teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Marzec24 - 23
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 3.75 km
- czas 00:15
- średnio 15.00 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Kluska and the Numbers
Piątek, 5 czerwca 2015 · dodano: 05.06.2015 | Komentarze 2
Do parku... najpierw trochę karmienia gołębi.A potem na plac zabaw... tutaj słowo wyjaśnienia, jedną z ulubionych kreskówek Kluski jest Lola and the Numbers (zwiastun). W ogóle od dawna bardzo lubi cyferki - każe nam je wypisywać, nazywać, kolejno wbija z klawiatury (gdy jej włączymy edytor tekstu), ma też apkę-grę gdzie wyświetla się losowo czterocyfrowy numer telefonu do chłopca i musi go z wirtualnej klawiatury wbić.... jak się uda to telefon dzwoni.
Dziś podczas rysowania kredą na tablicy, Kluska zaczęła rysować po ziemi, więc coś mi strzeliło do łba żeby wypisać tam liczby... i się zaczęło.
Kluska zaczęła po tym skakać, a ja mówiłem na jaką cyferkę skoczyła... początkowo trochę losowo skakała, ale potem po kolei (nie narysowałem cyferek by łatwo po nich skakać, szczególnie przeskok z 5 na 6 był trudny - Kluska gdy opanowała kolejność wykonywała go 2-3 skokami). Później mówienie nie wystarczało, musiałem cyferki jeszcze zapisywać na tablicy (i tak 16 razy po kolei) i jeszcze po każdej serii wybierała mi kolor kredy, którym mam teraz rysować.
Z drugiej strony już byłem mądrzejszy i wyrysowałem cyferki po kolei, by łatwo było przeskakiwać między nimi.
Później Kluska się trochę tym znudziła, więc zmiana... teraz pokazywała po kolei cyferki i po każdej skakała. W następnej serii po każdej cyferce łapała mnie za ręce i skakała dookoła mnie. A potem kazała mi stanąć dalej i w następnej serii biegła do mnie i dopiero skakała dookoła mnie. Ufff...
A w domu... Kluska uczy się niemieckiego z małego słowniczka okopowego.
Ach, no i kielonki turystyczne... dziadzia wariag się pewnie ucieszy :-) kiedyś wynoraliśmy zestaw aluminiowych kielonków, Kluska się nimi bawiła i pogubiły się. Wczoraj zdekompletowane znaleźliśmy w szafce i dziś spod zabawek wyszukaliśmy te brakujące i skompletowaliśmy. A na fotce zabawa w wannie - Kluska polewa ze słonio-konewki.
- dystans 20.66 km
- 9.50 km terenu
- czas 01:28
- średnio 14.09 km/h
- rekord 31.00 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Testowanie nowego ustrojstwa jeżdżącego Kluski
Czwartek, 4 czerwca 2015 · dodano: 04.06.2015 | Komentarze 1
lavinka jakiś czas temu zakupiła nowe ustrojstwo do wożenia Kluski... ale jakoś do tej pory się nie zabraliśmy za przetestowanie, najpierw leżał nieskręcony, potem lavinka zmontowała ale zostało jeszcze koło do przykręcenia, ale wczoraj dokończyliśmy montażu i dziś mogliśmy sprawdzić jak się jeździ.A tak to wygląda z mojej perspektywy
Irys! Irysy są do jedzenia, prawda?
Tradycyjna przerwa kawowa w lesie... mama masz
Gul gul gul siooorb!
Trzeba zagryźć herbatniczkiem
Dolewka!
