teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Marzec24 - 23
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 43.37 km
- 13.20 km terenu
- czas 02:38
- średnio 16.47 km/h
- rekord 36.50 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Na Trakcie Kozackim
Czwartek, 15 czerwca 2017 · dodano: 21.06.2017 | Komentarze 5
W dzień zrobiło się dosyć gorąco... wyjechaliśmy późnym popołudniem i nadal było gorąco, ale w lesie jeszcze było znośnie, a na wieczór robiło się coraz chłodniej i przyjemniej.Najpierw do Puszczy Mariańskie - Jeziorko Łabędzie na razie jest wypełnione woda, choć przepływająca przez nie Sucha już wyschła.
Cmentarz z I wojny pod Smolarnią, ta tablica pojawiła się tu nagle któregoś roku... ponoć przypadkiem została przywieziona razem z głazami polnymi wykorzystanymi do stawiania krzyża we wsi.
Postanawiamy się przebić przez tzw. Trakt Kozacki... zaczyna się niewinnie.
Ten szlak miałem zaznaczony na jednej z map, na długo zanim jeszcze został wyznakowany... jego przebieg wydawał mi się dowcipem. Teraz jest wyznakowany, nie znam dokładnie jego przebiegu, ale na mapie Bolimowskiego Parku Krajobrazowego jest zaznaczony właśnie tak...
Szlak odbija z traktu przed "najciekawszym" odcinkiem i biegnie w las... o tam właśnie.
A na trakcie początkowo były tylko błotniste koleiny, ale potem zaczęły się pojawiać rozlewiska (podczas gdy większość dróg gruntowych jest teraz sucha jak pieprz).
Ale co się dziwić, skoro w lesie bagienka... czasem trzeba było przebijać się między rozlewiskiem, a bagienkiem.
O, to jeden z trudniejszych kawałków
Z lewej strony podmokła łąka
Z prawej zaś trzeba pokonać rów (na szczęście teraz tylko błotnisty z niewielką ilością wody) i dalej ścieżka krzakami.
ślady mikropotopu
Uff, to już końcówka... mam wrażenie że gdy ostatnio tu byłem, to wody było nieco więcej, bo pamiętam że więcej musiałem się lasem po boku przebijać.
A tak na marginesie, ponoć to Traktem Kozackim (albo obok niego) biegła kolejka konna, ułozona w czasie I wojny światowej. Biegła ona od linii kolejowej na północ traktem w okolice Miedniewic.Znalazłem jej zdjęcie w pewnym albumie (link do albumu) , transport kolejką ciężkiego działa.
A tak opisuje kolejkę Liddel, który przebywał w obozie Czerwonego krzyża przy linii kolejowej w rejonie Jesionki/Franciszkowa: Ranni przybywali niemal każdej godziny, ale w małych ilościach. Podróżowali w małych wagonach specjalnej kolejki, która zaczynała się zaraz za okopami i biegła tutaj. Zbudowana była z małych segmentów torów z podkładami, które łatwo się łączyło razem i kładło na polach. Wagony ciągnięte były przez dwa konie, po jednym z każdej strony.
Wieczorne widoczki
- dystans 126.06 km
- 3.50 km terenu
- czas 07:05
- średnio 17.80 km/h
- rekord 49.00 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Przedpilicze i Zapilicze
Środa, 14 czerwca 2017 · dodano: 20.06.2017 | Komentarze 5
Żyrardów - Mszczonów - Osuchów - Bobrowce - Wilków II - Błędów - Dańków - Mogielnica - Michałowice - Świdno - Osuchów - Przybyszew - Promna - Białobrzegi - Brzeska Wola - Stromiec - Podlesie Duże - Dobieszyn - Matyldzin - Dobieszyn >>> Warszawa Zachodnia >>> Żyrardówalbum ze zdjęciami
Na długi weekend pogoda zapowiadała się zmienna i niezbyt korzystna - a to deszcze, a to upał. Nie zdecydowaliśmy się więc na jakiś dłuższy wyjazd, za to dzień wcześniej skorzystaliśmy z idealnej pogody na rower - dzień dosyć chłodny, do tego silny wiatr W i/lub NW,, no to pojechaliśmy mniej więcej z wiatrem (choć odcinkami bocznym).
Pierwszy odcinek dobrze znany, więc rypiemy tylko z większym postojem w Osuchowie... Do Osuchowa zasadniczo pod górkę, a od Osuchowa w dół, jako że w Osuchowie jest najwyższy punkt Wysoczyzny Rawskiej.
Wilków II, ze względu na jakieś prace remontowo-ogrodnicze pod kościołem nie robimy postoju, tylko szybka fotka.
Tak, jesteśmy już w gminie Błędów
A tu już oficjalnie - Gmina Błędów i Wypaczeń
Komu jabolka?
Kościół - jest on na obnizającym się terenie, dlatego z boku mur jest wyższy niż od frontu (o tę kamienną część).
Drugi kościół w Błędowie
No i od Błędowa skończyło się rumakowanie, co się zjechało, to zaraz trzeba z powrotem podjechać. Poza tym wilgoć w powietrzu, coś co gdyby było 2-3 intensywniejsze, to można by od biedy nazwać słabą mżawką.
Dańków - kapliczka przy dworze, a w środku coś straszy (kapliczki, bo w dworze nie wiemy)
Kościół cmentarny w Mogielnicy
Skoro już byliśmy na cmentarzu, to pooglądaliśmy sobie nagrobki
Początkowo myślałem, że ta dolna tabliczka to też epitafium
Kościół parafialny w Mogielnicy i plebania
Tu była kolejka grójecka (odcinek z Grójca, do Nowego Miasta n. Pilica).
Kościół w Michałowicach... mogliśmy pojechać nieco krótszą trasą, ale chciałem o niego zahaczyć, bo wypatrzyłem na zdjęciach w jednej ze ścian jakiś pypeć. Jednak miałem spore wątpliwości czy to w ogóle pocisk.
