teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 127792.61 km z czego 19614.05 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.20 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 42.46 km
  • 2.00 km terenu
  • czas 02:07
  • średnio 20.06 km/h
  • rekord 41.40 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Wyścigi i zapasy z wiatrem

Piątek, 1 marca 2013 · dodano: 01.03.2013 | Komentarze 12

Silny wiatr. W zależności od kierunku jazdy, jechałem z wiatrem na wyścigi, albo brałem się z nim za bary i przepychałem kilometr za kilometrem.

Martwa natura pt. "Ostatnie lody hrabiego Barry Kenta"



Mokra natura pt. "Takiego wała!"



lavinka kazała mi szukać śladów wiosny i znaleźć coś kiełkującego... znalazłem tylko to




Za to znalazłem fajną miejscówkę na skrzynkę

Kategoria mazowieckie


  • dystans 15.73 km
  • czas 00:42
  • średnio 22.47 km/h
  • rekord 30.50 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Po i pod-żyrkowa pętla z mrzawą

Środa, 27 lutego 2013 · dodano: 27.02.2013 | Komentarze 14

A w tak zwanym międzyczasie upgrade'owałem relacje z Longinad:

Yugo-Longinada 2012 - jak już wspominałem, dokończyłem wreszcie relację z ostatniej Longinady

Alzacja 2011 - dałem zdjęcia i linki do relacji u lavinki, albumów ze zdjęciami i skrzynek

Szampania i Lotaryngia 2009 - dodałem zdjęcia, kilka słów o trasie i wyrysowałem mapki - jako że minęło 3,5 roku, to mogą być pewne błędy, no i nie podejmowałem się odtworzyć dokładniej trasy przejazdu przez większe miasta


  • dystans 13.71 km
  • 1.00 km terenu
  • czas 00:44
  • średnio 18.70 km/h
  • rekord 28.00 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Po Żyrku

Poniedziałek, 18 lutego 2013 · dodano: 18.02.2013 | Komentarze 7



  • dystans 25.65 km
  • 3.00 km terenu
  • czas 01:19
  • średnio 19.48 km/h
  • rekord 33.60 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Ewakuacja GeoBałwanka

Środa, 6 lutego 2013 · dodano: 06.02.2013 | Komentarze 6

Pojechałem ewakuować GeoBałwanka (link)... a właściwie skrzynkę z jego wnętrza. Dopiero teraz, bo postanowiłem poczekać aż drogi leśne odbreją się po odwilży. Ku mojemu zdziwieniu droga wyglądała tak:



Z bałwanka niewiele zostało, ale minimalna kupka sniegu jeszcze była... a na niej pięknie ułożone patyczki, które tworzyły strop lodowej krypty we wnętrzu bałwanka. A pod nimi skrzynka.





  • dystans 13.35 km
  • czas 00:39
  • średnio 20.54 km/h
  • rekord 31.30 km/h
  • temperatura -1.0°C
  • Jazda na rowerze

Po bułki i powrót naobkoło

Poniedziałek, 4 lutego 2013 · dodano: 04.02.2013 | Komentarze 22



  • dystans 82.77 km
  • 2.00 km terenu
  • czas 04:19
  • średnio 19.17 km/h
  • rekord 42.00 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Miało być pół setki, wyszło 4/5

Niedziela, 3 lutego 2013 · dodano: 04.02.2013 | Komentarze 7

Żyrardów - Baranów - Izdebno Kościelne - Grodzisk Mazowiecki - Milanówek - Brwinów - Koszajec - Moszna - Płochocin - Rokitno - Żuków - Izdebno Kościelne - Baranów - Żyrardów

Na początek reper na budynku dworca w Grodzisku, a obok...




Cmentarz w Koszajcu z kwaterą z I wojny światowej





Spichlerz w Mosznie... te krzaki z tyłu, to park podworski



A, takie tam





Chyba się trochę spóźniłem

Kategoria mazowieckie


  • dystans 9.82 km
  • 1.00 km terenu
  • czas 00:38
  • średnio 15.51 km/h
  • rekord 22.90 km/h
  • temperatura -4.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

W śnieżycy po bułki

Poniedziałek, 28 stycznia 2013 · dodano: 28.01.2013 | Komentarze 30

A także dokręcić do 300km w styczniu, bo idzie odwilż i pewnie do końca stycznia nie będzie mi się chciało koła z domu wyściubić.

