teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Sierpień13 - 9
- 2026, Lipiec19 - 13
- 2026, Czerwiec17 - 8
- 2026, Maj15 - 11
- 2026, Kwiecień18 - 18
- 2026, Marzec25 - 25
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 18.60 km
- czas 01:00
- średnio 18.60 km/h
- rower Zardzewiały Rower itp
- Jazda na rowerze
Keszowanie z Klu na mieście
Czwartek, 28 marca 2019 · dodano: 01.04.2019 | Komentarze 1
Szybki myk do biblioteki, a potem rundka po mieście i keszowanie.Na pochyłe drzewo to i Kluska wejdzie.
Gorzelnia... znaczy obecnie Polmos Żyrardów. PMS to chyba skrót od Państwowy Monopol Spirytusowy.
Tutaj opowiadałem jak pracownicy kradli spirytus z fabryki, np. jeden pan wywoził w ramie roweru (pewnie specjalnie uszczelnionej). A kontynuując temat, jak pradziadek wynosił z zakładów lniarskich tkaniny... chudy był, to mógł się obwinąć taką tkaniną i nie zwracał tym na siebie uwagi.
A teraz skrzynka - upamiętniająca obóz jeniecki z 1939 roku (tutaj można przeczytać więcej), znajdował się na terenie stadionu miejskiego... teraz w tym miejscu znajduje się technikum, ale też boisko przy szkole, dzięki czemu można się trochę wczuć w klimat tamtych czasów.
Logowpisy
A to pomnik przy wejściu do szkoły.
Zespół Szkół Zawodowych, obecnie Zespół Szkół nr 1, a od technikum elektrycznego szkołą popularnie była nazywana "Elektrykiem" (w Żyrardowie był jeszcze "Medyk" i "Włókiennik").
Jest jeszcze jedna krata z przyspawanymi napisami - przy bocznej bramie, aczkolwiek teraz tam jest stoś śmieci wszelakich. Oprócz SZS są jeszcze napisy:
- CZ?? MŁODYCH (chyba "czyn młodych", sądząc po resztkach dwóch literek)
- 40 LAT
Na terenie szkoły jest też takie ustrojstwo.
Odwiedzamy jeszcze jeden pomnik związany z 1939.
- dystans 17.08 km
- 4.00 km terenu
- czas 01:18
- średnio 13.14 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Topimy Marzannę w Pisi Gągolinie
Środa, 27 marca 2019 · dodano: 28.03.2019 | Komentarze 4
Rano jeszcze śnieg po wczorajszej śnieżycy... to trochę nasza wina, bo nie utopiliśmy jeszcze Marzanny, ale naprawdę nie było kiedy - albo wiatr, deszcz i zimnica, albo Kluska chora, albo my chory. Dziś mimo że dosyć chłodno, to słonecznie i na słońcu było dosyć ciepło, ostatni dzwonek by utopić zimę.Po drodze rzut okiem na Bielnik.
Pojechaliśmy na glinianki pod Wiskitkami, ale zanim zajęliśmy się robieniem Marzanny, najpierw udaliśmy się szukać skrzynki.
- Gdzie ta skrzynka?
- No mówiłem, że w krzakach po lewej.
Logowpisy
A potem udaliśmy się na cypelek na rozwałkę i zetpety z marzannologii. Nasza Marzanna powstała z rozgałęzionego patyka, trzcin i kilku kawałków sznurka jutowego.
Żniwa, czy inne sianokosy.
Oto ona. Taka trochę Picasso, a trochę Munch (to z kabaretu Potem - skecz można obejrzeć tutaj).
No dobra, nie będziemy je topić w gliniankach, bo nam zima tutaj do grudnia będzie siedzieć... jedziemy spuścić ją z nurtem Pisi Gągoliny.
No to spływaj!
Na kniec jeszcze trochę kwitnących drzew.
- dystans 10.20 km
- czas 00:37
- średnio 16.54 km/h
- rower Zardzewiały Rower itp
- Jazda na rowerze
Czasem słońce, czasem wiatr, czasem deszcz, czasem grad....
Wtorek, 26 marca 2019 · dodano: 27.03.2019 | Komentarze 2
... w tłumaczeniu na staropolski" "w marcu jak w garncu". Tak, dziś było wszystko - i słońce i wiatr i deszcz i grad i śnieg.W parku trafiłem na miodunkę plamistą.
Nie budzić kaczek!
Mewy już wstały, na Bielniku można spotkać ich ze dwie pary.