Na miejscu okazało się, że jednak pocisk... a nawet trzy.
Ciekawe jest, że dwa z nich są wmurowane odwrotnie niż zazwyczaj - znaczy wystaje czubek, a nie tył. Jeden jest na tyle nisko, że można dokładnie go obejrzeć... zapalniki obydwu pocisków są takie same (taki sam jest też w kościele w Bartnikach). Wyglada na to, że jest to niemiecki zapalnik Gr Z 96/04 ( tutaj opis i zdjęcia), zgadzają się otworki i ich układ, rozmiar też - mi wyszło że średnica ok 5cm, a według tej strony ma 45mm.
Co do pocisku, to średnica tego co wystaje ma ok 10cm, biorąc pod uwagę że z jednej strony wystaje mniej, to będzie co najmniej 15cm (według ww. stronki, te zapalniki były stosowane w pociskach kalibru 15 i 21cm).
To były zapalniki stosowane w czasie I wojny światowej (nie wiem czy później też), więc obstawiałbym że pociski pochodzą z tego okresu. Na stronie parafii można przeczytać że Podczas działań wojennych w 1914 roku zostały uszkodzone freski na suficie i ścianach, wybito szyby w oknach, uszkodzono drzwi wejściowe . Więc niby zniszczenia nie były jakieś wielkie, ale po wojnie był remont... nie ma zaś wzmianek o zniszczeniach podczas II wojny, czy remontach po niej.
Drugi pocisk wmurowany już "normalnie" Stając na rowerze udało mi się zmierzyć że średnica wynosi ok. 7cm... a więc wygląda na 76-77mm
No i ten górny.
Nie mieliśmy zamiaru zatrzymywać się na cmentarzu, ale ta kaplica sprawiła że jednak... okazało się, że to kaplica grobowa, przy okazji też obejrzeliśmy i obfociliśmy inne stare nagrobki (ale fotki są w albumie)
Pałac w Świdnie
W jednym bajorku łabędzica z małymi, na drugim jakiś inny łabędź... może tatuś już nie mógł wytrzymać z czwórką bachorów. Ponieważ były nieme, to zrobiliśmy dubbing:
- Mamooo nogi mnie boląąąą!
- A mnie skrzydła!
- A mnie płetwy!
- A mnie dziób!
- A gdzie jest tata?
- Poleciał złowić coś na obiad.
- A co będzie na obiad?
- Małże.
- A ja chcę rybkę, kiedy będzie rybkaaa?
- Ja chcę żabkę!
- Mamo, a Franek się zesiusiał!
- Franiek, nie siusiaj do wody w której mieszka nasz obiad.
Kapliczka i konie w tle
Ubytki... będzie borowanie
A ta kapliczka z Osuchowa była już na blogu pocztówkowym
Nowy most w Osuchowie... to już nie to samo, stary był klimatyczny (ponoć zbudowany w latach 70. przez wojsko), jest to trochę most donikąd, bo tam tylko łąki i las. A tak wyglądał stary most (ten drugi, bo pierwszy w Górach)
W oddali widać już kościół w Przybyszewie
Przybyszew
Nagrobek generała Madalińskiego, który tu spoczywa
Mijamy zjazd na Białobrzegi i zahaczamy jeszcze o Promną
Taki pomnik na jego tyłach, pomnik wygląda na stary, tablica nowa (jej powiększenie po kliknięciu w zdjęcie)
Kapliczka po drodze.
Wracamy i jedziemy na drugą stronę Pilicy, czyli Zapilicze - teren na południe od rzeki (między Pilicą, a Radomką), przekazany w XIVw. przez Kazimierza Wielkiego, księciu mazowieckiemu Siemowitowi III (i od tej pory część Mazowsza). Przedpilicze, to oczywiście mój wymysł :-)
Jedziemy dawną drogą krajową do Białobrzegów, niby teraz jest S7 która omija miasto, ale tutaj też jest duży ruch. Początkowo jedzie się w porządku, bo są szerokie pasy serwisowe, ale potem znikają, zaczynają się zakręty, most i tak wjeżdzamy do miasta.
Tam stopik przy kociele - zaprojektowany w międzywojniu przez Stefana Szyllera, budowany w latach 1932-39, 53-58.
Na zdobieniach można min. znaleźć syrenki... to pewnie stąd, że syrenka jest w herbie Białobrzegów.
Na terenie kościelnym, nieoczekiwanie z boku stoi brama... podejrzewam że prowadziła do dawnego kościoła, którego już nie ma - modrzewiowy przeniesiono dopiero w1956 do Bardzic, więc pewnie tutaj sobie stał obok nowego, budującego się, a teraz tylko ta brama tak dziwnie z boku się ostała.
DDR-ka, do przejazdu przez Białobrzegi nawet przydatna, no ale oczywiście kostkowa, sporawe uskoki przy przejazdach, do tego raz po jednej, a raz po drugiej stronie... standard małych miast. Zresztą końcówkę trzeba było olać mimo zakazu jazdy rowerem, bo ruch już tutaj mniejszy, a uniknie się dwukrotnego przekraczania szosy na krótkim odcinku
Zaraz też powracają pasy awaryjne dawnej krajówki, przeznakowane na pasy rowerowe... to akurat dobry pomysł, bo zresztą i tak w ten sposób są użytkowane. Tyle że im dalej od miasta tym gorzej się tym jedzie, bo zalegający piach, łaty, dziury, a ruch coraz mniejszy. Tak więc na koniec i tak jechaliśmy normalnym pasem.
Po drodze krzyż, który według tradycji został postawiony dla upamiętnienia Powstania Styczniowego (o nim i o mogile przeczytać można tutaj)
A oto i mogiła powstańców styczniowych (ponoć dwóch) kawałek dalej na południe.
