teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 109615.75 km z czego 15686.75 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 16.92 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009
Profile for meteor2017

Pocztówki zza miedzy

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2022

Dystans całkowity:632.58 km (w terenie 35.80 km; 5.66%)
Czas w ruchu:38:20
Średnia prędkość:16.50 km/h
Liczba aktywności:22
Średnio na aktywność:28.75 km i 1h 44m
Więcej statystyk
  • dystans 34.60 km
  • 2.00 km terenu
  • czas 01:47
  • średnio 19.40 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Ostatnia pętelka kwietniowa

Sobota, 30 kwietnia 2022 · dodano: 02.05.2022 | Komentarze 5

Pętelka leśno-pisiowo-biblioteczna. Ale może po kolei - najpierw przejazd przez Las Radziejewski z postojem nad Pisią (obowiązkowe o tej porze roku, teraz jest tam chyba najpiękniej, i można intensywnie obcować z przyrodą... która jeszcze człowieka za bardzo nie żre).

Na początek zorzynek rzeżuchowiec... o rany, co ja się za nim nalatałem, ale warto było, widzieć go chyba widziałem, ale zdjęcia jeszcze nie miałem.



Z motyli dziennych były też rusałki, cytrynki i chyba jakieś bielinki. Ale wystarczyła mi pogoń za zorzynkiem, toteż pozostałych już nie podchodziłem zbyt wytrwale. Tak więc tylko taka fotka cytrynka na fiołku.



Z fauny pod obiektyw wpadły mi jeszcze żabki.




A z kwitnących nowości - bluszczyk kurdybanek.





Szczyr już tu był, ale wtedy ledwie zaczynał kwitnąć... teraz już ma więcej kwiatków, choć różnicy na pierwszy rzut oka nie ma. Z takich niepozornych kwiatków widziałem ostatnio piżmaczek wiosenny, ale nie było dogodnych warunków na zdjęcia takich maleństw, a tutaj nie znalazłem żadnego.




Kokorycz  (prawdopodobnie pełna, ale w grę wchodzi też pusta) ma już strąki z nasionami... przynajmniej te najwcześniej rozkwitłe egzemplarze, bo nadal można jeszcze spotkać takie co dopiero kwitną.




Trafiłem też na kolejne egzemplarze łuskiewnika różowego.



Fiołki - o dokładną identyfikację gatunkową się nie pokuszę, jest sporo podobnych fiołków - leśny, Rivina, przedziwny, psi, wyniosły, skalny, bagienny, torfowy... a jakby tego było małe, część z tych gatunków tworzy mieszańce. Niewykluczone, że tu na zdjęciach jest więcej niż jeden gatunek.






Łany ziarnopłonów wiosennych



Klon nad Pisią





Młody klonik (na zdjęciu jest całe drzewko, a nie gałązka)



A tu młody jawor (jw.)



Widoczki znad Pisi, bo jest tu bardzo przyjemnie i nie chciało się ruszać dalej.









Las po drodze



Nie tylko w lesie, ale też na łąkach jest przyjemnie - kwitnące drzewka i krzaczki, soczysta zieleń w dziesiątkach odcieni. Cóż, wymieniłem właśnie tylko dwa z licznych powodów dla których wiosna jest moją ulubioną porą roku (kolejne są na zdjęciach powyżej i poniżej).




Po drodze kwitnące krzaki, to już chyba tarnina







Tak w ogóle to jechałem do Mszczonowa oddać książkę, której termin zwrotu mi właśnie mijał, bo mi się zapodziała... jak byłem tu tydzień wcześniej, to nie mogłem sprawdzić książek na koncie, bo system biblioteczny online nie działał, no i nie doliczyłem się jednej książki. Co prawda w długi weekend majowy biblioteka jest nieczynna, ale mają tutaj takie ustrojstwo ja wrzutnia książek... nie jest to może zaawansowane technicznie urządzenie jak w Grodzisku, tylko zwykła metalowa skrzynia z półeczką do wrzucania książek, ale przynajmniej jest pewność że będzie działać (w Grodzisku bywa nieczynna, rzadko bo rzadko, ale jednak).

Dzięki tej zapomnianej książce wykręciłem więcej kilometrów, bo tak to bym przejechał może z połowę tego, bo pewnie bym utknął nad Pisią na jeszcze dłużej, no może przemieścił kilkaset metrów w te lub we wte.



No tak, majówkę chyba można uznać za rozpoczętą.






  • dystans 17.15 km
  • 2.00 km terenu
  • czas 01:03
  • średnio 16.33 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Grodzisk i okolice

Piątek, 29 kwietnia 2022 · dodano: 01.05.2022 | Komentarze 4

I tak trzeba było wpaść do grodziskiej biblioteki oddać książki i wypożyczyć nowe, to razem ją odwiedziliśmy.



Na mapie zobaczyłem zaznaczony "mini mural", okazało się że jest to pomalowana skrzynka elektryczna. Przy dworcu, więc z motywem pociągu. Jakoś tak znajomo mi wyglądała, ale o tym przy następnej fotce.



Druga pomalowana skrzynka elektryczna jest pod biblioteką i dlatego jest na niej książka. Tę zauważyłem jeszcze w zeszłym roku (fotki w tym wpisie, choć o ile pamiętam, to  już nieco wcześniej ją chyba spostrzegłem, ale nie robiłem zdjęć). Tej nie ma na mapie. Ciekawe ile jeszcze takich skrzynek zostało pomalowanych, bo możliwe że więcej. Tak czy inaczej, tak ozdobione skrzynki prezentują się ładnie.