A w domu nie możemy umyć jednego z okien kuchennych, bo od jesieni mieszka tam pajączek. Trochę przytył, zwłaszcza ostatnio gdy częściej coś przez okno wpada. Pierwsza fotka bez śniegu, druga kilka godzin później ze śniegiem (poza tym pająk w czasie obiadu(.
Oto największa dzisiejsza śnieżyca... hmm, chyba w końcu trzeba utopić tę Marzannę.
A poza tym robiliśmy model Hallucigeni.
- dystans 21.80 km
- 3.70 km terenu
- czas 01:20
- średnio 16.35 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Glinianki pod Wiskitkami
Poniedziałek, 25 marca 2019 · dodano: 26.03.2019 | Komentarze 0
Zamiast słońca dzisiajGlinianki pod Wiskitkami
Na mapie tak się one prezentują... tyle że cegielni już od dawna nie ma i pozostały po niej nieliczne, niezbyt efektowne relikty, a jeziorka są bardziej połączone ze sobą, niż to wynika z mapy - większości przejść między nimi nie ma.
Długi przesmyk... niestety jak widać, trzciny i trawy są mocne popalone, no cóż, jak lokalsi palą ogniska w takim miejscu między suchymi trzcinami, to nie mogło być inaczej. No, część pożarów tutaj mogło być też np. od petów, a że zdarza się sporo debili, to i mogły się zdarzyć celowe podpalenia.
No, tu już prawie koniec cypelka, wszędzie naokoło już tylko woda.
Gliniankowe podbiałki
I gliniankowe bazie w różnym stadium rozkwitu.
Jakby ktoś się zastanawiał, czy bobry się już obudziły.
Wrona. W Żyrardowie praktycznie nie ma wron, jak się trafi to bardzo rzadko i pojedyncza (tak to same gawrony i kawki). Tutaj jedną sztukę spotkałem, chyba taniec i śpiew godowy urządzała, ale drugiego osobnika nigdzie nie widziałem.
Pomost dla odważnych.
- dystans 31.36 km
- 8.60 km terenu
- czas 02:15
- średnio 13.94 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Przylaszczkowa wycieczka
Niedziela, 24 marca 2019 · dodano: 26.03.2019 | Komentarze 6
Ciepłego i słonecznego weekendu ciąg dalszy. Rozwałka w wykopie pod dawną kolejkę wąskotorową z cegielni Radziejowice do Żyrardowa.O ile w dolinie Pisi już się zieleni, o tyle w innych częściach lasu źródłami zieleni są nadal prawie wyłącznie mchy i sosnowe igły...
Poza tym nad Pisią kwitnie sporo tego i owego, a gdzie indziej w lesie tylko przylaszczki... no, czasem jakiś pojedynczy zawile się trafi, a w rowie przy drodze podbiałki.
Przylaszczki to jeden z moich ulubionych kwiatów wiosennych. Raz, że to jeden z tych najwcześniejszych, a dwa że... jest po prostu bardzo ładny. No i niesamowicie wyglądają te kępki kwiatów na łodyżkach wyrastających bezpośrednio z ziemi pokrytej zeschłymi liśćmi... żadnych świeżych liści, zieleni, a tu nagle wyskakują takie fioletowo-niebieskie kwiatki.
Na zdjęciach dobrze widać, że kwiat mają po 6-8 płatków... ale ponoć może być ich nawet 5-15 (choć większa liczba to raczej rzadkość).
Udało się trafić kilka różowych przylaszczek, a nawet jedną białą.
A to kuźnia dzięcioła
Poza tym lavinka znalazła belemnita (przynajmniej tak sądzimy, że to belemnit). Niestety rozpękł nam się i rozpadł na pół... a może stety? Dzięki temu mamy ładny przekrój, a chyba byśmy się nie zdecydowali by go rozłupać. U nas takie skamieniałości są przyniesione przez lodowiec z północy.
- dystans 31.49 km
- 7.20 km terenu
- czas 02:11
- średnio 14.42 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Pan Marian, ruderki i Pisia
Sobota, 23 marca 2019 · dodano: 23.03.2019 | Komentarze 13
Taki lajcik po okolicy - dwie skrzynki, kilka ruderek na trasie...Poddasze z widokiem na pociągi.
Spotkaliśmy też Pana Mariana, jak się wyprowadzał. A to przez Werronę, która w skrzynkach opisała o nim różne zmyślone historie i teraz cała wieś ma Pana Mariana na językach, więc postanowił się wyprowadzić, mamrotał tylko pod nosem:
-- Kalumnie i potwarze! Szlag mnie zaraz trafi! Baby i chłopy we wsi nagadają co im ślina na język przyniesie, a ta #@%$& Werrona dołoży jeszcze swoje trzy grosze i obsmaruje człowieka na cały świat... Plotkara #@%$& * jedna!
