teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Marzec24 - 23
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 74.32 km
- 1.00 km terenu
- czas 03:45
- średnio 19.82 km/h
- rekord 29.70 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Przygotować się na wizytę kajzera
Wtorek, 3 lutego 2015 · dodano: 04.02.2015 | Komentarze 22
Z okazji tego, że dokładnie sto lat temu trwały walki nad Rawką i Bzurą, połączyliśmy skrzynki w tym temacie (głównie cmentarne) w GeoŚcieżkę Wojna pozycyjna nad Rawką i Bzurą. Zakładamy też kolejne skrzynki przy okazji setnych rocznic ważnych dla tego odcinka frontu wydarzeń... oto na przykład 7 lutego 1915, w Kompinie i Nieborowie cesarz Wilhelm II wizytował 9 Armię. Pojechałem więc zasadzić skrzynkę w tym temacie.
Nim dojechałem do Bolimowa, zrobiła się przepiękna pogoda... jak przyjemnie było dzisiaj robić rozwałki. A oto i Rawka
Aleja - pomnik przyrody przy drodze do Nieborowa
Kościół w Nieborowie
Stary, drewniany krzyż z okresu międzywojennego
Zahaczyłem o cmentarz ewangelicki w Karolewie, poszukać miejscówki na kolejną skrzynkę. Cmentarz został w ostatnich latach uporządkowany i ogrodzony, są tu trzy groby niemieckich zołnierzy (podchorążego, podporucznika i kapitana)... to znaczy tyle się zachowało, być może pochowanych jest więcej. O cmentarzu: link1, link2
Tą dróżką przejeżdżała jakaś pani na rowerze (z siekierą w koszyku), okazało się że mieszka zaraz obok i że ona i jej mąż wzięli się za uporządkowanie cmentarza (inni mieszkańcy wsi im pomogli) i teraz dbają o niego (grabią liście, robią opryski przeciwchwastowe). Dowiedziałem się, że kiedyś ponoć był tu grób polskiego żołnierza z 1939, ale że tablicy teraz nie znaleźli i pytanie czy zginęła, czy też grób został przeniesiony.
Parę krajobrazów po drodze.
Skrzynkę kajzerowską udało się zasadzić, znalazłem nawet miejscówkę na większą z tych skrzynek. A tutaj widać testowanie różnych typów maskowania/ozdabiania skrzynek.
- dystans 27.33 km
- 2.00 km terenu
- czas 01:21
- średnio 20.24 km/h
- rekord 28.00 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Nad Pisię Gągolinę
Poniedziałek, 2 lutego 2015 · dodano: 02.02.2015 | Komentarze 10
Styczeń mimo dobrego początku, rowerowo był słaby... bo babcia nam wyjechała i przez większość miesiąca byliśmy sami z Kluską, a to dziecko dwie osoby potrafi wykończyć bez problemu i jeszcze ma siłę. Poza tym pogoda była taka sobie, aż nie chciało się wychodzić na rower.Dzisiaj warunki na drogach raczej dobre - asfalt czysty i suchy, tylko na bocznych drogach zdarza się lód i śnieg, śnieg jest też na gruntówach, a na śmieszce rowerowej na Jaktorowskiej śnieg, lód, breja i pioch (w środku miasta cpr-y są ok, bo odśnieżone).
Po drodze sprawdziłe skrzynkę lavinki, gdzie było ostatnio nieznalezienie, okazało się że skrzynka cały czas jest. Potem nad Pisię, gdzie przy mojej skrzynce Werrona zostawiła mi pudełka z Ikei idealne do reaktywacji jednej ze skrzynek filipsa, która ostatnio zginęła. Próbowałem ulepić GeoBałwanka (czyli bałwanka ze skrzynką w środku)... śniegu trochę było na drodze leśnej, ale chyba za mało jak udało mi się dolepić trochę większą kulkę to toczenie powodowało jej zmniejszanie a nie na odwrót. Po dłuższych próbach w końcu sobie odpuściłem.