A ten krzyż... mam wrażenie że to jeden z krzyży postawionych przez Jana Bidzińskiego z Kałkowa (tudzież spod Kałkowa), pewnego dosyć ekscentrycznego pana, który taką sobie misję wymyslił. Jest ich bardzo dużo przy drogach w świętokrzyskim, jak i sąsiednich regionach, ale można je spotkac i w innych rejonach Polski. a pan rozwozi je ponoć rowerem. Zwykle to są dwa takie stojące obok siebie krzyże, czasem między nimi kapliczka skrzynkowa też na takim drągu. ( link do artykułu)
Kładka z zawijasami - z każdej strony jest 5 zakrętów do pokonania (z jednej strony 2 po 180 stopni i 3 po 90, a z drugiej strony proporcje odwrotne). Pokonanie jej trochę trwa, nie wiem czy nie szybciej byłoby objechać drogą naokoło i przez wiadukt.
Ale wtedy nie trafilibyśmy an opuszczony plac zabaw.
Jest tu nawet regulamin.
A to wszystko obok opuszczonej knajpy i motelu (wraz z budową ekspresówki i braku zjazdu z niej do przybytku, stracił on razję bytu).
Dalej jedziemy szlakiem flaszkowym... szlak należy pokonywać tak, jak to jest pokazane na schemacie (najlepiej z butelką miejscowego beaujolais jabol)
A teraz uwaga. Na trzy czteeery przechylamy!
Czy jest miód?
Dojeżdżamy do Stromca - na początek kapliczka i pomnik mieszkańców pomordowanych w czasie II wojny
Kolejna kapliczka i Nepomuk w szklanej trumience
I kościół - tu miałem namierzone pociski - co najmniej trzy. Na miejscu okazało się że są cztery. Według informacji ze strony parafii, kościół ucierpiał w styczniu 1945, gdy Armia Czerwona rozpoczęła ofensywę z pobliskiego Przyczółka Magnuszewskiego. Niemcy ponoć mieli przygotowane umocnienia w rejonie wsi, a na wieży punkt obserwacyjny.
Na II wojnę wskazywałby też jeden z pocisków, o zakończeniu w kształcie ściętego stożka (na temacie zbytnio się nie znam, dlatego moge się mylić, ale w czasie I wojny chyba takich nie stosowano).
Poza tym jest łuska
I kolejny pocisk, ale patrząc z boku mamy w zasadzie pewność że to tylko skorupa.
I ostatni, taki klasyczny walec - oglądając go nie da się stwierdzić ani z której wojny pochodzi, ani czy to tylko skorupa, czy może cały pocisk.
Tabliczka upamiętniająca "bohatera świata" , a kogo? A kliknijcie w zdjęcie to zobaczycie powiększenie tabliczki. (ponoć jego rodzice stąd pochodzili).
Napisy i różne ślady na murach, to nie tylko domena gotyckich kościołów... na tym neogotyckim też można trochę znaleźć. Te staranne inicjały są zapewne nieco starsze, nowsze poznajemy po wulgaryzmach. A te rysy, to w starszym kościele by pewnie wiązano z ostrzeniem mieczy, czy szabel przed wyprawą na Grunwald, Wiedeń, czy inną wiktorię.
Najbardziej zagadkowe są dołki - ogniowe? pokutne? W neogotyckim kościele?? I to świeżutkie, z pewnością z XXI wieku??? Eee???
Droga też niezła, a jest to droga krajowa. Najlepszy jest widok jak jedzie tędy traktor, a za nim sznur samochodów, w tym TIRów.
Jeszcze myk na cmentarz - kaplica cmentarna
Mogiła Powstańców Styczniowych - ten i kilka innych nagrobków zostały odnowione w ostatnich latach ( info), wcześniej wyglądał o tak.
A obok nagrobek podleśnego lasów rządowych.
I jeszcze kilka... więcej oczywiście w albumie
W Stromcu już wiemy ile mamy czasu, więc rezygnujemy z dalszej drogi do Grabowa i jedziemy do najbliższej stacji, znaczy Dobieszyna. Po zakupie biletów, mamy jeszcze pół godziny do pociągu, więc jedziemy jeszcze obejrzeć dwie mogiły w lesie w rejonie Matyldzina.
Jedna to mogiła żołnierzy Armii Prusy, którzy 12 września toczyli tutaj walki będąc w odwrocie kierując się do Wisły, by przeprawić się na druga stronę ( tutaj artykuł o tych walkach)
Druga mogiła, to ponoć mogiła polskiego żołnierza, który po 12 września ukrywał się w Matyldzinie przebrany w ubranie cywilne, jednak został zidentyfikowany jako żołnierz przez napotkanego Niemca i zastrzelony (informacja z wyżej linkowanego artykułu, tam też nieco więcej szczegółów).
Wracamy na stację w Dobieszynie, mamy jeszcze kilka minut do pociągu. Mimo że PKP ostatnio podostawiało nowe stojaki rowerowe, mimo że są jeszcze stare wyrwikółka, to i tak brakuje miejsc na przypięcie rowerów... toteż rowerzyści przypominają gdzie się da, np. do kozła na końcu bocznicy.
Tutaj linia na Radom ma tylko jeden tor, tylko na stacji w peronach rozdziela się na trzy tory. Najpierw wjechał pociąg z Warszawy i czekał aż przyjedzie ten z Radomia. Powrót standardowy bez przygód, z przesiadką na Zachodniej... tyle że w Żyrardowie kropił deszcz.
