teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Sierpień15 - 10
- 2026, Lipiec19 - 13
- 2026, Czerwiec17 - 9
- 2026, Maj15 - 11
- 2026, Kwiecień18 - 18
- 2026, Marzec25 - 25
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 6.99 km
- czas 00:28
- średnio 14.98 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Tu i tam
Piątek, 31 marca 2017 · dodano: 31.03.2017 | Komentarze 7
Hej, gdzie jest moja głowa?Ratunku! Nie mam głowy!!!
Pół stada wróbelków (stado liczyło dwie sztuki).
Dziewczynka z bułą i gałązką z pączkami (pączki mirabelkowe).
A skoro już o jedzeniu, to dzisiejsze menu z przedszkola:
- dystans 77.06 km
- czas 04:06
- średnio 18.80 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
po mieście x7
Środa, 29 marca 2017 · dodano: 31.03.2017 | Komentarze 8
W zeszłym tygodniu w parku zaczęły kwitnąć złocie.Teraz są ich całe łany, a ponadto kwitną zawilce, fiołki i kokorycze.
- dystans 79.92 km
- 12.30 km terenu
- czas 04:36
- średnio 17.37 km/h
- rekord 37.20 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Południowe kule
Niedziela, 26 marca 2017 · dodano: 26.03.2017 | Komentarze 11
Dziś na południe - Chojnata, pierwszy fotostop.Kościół w Chojnacie został zbudowany w XIV weku (przy czym wcześniej istniał tu inny, prawdopodobnie drewniany), ponoć prezbiterium jest właśnie tym kościołem... do niego dobudowano drewnianą nawę (jakoś w XVI lub XVII w.), którą od zewnątrz i od środka obmurowano. Przynajmniej tak można przeczytać.
W południowej ścianie znalazłem chyba kamień węgielny i takie okrągłe coś... cztery sztuki. Wygląda to na kamienne kule armatnie, ale gdy próbowałem ustalić skąd się mogły tu wziąć, to nic nie znalazłem. Nie ma wzmianki żeby kościół został zniszczony podczas którejś wojny... a może zostały tu przywiezione i wmurowane?
Oczywiście mogłyby być to również zwykłe kamienie, ale wszystkie są okrągłe, z grubsza podobnych rozmiarów, a poza tym kiedyś wmurowywano kule armatnie w kościoły, zamki, mury obronne itp. i chyba kontynuacją tej tradycji sa wmurowane w XX wieku pociski artyleryjskie. A może jeszcze do czegoś mogły służyć takie obrobione, okrągłe kamienie? No bo różne rzeczy wmurowywano w ściany kościołów, na przykład żarna.
Przy okazji znalazłem za to kronikę parafii z lat 1911-20 (link do pdf), czyli między innymi interesujący nas okres z początku I wojny, np. w czasie gdy front stał na Rawce, w Chojnacie był szpital choleryczny, a żołnierzy chowano najpierw na cmentarzu parafialnym, a potem w innym miejcu.
Trzeci głaz nieco już nadkruszony
A to czwarty, o ile tamte były w ścianie prezbiterium, to ten w ścianie nawy.
- Chodu!
Kolejny kościół, tym razem w Babsku zbudowany w latach 1803-1809 (poprzedni zawalił sie ze starości w 1778).
Po drugiej stronie drogi krzyż... hmmm, wygląda trochę jak mogiła (a jestem bliżej Rawki).
Kapliczka w Papierni
No i Rawka
Kościół w Kurzeszynie, poprzedni spłonął w czasie I wojny, a ten wybudowano w latach 1922-24. Co prawda kościół powojenny, ale zerknąłem czy i tu nie wmurowali pocisków, bo zdarzało się że budując nowy w miejsce starego, zniszczonego, w ścianach umieszczano pociski. Tu znalazłem tylko tablicę i reper.
Za to w Psarach (obok poligonu Raducz) jest kapliczka w kształcie pocisku... Matka Boska Saperska (nie mylić z Sarepską). Kapliczka z 1938, ale napis zasłonięty kwiatkami, chciałem je na chwilę przestawić, ale wazon przywiązany drutami (gdzieś mam zdjęcie z napisem, ale w tej chwili nie mogę znaleźć).
