy najstarsze miasto w Polsce, które Warszawę ma rzymskie prawo „po zapałki posyłać", bo przy niem jest ona za małoletnią pętaczynę w szkolnem wieku. Rozchodzi się detalicznie o Targówek, skąd, jak państwo macie z pewnością zaszczyt wiedzieć, jestem rodem.
Pokazało się, że w tem czasie, kiedy po Marszałkowskiej ulicy niedźwiedzie się jeszcze ganiali, a na Nowem Świecie bywali najlepsze polowania na żubry, miasto stołeczne Targówek liczyło sobie dwa tysiące lat z hakiem. Kiedy nad Wisłą po warszawskiej stronie zamieszkiwał tylko jeden stary rybak i z synem Warsem oraz córeczką Sawą pierwszy bar rybny dla myśliwych prowadził, u nasz na Targówku miasto w dechę egzystowało już od świętej pamięci. Wars z Sawą na dancingi do nasz łódką nawiewali, bo na prowincji było jem cholerycznie nudno. Wtenczas stary rybak przez Wisłę krzyczał za niemi:
„Wars, Sawa, do domu!"
A ponieważ, jako starszy facet, zębów już nie posiadał i niemożebnie seplenił, wychodziło mu: „Warszawa, Warszawa!" W ten deseń powstała wieś Warszawa, która się potem w nieliche miasteczko zamieniła."


Po mieście

Sobota, 9 lutego 2019 · dodano: 11.02.2019 | Komentarze 0

Bielnik, lód na stawie zaczyna się znów topić, choć na razie za bardzo tego jeszcze nie widać.




po mieście

Czwartek, 7 lutego 2019 · dodano: 11.02.2019 | Komentarze 0

Dzięki nocnym przymrozkom staw na Bielniku znów w 100% zamarznięty