Kategoria >100, mazowieckie
- dystans 51.28 km
- 6.00 km terenu
- czas 02:55
- średnio 17.58 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Cyklogrobbing towarzysko-płytowy
Niedziela, 11 czerwca 2017 · dodano: 12.06.2017 | Komentarze 1
Dzisiaj dosyć gorąco, ja nie do końca zdrowy i w ogóle... ale jakąś krótką trasę można by przejechać. Tylko gdzie? Z krótkimi jest ten problem, że ciężko znaleźć cel podróży, gdyż prawie wszędzie już byliśmy. Dziś cel znalazł się sam, bo Łukasz napisał, że ze znajomymi z Łodzi, również zajmującymi się cmentarzami wojennymi, będzie odwiedzał okoliczne cmentarze. No to się umówiliśmy w lesie pod Kurdwanowem.Trasa pod wiatr, który przeszkadzał ale też i chłodził, dzięki temu nie było zbyt gorąco.
Kozibród i jego dmuchawiec.
Eto zajczik!
Niebieskie pola łubinu wąskolistnego
No i jesteśmy na miejscu, no to rozwałka! Zanim przybyła ekipa, zdążyliśmy zjeść kanapki, napić się kawy i wstępnie rozejrzeć się po cmentarzu.
A w temacie cmentarza, może przegląd płyt... zwłaszcza że tu występują trzy typy płyt. Najpierw płyta pusta, która może być pozostałością po dwóch innych typach płyt. Mogła być też wmurowana w cokół jak w Borzymówce, aczkolwiek to mało prawdopodobne, bo nie ma na niej śladów zaprawy.
Grupa płyt zgromadzona na skraju cmentarza.
Oprócz fragmentów pustych są też... nazwijmy je typ A. Są to niemieckie płyty wykonywane jeszcze w czasie wojny, a w środku, tam gdzie w powyższych zdjęciach jest puste miejsce, tutaj jest tabliczka... wcześniej zakładałem że była osobno wykonana i wprawiona (tak bowiem wyglądają te z Bolimowskiej Wsi), ale w sumie, jak wynikło z dyskusji to puste miejsce mogło być także wypełnione betonem i w nim odciśnięty szablon. Na tym cmentarzu same bezimienne (np. Ein Deutscher Krieger Gefallen im Jahre 15)
Typ A występuje w następujących miejscach: Bolimowska Wieś, Gradówek/Kurdwanów, Humin (1), Miedniewice (2)
Oczywiście będą to listy orientacyjne, bo mogłem coś przegapić, a o czym innym nie wiedzieć.
Kolejne tablice (niech będzie typ B), korzystają z takiej samej betonowej ramy, ale tabliczka w środku ma litery wklęsłe i napisy po polsku... wszystkie które teraz można zobaczyć na cmentarzu mają zdaje się ten sam napis NIEZNANI ARM. NIEMIECK. I ROSYJSKIEJ. Wydaje się że są już powojenne, ale głowy za to bym nie dał. Tablica z pierwszych dwóch zdjęć stoi do góry nogami.
Typ B występuje - Gradówek/Kurdwanów, Borzymówka (1)
No i kolejna - typ C. Tych płyt jest najwięcej, są powojenne (znaczy z międzywojnia), mamy pewność co do tych z Wólki Łasieckiej, pozostałem pewnie też. Napisy czasem po polsku, czasem po niemiecku. Płyty są jednolite z odciśniętymi, wklęsłymi literami, charakterystyczne są niewielkie, kwadratowe wgłębienia na rogach. Ta konkretna płyta niestety nieczytelna, ale wydaje się że napis taki sam jak na powyższych, czyli NIEZNANI ARM. NIEMIECK. I ROSYJSKIEJ
Typ C występuje - Wólka Łasiecka, Bolimowska Wieś, Gradów/Kurdwanów, Humin (3), Borzymówka, Kozłów Biskupi, Lubiejew, Iłów, Obory, Szymanów, Smolarnia (1)
Wspólnymi siłami (przy czym moje siły włożyłem w robienie zdjęć), został odwrócony duży betonowy blok, który okazał się dolną częścią obelisku, takiego samego jak w Bielicach, Borzymówce, Wężykach Starych, Kozłowie Biskupim... o tylu przynajmniej wiem. Widoczny dół krzyża, oraz data (miło, że wybili datę wykonania obelisku, dzięki temu wiemy dokładnie z jakiego okresu pochodzi).
Po spotkaniu i rozwałce postanowiliśmy wracać nieco naokoło i kontynuować cyklogrobbing. A oto wspomniany cmentarz i obelisk w Borzymówce. To tutaj jesienią 2014 mieliśmy okazję poznać osobiście Jacka i Łukasza którzy wzięli się do odkrzaczania cmentarza (a także parę innych osób, które włączyły się w pracę). Najśmieszniej było, gdy okazało się że choć na oczy się nie widzieliśmy, to okazało się że wszyscy się znają... ot poruszaliśmy się w tych samych tematach.
Tak wygląda ten obelisk z międzywojnia w całości. Obelisk zachował się oryginalny, cokół wykonany w 2015, bo ze starego została kupka kamieni polnych i pustych płyt, które leżą teraz obok. Sam cokół zdaje się wzorowany na tym z Bielic, gdzie pomnik jako jedyny zachował się w całości i stoi do dziś.
Oprócz pustych płyt, które zostały użyte do budowy cokołu, jest też kilka fragmentów płyt typu C, znalezionych w czasie prac porządkowych.
I jedna cała typu B,
Kolejny postój na cmentarzu w Huminie.
Płyta typu A
Oraz trzy płyty typu C, odnalezione w czasie prac porządkowych w 2012 (informacja o pracach)
Wracając z wiatrem (mniej więcej) przemknęliśmy jeszcze obok Miedniewic, gdzie trwała jakaś impreza przy klasztorze... zdaje się że to obchody 250-lecia koronacji obrazu.
