teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Sierpień11 - 9
- 2026, Lipiec19 - 13
- 2026, Czerwiec17 - 8
- 2026, Maj15 - 11
- 2026, Kwiecień18 - 18
- 2026, Marzec25 - 25
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 10.78 km
- 1.00 km terenu
- czas 00:51
- średnio 12.68 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Kolejna wizyta w wiosce na pustyni
Wtorek, 10 marca 2020 · dodano: 16.03.2020 | Komentarze 0
Tym razem do naszej wioski na wydmach. Dziś idziemy przez wydmy, znaczy... przez góry oczywiście!- Ścieżka zatarasowana drzewem, ostrożnie, to może być zasadzka!
Po pokonaniu przeszkody idziemy dalej.
Spotykamy sporo cytrynków.
- Pomocy, nie mogę podejść!
Konna przejażdżka w okolicach wioski (kijki robią za konie).
Budowa systemu tuneli.
Wioskowy totem
Kluska zagoniła mnie do zrobienia mini toru przeszkód - skakanie i przechodzenie pod sznurkiem.
- dystans 10.37 km
- 0.30 km terenu
- czas 00:45
- średnio 13.83 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Wioska indiańska na pustyni
Poniedziałek, 9 marca 2020 · dodano: 11.03.2020 | Komentarze 0
Jedziemy na wydmy międzyborowskie - z łukiem, strzałami, dzidą i ujeżdżonym mustangiem.Roboty ziemne w wiosce
Nasza sosenka, obserwujemy jak sobie rośnie
Wi Jolly Jumperze!
Polowanie na bizona.
Mały Indianin napiął wielki łuk,
Jak on mógł?
Jak on mógł?
Napiąć taki wielki łuk...
Szalony Pączek na Jolly Jumperze przy naszym totemie
Wódz w wiosce pozuje do zdjęcia
Na plantacji "bawełny"
O, żelazny koń!
Zbiór "bawełny"
Takie tam trawy
A to maleństwo znalazła Kluska
O, biedronka
Jeszcze jakaś pszczoła przyleciała... lub coś pszczołópodobnego
Pod wieczór zajrzeliśmy jeszcze do biblioteki, pokazując ją znajomym którzy od niedawna mieszkają w Żyrardowie. Dzieciaki były zachwycone krzesełkami-zwierzakami i ustawiły je wszystkie w rządku.
- dystans 17.17 km
- 1.50 km terenu
- czas 01:08
- średnio 15.15 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Nasza mała wioska indiańska
Sobota, 7 marca 2020 · dodano: 09.03.2020 | Komentarze 0
Jedziemy do lasu i szałasu.Znaleźliśmy trochę piór... chyba jakiś drapieżnik złapał tu sobie śniadanie. Początkowo myślałem, że to czerwone na puchu to krew, ale okazało się, że to naturalne ubarwienie pióra. Właśnie dzięki temu podejrzewałem, że to pióra dzięcioła, w domu poguglałem i wygląda na to, że faktycznie tak jest.
Wielki wódz Szalony Pączek na dzikim, białym mustangu prezentuje włócznię z piórami dzięcioła.
A teraz wszyscy wsiadają na konie i w drogę!
Nasz totem.
A oto pierwszy znaleziony w tym roku kwitnący zawilec gajowy.
A to... jakaś kosmatka, cy cuś? Ma pączki, ale jeszcze nie kwitnie.
- dystans 24.47 km
- 9.50 km terenu
- czas 01:38
- średnio 14.98 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Kowbojskie szałasowanie
Czwartek, 5 marca 2020 · dodano: 08.03.2020 | Komentarze 0
Po drodze do lasu zatrzymaliśmy się na chwilę na placu zabaw, który czasem mijaliśmy, ale zwykle wracając i ścigając się ze zmrokiem lub deszczem i jakoś nie bardzo był czas się zatrzymać. Podjechać tu specjalnie też nie bardzo nam pasowało, bo jak jest cieplej, to nie opłaca się tak blisko jechać, a w sezonie grzewczym... no cóż, to jest przedmieście Żyrka z domkami, a tego typu rejony najlepiej przejechać szybko i zbyt głęboko nie oddychając.Dziś po drodze do lasu krótki stopik.
Las, wysiadka i dłuuuga do szałasu!
