teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Marzec24 - 23
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 25.54 km
- 0.50 km terenu
- czas 01:34
- średnio 16.30 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Wiskicka pętelka cyklogrobbingowa
Sobota, 3 lutego 2018 · dodano: 08.02.2018 | Komentarze 21
Gdzie by tu się machnąć? Z lavinką się zgadało, że ostatnio jak była na kirkucie w Wiskitkach, to dało się z trudem przebić do pierwszej macewy... a ja będąc w grudniu (link) stwierdziłem, że chwilowo jest łatwiej dostępny. A poza tym nie była jeszcze tam na cmentarzu ewangelickim. No to co? No to myk!Najpierw na cmentarz ewangelicki. Od mojej ostatniej wizyty nic się nie zmieniło - trudno się przebić do zachowanych nagrobków schowanych w krzaczowisku, z pomocą maczety, albo lepiej napalmu byłoby łatwiej. Według tej listy (stan sprzed 6 lat), zachowanych jest 12 nagrobków z nazwiskami - my znaleźliśmy 3, ale część może być kompletnie zarośnięta mchem, albo przewrócona napisami do ziemi.
Najciekawszym nagrobkiem jest ten oto (powiększenie), napisy po angielsku, Alexander Kedslie urodzony w Edynburgu, zmarły w Żyrardowie. Wygląda na to, że Szkot - faktycznie obok innych nacji, które można było spotkać w Żyrardowie, również Szkoci byli wymieniani... skoro z tak daleka przybył do Żyrka, to pewnie zajmował wysokie stanowisko w fabryce, kto wie może w pałacykach mieszkał (wpis ze zdjęciami tutaj), a i nagrobek na lepszy wygląda. A dlaczego grób w Wiskitkach, a nie w Żyrardowie? Bo wtedy jeszcze nie było w Żyrardowie ani kościołów, ani cmentarzy.
I jeszcze dwa.
Oprócz krzaków, również sporo śmieci - niektóre już swoje lata mają.
Ale drzewa butelkowca nadal kwitną co roku.
Pomijając jakość (niestety norma poza dużymi miastami), skrócik bardzo sensowny między dwiema równoległymi ulicami, pozwalający się dostać do centrum Wiskitek nie rypiąc za bardzo naokoło.
Kolejny stopik, teraz na kirkucie.
Co do symboli występujących na macewach, nie będę za bardzo wnikał w ich znaczenie (żeby też przy okazji jakiej głupoty nie palnąć), zwłaszcza że niektóre mogą być różnorako interpretowane. Ale znając jakie mają znaczenie, można nawet bez znajomości hebrajskiego coś powiedzieć o zmarłych tu pochowanych. Przykładowo tu jest kilka słów o nich.
Dłonie w geście błogosławieństwa, to jeden z łatwiejszych do wychwycenia i dosyć często spotykany symbol (w Wiskitkach jest na co najmniej trzech macewach) - umieszczany na grobach kapłanów (potomków arcykapłana Aarona), ale ponoć też rabinów i cadyków.
Świece i świeczniki, spotkamy zaś na grobach kobiet, ponieważ to kobiety zabpalają szabasowe świece.
Motyw roślinny... ale o ile dobrze widzę, to jakby stylizowany na świecznik.
Księgi są umieszczane na grobach osób uczonych w pismach świętych, jak też je przepisujących.
O, tutaj jest cała biblioteczka
To chyba lwy, przynajmniej ten po lewej (symbolizują plemię Judy), do tego świecznik (grób kobiecy) i na górze... coś jakby ptak (zwierzęta mogą symbolizować konkretne imię). No, tutaj jest już co interpretować.
Kolejna z kilkoma symbolami - wąż zjadający własny ogon, czyli symbol wieczności, a pod nim owce u wodopoju (to zdaje się symbolizuje imię Rebeka).
No i kolejny wąż
To pewnie groby uboższych Żydów, których rodziny nie mogły sobie pozwolić na lepszy kamień na macewę - ot zrobione z rozłupanych kamieni polnych).