- dystans 93.74 km
- 2.50 km terenu
- czas 04:53
- średnio 19.20 km/h
- rekord 36.50 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Upał, burze, kapliczki
Niedziela, 4 czerwca 2017 · dodano: 09.06.2017 | Komentarze 3
Dziś miało być dosyć ciepło, a późnym popołudniem burze... Niedziela nie jest najlepszym dniem na szukanie pocisków w kościołach, a tym bardziej jeśli jest akurat święto. No może bardziej popołudniu, ale wtedy nie miałem czasu, bo chciałem wrócić przed burzami. No cóż, innych pomysłów nie miałem na wycieczkę, więc taka tam traska z zahaczeniem o jakąś skrzynkę przy okazji.Jechało się tak sobie - upał się zrobił dokuczliwy (wbrew prognozom nie było chmur, więc skwar straszliwy), wiatr bardziej przeszkadzał niż pomagał, a na dodatek chyba zacząłem odczuwać początki choroby - chyba od Kluski złapałem to coś co przywlokła z przedszkola. Ostatecznie skróciłem więc nieco trasę. W drodze powrotnej pojawiły się wreszcie pojawiły się chmury i wiatr zaczął nawet chłodzić, a nie tylko przeszkadzać. Ostatecznie udało się zdążyć też przed burzami... przynajmniej mnie nie zlało, tylko przypiekło.
Kaski - przyjrzałem się tabliczce i okazało się że postawiona na pamiątkę odzyskania niepodległości (niestety nie ma daty kiedy).
Kampinos - kolejna taka kapliczka, niestety na starej, "brzydkiej" tabliczce zamontowano nową, "ładną". Stara trochę nawet wygląda spod starej.
Tak wyglądała wcześniej.
Kampinoskie wiaty przystankowe z łosiami (a w środku jeszcze zdjęcia z różnych miejsc w okolicy).
Fontanna zakazów... na tabliczkach jest, że woda nie nadaje się do picia, ale tak obstawiona naokoło tabliczkami fontanna wygląda po prostu śmiesznie. W tle drewniany kościoł kampinoski.
Między Kampinosem a Górkami - krzyż z szyn kolejowych, chyba z rozebranej kolejki leśnej
Jeszcze jedna kapliczka po drodze, w rejonie Starej Dąbrowy
I kolejna tamże, tym razem pamiątka I wojny
Powrót dosyć ciężki, odcinek pod wiatr, w skwarze i jeszcze grzęznąc w topiącym się asfalcie.
Utrata i podwodne łąki
Basin, tędy przejeżdżam dosyć często i kapliczka też parę razy była na blogu... ale jako kolejna pamiątka wojny pasowała mi tematycznie do reszty.
- dystans 119.88 km
- 19.40 km terenu
- czas 07:13
- średnio 16.61 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Doo-pół-koła Kampinosu
Sobota, 3 czerwca 2017 · dodano: 06.06.2017 | Komentarze 3
Mimo że słońce ostro świeciło, to zimny wiatr sprawiał że nie było zbyt gorąco i całkiem przyjemnie się jechało. Toteż pojechaliśmy dziś......w akacje
Znowu jakieś dzieciaki kredą porysowały niebo
Zasadniczo dziś nie było w planach poszukiwania nowych pocisków, ale przejeżdżając przez Pawłowice, rzuciliśmy okiem na te wmurowane w kościół (liczyłem je dwa miesiące temu z hakiem - ten wpis)
Kampinoskie bagna i mokradła... wylęgarnia komarów. Ponieważ sezon komarowy już sie zaczął, a w Kampinosie komarów jest zwykle dużo więcej niż gdzie indziej, to nie wbijamy się za bardzo w las, tylko przecinamy puszczę w poprzek i potem objeżdżamy od zachodu.
Sprawdzamy czy Sosna Powstańców Styczniowych jeszcze stoi
Mały postój na ławeczce z daszkiem... do lavinki podlatuje jakiś bąk, która próbuje go słownie skłonić do oddalenia się:
- Naturo, idź sobie.
Potem okazuje się że siedzimy pod gniazdem os... chwilę się zastanawiamy że może jest puste, ale pochwili gniazdo zaczyna się trząść i wychodzi osa.
Kanał Łasica
I podwodny las
Kościół w Górkach...
Niestety po pożarze w 1999 został odbudowany murowany, a szkoda bo drewniany dużo ładniej wyglądał.
W ogóle to był trzeci pożar kościoła w Górkach. Pierwsze dwa wybudowano w latach 70. ale bez zgody władzy ludowej i oba zostały podpalone. Ostatecznie udało się uzyskać zgodę, ale po tym jak mieszkańcy grozili że podpalą las (wg innego źródła, po mnożących się w okolicy pożarach lasów). I to był ten z fotki z gablotki (poniżej), którego kształt ma obecny murowany.
Okoliczne łąki
Sosna, kiedyś żywicowana
Symboliczna mogiła partyzantów poległych w potyczce w 1944 (po wojnie ekshumowani na cmentarz w Wierszach) - powiększenie tabliczki
Las do d...
Piaski Królewskie i końcówka kolejki sochaczewskiej (choć kursy turystyczne są obecnie tylko do Wilczy Tułowskich). Kiedyś była tu stacja przeładunkowa między kampinoska kolejką leśną (powstała w latach 1916-17 i służyła do eksploatacji lasów, miała rozstaw szyn 600m), a kolejką sochaczewską (powstała w latach 20. i miała rozstaw 750mm).
Secymin Nowy - dawny zbór ewangelicki, wybudowany w 1923 (po II wojnie pełnił funkcję kościoła katolickiego). Więcej informacji o śladach osadnictwa olęderskiego w Secyminie Nowym na tej stronie.
Kamień węgielny
Na początku lat 90. wybudowany został nowy kościół (obecnie Sanktuarium Matki Boskiej Radosnej Opiekunki Przyrody), chyba z grubsza kształtem i drewnianą wieżyczką miał przypominać zbór, patrząc z daleka i zza drzew można się nawet pomylić... ale z bliska już nie, jest większy i murowany.
Jedziemy za wał nad Wisłę.