Poza tym ucieszył się, że nas spotkał, bo mógł wreszcie porozmawiać o książkach, bo o ile on preferuje klasykę literatury*, to czytelnictwo we wsi kończy się na magazynach plotkarskich.
*) ulubione książki Pana Marian to:
- "Przygód kilka sołtysa Kierdziołka"
- "Czterech panów w czołgu nie licząc psa"
- "Conan Destylator"
a może Wy byście mu coś jeszcze polecili?
A potem myk nad Pisię.
Sprawdziłem jak tam meander z szyją przecinaną coraz głębiej kanałem (którym woda płynie, gdy Pisia wzbiera). Meander jeszcze nie odcięty, ale już coraz bliżej do tego, zależy jak często Pisia będzie mocno przybierać... obserwuję to miejsce od kilku lat, żeby na własne oczy zobaczyć coś takiego.
A nad Pisią - czosnek niedźwiedzi
Wczoraj miałem wrażenie, że część pączków zawilców może być nie tylko gajowych, ale i żółtych. I faktycznie, dziś udało się trafić na kilka zawilców gajowych.
Poza tym udało się znaleźć przylaszczkę pospolitą. Przylaszczki na pewno kwitły już wczoraj, ale nie miałem czasu podjechać na ich stanowiska.
Tramwajowa kolonia.
Ciekawe co tutaj mieszka?
Bobry już się obudziły i działają.
Podjechaliśmy nad bobrze jeziorko. Solidna bobrza tama tak przegrodziła tutaj koryto Pisi, że rozlała się na terasę zalewową i rzeka płynie bokami... nie wiem jak z drugiej strony, ale przy tym brzegu bobry nowy nurt przegradzają właśnie boczną tamką, żeby im nie obniżał za bardzo jeziorka.
Poza tym poniżej znalazłem nową tamę - zeszłej wiosny była jedna dodatkowa tama poniżej jeziorka, a teraz już są co najmniej dwie (bo gdzieś dalej może być nawet kolejna).
Z Kluską czytamy właśnie Żubra Pompika i tak się złożyło, że mieliśmy w domu tomik z bobrem... więc można było zrobić takie tematyczne fotki:
A w drodze powrotnej... tylko zastanawiam się od czego ten skrót.
- dystans 23.81 km
- 3.70 km terenu
- czas 01:20
- średnio 17.86 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Kwiatkowycieczka nad Pisię
Piątek, 22 marca 2019 · dodano: 22.03.2019 | Komentarze 1
Skoro zaczynają już kwitnąć złocie w parku, to pora sprawdzić co tam nad Pisią Gągoliną. Otóż, rośnie już czosnek niedźwiedzi - ta zielona łacha po drugiej stronie rzeki, do kwitnienia to jeszcze daleko, może nawet z miesiąc, ale liście już są.Kwiatów jakoś bardzo dużo nie ma, na kwitnące łany nie ma co jeszcze liczyć, ale jak się połazi nad rzeka, to można już sporo różnych kwiatków odnaleźć.
Jest oczywiście złoć żółta.
I śledziennica skrętolistna (tej chyba najwięcej spośród kwiatków)
Pączki zawilców... ale potem udało mi się rozkwitające, a nawet rozkwitnięte zawilce gajowe.
Ziarnopłon wiosenny znalazłem tylko jeden.
Kokoryczy ze dwie-trzy.
Kokorycz w towarzystwie złoci i śledziennicy.
Zdrojówka rutewkowata.
Tiaaa... trzeba uważać, żeby się nie poparzyć.
Poza tym nad Pisią znalazłem takie kotki wierzbowe.
I takie leszczynowe... przekwitnięte, dlatego nie są żółtawe. Chyba, bo wydaje mi się, że to nie są olchowe.
A te chyba jeszcze nie zdążyły zakwitnąć... albo w ogóle nie rozwinęły się.
To tyle nad Pisią, a tymczasem po drodze.
Dobre, ruderalne stanowisko z podbiałkami.
Kotki brzozowe... jeszcze nie kwitną, teraz to bardziej balaski niż kotki.
Kotki topolowe.
Kotki wierzbowe. Były zarówno nierozkwitnięte bazie różnej wielkości, jak i już kwitnące.
W mieście trafiłem na takie coś... kwiaty najbardziej przypominają mi klon jesionolistny, ale to jeszcze do sprawdzenia.