Zakupiłem:
- angielkę
- 2 bułki śniadaniowe
- 1 drożdżówkę z serem
- 1 pączka

Jak że na rynek i z powrotem wyszłoby góra 3km, to jeszcze zrobiłem rundkę dookoła Żyrardowa. Śnieżyca zaczęła się niedawno, więc jechało się jeszcze dobrze, później zaczął się pojawiać rozjeżdżony śnieg, ale w ilości, która jeszcze nie utrudniała jazdy.



Trafiłem na ścieżkę rowerową, która owszem, była odśnieżona (a właściwie odśnieżone było pół ścieżki i pół chodnika), ale... zdążyło na nią napadać sporo śniegu, który udeptany i rozdeptany utworzył wertepiasty i średnio trudny odcinek terenowy. Po chwili olałem ścieżkę i zakaz jazdy rowerem i dalej pojechałem wygodnie asfaltem. Dalej widziałem rowerzystę prowadzącego rower po ścieżce, no cóż, na starym rowerze miejskim nie każdy da radę po tym jechać.

Na moje oko, ścieżka była odśnieżana co najmniej 5-7 dni temu (3-4 dni bez opadów, a warstwa śniegu to tak na oko co najmniej dwudniowa).



Łata śniegowskazowa, czyli pomiar pokrywy śnieżnej



  • dystans 51.71 km
  • 17.50 km terenu
  • czas 02:56
  • średnio 17.63 km/h
  • rekord 28.60 km/h
  • temperatura -9.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Dwu, trzy, cztero i zeropasmówki

Niedziela, 27 stycznia 2013 · dodano: 27.01.2013 | Komentarze 17

Żyrardów - Międzyborów - Budy-Zosiny - Kopiska - Jaktorów - Kuklówka - Budy Józefowskie - Nowe Budy Radziejowskie - Radziejowice - Bieganów - Międzyborów - Żyrardów

Dzisiaj jeździło się dużo lepiej niż cztery dni temu... kilka dni mrozu bez opadów śniegu zdziałały cuda. Ruchliwsze drogi trochę się oczyściły do suchego asfaltu (jeśli nie na całej szerokości, to przynajmniej kilka pasów), niewiele gorzej jeździło się po bardzo bocznych drogach - po ubitym śniegu.

Najgorsze były boczne, średnioruchliwe - tutaj a to rozmemłany śnieg, a to ubity śnieg był śliski... tak zaliczyłem glebę, gdy ślad zmienił się w w wyślizganą koleinę. Jeszcze często ten lodośnieg ciągniki zmieniły w wertepiastą tarkę. Najdłuższy i najgorszy taki odcinek (a do tego częściowo pod górkę i pod wiatr) był z Kuklówki w kierunku Radziejowic przez Budy Józefowskie i Nowe Budy Radziejowskie... ale to i tak było na poziomie najłatwiejszych (no, w porywach średniotrudnych) odcinków sprzed czterech dni.

Zagadka na początek - gdzie jest chodnik?



A tu ścieżka rowerowa (a właściwie ciąg pieszo-rowerowy) o dziwo odśnieżona.



W Międzyborowie postanowiłem spróbować jechać ścieżką wzdłuż torów. Założyłem, że piesi ją wydepczą w śniegu i nie zawiodłem się. Jechało się ciężko i wertepiaście, ale odpadłem dopiero gdy się zwęziła za stacją... jak zjechałem z wydeptanego ciągu, to wpadałem w zaspę. A potem cięzko było ruszyć i znów nie wpaść w zaspę, a jak się już udało, to kilka metrów dalej znów buch w zaspę. Tak więc musiałem zawrócić.



A teraz drogi - dwupasmowe




Trzyppasmowe




Czteropasmowe



Zeropasmowe




Oto i pojazd

Kategoria mazowieckie


  • dystans 35.94 km
  • 30.00 km terenu
  • czas 02:32
  • średnio 14.19 km/h
  • rekord 22.20 km/h
  • temperatura -7.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Jeden wielki poślizg

Środa, 23 stycznia 2013 · dodano: 23.01.2013 | Komentarze 12

Miałem zamiar dziś wyskoczyć na rower, ale nie wiedziałem gdzie... aż tu ktoś umieścił dwie skrzynki mobilne w folwarku Strugi, no to postanowiłem tam po nie podskoczyć.