No to pora spalić te kalorie
Kluska w jagodach
Prace drogowe
Przerwa na karotkę
Pora wracać
- dystans 13.80 km
- czas 00:44
- średnio 18.82 km/h
- rekord 25.60 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Do Wiskitek po FTFa
Wtorek, 2 czerwca 2015 · dodano: 04.06.2015 | Komentarze 4
Ostatnio Dombie założył w Wiskitkach quiz związany z I wojną światową... wczoraj nie miałem czasu się nim zająć, ale dzisiaj rano przy kawie coś tam popatrzyłem, coś tam zaczęło mi świtać, sprawdziłem jakieś wstępne hipotezy. W Opensprawdzaczu* było wtedy 10 prób i 0 trafień. Jednak dopiero popołudniu maiłem czas zająć się tym na poważnie (na liczniku 18 prób i 1 trafienie... oj niedobrze) i szybko złapałem właściwy trop i już za pierwszą próbą uzyskałem trafienie w Opensprawdzaczu. Aż się sam zdziwiłem :-)Nie mamy co prawda ciśnienia na FTFy, nic na siłę, ale jak się trafi okazja to czemu nie spróbować... a że ktoś w ostatnich godzinach rozwiązał ten quiz (to jedno trafienie, co pojawiło się od rana - obstawialismy Werronę), liczyła się dosłownie każda minuta. Akurat babcia usypiała Kluskę, no to zimne picie do bidonu, rower za drzwi, lavinkę pod pachę i myk do Wiskitek. Dojeżdżamy, odpalami GiePSa, zaczynamy się namierzać, a tu jakiś samochód podjeżdża i zwalnia... ja rzuciłem pół żartem że trzeba szybko szukać, bo Werrona przyjechała. I faktycznie wykrakałem, bo po chwili rudowłosa postać biegła w naszym kierunku. Okazało się, że oprócz kordów ma też podpowiedź (była w quizie, ale my nie mieliśmy już czasu jej szukać)... Dopadła nas zanim znaleźliśmy skrzynkę i dalej szukaliśmy we trójkę. Trochę się jeszcze naszukaliśmy, ale koniec końców to ja znalazłem kesza i to nam przypadł FTF, a Werrona musiała się zadowolić nienumerowanym certyfikatem, bo w końcu grupowo znaleźliśmy i nie wypadało brać certyfikatu dla drugiego znalazcy. A potem dobrą godzinę jeszcze plotkowaliśmy na tematy różne.
*) Opensprawdzacz - skrypt na stronie Opencaching, umożliwiający sprawdzenie współrzędnych skrzynki, które sąrozwiązaniem zagadki. Autor zagadki je udostępnia przez Opensprawdzacza, a rozwiązujący mogą wpisywać to co im wyszło, by sprawdzić czy poprawnie rozwiązali (skrypt informuje czy wpisane współrzędne są poprawne czy nie, ma też licznik dokonywanych prób, oraz ile prób było poprawnych).
Certyfikat FTF
Wymiana skrzynek mobilnych
Cmentarz z I wojny w Wiskitkach... o, tablice naprawili, bo ostatnio napis już zupełnie zniknął.
- dystans 3.30 km
- czas 00:14
- średnio 14.14 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Ale upał (z Klu do parku)
Poniedziałek, 1 czerwca 2015 · dodano: 03.06.2015 | Komentarze 1
Maj był fajny, nie za gorący... ale z początkiem czerwca zrobiło się za gorąco. To do parku, bo tam jest cień.Namaluję plan działania
Urrraaaa!!!
- dystans 2.97 km
- czas 00:12
- średnio 14.85 km/h
- rekord 24.50 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
po mieście
Poniedziałek, 1 czerwca 2015 · dodano: 03.06.2015 | Komentarze 0
Przeplatka atalia (Melitaea athalia)Przeplatka atalia na krwawnicy (rózgowatej, albo pospolitej).
Nie od razu zorientowałem się, że na tej samej roślince poniżej siedzi drugi motylek
Oto on
Filmik z tymi motylkami:
A to ponownie ten ze szczytu roślinki, tylko przeleciał już gdzie indziej.
film
- dystans 91.45 km
- 18.80 km terenu
- czas 05:54
- średnio 15.50 km/h
- rekord 38.90 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Do Skierniewic z okazji setnej rocznicy chlorowania
Niedziela, 31 maja 2015 · dodano: 02.06.2015 | Komentarze 8
Co prawda chlorowanie było bardziej na północ... ale co tam, odwiedziliśmy miejsca z czasów wojny pozycyjnej nad Rawką (bo nad Bzurę nie dotarliśmy)Najpierw zaczęliśmy od spaceru po bocznicach do skrzynki bocznicowej.