Kluska coś tam zaplata
A oto i dzieło.
Dziś w programie było ujeżdżanie mustangów, Ten już oswojony, czyli Lucky Kluska na Jolly Jumperze.
Na Jollym Jumperze przywoziliśmy broń do zbrojowni (to drzewo za Klu). Tutaj strzelba przywiązana do konia.
A tutaj trzy kolty.
Uwaga, biegnąca Kluska.
Statua Wolności
Krecik, huby i kupy... podejrzewamy że dzików, które ryły w okolicy (ale na pewno nie wiemy, bo się nie znamy).
- dystans 16.91 km
- 2.00 km terenu
- czas 01:12
- średnio 14.09 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Pisia Town
Środa, 4 marca 2020 · dodano: 04.03.2020 | Komentarze 4
Pierwsze kwiatki nad Pisią znaleźliśmy 2,5 tygodnia temu (link), od tej pory niewiele się zmieniło, ale jednak jest ich trochę więcej.Na przykład złoć żółta - wtedy udało się znaleźć ledwie jedną sztukę, dziś już bez problemu namierzyliśmy kilka.
Podobnie śledziennica skrętolistna, wtedy ledwie rozkwitały, teraz niektóre kwitną na całego, no i kwitnących jest już dużo więcej,.
Czosnek niedźwiedzi kiełkuje
Pokrzywa w sosie czosnkowym, albo czosnek w sosie pokrzywowym.
Kluska na błotnistej wyspie (na Pisi Gągolinie rzecz jasna).
Wejście na wyspę po zwalonym drzewie. Jak Klu postanowiła drugi raz pójść na wyspę, to zostawiłem ją z lavinką, bo stwierdziłem że nie mogę na to patrzeć, bo wiem jak się to skończy. No i miałem rację, Klu wpadła do Pisi.
Trzeba było przebrać Klu, jednak okazało się, że zabrakło nam ubrań (nie wozimy ze sobą zapasowych butów, ani kurtki i polaru)... żal nam było dnia, więc lavinka pojechała do domu po zapasowe, a ja zostałem z Klu. Klusce nawet się podobało, zawsze to przygoda. No i motto (a właściwie dwa):
1. Nie miał dzieciństwa kto nigdy nie wpadł do rzeczki*.
2. Co nas nie zabije, to nas wzmocni.
*) - no, jeziorko czy inny kanałek też zaliczają
Trochę jednak byliśmy unieruchomieni ze względu na brak butów, toteż zainstalowaliśmy się na dobre w naszym Pisia Town. Oto Kluska w Saloonie przygotowuje karteczki-szyldy do różnych miejsc w miasteczku.
To na lewo, gdzie suszą się gacie, to miejscowy hotel.
Zbrojownia, dla każdego coś się znajdzie.
Po uzupełnieniu garderoby na mostku. Niestety tutaj jeździł ciężki sprzęt i obawiamy się że przymierzają się do budowy nowego mostku (pewnie większego, betonowego), bo obok brzeg Pisi zryty, parę kęp drzewek wyrwanych z korzeniami, sąsiednia polanka też rozjeżdżona (zostawionych śmieci nawet nie liczę)... trzeba się psychicznie przygotować, że kolejna urokliwa miejscówka pewnie zostanie zniszczona.
Kije wrzucane do wody
A jak utkną, trzeba je przepchnąć innym kijem.
Jaki fajny plac zabaw. A potem się dziwić że z wuefu też ma same szóstki. Za naszych czasów na takim drzewku siedziałoby stado dzieciaków, teraz jak jakiś dzieciak chce wejść, to zazwyczaj usłyszy "nie wchodź, bo spadniesz".
Sprzątając śmieci, znaleźliśmy fajny drut (dosyć miękki - cynowy?), Klusce się bardzo spodobał i go zagospodarowała.
Na koniec splecione drzewa
- dystans 47.28 km
- 1.00 km terenu
- czas 02:44
- średnio 17.30 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Myk do biblioteki
Sobota, 29 lutego 2020 · dodano: 02.03.2020 | Komentarze 1
Krokusy na skwerku... jak wiosna, to wiosna.Żurawie po drodze.
- Ej, nie jedz. Trzeba zachować ostrożność bo jakiś koleś się na nas lampi.
Kaczki:
- Co jak gdzie?