Rzut okiem z kirkutu w kierunku kościoła.
Jakiś urbexik na trasie też się trafił.
- dystans 4.23 km
- czas 00:18
- średnio 14.10 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Po Klu do przedszkola i na dworzec
Piątek, 2 lutego 2018 · dodano: 04.02.2018 | Komentarze 13
Po Klu do przedszkola, a stamtąd prosto na dworzec... w międzyczasie przyjechało na stację ostatnie InteRegio w Polsce, z Warszawy do Łodzi. Trochę się zdziwiłem, że nie w malowaniu łódzkim (można je obejrzeć w tym wpisie), tylko w barwach Polregio (to nowa marka wymyślona przez Przewozy Regionalne)... ale i tak coś mi nie pasowało.Podszedłem odczytać nazwę - EN57FPS... hmmm, FPS brzmi znajomo. Zaraz, zaraz, czy to aby nie jest Feniks 57? W domu sprawdziłem i okazało się że rzeczywiście jest to Feniks (wyjaśniło się też dlaczego dziwnie mi wyglądał jako Polregio, bo one są malowane też z przodu - o tu foto tego którym kiedyś jechaliśmy z Kutna, a ten ma przód szary - Feniksy były szare i widać na szybko tylko z boku je opacykowali (zresztą one chyba nie są odkupione, tylko wydzierżawione przez Przewozy Regionalne).
No dobra, ale o co chodzi z tymi Feniksami? Kibel jak kibel, mało to zmodernizowanych EN57? otóż do tej pory EN57 były modernizowane przez ZNTK* Mińsk Mazowiecki, Pesę (d. ZNTK Bydgoszcz) i Newag (d. ZNTK Nowy Sącz), a Feniks to modernizacja wykonana przez poznańską Fabrykę Pojazdów Szynowych Cegielskiego, która ostatnio produkowała przede wszystkim wagony... tym samym zakład poszerza działalność, a jeszcze trochę niezmodernizowanych EN57 po Polsce jeździ. Dodajmy, że Newag nim zaczął produkcję własnych składów zajmował się modernizacją, a jego pierwszy skład to w zasadzie tylko zaawansowana modernizacja EN57. Podobnie Pesa która wcześniej zajmowała się remontami i modernizacjami. Tak więc rozwój sytuacji jest z ciekawością śledzony przez półświatek kolejowy i ciekawe co z tego wyniknie?
Jeszcze o samym Feniksie - do modernizacji Cegielski zakupił 20 składów (na razie tylko część jest gotowa), zmodernizowane trafiły Przewozów Regionalnych, ale w Wielkopolsce, dlatego zdziwiłem się że spotkałem jeden tutaj (okazało się, że ze dwa trafiły też do Łodzi).
*) ZNTK - Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego
A co tam u Kluski? Niedawno robiliśmy naszyjniki z makaronu, przy czym jeden z makaronu w kształcie serduszek robi za wianek. Kluska założywszy je stwierdziła że jest królową makaronu.
- dystans 35.88 km
- czas 02:10
- średnio 16.56 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
po mieście x5
Środa, 31 stycznia 2018 · dodano: 01.02.2018 | Komentarze 4
Odwilż w czterech fotkach z Bielnika (lód cały czas się trzyma)Zdarzało się, że w nocy łapał przymrozek i chwilowo znów wszystko zaczynało zamarzać
Poza tym wypad nad Wierzbiankę, po skrzynkę bałwankową. Spory odcinek podmokłymi łakamia, a tutaj to już nawet widać bałwanka, ale najtrudniej było pokonać te ostatnie kilkadziesiąt metrów. Pełnego zanurzenia i wlewki nie było, ale nieraz osiągałem peryskopową i powłoki butów okazały się niezbyt wodoszczelne. Na szczęście grunt jeszcze był zmrożony i nie zapadałem się za bardzo w błoto.