- dystans 30.89 km
- 8.60 km terenu
- czas 01:33
- średnio 19.93 km/h
- rekord 33.70 km/h
- temperatura -6.0°C
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Do Radziejowic i z powrotem
Środa, 7 stycznia 2015 · dodano: 07.01.2015 | Komentarze 7
Niby nie było jakoś bardzo zimno, ale był dosyć silny wiatr... jakoś bardzo nie wychładzał, zwłaszcza że pojechałem lasem (gruntówy ładnie zamarznięte i jeśli nie są zastygniętymi koleinami, to jedzie się dobrze), ale jak zatrzymałem się przy skrzynce by wymienić TB i porobić zdjęcia, to mnie wypizgało... straszny wygwizdów jest nad stawem, najgorsze miejsce na postój przy takiej pogodzie.- dystans 4.03 km
- czas 00:21
- średnio 11.51 km/h
- temperatura -5.0°C
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Czerwony kinolek na tle czerwonej cegły
Wtorek, 6 stycznia 2015 · dodano: 06.01.2015 | Komentarze 3
Dzisiaj trochę przymroziło, spadła epsilonowa warstwa śniegu i wyszło słońce... idealna pogoda na rower. Postanowiliśmy więc wybrać się we trójkę na krótką przejażdżkę... niestety śnieg padał w Żyrardowie nierównomiernie, na Wschodzie chodniki i trawniki były lekko przybielone, ale jak przejechaliśmy przez ul 1 Maja (dawna DK 50), to śnieg znikł zupenie i nawet proszku od bólu głowy nie dałoby się z niego ulepić. No to nici z biało-czerwonych kadrów na Bielniku, mogą być tylko czerwone.Poza tym nie udało się założyć kasku, bo Kluska zgarnęła czapkę z pomponem i kazała ją sobie założyć. A jest tak okutana, bo nadal nie daje sobie założyć rękawiczek i jedyną opcją na spacerach jest opatulenie jej razem z rękami kocykiem.
- O, mama!
- Kluska, nie wychylaj się!
Potem podjechaliśmy jeszcze do parku pokarmić kaczki... ostatnio na wózkowym spacerze, Kluska z okrzykiem radości i śmiechem rzucała kaczkom chleb.
- Tata, kopsnij się chlebkiem.
- Hmm, jak to się lobiło..
- O jus wiem! Am!
- dystans 53.36 km
- 0.70 km terenu
- czas 02:42
- średnio 19.76 km/h
- rekord 43.70 km/h
- temperatura 0.0°C
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Wycieczka na ćwiartce termosu
Poniedziałek, 5 stycznia 2015 · dodano: 05.01.2015 | Komentarze 4
Dzisiaj dosyć ciepło, jakieś 0°C +/-1 (na szczęście wszystko pozostawało ładnie zamarznięte), więc mimo że zrobiłem na drogę większy termos herbaty, to wypiłem tylko ćwiartkę tej ilości... No cóż - wiosna! Gnojówka wywieziona na pola (zapach wiosny), widziałem nawet bociana... żywego.Żeby nie było że termometr rowerzysty wyssaliśmy z palca... gdy były grudnowie mrozy nie spotkałem ani jednego sportowego rowerzysty, za to przy -5°C zdarzało mi się kilka razy widzieć widzieć przewożone dziecko w foteliku. Ostatnio jak były dodatnie temperatury, czasem jakiś sportowy rowerzysta przejechał, ale dziś gdy temperatura od dołu dobijała do 0°C znów ani jednego... w tym miejscu pozdrawiam dziewczynkę jadącą w foteliku w Grodzisku :-)
Kirkut w Grodzisku
A tej tabliczki to w glupszym miejscu nie dało się zamontować - na wewnętrznej stronie bramy. Jako że kirkut jest zamknięty, to żeby ją zobaczyć trzeba się wychylić przez płot, przypadkiem nie da się jej odkryć, trzeba o niej wiedzieć. Zresztą podobna tabliczka w Pruszkowie jest jeszcze lepiej ukryta.