Warunki ciężkie. Śniegu dużo i cały czas pada nowy. W mieście breja i ślisko. Za miastem jeszcze gorzej... bo pod śniegiem zazwyczaj lód i potwornie ślisko. Najlepiej się jechało po nieuczęszczanych drogach, gdzie śnieg był ubity, a nie rozjeżdżony. Zazwyczaj jednak były to zwały rozjeżdżonego śniegu, spod którego czasem wyglądał lód. A po przejeździe pługa jechało się gorzej niż przed, bo może śniegu było i mniej, ale już nie był ubity, tylko rozorany. Zakręty i skrzyżowania często trzeba było pokonywać schodząc z roweru, bo zwały śniegu utrudniały przejazd, a rower wpadał w poślizg na lodzie przy manewrze skrętu. Jednym z najgorszych był odcinek zaraz za Oryszewem, gdzie wymieniali słupy i ciężki sprzęt rozorał śnieg na drodze wzdłuż i wszerz. Dzisiaj autentycznie żałowałem, że nie mam założonych zimowych opon.

Dzisiejsze kilometry powinny być liczone poczwórnie, albo nawet popiątnie ;-) Większość dystansu zaliczam do terenu, bo była to jazda po śniegu i po lodzie, a nie po asfalcie ;-P Aha, no i ręce mnie bolały od trzymania mocno kierownicy, żeby rower mi jechał cały czas możliwie przed siebie... nawet lekki skręt groził poślizgiem.

Słit focia na mostku... a mostek na Pisi Gągolinie




Jest i folwark... niestety wallson mnie ubiegł, był tu rano i zgarnął mobilniaki. Jednak nie żałuję, że tu pojechałem, bo gdybym nie miał dodatkowej motywacji, to może bym wcześniej zawrócił, a tak całkiem ładny dystans (jak na te warunki) wyszedł.






Wnętrza, a w nich




A między przekazem na Radio Maryja, a butelką po jabolu Cytrynowym Mocnym, takie coś (po kliknięciu w obrazek powiększenie do czytania):



Droga powrotna




Proszę państwa, oto rower


Kategoria mazowieckie


  • dystans 17.89 km
  • 6.50 km terenu
  • czas 01:22
  • średnio 13.09 km/h
  • rekord 23.20 km/h
  • temperatura -5.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

GeoBałwanek v. 4.0

Sobota, 12 stycznia 2013 · dodano: 12.01.2013 | Komentarze 34

Dzisiaj okazało się, że nie są potrzebne fotoradary, żeby polscy kierowcy nie przekraczali ograniczenia prędkości. Wystarczyła byle śnieżyca i już wszyscy jechali z prędkością sporo poniżej ograniczenia. Niewiele szybciej ode mnie.



Warunki do jazdy trudne, ale jeździło się znośnie... z wyjątkiem odcinka leśnego, a konkretnie Rudzkiej Drogi (wzdłuż torów). Ta droga jest koszmarna niezależnie od warunków pogodowych, jest totalnie rozjeżdżona i albo błoto, albo koleiny, a teraz koleiny pokryte lodem, a na to śnieg... brrr. Dlatego zamiast jechać na Jesionkę, skręciłem w Józefowską Drogę która jest mniej rozjeżdżona i jechało się o niebo lepiej. Drugi taki koszmarny odcinek, to fragment skrótu przez jaz na Pisi (normalnie jest trochę piaszczysty, ale jeździ się dobrze).

Dzisiaj kilometry powinny liczyć się podwójnie, a terenowe poczwórznie ;-)



A głównym celem wycieczki było ulepienie GeoBałwanka i ukrycie w nim skrzynki. Niestety nie jest taki wypasiony jak rok temu, kiedy był praktycznie mojej wysokości... ale wtedy była temperatura ok. 0 stopni, a teraz był mrozek (według ICMa jakieś -5). i śnieg słabo się lepił.




A tymczasem pociągi...



Kategoria mazowieckie