Tu był prom Secymin - Wychódźć. Na blogu pocztówkowym już kiedyś były pocztówki zarówno z Secymina (link), jak i z drugiej strony, czyli z Wychoódźca (link)
Idziemy na wiślaną łachę, zrobić sobie postój.
Pojechałem na plażę
I teraz się zmażę
Łodiridi bum cyk cyk
Płaty skóry zejdą w mig
Zahaczyliśmy jeszcze cmentarz olęderski w Secyminie... już kiedyś tu byłem z podobnym skutkiem, kiedyś musimy tu dotrzeć wczesną wiosną, bo ponoć nawet jest tu zachowanych trochę nagrobków.
Natomiast cmentarz w Piaskach Duchownych jest wykoszony (przynajmniej częściowo) - powiększenie tablicy, oraz nagrobka ze zdjęć poniżej.
Placyk z wiatką w Kromnowie... poza tym tablica z wyblakłymi już zdjęciami, drewniana kapliczka, kopiec z głazem i tabliczką, studnia z żurawiem (ale mogli ten beton obmurować kamieniami, lub obić deskami, bo teraz jest taka sobie), parking i sławojka.
Swoją drogą, jest odznaka PTTK "szlakiem kopców", ale w wykazie tego kopczyka jeszcze nie ma - regulamin i wykaz.
Kwietne łąki przed wałem przeciwpowodziowym.
A na łące - margerytki, firletka poszarpana, dzwonki i inne...
Kolejny cmentarz olęderski, tym razem w Śladowie (tablica)
Tutaj zachowało się więcej nagrobków, także z czytelnymi inskrypcjami oto dwa z nich (powiększenie pierwszego)
A ten SCHWIĘTY SPOKÓJ upewnił mnie kiedyś że tu byłem wcześniej. Otóż parę lat temu, jeździłem po okolicznych cmentarzach olęderskich i gdy trafiłem tutaj, nie poznałem że kiedyś to miejsce już odwiedziłem... to znaczy nie poznałbym, gdyby nie ta tabliczka.
Kanał Kromnowski
Krzyż i kapliczka w Górkach (ale tych drugich, nie tych co były w południe)
Kapliczka upamiętnia wydarzenia z wrześniea 1939
I kolejna kapliczka na skraju Tułowickiego Borku
Dawny cmentarz w Janowie... założony przez sołtysa Janowa - Lucjana Kacprzaka, który na swoim polu (a potem też na polu od sąsiada) po bitwie nad Bzurą chował poległych żołnierzy. W 1952 cmentarz został zlikwidowany, a szczątki przeniesiono na cmentarz wojenny w Trojanowie (ob. część Sochaczewa), oraz na Powązki. Tyle że ekshumacje przeprowadzono pospiesznie i niestarannie, a na terenie przeznaczonym potem na działki budowlane trafiano potem na kości żołnierskie... szczątki gromadził Lucjan Kacprzak i w 1985 złożono je w mogile na pobliskim cmentarzu w Brochowie. Natomiast na dawnym cmentarzu w Janowie, w 1990 roku został odsłonięty pomnik Tutaj artykuł na ten temat
I tutaj kilka rozbieżności - na tabliczkach jest wzmianka o 1552 pochowanych żołnierzach, a w powyższym artykule jest wzmianka, że w czasie ekshumacji "wykopano 2144 czaszki"
A tak na marginesie, ten kopiec jest na liście do odznaki PTTK Szlakiem Kopców.
Tabliczka... starą, nieczytelną wymieniono na nową, le treść pozostała stara i nie ma na przykład wzmianki że część szczątków trafiło na cmentarz w Brochowie.
Przejeżdżamy obok kościoła w Brochowie, miałem ochotę policzyć pociski w murach i bruku, oraz zmierzyć miarką kaliber tych w zasięgu ręki... ale akurat zaczynała się msza, więc sobie odpuściliśmy (tutaj są zdjęcia kościoła, pocisków itp.). Jest na tyle blisko, że się uzupełni następnym razem.
Na koniec kolejka sochaczewska w kierunku Sochaczewa.
Kategoria >100, mazowieckie
- dystans 4.25 km
- czas 00:19
- średnio 13.42 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Zupa pieczarkowa
Piątek, 2 czerwca 2017 · dodano: 04.06.2017 | Komentarze 0
- A to dzewo plóbowało zjeść mój balonik!
Jedziemy na dworzec... tylko trzeba sie przebić przez miasto wyjątkowo dziś zawalone samochodami.
Pendolino jechało objazdem i pociąg do Skierniewic wjeżdżał wyjątkowo na inny peron... nasz na szczęście normalnie.
A to co? PKP testuje eksperymentalną pochylnię? Czyżby kolejna winda się zepsuła? (znaczy podnośnik)
- dystans 85.83 km
- czas 04:36
- średnio 18.66 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
po mieście x7
Wtorek, 30 maja 2017 · dodano: 01.06.2017 | Komentarze 7
Kosaćce w parku... Kluska twierdzi, że to żadne kosaćce czy irysy, tylko tulipany. A na tulipany mówi róże. Natomiast na konwalie dzwoneczki, bo twierdzi że konwalie to nieładnie. I wujek ostatnio próbował Klusce wmówić że przetacznik to niezapominajka, ale w porę interweniowałem i sprostowałem.I jeszcze sitowie jakieś
- dystans 114.76 km
- 6.80 km terenu
- czas 06:12
- średnio 18.51 km/h
- rekord 40.20 km/h
- temperatura 30.0°C
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Znowu upał, znowu pociski
Niedziela, 28 maja 2017 · dodano: 31.05.2017 | Komentarze 5
Znowu upał... znowu wyruszyłem na poszukiwanie pocisków, tym razem na południe. Niedziela nie jest dobrym dniem na oglądanie kościołów, ze względu na msze, jak jest zimno to jeszcze, ale gdy jest ciepło to sporo ludzi uczestniczy w mszy przed kościołem. No ale co zrobić, jadę wtedy kiedy mogę...Pierwszy stopik w Białej Rawskiej, dojechałem gdy trwała msza, ale sobie zrobiłem postój w parku i potem między mszami na szybko obejrzałem kościół (na fotce dziś tylko dzwonnica).