Wszędzie ślady działalności bobrów
Tę kępę krzaczków wycięły w pień
Ruda darniowa... hmmm, budują żelazne żeremia?
O, są jeszcze ślady naszych sanek
Jest i skrzynka
Sankowa wyprawa do bałwanka
Sobota, 20 stycznia 2018 · dodano: 22.01.2018 | Komentarze 2
Zanim wyruszyliśmy ulepić GeoBałwanka, przećwiczyliśmy lepienie pod domem. Warunki wyjątkowo sprzyjające, to i bałwanek wyszedł większy od Kluski. Całkiem udany nam wyszedł, jeden z najładniejszych na osiedlu i chyba największy... aż dzieci sobie zdjęcia z nim robią (serio, chyba ze trzy razy widzieliśmy taką scenkę).Następnego dnia wyruszyliśmy na łąki
Nad rzeczką Wierzbianką ulepiliśmy już właściwego GeoBałwanka, który jest nieco mniejszey, ale też nieco ładniejszy... a fryzurę ma jakby piorun strzelił w rabarbar. Niestety na horyzoncie ICMu pojawiła się odwilż.
Wierzbianka aż po brzegi wypełnia koryto, to chyba przez bobry.
Wszędzie naokoło widać ślady ich działania.
Te łąki są dosyć podmokłe, zwłaszcza w tym roku wszędzie jest pełno wody. A że mrozu ostatnio solidnego nie było, to i nie pozamarzały i ślady w większości miejsc zaraz namiękają.
Klu postanowiła się pobawić w geologa i prowadziła wykopki w poszukiwaniu wody. Nie było to trudne, bo woda była tutaj prawie wszędzie.
Nie tylko my odwiedzamy te okolice.
Kolejny dzień i kolejna wycieczka - tym razem na Osiedlowy Wierch, czyli lokalny ośrodek sportów zimowych (głównie saneczkarstwa)..
Najciekawszy bałwanek na trasie.
Poza tym scenka rodzajowa pt. "Dziecko z bułą jest mniej awanturujące się". Przy czym nie może to być jakaś tam buła, tylko kajzerka, która jest ostatnio ulubioną bułą Kluski. Jak kilka dni temu kupiłem bułkę z przedziałkiem, to było marudzenie że zła buła.
I jeszcze Kluska znalazła grzybka dla wariaga.
- dystans 53.26 km
- 0.30 km terenu
- czas 02:54
- średnio 18.37 km/h
- temperatura -5.0°C
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
po mieście x6
Wtorek, 16 stycznia 2018 · dodano: 20.01.2018 | Komentarze 2
Czyli trochę zimowego Żyrardowa - tradycyjnie najpierw kilka fotek stawu na Bielniku. Ten z pierwszej fotki też jest zamarznięty (w większości), ale że w czasie odwilży i na lodzie jest warstewka wody, to tego nie widać. Na kolejnych, te czarne placki to też lód, tylko że w momencie gdy padał śnieg, była tam woda.Kacze tropy...
... które prowadzą do stawy nad jazem Lutza, który już zaczął zamarzać, tyle że tutaj kaczki już pilnują swoich przerębli.
Gdy temperatura spadła do -8 stopni z hakiem, to wreszcie i Pisia zaczęła trochę zamarzać.
Niezbyt częsty widok, bo tak nawiany śnieg na wieżę kościelną zazwyczaj długo się nie utrzymuje.,
Choinka na placu.... a po Wszystkich Królach śmietniki są zawalone domowymi choinkami. My w tym roku mamy sztuczną i będziemy mieli pewnie do Wielkiej Nocy.
