teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 108781.00 km z czego 15566.35 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 16.91 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009
Profile for meteor2017

Pocztówki zza miedzy

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2017

Dystans całkowity:529.62 km (w terenie 54.80 km; 10.35%)
Czas w ruchu:32:22
Średnia prędkość:16.36 km/h
Maksymalna prędkość:42.80 km/h
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:22.07 km i 1h 20m
Więcej statystyk
  • dystans 4.09 km
  • czas 00:16
  • średnio 15.34 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Po Klu na dworzec

Niedziela, 29 października 2017 · dodano: 05.12.2017 | Komentarze 0



  • dystans 4.33 km
  • czas 00:19
  • średnio 13.67 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Z Klu na dworzec

Piątek, 27 października 2017 · dodano: 05.12.2017 | Komentarze 0



  • dystans 47.85 km
  • czas 02:47
  • średnio 17.19 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

po mieście x6

Wtorek, 24 października 2017 · dodano: 19.11.2017 | Komentarze 3

Jak pada deszcz, to trzeba sobie radzić.



Zastanawiająca jest ta rura zainstalowana przy bagażniku... ciekawe do czego służy? Niestety nie trafiłem na właściciela i nie mogłem się zapytać.




A poza tym w przedszkolu Kluski przed świętem zmarłych była wycieczka na cmentarz. Tam i z powrotem, nie licząc kręcenia się po cmentarzu, to 3km a wycieczka była piesza. No tak, przedszkolaki bez problemu mogą przejść 3kmm a hakiem, a dorośli 100m nie dadzą rady... co ja mówię, kilkunastu nie potrafią i muszą zaparkować na chodniku pod drzwiami sklepu.

Klusce wycieczka bardzo się podobała i po powrocie do domu postanowiła nas zaprowadzić na cmentarz... też koniecznie pieszo (a więc nici z cyklogrobbingu) i nieco naokoło, żeby było jak z przedszkola.



Jako że znała drogę, to ona nas prowadziła.




Najpierw odwiedziliśmy kwaterę żołnierzy zmarłych od ran i chorówb w żyrardowskich szpitalach podczas wojny polsko-bolszewickiej.  Nie wiem jak teraz, ale kiedyś powszechnie był nazywany Grobem Nieznanego Żołnierza... no nie do końca nieznanego, ale za komuny tego głazu z informacjami co to za kwatera wtedy nie było, więc poniekąd nieznanego. Nie pamiętam czy były tablice z nazwiskami żołnierzy.





Potem odwiedziliśmy kwaterę żołnierzy z 1939.



Wycieczka przedszkolna odwiedziła jeszcze mogiłę żołnierzy Grupy AK Kampinos z bitwy pod Jaktorowem, ale my już skierowaliśmy się do wyjścia, po drodze odwiedzając grób dziadka Kluski. Klusce tak się podobało, że jeszcze połaziliśmy odwiedzając inne groby rodzinne w okolice.



Przy okazji zajrzeliśmy min. na grób nieznanego bojownika poległego podczas rewolucji 1905 roku (też nie tak znowu całkiem nieznanego, był to bowiem Stanisław Sławiński, 23-letni murarz z Pruszkowa, który zginął 10 września 1906 po dokonaniu ataku bombowego na posterunek żandarmerii).




A poza tym obejrzeliśmy jeszcze inne groby, Kluska kazała sobie czytać to i owo co tam jest napisane, no i tak nam minęła wizyta na cmentarzu.




  • dystans 4.06 km
  • czas 00:14
  • średnio 17.40 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Po Klu na dworzec

Niedziela, 22 października 2017 · dodano: 19.11.2017 | Komentarze 0



  • dystans 44.80 km
  • 5.00 km terenu
  • czas 02:40
  • średnio 16.80 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rundka po okolicy - CMK Północ, Jaktorów...

Sobota, 21 października 2017 · dodano: 17.11.2017 | Komentarze 6

Dzień krótki, jak się gdzieś dalej pojedzie to pozostaje potem rypanie po nocy... pogoda taka sobie, ale nie leje. No to taka sobie rundka po okolicy na rozprostowanie ramy.






Podjechałem na CMK Północ... a właściwie łącznicy CMK z linią na Poznań (ale nieukończoną). Kiedyś najciekawszym miejscem było skrzyżowanie dwóch niedokończonych gierkowskich inwestycji - CMK Północ i Olimpijki (autostrada Berlin - Moskwa pierwotnie planowanej na olimpiadę w 1980), piękna kolumnada betonowych podpór w polu.