Na miejscu okazało się że jakieś przecinki były... chyba przy okazji kładzenia kabla wzdłuż eSeŁki (sam z tego powodu jesienią ewakuowałem jedną ze skrzynek na jakiś czas). Okazało się, że miejscówka nieco się zdewaluowała - ze stosu podkładów zostały tylko dwa , ale skrzynka była! Podjęliśmy decyzję o przeniesieniu skrzynki nieco dalej w krzaki, gdzie leżał podwójny podkład, trochę było dźwigania by doprowadzić miejsce do stanu choć trochę zbliżonego do starej miejscówk, czyli przytargałem trochę podkładów i zrzuciłem... wyszła nam fajna ławeczka, na której zrobiliśmy sobie rozwałkę.
Eeee? Może wariag wie co to za trunek?
Wizyta w parku
Chcieliśmy jeszcze zajrzeć do garnizonu - okazało się że spora część została ogrodzona i nie dało się wjechać. trzeba sprawdzić czy uda się od strony uczelni, a jak nie to pozostaje skok przez płot i uważanie na kamery i ochronę. W każdym razie źle to wrózy skrzynkom na tym terenie, bo albo jest niedostępny, albo trudno dostępny. Pytanie co z budynkami, zwłaszcza carskimi? Mam pewne obawy co do nich, bo nie są wpisane do rejestru zabytków, a nawet jeśli przejdą remont, to pewnie znikną napisy z cegieł, a może nawet to otynkują... pożyjemy zobaczymy.
Zajrzeliśmy na Strzelbę, zobaczyć dzieło Łukasza... czyli nagrobek z 1914, którym się zajął w zeszłym roku (relacja)
A potem na drugą stronę Rawki i wzdłuż niej... odwiedziliśmy jeszcze trzy cmentarze z I wojny (i skrzynki)
Nad jedną z nich kwitnie czeremcha... to zdecydowanie kwiatek tej wiosny.
Kategoria łódzkie
- dystans 78.42 km
- 6.00 km terenu
- czas 04:30
- średnio 17.43 km/h
- rekord 40.70 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Z wiatrem na Modlin
Sobota, 30 maja 2015 · dodano: 01.06.2015 | Komentarze 2
Ruszyliśmy z kopyta... znaczy z opony skoroświt koło dziewiątej. I polecieliśmy z wiatrem, po drodze w Błoniu zgarnęliśmy skrzynkę mobilną, a potem w Kampinosie postój w miejscu gdzie była kręcona ta scena z filmu "Nic Śmiesznego". Z tej okazji jest skrzynka, ale ja bym raczej założył w windzie w Łodzi (fragment 1, fragment 2, fragment 3). No ale wracając do miejsca, to na skraju lasu jest czeremcha, czereśnia, kokoryczka...A kawałek dalej łany firletki poszarpanej
Przejeżdżamy ostem przez Wisłę.
I cmentarz Twierdzy Modlin - żeby było klimatycznie ogrodzony drutem kolczastym... skoro był las krzyży, to pora na jakiś cyklogrobbing. Na pierwszej fotce krypta pułkownika Edwarda Malewiicza, od 1918 dowódcy Twierdzy Modlin (a w 1920 przez jakiś czas dowódca Twierdzy Brześć).
Ta część to cmentarz żołnierzy niemieckich z II wojny. Podobnie urządzony jest cmentarz w Mławce, gdzie byliśmy w zesżłym roku... identyczne tablice (choć nieo inaczej poustawiane), identyczne grupy trzech krzyży... bardzo mi się podobają, są bardzo fotogeniczne.
Być w Modlinie i nie połazić po tunelach, to jak być w Paryżu i nie widzieć Krzywej Wieży w Pizie... jak by powiedział Profesorek Nerwosolek.
Kto zostawił czajnik?
Jako że wyjście jest w jednym miejscu dosyć ciasne, najpierw się przecisnęła lavinka, potem podałem jej biodrówkę i moją sakiewkę, po czym tak obładowana, ale to nie koniec wspinaczki by wyjść z dziury... wyszła więc tak obładowana.
Jedziemy na obwód zewnętrzny, przejeżdżamy przez jedną z bram i... spotykamy geokeszera daroo88 z Rawy Mazowieckiej. Pogadaliśmy, znaleźliśmy skrzynkę i dalej w drogę.