Grodziski Rower Miejski po sezonie i rowerowe rymowanki
WuKaDe... teraz to tutaj stoją głównie nowe EN97
Jakoś tej zimy chyba nie wstawiałem na bikestatsie choinki... no to wstawiam, póki jeszcze stoją ;-)
Kategoria mazowieckie
- dystans 7.99 km
- 0.25 km terenu
- czas 00:35
- średnio 13.70 km/h
- temperatura 2.0°C
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Rozpoczęcie sezonu rowerowego 2015 (z lavinką i kluską)
Czwartek, 1 stycznia 2015 · dodano: 01.01.2015 | Komentarze 8
Po dobrych doświadczeniach wczorajszego rowerowania z Kluską, postanowiliśmy także razem zacząć nowy sezon. W czasie nocnej odwilży cały śnieg spłynął i zrobiło się mokro... na szczęście bez przesady, bo tego śniegu było bardzo mało. Niemiej dziś było nieprzyjemnie mokro na drogach i wilgotno w powietrzu.Kluska jak to Kluska, nie pozwoliła sobie założyć rękawiczek i tylko jedną rękę udało się włożyć pod kocyk... bo w drugiej trzymała misia, którym spacerowała po siodełku, mi po plecach i któremu pokazywała świat w czasie wycieczki. Pojechaliśmy na Bielnik.
Znaleźliśmy tam skrzynkę, a Kluska dostała marchewkę (w postaci płynnej) i pozwoliła się bardziej opatulić kocykiem.
Potem było karmienie kaczek w stawie na Bielniku... początkowo jak dojeżdżaliśmy, myślałem że lód całkowicie się stopił, ale nie, tylko śnieg na nim stopniał i na lodzie była woda. Karmiliśmy razem, trochę ja rzucałem kaczkom chleb, trochę Kluska, a kaczki ślizgały się trochę po mokrym lodzie.
Potem postanowiliśmy wrócić nieco naokoło do domu i to był błąd. Początkowo Kluska trochę przysypiałaa, rozbudził ją na chwilę trąbiący pociąg, gdy przejeżdżaliśmy przy torach, ale potem znów zrobiła się śpiąca... i tak byśmy dojechali do domu, gdyby nie to, że za dworcem zmieniliśmy kierunek jazdy i jechaliśmy pod nieprzyjemnie zimny i mokry wiatr, no i Klusce włączyło się marudzenie i wracaliśmy na syrence alarmowej. Trzeba było wcześniej skręcić i jechać przy rynku (krócej i bardziej osłonięte budynkami) a nie naokoło cmentarza...
A Kluska przez pół dnia była w pierwszej dziesiątce najlepszych w tym roku dziewczyn na bikestatsie :-) Potem stopniowo spadała, ale di końca dnia łapała się w pierwszej dwudziestce.

- dystans 20.29 km
- 1.30 km terenu
- czas 01:08
- średnio 17.90 km/h
- rekord 34.90 km/h
- temperatura -3.0°C
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Zakończenie sezonu rowerowego 2014
Środa, 31 grudnia 2014 · dodano: 31.12.2014 | Komentarze 12

Jakoś tak przypadkiem ten rok wyszedł mi rekordowy pod względem dystansu, który był o 757km większy od rekordowego do tej pory 2009. Z drobniejszych rekordów, wyszedł mi najlepszy dystans lutego - 315km
Nie pobiłem natomiast następujących rekordów
- dystans miesięczny - 1756km - maj 2012
- dystans dzienny - 200km - 31 grudnia 2013
- ilość setek w roku - 33 - 2012
- ilość setek w miesiącu - 11 - maj 2012
W przyszłym roku podobnie nie planuję bicia żadnych rekordów, jak coś wyjdzie to zupełnie nieplanowo i przypadkiem :-) Ale o to coraz trudniej, bo są coraz bardziej wyśrubowane.