Mały cyklogrobbing, przejeżdżając zajrzałem na żyrardowski cmentarz się poszwendać. Oto jeden z ciekawych grobów - Michał Spałkowski, naczelnik str. ogn. w Sosnowcu (powiększenie inskrypcji)
Bolesław Izydor Grzymała Raszewski - b. właściciel dóbr Kowalewo w guber. Kaliskiej, syn Narcyza b. majora b. Wojsk Polskich (powiększenie)
- dystans 21.59 km
- 15.60 km terenu
- czas 01:37
- średnio 13.35 km/h
- temperatura -5.0°C
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
W zamrożonym lesie
Poniedziałek, 15 stycznia 2018 · dodano: 18.01.2018 | Komentarze 15
Po drodze tradycyjny rzut okiem na zamarznięty Bielnik... te ciemne placki na stawie, to też lód, tyle że nie przyprószony śniegiem.Mokradła w lesie ładnie pozamarzały, można pochodzić po lodzie. Trzeba zachować ostrożność, bo trochę miejscami trzeszczy, ale nawet jakby trzasnął, to najwyżej bym się zmoczył, bo to nie są jakieś głębiny... tyle że by była szybka ewakuacja do domu.
Hmmm, chyba jakieś trolle tu wpadły, tylko czupryny wystają.
No i tradycyjnie lodowe różności.
Chyba pospieszyli się z tą wiosną.
Suchszy Dopływ Suchej
A tu mieszkają bobry
W tle ostatnie InterRegio w Polsce
Takie cuś pod mostem... chyba zostałem zliczony i to co najmniej dwa razy.
Dart poleciał górą, więc go raczej nie policzyło.
Dąb zza torów
Edit: Na specjalne życzenie wariaga - grzybki znad Suchszego :-)
- dystans 9.66 km
- czas 00:35
- średnio 16.56 km/h
- temperatura -4.0°C
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Z/Po Klu na dworzec
Sobota, 13 stycznia 2018 · dodano: 16.01.2018 | Komentarze 6
Dziś wycieczka do Milanówka na otwarcie do zaprzyjaźnionej galerii... niestety akurat trwa remont linii kolejowej i od Grodziska do Warszawy Zachodniej pociągi się nie zatrzymują, trzeba było dojechać do Grodziska i dalej autobusem. Ostatecznie ja pomagałem podwieźć Klu na dworzec (a potem z dworca), zaś lavinka z Kluską dalej jechały już same. Może byśmy się kopsnęli z Grodziska rowerami, ale mróz, wiatr i noc.Kluska ponoć miała świetne wejście, bo na widok kubeczków z kolorowymi napojami zawołała "O! Ekspelyment!" Bardzo tym zaplusowała, bo galeria ma w manifeście "eksperyment i laboratorium"... co prawda jak to często bywa w przypadku sztuki nowoczesnej, pomyliła sztukę z poczęstunkiem, ale to już szczegół.
A z tymi eksperymentami skojarzyło się, bo w domu ostatnio często bawimy się w barwienie wody, dosypywanie sody oczyszczone, kwasku cytrynowego itp. Ale też inne, ostatnio bawiliśmy się papierowymi kwiatami, które rozwijają się w wodzie.
Różne kształty i długości płatków (co wpływa min. na szybkość rozwijania).
Korzystamy z mrozu i zwiększyliśmy produkcję lodu, przenosząc ją na balkon.
- dystans 2.87 km
- czas 00:11
- średnio 15.65 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Po klu do przedszkola
Czwartek, 11 stycznia 2018 · dodano: 15.01.2018 | Komentarze 5
Na wystawie w szatni pingwinki powoli wypierają choinki.
- dystans 17.95 km
- 12.50 km terenu
- czas 01:19
- średnio 13.63 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Szybki myk do lasu
Wtorek, 9 stycznia 2018 · dodano: 14.01.2018 | Komentarze 3
Korzystając z lekkiego przymrozku (przynajmniej w nocy), który wreszcie ściął błoto na leśnych gruntówach, wyskoczyłem na chwilę do lasu.Lodowe różności.
Późne rokokoko
Z drogi lepiej nie zbaczać, bo lód jeszcze cienki.