Przystanek Esterka
U nas z początkiem marca zdjęli tabliczki, ale tutaj nadal panuje ptasia grypa ;-)
- dystans 70.42 km
- 5.00 km terenu
- czas 04:04
- średnio 17.32 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Do Pawłowic policzyć pociski
Sobota, 25 marca 2017 · dodano: 25.03.2017 | Komentarze 6
Dzisiaj silny wiatr zachodni, wykręcający później na północno zachodni... miałem jechać na północ z bocznym wiatrem (ale i odcinkami pod wiatr), potem trochę na wschód mając wiatr w plecy i powrót z tylno-bocznym. W ostatni momencie jednak zdecydowałem najpierw ruszyć bardziej na północny-zachód (po skrzynkę mobilną), przez co miałem trochę pod wiatr, a jako że miał się nasilać (maksimum wypadło w godz. 13-14), to się spieszyłem żeby wcześniej go złapać w plecy.M1 do wynajęcia
Pisia River
Ze względu na silny i zimny wiatr, na postoje preferowałem miejsca osłonięte, oto jeden z nich pod wiatką kolei kaliskiej (czyli linii na Sochaczew, Łowicz), a przy okazji trainspotting.
Nad Utratą niezmiennie śmierdzi czymś w rodzaju mydlin... początkowo nie jest to zapach bardzo nieprzyjemny (zwłaszcza w porównaniu z wiosennymi zapachami z pól), ale jak człowiek dłużej nad ą rzeką posiedzi, to go mdli.
Kościół w Zawadach.
Dokładnie obejrzałem ten reper (a dlaczego? o tym przy zdjęciach z następnego kościoła).
Nadal w Zawadach
Tabliczka też już prawie zabytkowa
No i cel dzisiejszej wycieczki - kościół w Pawłowicach, na skarpie nad Utratą.
Przeglądając swoje stare zdjęcia sprzed kilku lat, zauważyłem ten pypeć nad kapliczką we wschodniej ścianie kościoła. Pocisk! A może... troszkę już zaczynałem się zastanawiać, że może we wszystkim widzę pociski, a to może przecież być cokolwiek.
Dzisiaj zrobiłem zbliżenie.
Jednak wtedy moje wątpliwości rozwiało zdjęcie następnego obiektu - jak je robiłem, to myślałem że to nietypowy reper i to nietypowo umieszczony (dosyć wysoko, bo jakieś 1,9m nad ziemią). Teraz zauważyłem tuż przy tynku pierścień wiodący, co upewniło mnie że jest to pocisk.
Pomiar średnicy, coś koło 75mm... a więc pewnie kaliber 76,2mm, może 77mm.
Dzisiaj obejrzałem dokładnie kościół i oprócz tamtych dwóch, znalazłem kolejne wmurowane pociski - jeszcze dwa w ścianie północnej (tak jak ten powyższy).
Oraz dwa w fasadzie (zachód). Ponieważ tylko ten jeden był nisko, więc nie mogłem zmierzyć ich średnicy... na oko chyba takie same, choć wydają się trochę mniejsze (ale niewiele), ale to chyba złudzenie wynikające że po prostu miałem do nich dalej.
W międzyczasie znalazłem na stronie parafii (link), wzmiankę że kościół został zniszczony w czasie walk w październiku 1914 (czyli jak Niemcy wycofywali się spod Warszawy):
Tragiczny dla parafii i jej mieszkańców był okres I wojny światowej. Już 21 października 1914 roku do Pawłowic wkroczyło wojsko rosyjskie, aby wyprzeć stąd wojska niemieckie. W wyniku walk kościół doznał wielu zniszczeń. Częściowo zawalił się dach, ściany zostały podziurawione kulami armatnimi a okna powybijane. Ocalały jedynie budynki parafialne. Z racji zbliżającej się zimy kościół zabezpieczono przed całkowitą ruiną, ale jak się potem okazało nie był to kres tragicznych wydarzeń. W kilka miesięcy później wybuchła we wsi epidemia cholery. Zmarły wtedy 123 osoby, a w wyniku innych chorób kolejne 130 osób. Do tego doszło jeszcze spalenie w lipcu 1915 roku kilku okolicznych wsi: Gawartowej Woli, Łuszczewa, Łuszczewka, Nowej Górnej, Granic, części Serok i czworaków w Pawłowicach.