- Tam!
Tymczasem nagle z gospodarstwa po drugiej stronie drogi:
- Kukuryku!
Żurawie odpowiedziały tym swoim odgłosem, ale nie wiem jak dokonać transkrypcji. I przez chwilę sobie gadały z kogutem.
- dystans 5.00 km
- czas 00:20
- średnio 15.00 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Kowboje w Parku Procnera
Środa, 26 lutego 2020 · dodano: 01.03.2020 | Komentarze 2
Krótki wypad do Lasku Międzyborowskiego (jeszcze w Żyrardowie), zwanego obecnie Parkiem Procnera. Standardowa rundka po ścieżce zdrowia z wizytą na siłowni i przerwami na jedzenie.Wymyślamy nowe ćwiczenia, których nie narysowali na tablicach. Tutaj spadanie kontrolowane.
Klu dorwała się do aparatu.
Pan Marchewa.
Dłuższy postój przy stacji nr 7, tutaj rzucamy ringo, frisbee i gramy w badmintona.
Akcja ratowania ringo, które utknęło na gałęzi.
Idziemy do tajnej stacji nr 10 (nie uwzględnionej na mapce, zrobionej z resztek i ścinków). Bywa że jest to żyrafa, ale dzisiaj był to konik.
- Tata, masz sznurek?
- Mam, bo co?
- Bo będzie mi potrzebny.
Okazało się, że jest jej potrzebny do zrobienia uprzęży. Z drugiego kawałka zrobiliśmy strzemiona, a kocyk służy jako siodło. I tak oko kurier Pony Expressu rusza w niebezpieczną trasę:
- Wio Huraganie!
- Ihahaha!
- Uwaga, bandyci! Pif! Paf! Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!
Bandyci: Pif! Paf! Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!Pif! Paf!
- Skończyły się naboje, gdzie moja strzelba? Bach! Bach! Bach! Bach! Bach! Bach! Bach! Bach! Bach!
Bandyci: Bach! Bach! Bach! Bach! Bach! Bach! Bach! Bach! Bach! Bach! Bach!
- Mozart!
Bandyci: Aaaaaaaaaa!
- dystans 3.81 km
- czas 00:20
- średnio 11.43 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Ekopark i bliskie spotkanie z SOPem
Wtorek, 25 lutego 2020 · dodano: 29.02.2020 | Komentarze 5
Korzystając z wczesnego przedwiośnia, jedziemy z Klu do EkoParku.Było tak:
A dwa dni później tak:
Najwięcej czasu spędziliśmy na górce, rzucając z niej frisbee i ringo.
Przerwa na siłownię
Zabraliśmy też paletki, by pograć ping-ponga. Dzisiaj to była gra dla trzech graczy, trzecim graczem był wiatr. A ja dałem pokaz jak się gra w ping-ponga w jedną osobę.
Kotki brzozowe.
W pewnym momencie usłyszeliśmy że jakieś pojazdy jadą na sygnale. Ponieważ nie jeden, a kilka, to pomyśleliśmy że jakaś grubsza sprawa, może karambol na A2? A może jakiś większy pożar... rzut okiem w kierunku naszego mieszkania, ale na szczęście nie było stamtąd żadnego dymu. Mieliśmy na górce dobry punkt obserwacyjny, więc po jakimś czasie mogliśmy zobaczyć, że to tylko kolumna rządowa, no tak - kampania prezydencka. Rany, dobrze że b. premier nie mieszkała w pobliżu, bo byśmy mieli coś takiego regularnie.
Z EkoParku wracaliśmy za szkołą i przylegającymi do niej basenem i halą sportową. Tu przypadkiem władowaliśmy się w kocioł - policja, samochody SOPu i dużo innych zastawiających okoliczne chodniki i jeżdżące w te i we wte. Jechaliśmy bardzo ostrożnie przez to wszystko, zwłaszcza że SOP ma już ugruntowaną opinię, a po chwili okazało się że jest ona w pełni zasłużona, bo jakiś gówniarz* z SOPu wymusił na nas pierwszeństwo. *) - no serio, to jakiś szczyl był, który jak widać nawet po bocznych uliczkach nie umie jeździć, już w szkołach średnich ich rekrutują, czy co?