Po śladzie Olimpijki została wybudowana autostrada A2 (ale po 40 latach nadal niedokończonej), zaś CMK Północ pozostała w takim stanie jak w latach 80. gdy budowa stanęła... chociaż gdyby CMK jako całość z południowym odcinkiem, to powstała w połowie.

Ciekawostką jest, że biegnie ona przy planowanym Centralnym Porcie Lotniczym, swoją drogą ciekawe jak się skończy ta historia, czy tak jak A2 i za 40 lat lotnisko i Kolej Dużych Prędkości będą prawie gotowe, czy może jak CMK Północ?

Póki co m można się wdrapać na gotowy nasyp i rzucić okiem w dół z wiaduktu.



Można też skosztować rosnących tam... hmmm, dziwne to jeżyny, ni to jeżyny, ni to maliny, ni to nie wiadomo co.



Ślimaczki




Przy jednym z przepustów bobry zbudowały tamę.



A to kolejny wiadukt, a właściwe jego przyczółki.




Ślimaków też tu dużo.




O i wiadukt nad wiedenką.



Jaktorów.



O miejscowych ddrk-ach lepiej w ogóle nie mówić, bo cisną się słowa niecenzuralne. Były budowane lub oznaczane po kawałeczku i co kawałeczek to gorzej. Oczywiście w większości kostka, miejscami wąsko na ciągu pieszo-rowerowym itp.



Kiedyś był przyjemny skrót przez skwerek, teraz zlikwidowali zjazd i trzeba jechać nieco naokoło przy wiadukcie pokonując dodatkowe różnice wysokości.



No dobra, dla rowerzysty to dwa machnięcia pedałami, dla pieszych nieco dłuższe obejście... na domiar złego skwerek przecięli rowem, a przejście po rurze jest o tyle niebezpieczne, że łatwo się poślizgnąć.



Ostatni, krótciutki odcinek jest nawet asfaltowy (zakończenie klasyczne), ale po drodze skrzyżowanie i przejazd z przyciskami... albo przyciski zepsute, albo nie reagują na dłoń w rękawiczce, więc przejechałem na czerwonym. W ogóle w tym miejscu zielone światło wzbudzane przyciskami nie ma najmniejszego sensu, tylko utrudnienie dla pieszych i rowerzystów, tyle co ktoś na tym zarobił.



Zajrzałem na cmentarz - mogiła nieznanego żołnierza z 1939 roku. Nagrobek niedawno wymieniony na nowy.



Pomnik, tablice w rogu cmentarza.




I pora wracać, bo niedługo się ściemnia... pojechałem nieco skrótami sprawdzić drogi, niestety jeden odcinek mocno błotnisty i wertepiasty wyklucza sens reszty skrótu. Hmmm, dokąd ja tymi skrótami dojechałem?

Kategoria mazowieckie


  • dystans 4.03 km
  • czas 00:15
  • średnio 16.12 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Z Klu na dworzec

Piątek, 20 października 2017 · dodano: 19.11.2017 | Komentarze 0



  • dystans 84.49 km
  • czas 05:10
  • średnio 16.35 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

po mieście x8

Piątek, 20 października 2017 · dodano: 14.11.2017 | Komentarze 4

Trochę winobluszczu z okazji jesieni











Ale to i owo jeszcze zielone jest




  • dystans 4.38 km
  • czas 00:22
  • średnio 11.95 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Z Klu do parku 3

Czwartek, 19 października 2017 · dodano: 13.11.2017 | Komentarze 0

Włóczenia się po parku dzień trzeci







  • dystans 3.94 km
  • czas 00:20
  • średnio 11.82 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Z Klu do parku 2

Środa, 18 października 2017 · dodano: 12.11.2017 | Komentarze 0

Trzeba się najeść, bo dziś znów po przedszkolu do parku











  • dystans 4.20 km
  • czas 00:20
  • średnio 12.60 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Z Klu do parku 1

Wtorek, 17 października 2017 · dodano: 11.11.2017 | Komentarze 0

Trzeba się najeść, żeby mieć potem siłę biegać



A dziś korzystając z ładnej, jesiennej pogody biegamy po parku. Nie myślcie sobie, ja też musiałem biegać.









A to nowość - Klu już potrafi sama przejść te drabinki.