A tak na marginesie, jeszcze jedna ciekawostka z lokalnej historii - w latach 1905-1932 proboszczem był ksiądz Józef Wierzejski i to właśnie za jego probostwa te pociski zostały wmurowane podczas odbudowy kościoła. Potem trafił do Mszczonowa, gdzie został rozstrzelany we wrześniu 1939 jako jeden z zakładników... jego mogiła jest tam przy kościele, akurat byłem przy niej tydzień temu (a tu zdjęcia mogiły sprzed 5,5 roku).
Na koniec fotka podsumowująca (powiększenie po kliknięciu w obrazek):
Przy okazji fotka kwitnących przy kościele krokusów
Stąd już na południe, wiatr jeszcze nie bardzo zaczął wykręcać, więc trochę z boku przeszkadzał, ale potem w końcu zaczął zmieniać kierunek i było już lepiej.
A tymczasem w Kaskach - jakoś przed remontem bardziej mi się podobała.
Na koniec przystanek autobusowy po drodze... no cóż, sama prawda. Ten przystanek początkowo miał szklane szyby, ale szybko zostały one wytłuczone przez lokalsów (podobnie jak w innych okolicznych przystankach - ostały się niektóre w srodku wsi, zaraz obok gospodarstw, czy sklepu). No cóż, blacha falista powinna nieco dłużej przetrwać (ale moim zdaniem powinien być żelbet), teraz najbardziej narażony na dewastację jest plastikowy daszek, już widziałem takie daszko zerwane, albo podziurawione przez przypalanie petami.
- dystans 88.05 km
- 3.30 km terenu
- czas 04:58
- średnio 17.73 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
po mieście x7
Wtorek, 21 marca 2017 · dodano: 21.03.2017 | Komentarze 0
Przedszkolaki z Marzanną- dystans 46.58 km
- 4.00 km terenu
- czas 02:48
- średnio 16.64 km/h
- rekord 31.20 km/h
- temperatura 5.0°C
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Przepizgało z wiatrem
Niedziela, 19 marca 2017 · dodano: 19.03.2017 | Komentarze 4
Jako że pizgało konkretnie, postanowiliśmy pojechać z wiatrem... najpierw jednak podskoczyliśmy do Międzyborowa po skrzynkę mobilną, gdzie podczas jej przenoszenia, wpisów itp. lavinka stwierdziła że przewiało ją już wystarczająco i wraca do domu żeby się przeziębić albo co (fakt, wiatr oprócz tego że silny, był zaskakująco zimny).#flaszkadnia - prosto z polskich sadów cytrynowych
A ja myk przez Radziejowice na Mszczonów. Dom Maklakiewiczów po remoncie.
A tu dla porównania fotki z 2011
Z ciekawostek, okazuje się że została tu urządzona Izba Pamięci Rodziny Maklakiewiczów. Więcej informacji na podstronie Izby Pamięci Ziemi Mszczonowskiej - link
Obok na skwerku stanął stojak ze zdjęciami archiwalnymi rynku... jak poszukać, to w internecie jest sporo zdjęć zniszczeń Mszczonowa w 1939 (na przykład na fotopolsce)
Wracać miałem mniej lub bardziej pod wiatr, było jeszcze przed 13-tą, a według prognoz dopiero po 13-ej wiatr miał zacząć bardziej słabnąć, zresztą i tak koło 15-16 można było oczekiwać że będzie istotniej słabszy. Wybrałem więc trasę nieco naokoło, ale za to nie centralnie pod wiatr i ze sporymi odcinkami osłoniętymi przez las.