Dalej jadę mniej więcej wzdłuż Rogowskiej Kolejki Wąskotorowej... powstała ona w czasie I wojny jako kolej polowa (o rozstawie szyn 600mm - po II wojnie przebudowano na 750mm), Niemcy wybudowali ją w marcu 1915 (ponoć 28.02-22.03.1915), biegła ona od Rogowa (czyli od linii kolejowej) do Rawy Mazowieckiej.
Później, po ustąpieniu Rosjan z frontu przedłużono ją do Białej Rawskiej (jeszcze w czasie I wojny - rozkład z 01.06.1917). Na stronie internetowej kolejki (dział historia) można co prawda przeczytać, że jeszcze w czasie walk tutaj dociągnięto kolejkę do Białej i Żdżar (odgałęzienie na Nowe Miasto n. Pilicą, obecnie już dawno rozebrane), ale to bzdura - Biała Rawska była wtedy po rosyjskiej stronie frontu. Osobną kwestią jest odnoga na Żdżary i kiedy powstała, bowiem biegła ona dokładnie po linii frontu, albo tuz za nim (aczkolwiek wymaga to jeszcze dokładnej analizy przebiegu frontu), więc być może powstała raczej później, ale raczej w czasie wojny lub tuż po niej, bo jest na mapie z 1923 (a na mapach z lat 30. już nie ma). Natomiast artykuł sugeruje że do Nowego Miasta nie dociągnięto kolejki dlatego że nie zdążono nim Rosjanie zaczęli odwrót (i zatrzymano prace)... a wcale bo nie, Nowe Miasto było po prostu jak Biała po rosyjskiej stronie frontu.
Mam wrażenie że pomylone zostały kolejka grójecka (1000mm - mapa tej kolejki) i rogowska... istniejąca przed wojną kolejka grójecka była bowiem przedłużana w czasie trwania frontu w 1915 z Grójca właśnie do Nowego Miasta, ale przed odwrotem zdążono dociągnąć do Mogielnicy, a po I wojnie przedłużono ją do Nowego Miasta (a były ponoć nawet plany by dociągnąć do Radomia). Po II wojnie ponoć nawet rozważano połączenie kolejek - dociągnąć spod Grójca do Białej Rawskiej i z Nowego Miasta do Rawy Mazowieckiej, ale na planach się skończyło.
Ciekawostką jest też, że w czasie wojny Rosjanie mieli jeszcze kolejkę (ale konną) do Białej Rawskiej od strony Grójca. Można znaleźć wzmianki, że ponoć w czasie odwrotu kolejka ta dokonała samoewakuacji, mianowicie tor z jednej strony rozbierano, a z drugiej układano (bezpośrednio na drogach)i tak kolejka "dojechała" do Góry Kalwarii, dalej mostek drogowym przez Wisłę (ale nie wiem ile w tej historii prawdy)
Na zdjęciach poniżej kolejka rogowska i wiadukt nad CMK (czyli z lat 70.)
I dalej na Rawę w siną dal... a ja odbijam na południe szukać dalej pocisków.
Regnów.
W tym kościele nie miałem namierzonych pocisków, więc na miejscu miałem niespodziankę, bo okazało się że jeden jest wmurowany. Regnów był po rosyjskiej stronie frontu.
Jak dojechałem do Cielądza, to okazało się że trwa msza i sporo ludzi na dziedzińcu... mając nadzieję że kończy się za kwadrans (a nie za trzy) podjechałem na cmentarz z I wojny zrobić sobie postój. Daty śmierci na kamieniach, to 25-26.10.1914 (czyli odwrót Niemców spod Warszawy), oraz pierwsza połowa marca 1915, czyli natarcie na tym odcinku (między Rawą a Pilicą), które nieco przesunęło front.
Generalnie pociski w okolicznych kościołach w większości datowałbym właśnie na te okresy - albo październik 1914, albo grudzień 1914 - lipiec 1915, czyli okres walk pozycyjnych na linii między Rawką w Rawie, a Pilicą. Generalnie w trójkącie Rawa - Nowe Miasto - Inowłódz chyba większość kościołów ma wmurowane pociski - naliczyłem ich na razie jakieś 9-10.
No i powrót do kościoła - tutaj ze zdjęć miałem namierzone trzy pociski, w sumie naliczyłem ich cztery (trzech różnych kalibrów).
Po mszy jeszcze trochę ludzi było na parkingu i gadali... jak odjechali, to podstawiłem rower pod mur i wlazłszy na niego, zmierzyłem mniej więcej największy z pocisków, miał ok. 15cm.
Opłotkami kieruję się do Rawy.
Rzut okiem na kościół ewangelicki.
A potem kościół pasjonistów.
Historia i opis kościoła (powiększenie po kliknięciu w zdjęcie)
Pocisków nie stwierdziłem - na zdjęciach dwa repery i inne obiekty.
Kolejny kościół w Rawie - tutaj dwa pociski wypatrzone w dzwonnicy. Jeden to pocisk lub jego skorupa, a drugi to chyba łuska.
Trzeci wypatrzyłem jeszcze na jednych ze zdjęć remontu, które były wywieszone przy kościele. Przedstawia chyba dzwonnicę, ale od tyłu, gdzie nie za bardzo da się zrobić zdjęcie.
Znalazłem taką wzmiankę prasową (oryginalnego artykułu nie było online, ale treść zachowała się cytowana na jakimś forum, czy w jakichś kopiach - z 2003 albo wcześniej):
"Dziennik Łódzki": Trzy pociski artyleryjskie z okresu I wojny światowej usunęli wczoraj w południe saperzy z muru kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej.