Z rowerowo ważnych rzeczy, to w stajni przybył nowy rower. Od dłuższego czasu planowałem zakup roweru trekkingowego (zresztą mojego Gianta trochę przewyposażyłem w tym kierunku)... ale to jest tak, jak z zakupem nowego plecaka górskiego, w drugiej połowie wybór był prosty, kupowało się Alpinusa (wcześniej kupowało się co było) tylko kwestia doboru rozmiaru i czy ma być z dopinanymi kieszeniami. Ale teraz... za duży wybór, a ja nieznoszący zakupów wychodzę ze sklepu (lub wyłączam internet) z postanowieniem że zaszyję dziurę przez którą stelaż wychodzi, nie będę używał jednego suwaka, bo się zepsuł i jeszcze parę lat wytrzyma. Mógłbym kupić pierwszy lepszy (kupiłem ostatni plecak, który właśnie się rozpada), ale to jednak dosyć poważny zakup.
Teraz trafiła się okazja, że kolega bobiko sprzedawał swój rower i decyzja sprowadzała się wyboru dwóch opcji (KUPUJĘ / NIE KUPUJĘ), a nie dziesiątek... rower z grubsza pasujący do tego co chciałem kupić, cena okazyjna, więc kupiłem i nie żałuję bo jeździ się dobrze.
To tyle podsumowań roku, a teraz dzisiejsza wycieczka. Co prawda mogłem zakończyć rok przejażdżką z Kluską i lavinką, ale postanowiłem dobić do 8500km w tym roku... brakowało mi tylko 6km.
Oto jedna z żyrardowskich śmieszek (to czerwone po lewej), tu mogłem zawrócić bo miałem 3km na liczniku, ale przecież nawet jeszcze z Żyrardowa nie wyjechałem! Jak widać rowerzyści na przejazdach łagodnym łukiem ścinają a nie jeżdżą takimi kątami jak to sobie drogowcy wymyślili.
W ogóle dziś po lekkich opadach śniegu, można było badać sposób jazdy rowerzystów i chodzenia pieszych. Większość rzeczywiście porusza się po częściach dla nich przeznaczonych, ale są i pojedyncze ślady pieszych na części czerwonej i ślady rowerów na części szarej (chyba że to rowerzyści prowadzący rower).
Po wczorajszych obserwacjach cegieł w Miedniewicach, gdzie namierzyłem prawdopodobnie cegły z cegielni Wiskitki, podjechałem do glinanek pod Wiskitkami... bo z cegielni zostało tyle:
Beton z użyciem połamanej i pokruszonej cegły
A tak w ogóle czytałem ostatnio, że na gliniankach planowane jest utworzenie centrum rekreacyjnego (info). Sprawdziłem więc jak to wygląda, bo ponoć już zaczęli porządkować teren... no tak, z rok czy dwa lata temu przycięli część krzaków, ale od tej pory nic nowego się nie działo, a że dopiero są na etapie szykowania wizualizacji i szukania funduszy, to nie ewakuowałem skrzynki, będę musiał jednak monitorować co się tam dzieje.
A wiecie jak się nazywa uliczka przy gliniankach? Cegielnia... zastanawiałem się czy na Googlach nie ma błędu, ale faktycznie na jednym z domów obok glinianek znalazłem tabliczkę ul. Cegielnia. A ten dom wygląda na robotniczy dla pracowników cegielni.
Wiskitki... ta rowerzystka w czerwonych spodniach jechała bez rękawiczek. No przecież ciepło było tylko 3 stopnie mrozu ;-)
Odwiedziłem też Pisię Gągolinę - królewnę wśród mazowieckich rzeczek, wnuczkę Wisły
A na koniec toast z Absolutnie Apolitycznego Kubeczka z Kaczuszką ze staroeSKaPeBolskim Happy New Jar!