No i na koniec podbiałki
- dystans 71.00 km
- 2.80 km terenu
- czas 03:58
- średnio 17.90 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Panie Kazimierzu! Ma pan klucz od kabiny?
Sobota, 11 marca 2017 · dodano: 11.03.2017 | Komentarze 4
- Proszę bardzo - świeży, prosto z ciepłych krajów.- Kolejne pytanie. Zwierzę hodowlane, skrzydlate, występujące nad Wisłą. Podać jego odgłos.
- Oczywiście że kura.
- Kura też. Ale nam chodzi o gęś. Podać odgłos.
- Fru fru fru...
- Gę!!!
Utrata
A obok w Cholewach stoi Nepomuk, który ma chronić przed powodzią z tej Utraty.
Kapliczka w Cholewach - ostatnio przeglądając swoje stare zdjęcia, znalazłem jej fotkę z 2014. Widać na nich, że jako wazony służą szklanki/kielichy szrapneli.
Jak przejeżdżałem tamtędy bodaj w zeszłym roku, to kapliczka była rozebrana (być może jakiś samochód nie wyrobił się na zakręcie i ją skosił), dzisiaj więc podjechałem zobaczyć jak teraz wygląda. I tak jak się obawiałem, szrapnele już nie wróciły na kapliczkę.
Jedna z piwniczek po drodze
Dalej jadę wzdłuż Utraty do Błonia, na szczęście zazwyczaj niezbyt blisko, bo trochę od niej śmierdziało.
W Passie buduje się nowy kościół... współczesna architektura sakralna zazwyczaj przyprawia o ból zębów, ale tutaj o dziwo wygląda na to że będzie całkiem zgrabny kościółek. Raz że kopiuje klasycystyczne wzorce, a dwa że nie jest to jakiś ogromniasty gmach, tylko mały kościółek.
Błonie - kościół św. Trójcy i remiza były już na bikestatsie, ale chyba dawno. Kościół z XIII wieku, ale potem trochę przebudowany, zaś w międzywojniu otynkowany. Trochę gotykiem trąci, ale to już nie to co goła cegła.
Reper
W ścianie na zewnątrz wmurowane sa trzy epitafia (powiększenie po kliknięciu w każdą fotkę z tablicą) .
Franciszka z Orlińskich Szadkowska zm. 1816 (lat 26)
Stanisław Zakrzewski zm. 1820 (lat 13)
Józef Kalinowski zm. 1812 (lat 35)
I jeszcze tablica upamiętniających Błoniaków poległych w latach 1918-20
Remizę zaś zbudowano w latach 1913-14 (1905 to rok założenia OSP). W czasie I wojny służył za koszary, zaśw czasie wojny polsko-bolszewickiej, a potem w 1939 szpital wojskowy. W budynku przez jakiś czas mieściło się kino, czy szkoła.
Reper taki sam jak w murze kościoła.
Gong wiszący na szynie kolejowej.
No to może zagadka - jaki to wątek?
Kościół w Rokitnie był już kilka razy ba blogu, więc tylko wrzucę fotkę z boku, gniazd jaskółek i wnętrza.
- dystans 75.15 km
- czas 04:30
- średnio 16.70 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
po mieście x7
Środa, 8 marca 2017 · dodano: 10.03.2017 | Komentarze 5
Przypinam rower pod sklepem, obok stoi jakiś dziadek i coś do mnie mówi. Ponieważ nie za bardzo zarejestrowałem co mówił (zajęty byłem wyjmowaniem łańcucha i po chwili zorientowałem się, że chyba do mnie mów), więc mruknąłem coś w stylu "Aha". Dziadek zaś, wskazując na łańcuch stwierdził:- Dyskoteka.
- Słucham?
- Nosiło się takie sprzęty na dyskoteki.
- Eee, no ja z nich nie korzystałem - w zasadzie to w ogóle nie chodziłem na dyskoteki, a szkolnych dyskotekach dekowaliśmy się na schodach na poddasze, a na zielonej szkole zrywaliśmy się grać w karty.
- Ale tak było, prawda?