Ponieważ nie było pewności, czy pociski nie zawierają materiału wybuchowego, policja ewakuowała ponad 100 przechodniów z pl. Piłsudskiego w centrum miasta, poleciła też usunąć wszystkie samochody. Na przyległych ulicach został wstrzymany ruch. Miejsce akcji zabezpieczała straż pożarna, pogotowie ratunkowe i gazowe. W okolicach kościoła odłączono prad - relacjonuje gazeta.
Korzystając ze strażackiego podnośnika, żołnierze rozkuli ścianę kościoła. Dopiero po wyjęciu z niej pocisków upewnili się, że nie stanowią zagrożenia. Akcja trwała blisko 4 godziny - informuje dziennik. Nie wiadomo, kiedy pociski umieszczono w murach rawskiego kościoła. Nie ma o tym wzmianki w żadnych dokumentach, nie wiedział o nich konserwator zabytków. Dowódca saperów chor. sztabowy Zbigniew Jagielski powiedział "Dziennikowi Łódzkiemu", że prawdopodobnie zostały wmurowane na pamiątkę
I teraz pytanie czy to te same trzy co są w dzwonnicy, tylko je ponownie wmurowano, czy też inne trzy w samych murach kościoła. Z przeglądu zdjęć archiwalnych wynika, że w okresie międzywojenny tych pocisków nie było... jest za to coś podejrzanego nieco niżej (być może właśnie pocisk: link). W 1939 tutaj chyba walk nie było, ale ponoć w 1945 Rawa została zbombardowana i było sporo zniszczeń. Na zdjęciach archiwalnych z czasów PRLu już są pociski w obecnej konfiguracji, przy czym ciekawe jest że przed wojną środkowa wnęka (tam gdzie jest zegar) nie była zamurowana, a obecnie zewnętrzne, więc jakieś przebudowy musiały być (pewnie wtedy wmurowano pociski - nowe, albo gdzie indziej wmurowano stare, albo jedno i drugie). Aha, w 2006 pociski nie były jeszcze pomalowane.
Aktualnie też trwa remont - widok od tyłu.
I kolejka rogowska w Rawie - most na Rawce wybudowany w okresie międzywojennym, w miejsce mniej trwałego z czasów wojny.
Rawka w Żydomicach.
Późnomajowe krajobrazy Wysoczyzny Rawskiej po drodze.
Malowanie kapliczki na srebrno, to niezbyt dobry pomysł... a jeszcze gorszy pomalowanie jej CAŁEJ na srebrno.
Ostatni postój, na cmentarzu w Studzieńcu.
Na koniec jeszcze fotka archiwalna od wariaga (znaleziona na tym forum). Sierpień 1915 i ekspozycja niemieckich pocisków w Twierdzy Osowiec, przy cerkwi.
Parada Miejska
Sobota, 27 maja 2017 · dodano: 29.05.2017 | Komentarze 19
Ostatnio żyrardowskie witacze zostały zasłonięte takimi płachtami... w sumie nowy witacz jest taki sobie, stary był ładniejszy, zresztą moim zdaniem ta płachta zapowiadająca święto Lnu też jest ładniejsza.Z tej okazji załapaliśmy się na Paradę Miejską, żeby reprezentować przedszkole Kluski... nie jestem na bieżąco z imprezami miejskimi, więc nie wiedziałem że tegoroczna parada jest pierwsza, myślałem że to już któraś z kolei.
- Sybciej, sybciej! Bo nie zdązymy!
Pod Dziewiątką.
- Ojej, dzewo zjadło mi balonik!
Po zbiórce pod przedszkolem udaliśmy się na zbiórkę i ustawianie parady (z prawej strony pani dyrektor przedszkola).
- Implezka! (znaczy orkiestra zaczęła grać)
Z przodu zbierają się szpularki i tkacze, którzy będą inscenizować strajk szpularek, oraz aleksopolcy którzy będą ten strajk rozpędzać. Inscenizacja strajku szpularek, który miał miejsce w 1883 roku, jest organizowana od kilkunastu lat,
Sytuacja rozwija się dynamicznie - przybywają posiłki kozackie.
No i ruszamy, pochód majowy otwiera prezydent miasta (i inne figury), potem idą robotnicy, piechota, kozacy (których konie minują teren), orkiestra (chyba ze szkoły muzycznej), przedszkola (sztuk jedna, znaczy tylko my), a dalej szkoły itd.
Mamy dobrą miejscówkę za orkiestrą.
A na Bielniku, póki co sielanka.
Mimo że w strajku nie braliśmy udziału, to po marszu wylądowaliśmy na komisariacie.
Ale długo nas nie zatrzymywali (tylko na 48h), potem jeszcze połaziliśmy trochę po Muzeum Lniarstwa, dzięki czemu spóźniliśmy się na strajk szpularek (ale na kawałek się załapaliśmy - fotek nie mam, bo trzeba było trzymać Kluskę w górze żeby widziała).
Ile waży pełny brzuszek? A ile pusty?
I jeszcze odwiedziny u wiewiórki w parku.
- dystans 2.72 km
- 0.50 km terenu
- czas 00:11
- średnio 14.85 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Dzień Mamy i Taty
Piątek, 26 maja 2017 · dodano: 28.05.2017 | Komentarze 5
Jako, że zupa Shreka już była, to musiałem wymyślić inny tytuł.A że inne potrawy jakoś mi tak nie za bardzo... to będzie od dzisiejszego przedstawienia.
Kluska już od tygodnia nam śpiewa piosenkę, której się uczyła z tej okazji... a czasem bawiąc się "w psiedskole numel 9" odgrywała inne fragmenty przedstawienia.
- Pjezent dla was!