Wczoraj wrzucałem zdjęcia męskich kwiatów cisa, ale męczyły mnie kwiaty żeńskie i dziś wiedząc już czego szukać, podjechałem poszukać ich. I udało się - na pierwszym zdjęciu z lewej kwiat, z prawej... nie wiadomo, ale może być pączek.
A tu więcej kwiatów żeńskich (być może nawet wszystkie).
Oprócz kilku sporych krzaków koło resursy, jest też jeden ciekawy cis w parku. otóż, kiedyś ścieżka biegła centralnie pod tym cisem... bowiem zaczął się on przechylać na lewo, na ścieżkę i tutaj została wydeptana ścieżka z lewej obchodząca cis. Podczas rewitalizacji parku, ścieżkę w ogóle przeprowadzono bokiem, a cis coraz bardziej się przechylał. Niestety końcówka się złamała (albo ktoś ją złamał), ale sam cis odbił mniej więcej w miejscu, gdzie biegła stara ścieżka.
- dystans 12.50 km
- czas 00:42
- średnio 17.86 km/h
- rower Zardzewiały Rower itp
- Jazda na rowerze
Z Kluską szukamy wiosny
Czwartek, 21 marca 2019 · dodano: 21.03.2019 | Komentarze 3
Wczoraj w późnych godzinach wieczornych została aresztowana podejrzaną kobietę biegając boso po ulicach, która odziana była w kwiecistą suknię i wianek. Przy obywatelce znaleziono wiklinowy koszyk pełen zielska, potocznie nazywanego kwiatkami. W trakcie przesłuchania zeznała, że nazywa się Wiosna Astronomiczna i ma tajną misję do wykonania, w związku z tym funkcjonariusze policji przekazali podejrzaną służbom kontrwywiadu.To tyle, jeśli chodzi o prasówkę, z której wynika że dziś mamy pierwszy dzień wiosny. No to co? Szukamy jej! W tym celu pojechaliśmy z Kluską do parku... ale najpierw Kluska nawigowała mnie, żebym przejechał obok komisariatu policji przy ul. Szopena (obecnie Chopina), gdzie byli dziś z wycieczką przedszkolną.
W parku żeśmy znaleźliśmy całe łany złoci żółtej... teraz tego zielska sporo kwitnie, ale dwa dni temu były tylko pojedyncze kwiatki, które nie tak łatwo było znaleźć.
Z lupa na złocie!
Zdjęcia kotków wierzbowych, olchowych, leszczynowych wrzucałem już trzy tygodnie temu (fotki w tym wpisie), a poniżej kotki bodajże grabowe (oraz pąki liściowe).
I jeszcze kotki wierzby płaczącej.
A poza tym korzystając z metra krawieckiego o długości półtora metra, zmierzyliśmy obwód kilku drzew w pierśnicy.
Na jednym z nich znaleźliśmy kolonię tramwajów.
Znaleźliśmy też krecika, a właściwie jego domek. Z rozpędu zmierzyliśmy także obwód największego kopca u podstawy.
A to męskie kwiaty cisu. Dwa tygodnie temu już były widoczne, ale wtedy dopiero pączki (na drugiej fotce jest jeszcze kilka pędków pączków), ale teraz większość już jest rozkwitnięta.
Gorzej z kwiatami żeńskimi, które są mniej liczne i niepozorne. Jako że cis zwykle jest dwupienny (na jednym krzaku są albo kwiaty żeńskie, albo męskie), to zakładam że na tych roślinach bez kwiatów męskich powinienem znaleźć żeńskie... na wszelki wypadek obejrzałem też jeden krzak o którym na 100% wiem że miał owoce. I co? I Gucio. Trudno mi powiedzieć, czy na poniższym zdjęciu któreś to kwiaty, czy tylko pączki... bo na drugiej fotce to prawie na pewno pączki.
Edit: męczyły mnie te kwiaty żeńskie i następnego dnia, wiedząc już z grubsza czego szukać, podjechałem poszukać ich. I udało się - na pierwszym zdjęciu z lewej kwiat, z prawej... nie wiadomo, ale może być pączek. A te na zdjęciach powyżej, to wszystko są raczej zwykłe pączki, z których się rozwiną nowe pędy.
A tu więcej kwiatów żeńskich (być może nawet wszystkie pypcie ze zdjęcia).
Jeszcze ze swojej strony dorzucę kilka fotek zza miasta (już bez Kluski) - podbiał pospolity, który w wielu miejscach na poboczach i w rowie przy drogach można już spotkać... ale te ze zdjęć akurat są znad Pisi Tucznej.