Kategoria mazowieckie
- dystans 3.73 km
- czas 00:19
- średnio 11.78 km/h
- temperatura -5.0°C
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
My tylko do kaczek
Środa, 31 grudnia 2014 · dodano: 31.12.2014 | Komentarze 2
Korzystając z ocieplenia i że były tylko -5°C mrozu, wybraliśmy się na krótką wycieczkę z Kluską do parku, odwiedzić kaczki... tylko my lamerzy nie zabraliśmy żarcia dla kaczek. Trochę zaczął padać śnieg, więc na większości ulic zrobiło się obrzydliwie mokro (na szczęście padało niewiele, więc i brei nie było dużo), ale na kostkowym skrócie w parku i bardziej bocznych uliczkach było ok.Nawiązując do termometru rowerzysty - lavinka założyła jesienne i zimowe rękawiczki naraz, ja tylko zimowe, a Kluska wcale... trzymała ręce w kieszeniach (a właściwie pod kocykiem).
- dystans 35.59 km
- 5.00 km terenu
- czas 01:54
- średnio 18.73 km/h
- rekord 27.40 km/h
- temperatura -9.0°C
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Podaj cegłę
Wtorek, 30 grudnia 2014 · dodano: 30.12.2014 | Komentarze 9
Dziś około -9°C. Przy wjeździe do parku mija mnie rowerzystka lat 14 (+/-2) wioząca dwie siaty zakupów na kierownicy i dwóch kolegów na bagażniku. Niestety nie wiem ile par rękawiczek założyła. Tak czy inaczej zdobyła dzisiaj tytuł rowerzysty/tki dnia :-)Bielnik - Kaczy Przerębel
Sucha... nazwijmy ją Żyrardowską. Tuż po wpadnięciu do niej Suchszego Dopływu Suchej, a jeszcze przed połączeniem się z Suchą (nazwijmy ją roboczo Mariańską).
Znów Miedniewice, na dziedzińcu klasztoru chyba czegoś brakuje... aha!
Cegły w krużgankach... hmmm zacząłem je oglądać i okazało się że mają wybite H&D albo C.W. To pierwsze oznacza Hielle&Dittrich, czyli nazwiska właścicieli żyrardowskiej fabryki, którzy posiadali cegielnię w Radziejowicach (cegły z takim stemplem można spotkać w Żyrardowie). A to drugie? Może Cegielnia Wiskitki która była dużo bliżej niż Radziejowice?
Murek pod pierwszymi czterema arkadami od furtki jest z cegły radziejowickiej
Dalej jest z cegły wiskickiej
W krużgankach po drugiej stronie na cegłach jest więcej zaprawy, tynku czy czegoś tam i trudniej wypatrzeć wybite stemple, ale w różnych punktach znalazłem tylko C.W. (lepiej lub gorzej widoczne).
Cegłę radziejowicką znalazłem jeszcze na daszku pulpitowym w zaułku przy krypcie (samo wejście do krypty jest chyba z nowszej cegły)
- dystans 34.76 km
- 14.50 km terenu
- czas 01:59
- średnio 17.53 km/h
- rekord 35.10 km/h
- temperatura -7.0°C
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Herbata na gwoździku i łyżeczce
Poniedziałek, 29 grudnia 2014 · dodano: 30.12.2014 | Komentarze 12
Do zaparzonej w termosie herbaty wrzuciłem gwoździk korzenny... wpadła też mi do środka łużeczka, którą wyjmowałem szmatkę. Ponieważ miałem do wyboru grzebać palcami we wrzątku, wylać herbatę, ewentualnie kombinować z jakimiś pęsetami itp. to postanowiłem zostawić jak jest i wyjąć ją dopiero po wypiciu herbaty (tylko nie widzieć czemu w czasie picia herbaty bolało mnie oko ;-)).Ścieżki rowerowe, ale takie prawdziwe, a nie kostkowe podróby ddr-ów