Po drodze jeszcze taki mural minęliśmy. Jakbyśmy mieli czas, to może byśmy jeszcze podskoczyli do ptasiego muralu, ale zasiedzieliśmy się w bibliotece.



Poza tym małe keszowanie, ognisko dla dzieciaków z edukacji domowej (i ich rodziców) w Opypach pod Grodziskiem - w sumie główny powód żeby w tym kierunku ruszyć. Ale z tego już nie ma zdjęć, bo nie miałem głowy do ich robienia.


  • dystans 15.25 km
  • 8.50 km terenu
  • czas 01:07
  • średnio 13.66 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Na ognisko

Środa, 27 kwietnia 2022 · dodano: 30.04.2022 | Komentarze 8

Na ognisko wybieraliśmy się jakoś od dwóch tygodni, ale albo to, albo tamto, albo pogoda nie bardzo... weekendy odpadały z definicji, bo było ryzyko że jakieś towarzystwo się tu zainstaluje, a w majówkę to już na 100%. Udało się jednak wybrać jeszcze przed majówką.

Pogoda taka w sam raz - ciepło, ale nie za bardzo, tak więc człowiek nie marzł, ale też z przyjemnością się siedziało przy ognisku... latem tak dobrze nie ma, bo nawet jak nie ma upałów, to w dzień za ciepło na ognisko, tyle co szybko upiec kiełbaskę i to na długiiim kiju, coby się nie ugotować, a potem to nawet nie ma sensu podtrzymywać ognia.

A najważniejsze, że nie padało (choć prognozy co i raz straszyły jakimiś przelotnymi opadami).



Kluska z ukulele. Zachorowała na ten instrument po ostatnim festiwalu, gdy się napatrzyła osoby grające na ukulele, tak więc musieliśmy jej kupić (na razie takie z dolnej półki, akurat do nauki i żeby można było zabrać w teren nie bojąc się, że się je uszkodzi). Kluska już wcześniej trochę się przymierzała do gitary, ale szybko się zniechęciła, gdy natrafiła na ścianę i trudno było o dalsze postępy... ale dzięki temu, teraz miała już parę rzeczy przećwiczone, toteż jak wzięła ukulele do ręki, to po prostu z marszu zaczęła grać. A o to chodziło, żeby coś sobie zagrać i do tego zaśpiewać.

Generalnie ukulele jest łatwiejsze od gitary - ma mniej strun, chwyty są prostsze (jest sporo na jeden, czy dwa palce... a jak się doda łatwiejsze na trzy palce, to można już naprawdę sporo sobie zagrać). A poza tym ogólnie mniejsze i dla małych rączek jest dzięki temu dużo łatwiejsze. Kluska stwierdziła, że wreszcie znalazła instrument dla siebie.



Przerwa na czytanie w hamaku.



Kępy szczawiku zajęczego - świeże listki świetne na zagrychę do kanapki.




Fijoł




Wiosna pełną gębą i wszystko kwitnie, nawet grzybki... no one to bardziej owocują... no, owocnikują, czy coś tam.




A jak coś nie może kwitnąć, to się przynajmniej rozwija.




Powrót przez rozkwiecony i zieleniejący las






  • dystans 17.43 km
  • czas 00:59
  • średnio 17.73 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

po mieście

Wtorek, 26 kwietnia 2022 · dodano: 06.05.2022 | Komentarze 0



  • dystans 38.25 km
  • czas 02:06
  • średnio 18.21 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

na próbę

Poniedziałek, 25 kwietnia 2022 · dodano: 06.05.2022 | Komentarze 0



  • dystans 31.81 km
  • 3.10 km terenu
  • czas 01:57
  • średnio 16.31 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Na zbiórkę

Niedziela, 24 kwietnia 2022 · dodano: 28.04.2022 | Komentarze 7

Las Radziejewski z dywanami zawilców gajowych.





Liście grabu, z kwiatami/kotkami grabu  jest trudniej, bo w większości kwitną na wysokości i trzeba by do zdjęcia znaleźć jakąś kwitnącą gałązkę na niższym poziomie.




Czeremcha też już lada moment zacznie kwitnąć.



Straszny jaszczur



A tu mrówki spijające nektar. To nie była jedna, czy dwie mrówki, na tych drzewku było ich mnóstwo.






A tu Kluska gdzieś w krzakach, czyli fotka ze zbiórki.






  • dystans 33.53 km
  • 0.60 km terenu
  • czas 01:49
  • średnio 18.46 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rundka biblioteczna

Sobota, 23 kwietnia 2022 · dodano: 01.05.2022 | Komentarze 0



  • dystans 24.09 km
  • czas 01:29
  • średnio 16.24 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

po mieście

Piątek, 22 kwietnia 2022 · dodano: 30.04.2022 | Komentarze 0



  • dystans 38.17 km
  • czas 02:11
  • średnio 17.48 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

na próbę

Wtorek, 19 kwietnia 2022 · dodano: 28.04.2022 | Komentarze 0



  • dystans 34.18 km
  • 3.00 km terenu
  • czas 02:03
  • średnio 16.67 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Nad Pisią

Poniedziałek, 18 kwietnia 2022 · dodano: 26.04.2022 | Komentarze 3

Nad Pisią jak zwykle przyjemnie, zwłaszcza o tej porze roku.






Z kwitnących nowości, trafił się szczawik zajęczy.




A także szczyr.




Poza tym załapało się to i owo z kwiatków już wcześniej się pojawiających, np. śledziennica skrętolistna.



Czy zawilec żółty.