Kotki wierzbowe - nadal część jest w postaci puszystych bazi, ale sporo już kwitnie, albo zaczyna rozkwitać.
No i na koniec taka fotka z domu - ze trzy tygodnie temu przytargałem gałązkę z dużym lepkim pąkiem, a z tydzień temu pękł i się rozwinął w cztery liście i kwiatostan. Chyba kasztanowiec.
- dystans 68.42 km
- 5.00 km terenu
- czas 03:50
- średnio 17.85 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Rundka po okolicy z cyklogrobbingiem
Niedziela, 3 marca 2019 · dodano: 03.03.2019 | Komentarze 4
A tak się pokręciłem po okolicy... rzuciło mnie na Mszczonów, to porobiłem zdjęcia dziewiętnastowiecznych nagrobków na starym cmentarzu. Linkuję poniżej pod nazwiskami powiększenia tablic.ks. Józef Filipowicz - Mag Kancelista Archidiecezji Warszawskiej... przynajmniej tak zdekodowałem skróty ;-)
Waleryia z domu Lega Reuttowiczowa - sztab lekarzowy? - poza tym dziwny dopisek "wraz z Iasiem, Anneczką, Bożeną, dwojgiem malutkich dziatek", imiona są trzy, a dziatki dwie, więc może Anneczka Bożena to jedno dziecko... ale one też zmarły? Epidemia jakaś, a może zmarła podczas porodu bliźniąt?
A ten Kursk, to grobowiec Wilskich
Walenty Wilski - dziedzic dóbr Józefpol i Świnice
Jrena z Skarżyńskich Józefowa Wilska
Paweł i Julianna z Lindów Wilscy
Helena Bannerth
Marja Walewska (ale nie ta od Napoleona - tamta spoczywa w Kiernozi)
Honorata z Wierzejskich 1 voto Kozietulska 2 voto Kaczkowska, zmarła we wspomnianym wcześniej Józefpolu
Jan Czermiński - znamienna data 1863, warto sprawdzić czy aby nie zginął w powstaniu, zwłaszcza że zmarł dosyć młodo
Kaplica cmentarna
Stacja Mszczonów, takie budynki dworców spotkamy w kilku miejscach na eSeŁce, ale nie tylko, widzieliśmy np. ze dwa na linii Siedlce - Siemiatycze
Most eSeŁki nad Okrzeszą
Piwniczka po drodze
Snoopy łowi rybki w Pisi Gągolinie... a skąd wiem że w Pisi? Bo mur jest na brzegu Pisi, więc niby gdzie miałby łowić?
- dystans 70.92 km
- 6.00 km terenu
- czas 03:47
- średnio 18.75 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Serwisowo nad Rawkę
Sobota, 2 marca 2019 · dodano: 02.03.2019 | Komentarze 5
Postanowiłem odwiedzić kilka skrzynek, żeby zobaczyć w jakim są stanie i ewentualnie podserwisować.Dworek w Lisowoli.
lavinka w logbooku narysowała kiedyś drogę do skrzynki
Leszczynowe kotki
Kolejny dworek, tym razem w Kamionie
Park w stylu bardzo angielskim
A tutaj widać (choć może nie za bardzo), fundamenty,,, na drugim zdjęciu lepiej widać. Kiedyś zgadałem się z wariagiem, że był on w jakimś drewnianym pensjonacie nad Rawką i prawdopodobnie znajdował się on w parku w Kamionie... na mapie topograficznej znalazłem nawet jakiś budynek w parku, ale wiedziałem że obecnie nic tam nie ma. No, z tym nic to nie do końca, bo znalazłem dzisiaj te właśnie fundamenty.
O, to jest Kamion na mapie. Dom od tych fundamentów, to ten kwadracik w lewym, górnym rogu, a dwór podpisany jako szkoła, która się w nim mieściła.
Za parkiem.
Dolina Rawki. W dolinie darły ryje żurawie, ale w innym miejscu.
Powrót to opowieść o 1001 dymiących kominach, wszystkie wsie po drodze totalnie zadymione, Żyrardów zresztą też (zwłaszcza, że musiałem się przebić przez osiedla domków, starych kamienic i domów fabrycznych). W dzień stan powietrza był znośny, ale wieczorem gwałtownie się pogorszył (obecnie poziom PM10 u nas, w zależności od czujnika waha się między 300 a 630% normy).
Aha, dobrze w przedszkolu podsłuchaliśmy, że jakiś film będą kręcić - jak przejeżdżałem przez miasto widziałem potężny reflektor, tyle że akurat nie w przedszkolu, a w jednym z kwartałów domów fabrycznych kręcili.