Dolina Suchszego Dopływu Suchej... podmokłe łąki, też jeszcze się nie da przez nie przejść suchą stopą.
Pod lodem jakieś żyjątka - te podłużne, był też jeden większy żyjątek, sporo mniejszych drobiazgów i żaba.
Lodowe gąsienice
Zimozielony, podwodny ogród
Ogród szronowo-zielony
Paproć zielona i paproć brązowa
Karmnik dla ptaków
A co tam się kryje w tej plątaninie konarów?
Dróżka, która jest przegrodzona zwykle suchym strumykiem.
Jak jest mokry, to zwykle tu z boku da się go przekroczyć. Ale dziś jest znacznie szerszy, z rowerem pod pachą ciężko się skacze, zbyt szeroko by dać kroka, a lód zbyt kruchy.
Aha, sprawa się wyjaśniła.
I jeszcze tradycyjny widok na Bielnik, tyle że dziś późnopopołudniowy.
- dystans 21.73 km
- 0.20 km terenu
- czas 01:15
- średnio 17.38 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Dwa mroźne dni ze smogiem
Wtorek, 9 stycznia 2018 · dodano: 09.01.2018 | Komentarze 3
Zrobiła się ładna pogoda - noce mroźne, dni słoneczne i też chłodny (choć w dzień temperatura przekraczała 0 stopni), początkowo nawet bezwietrznie. Idealna pogoda do jazdy rowerem.Niestety każda róża ma dwa końce, czy jakoś tak... przy takiej pogodzie gwałtownie pogarsza się jakość powietrza. Mamy w Żyrardowie stację WIOŚ pomiaru tła miejskiego, więc dane są w miarę dokładne (choć przydałyby się oczywiście stacje jeszcze w kilku punktach miasta dla porównania) - link. Tutaj kilka słów o normach - dla pyłu PM10 mamy w Polsce normę dobową na poziomie 50 µg/m3
(taka sama jest norma wg WHO), przy czym może być przekroczona maksymalnie 35 razy w roku (w 2017 w Żyrku przekroczona była 57 razy). Dla PM 2,5 cwaniaczki nie ustanowili normy dobowej, w Polsce obowiązuje tylko roczna 25 µg/m3 (na takim samym poziomie jest norma dobowa WHO i do niej będę się odnosił).
Najgorzej było w poniedziałek
- dla PM10 norma była była przekroczona trzykrotnie - 334% normy, maksymalny pomiar był na poziomie 769%
- dla PM2,5 średnia dobowa była na poziomie 471%, a maksimum wyniosło 977%
Dziś jest nieco lepiej, a to przez silniejszy wiatr, który nieco przewiewa zanieczyszczenia... bo to chyba nie jest skutek wyższej o raptem jeden stopień temperatury. Aczkolwiek przez cały dzień była przekroczona norma dla PM10 (z wyjątkiem dwóch pomiarów godzinowych) i ostatecznie średnia dobowa wyniosła 164% (a dla PM2,5 - 240%).
Tradycyjny kadr ze stawem na Bielniku dzień po dniu... kaczki tym nie upilnowały i im cały staw zamarzł
Na poniższej fotce widać czym się różni ilość poziom 224 µg/m3 PM10 w powietrzu, od poziomu 47 µg/m3 .
Powyżej widać, że jeszcze w poniedziałek pilnowały przerębla na kanałku, ale potem sobie odpuściły i zamarł. Poniżej fotka z mostu w drugą stronę.
Żabie Oczko też już zamarzło. W tle szkoła policyjna z międzywojnia.
Jaz Lutza, a za nim staw (nigdy nie pamiętam jak się nazywa... zwłaszcza że niektóre stawy mają po kilka nazw), który w większości niezamarznięty i teraz tutaj urzędują kaczki. To od niego odbiega kanałek na Bielnik, a w dół od jazu płynie sobie Pisia.
Trochę różności mrozowych malowanych na kanałku.
Ścieżka rowerowa.