- No prawda - no bo co miałem powiedzieć? Zresztą pewnie prawda, tylko ja się o nią nie potknąłem :-)
A w ogródkach i na klombikach kwitną przebiśniegi (już w weekend widziałem).
- dystans 38.02 km
- czas 02:05
- średnio 18.25 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Złapać huanna w przelocie
Niedziela, 5 marca 2017 · dodano: 05.03.2017 | Komentarze 16
Dziś huann jechał do Warszawy, więc postanowiliśmy go złapać po drodze.I on i my przejeżdżaliśmy przez dawną strefę ptasiej grypy, tabliczki wyznaczające zonę zdjęli jakoś na początku tygodnia, ale jedna na naszej trasie jeszcze się ostała.
Jako że wyjechaliśmy z zapasem (placków, kawy i czasu), a ostatnio przeglądając swoje zdjęcia trafiłem na gong pod OSP w Nowych Kozłowicach, to podjechaliśmy go obejrzeć i sfocić. Wygląda jakby go wykonano z jakiejś łuski, czy szklanki pocisku artyleryjskiego... a ten dół to jakby rozklepany, albo dospawany. Poniżej daję jeszcze fotkę z jesieni 2011.
Byliśmy umówieni o 13:30 na przystanku w Szymanowie, ale po drodze dostaliśmy info od huanna, że spóźni się kwadrans. Tak więc podjechaliśmy pod kościół w Szymanowie kontrolnie obejrzeć czy nie ma w nim jakichś wmurowanych pocisków... nie spodziewaliśmy się, bo w bezpośrednim sąsiedztwie wsi nie toczyły się uporczywe walki, ani kościół chyba nie doznał zniszczeń. Ale kto wie, w końcu długo był stosunkowo niedaleko frontu, a w Szymanowie były szpitale wojenne (a obecnie cmentarze), mogli coś na pamiątkę wmurować... ale zgodnie z oczekiwaniami nic nie znaleźliśmy. Ostatnio namierzyłem parę kościołów z pociskami, przy których byliśmy, które obfociliśmy, nawet pociski mamy na zdjęciach... ale je przegapiliśmy. To teraz chyba trzeba oglądać każdy kościół murowany pod tym kątem, przede wszystkim te które były w rejonie ciężkich walk i doznały zniszczeń.
A to co? Kamień węgielny? Swoją drogą kiedyś myślałem że to od węgla, a nie węgła i wizualizowałem sobie wmurowanie bryły węgla w fundamenty.
Ledwie dotarliśmy na przystanek, nie zdążyliśmy się rozsiąść, a huann przyjechał... o czasie, jednak nadrobił te 15 minut. Trochę posiedzieliśmy, pogadaliśmy i lavinka wróciła trasą podobną do tej którą przyjechaliśmy (żeby nie zrypac się pod wiatr), a ja jeszcze kawałeczek podjechałem z huannem na Kaski, gdzie też odbiłem... mogłem podjechać jeszcze, ale im dalej na wschód bym pojechał, tym bardziej i dłużej bym potem wracał pod wiatr.
Pisia Tuczna (oczywiście z dedykacją) i rozlewiska
A na koniec kotki - tak na marginesie, w Szymanowie w ogródku widziałem też kwitnące przebiśniegi.
- dystans 39.64 km
- 0.30 km terenu
- czas 02:16
- średnio 17.49 km/h
- temperatura 15.0°C
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Kompozycja z lodu, drewna i mchu
Sobota, 4 marca 2017 · dodano: 04.03.2017 | Komentarze 12
Ot, wiosenny standarcik do RadziejowicKompozycja z lodu
Odwilż ujawniła i uwydatniła linie perspektywy, które w pełnej fazie mrozowej dzieła, były ukryte przed widzem.
Kompozycja z drewna i mchu
Plenerowa galeria rzeźby z materiałów różnych, ale w większości nieco bardziej trwałych
Więcej zdjęć we wpisie u lavinki, bo dziś ona więcej latała z aparatem... ja ostatnio trochę obfociłem w listopadzie (link).