Na koniec, jak już się z tego wydostaliśmy,. to jeszcze widzieliśmy taką scenkę rodzajową - jakaś matka z dzieckiem chciała wejść na teren, bo wybrała się na basen, ale policjant jej nie wpuszczał. Dopiero jak jakaś wychodząca para wytłumaczyła, że zajęta jest tylko hala, a na basem jest wolny wstęp, dopiero ją wpuścił. Krótko mówiąc bajzel na kółkach.
- dystans 7.54 km
- czas 00:36
- średnio 12.57 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Po bibliotekac dookoła Żyrardowa
Poniedziałek, 24 lutego 2020 · dodano: 27.02.2020 | Komentarze 2
Dziś mała rundka po żyrardowskich bibliotekach, odwiedziliśmy wszystkie placówki biblioteki miejskiej. A Klu zrobiła sobie dzień mundurowy.Zaczynamy od filii nr 2 przy ul. Wittenberga.
Następnie wpadamy do centrali przy Mostowej, tu co prawda nie ma działu dziecięcego od kiedy oodział dla dzieci i młodzieży został przeniesiony do biblioteki fabrycznej, ale miałem jedną książkę do oddania, to przy okazji tu wpadliśmy.
Dłużej zabawiliśmy w bibliotece fabrycznej przy 1 Maja (adekwatny adres), która jest obecnie główną biblioteką dziecięcą.
Klu ma ostatnio fazę na Dziki Zachód.
Co można znaleźć w bibliotecznej toalecie? Planszę z motylami.
Lecimy dalej, filia nr 3 przy ul. Moniuszki.
I jeszcze filia nr 6 w centrum handlowym Stara Garbarnia.
Kółeczka zębate
- dystans 15.37 km
- czas 01:10
- średnio 13.17 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Z Klu na zbiórkę
Sobota, 22 lutego 2020 · dodano: 25.02.2020 | Komentarze 4
Dzisiaj była zbiórka harcersko-zuchowa całego hufca z okazji Dnia Myśli Braterskiej, czyli właściwie urodzin założyciela Roberta Baden-Powella*, a co ciekawe także jego żony Olave, która miała urodziny tego samego dnia, no i też w skauting była zamieszana.Zbiórka miała być na Jordanku... tam była poprzednia zbiórka, no i tam jest harcówka. Pojechaliśmy na Jordanek, gdzie wpadliśmy jeszcze na dwójkę zuchów z rodzicami, ale poza tym tak trochę pustawo (zwłaszcza że byliśmy na styk, a nie wcześniej). Dopiero po sprawdzeniu wiadomości jedna z mam się jorgnęła, że to nie na tym Jordanku, tylko tym drugim za torami. No to szybki przeskok i dotarliśmy z małym obsuwem, ale w kwadransie akademickim się zmieściliśmy i to z pięciominutowym zapasem.
Ojejku, bo napisaliby normalnie jak dla lokalsów, że za torami, albo na Osadzie**, a nie że przy Reymonta... skąd niby mam wiedzieć, że ulica Jaktorowska od połowy nazywa się inaczej? W sumie niby logiczne, więc może nawet uda mi się zapamiętać, bo Jaktorowska prowadzi w kierunku Jaktorowa, a Reymonta w kierunku Skierniewic, jasne prawda? Nie? No bo za Skierniewicami się jedzie na Maków, za Makowem dalej prosto, i zaraz za Świętymi Laskami trzeba skręcić w lewo, przejazd przez tory i są Lipce Reymontowskie.
*) Baden-Baden Powell-Powell, jak ktoś kiedyś napisał w Rezerwacie Utopia, niewykluczone nawet że jakiś huann
**) skrót od osada Młyńska, bo lavinka jako słoik z Warszawy mówi Osada na zabytkowy kompleks osady fabrycznej i nigdy nie wiem o co jej chodzi...
-Harcerze... i wy zuchy. Dziś mamy zaszczyt świętować Dzień Myśli Braterskiej w dniu urodzin założyciela skautingu Roberta Baden-Powella...A gdzie Kluska?
- Jestem, jestem!
- Znowu się spóźniasz?
- Sie mi bo... zgubiło "S" na koszulce.
Podział na grupy do gry harcerskiej, a my w długą i powrót po Klu 3 godziny później.
Dwa zdjęcia pożyczyłem z fanpage'a hufca.