Jedziemy dalej między murem Carnota, a wałem, czasem przechodząc przez inne budowle w tej strefie.
Jedno z przejść pod wałem zlokalizowane między jedną a drugą bramą przez wał. Niestety większość z nich tak jest zamurowana i nie da się przez nie dostać za wał.
A to kolejna brama.
Jedziemy dalej, ścieżka coraz węższa i bardziej zakrzaczona... tutaj byłby świetny szlak rowerowy, kiedyś przeszliśmy większość obwodu zewnętrznego, jak byliśmy piechtą w Modlinie, bo pokonanie tej trasy rowerem byłoby dosyć uciążliwe. W miarę sensownie jest w pobliżu bram, ale przez nieliczne da się przejść, większość bram i przejść jest zamurowana lub zamknięta. W paru miejscach da się też przedostać na zewnątrz bo mur jest zniszczony... mamy nawet waypointy tych miejsc, chyba pora je odszukać :-)
A to kolejne przejście, niestety z drugiej strony zamknięte... ale rowerów i tak byśmy tędy nie przerzucili. Ale my tu tylko po skrzynkę i wracamy do ostatniej bramy.
Jedna z prochowni
Spychy modlińskie... w sam raz na blok koparkowy
Wentylator jednego z budynków ukrytych w wale.
Kolejna brama - z jednej strony zamurowana, a z drugiej zamknięta.... to znaczy kiedyś była zamknięta, bo już jest otwarta.
Pomnik Obrońcow Modlina (1939)
I jeszcze jeden pobliski pomnik, tym razem niezidentyfikowany
Cofnęliśmy się kawałek, bo zauważyliśmy że stoi tam trochę żelastwa, którego tu kiedyś nie było... Teren jest ogrodzony, a że było już dosyć późno to był zamknięty. Obok w tym samym budynku co CIT, jest muzeum kampanii wrześniowej i twierdzy Modlin... też nowa sprawa.
I jeszcze jedna ciekawostka - to z prawej to stacja wypożyczalni rowerów... dzwonisz tym domofonem, zamawiasz, a oni najdalej za 20 minut podstawiają rowery (mogą być z fotelikiem dziecięcym). Stacje są w Nowym Dworze, przy lotnisku, przy PKP Modlin i dwie w twierdzy (mapka),a tutaj fotka z instrukcją obsługi, więcej informacji na www.rowery.nowydwormaz.pl
Obok tablica informacyjna Mazowsze na filmowo i info jakie filmy tu kręcono... niestety już zniszczona, a to Polska właśnie. Fotka z powiększeniem , zobacz też www.mazowszenafilmowo.pl
A skoro już przy różnych takich, to tablice z mapą twierdzy wymieniono na nowe... nowa mapa jest efekciarska, ale niestety mneij czytelna niż stara foto
Z innych ciekawostek, dla dzieci jest szlak Baśki Murmańskiej... Klusce miś się spodobał już na zdjęciach i przyniosła do komputera swojego białego misia.www.baskamurmanska.pl
Eee...?
Stacja gołębi pocztowych już odbudowana, ale jeszcze nie urządzona.
Powrót... na stację dotarliśmy sporo wcześniej przed pociągiem. W zasadzie z Modlina do Warszawy są teraz dwa typy pociągów - Lotniskowe na Okęcie (zwykle Elfy) i jadą przez Wschodnią i Zachodnią, albo z trasy z Działdowa czy Ciechanowa (piętruse, albo zwykłe stare składy) jadące przez Gdańską na peron 8 Warszawy Zachodniej (dawniej Warszawa Wola). Problem w tym, że szukając Modlin - Warszawa Zachodnia wyszukiwarka wynajduje tylko te pierwsze, bo Warszawa Zachodnia peron 8 nadal jest traktowana jako osobna stacja... co gorsza w obecnej wyszukiwarce przy nowym wyszukiwaniu trzeba wszystkie ustawienia wklepać od nowa i jest to dosyć upierdliwe. Efekt jest taki, że miałem bałagan w zrzutach ekranu i osobno pociągi lotniskowe, osobno na peron 8, a jeszcze do tego doliczymy pociągi do Żyrka osobno godziny z Zachodniej i Wschodnie (różne opcje przesiadki)...
Dobra, dojechaliśmy i niedawno odjechał pociąg lotniskowy... ten drugi wydawało mi się że też, bo one są tak ustawione, że kilka kilkanaście minut po lotniskowych odjeżdżają. lavinka poszła kupić bilety, a ja sprawdzam że w zasadzie ten drugi pociąg powinien odjechać gdy my dojeżdżaliśmy do stacji, a nie widzieliśmy go więc pewnie spóźniony. Jednak lavinka kupiła bilet ważny od 20:20 i przez Wschodnią... a gdy byliśmy na kładce jakoś przed 20-tą, zobaczyliśmy że wjeżdża piętrus jadący przez Gdańską. Szybka decyzja, wsiadamy, będziemy udawać głupa jakby co... w końcu pociąg opóźniony i przypadkiem na niego trafiliśmy.
Z drugiej strony słyszałem, że nawet przed zmianą Woli na peron 8, kiedy nie dało się kupić biletu na trasę z Żyrardowa przez Wolę i Gdański, akceptowano na tej trasie (nieoficjalnie chyba) bilety wystawione przez Wschodnią. Dochodzi jeszcze godzina... ale bilet jest ważny na wyjazd godzinę od podanej na bilecie godziny, żarutjemy że nie piszą czy godzinę przed czy po... 19:50 też się mieści w godzinie od 20:20. Tak czy inaczej konduktorka nawet nie mrugnęła sprawdzając bilety... a jakby co, bo byłaby szansa się dogadać, najgorzej to trafić na prywatnych kontrolerów (ale jadąc przez Wschodnią o to łątwiej).
Druga pomyłka, to że myślałem że mamy dosłownie kilka minut na przesiadkę, bo nasz jest o 20:37... a pociąg którym jedziemy jest spóźniony. Na Woli (ob. per. 8) sprawdziłem wyświetlacz czy ten do Skierniewic też nie ma aby opóźnienia, a tu piszą że jest 20:55... ki diabeł? Potem się zorientowałem, że sprawdziłęm odjazdy ze Wschodniej, a nie Zachodniej... uff, nie będziemy kiblować godziny.
I jeszcze jedno, koło stacji Warszawa Praga minęło nas Piendolino (nazwa zasłyszana od konduktora) z Gdańska. My wykręciliśmy na linię obwodową przez Gdańską, a tam się telepie nawet jeśli to nowoczesny piętrus.. No więc telepiemy się, zatrzymujemy na każdej stacji, jeszcze przejść z peronu 8 (a kawałek z niego na właściwą Zachodnią jest) na peron 3, siedzimy kilka już minut... a tu wjeżdża nasze Pędolino. Rozbawiło nas, że go wyprzedziliśmy w takich warunkach.
Kategoria mazowieckie
- dystans 6.01 km
- czas 00:27
- średnio 13.36 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Z plecackiem na dwozec
Piątek, 29 maja 2015 · dodano: 01.06.2015 | Komentarze 11
Kluska jechała dziś z babcią na weekend do Warszawy... z okazji Dnia Dziecka sporo się wszędzie działo, ale rodzice jako osoby aspołeczne unikają takich imprez jak ognia (za dużo ludzi, za dużo hałasu i w ogóle).Kluska sama spakowała plecak (jako że akurat oglądała film o szczurku, to do plecaczka zapakowała trzy pluszaki myszki), oraz przyniosła do założenia pancerne buty turystyczne. Zeszła z tym plecakiem i nie dała sobie odebrać przy wsiadaniu na rower, ale udało się jej założyć plecaczek z przodu, do tego obowiązkowo wafelek ryżowy do jednej ręki, jakiś żółty kwiatek do drugiej, a kwiat akacji zatknęliśmy za pasek.
W oczekiwaniu na pociąg.
Aha, wieści poweekendowe. Udało się wygrać ten plac zabaw Nivea, choć znów ostatniego dnia mieliśmy wrażenie że znowu jakieś oszukaństwa odchodziły i niektórym miejscowościom nagle wielkie ilości głosów przybywały. Ale tym razem w odróżnieniu od I tury mieliśmy dużą przewagą, w zapas żeby nie wypaść z 20-tki dochodził do 40 000 głosów, pod koniec miesiąca trochę traciliśmy, ale jesteśmy ostatecznie na 5 miejscu i mieliśmy jeszcze zapasu ok. 14 000 głosów.
No nic... grunt że się udało :-) Dziękujemy za wszystkie oddane na naszą lokalizację głosy.
.
- dystans 35.60 km
- 7.50 km terenu
- czas 02:00
- średnio 17.80 km/h
- rekord 33.90 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Cyklogrobbing pobliski
Czwartek, 28 maja 2015 · dodano: 31.05.2015 | Komentarze 19
Zaczynam jeszcze nie cmentarnie, ale krok wcześniej... szpitalnie. Dawny szpital w Guzowie, prawdopodobnie szpital cukrowni (założonej przez hr. Henryka Łubieńskiego w 1829 r.)... we wspomnieniach angielskiej pielęgniarki będącej w Radziwiłłowie i Żyrardowie w 1915, czytałem że ponoć Rosji obowiązywał bowiem przepis, że na każde 100 zatrudnionych osób, fabryka musi zapewnić jedno łóżko w szpitalu. Czy wariag wie coś na ten temat?Zahaczam o cmentarz... teraz gdy jest porośnięty trawą, kwiatkami i innymi chabaziami jest bardzo malowniczy, ale trzeba się spieszyć by focić krzyże wśród margerytek, bo zwykle jest koszony. Kiedyś była tutaj taka tabliczka (foto), ale obecnie w tym miejscu stoi głaz bez niczego i nie ma nawet żadnej informacji, że to cmentarz z I wojny.
Rzut okiem od drugiej strony... w głębi jest pałac, w którym też był szpital (na 60 łóżek), urządzony przez Michała Sobańskiego w 1914.

Kurjer Warszawski, 24 września 1914
Groszek... jakoś dużo zagonów groszku w tym roku wokół Guzowa.
Podjechałem jeszcze w drodze powrotnej do Miedniewic - mogiła na polu
- dystans 4.75 km
- czas 00:18
- średnio 15.83 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
W Jordanku bez dzieci
Środa, 27 maja 2015 · dodano: 28.05.2015 | Komentarze 6
Zaczynamy od przejazdu przez park, gdzie są żabki, rybki, krokodylki... eee, wróć! Żabki, kaczki i gołębie. I trzeba je nakarmić, ale najpierw nakarmić trzeba siebie.W Jordanku, gdzie w ciepły dzień jest zwykle sporo dzieci, dziś jest pusto... upał zelżał, skwaru ni ma. Potem jeden dziadek przywiózł (też na rowerze) wnusię w czapce, zimowej kurtce i... rękawiczkach! Pod koniec maja! Gd pojechali (byli krótko, bo zimno), przybyła jeszcze jedna dziewczynka, też w czapce i kurtce, ale bez rękawiczek. A Kluska tymczasem ubrana jak widać... ten fioletowy kapelutek znalazła ostatnio i miała dzień chodzenia w kapelutku (choć już trochę za mały).
Wio! Wio! No tata, zrób coś bo nie jedzie....
Patataj, patataj, patataj...
Pierwszy do barszczu oraz uszek
To pułkowy pusty brzuszek
Pączka do buzi, bułkę w dłoń
Do piekarni goń, goń goń
Zmęczyłeś się, masz żryj.
To tyle jeśli chodzi o Jordanek... w domu tymczasem koncert na cztery fajerki i pięć strun (jedna wzięła i pękła). Cymbałuje na gitarze... a czasem do tego śpiewa (brzmi to trochę jak późny Niemen). Czasami zagoni tatę do grania, a sama tańczy (i śpiewa) z mamą i babcią.
A teraz paluszkami pobrzdąkamy... nauczycielem jest Myszka Miki ( o tutaj jest filmik instruktażowy)
Dobra, teraz jeszcze zapisać to co skomponowałam





