teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Październik1 - 4
- 2026, Wrzesień11 - 16
- 2026, Sierpień28 - 50
- 2026, Lipiec19 - 13
- 2026, Czerwiec17 - 10
- 2026, Maj15 - 11
- 2026, Kwiecień18 - 18
- 2026, Marzec25 - 25
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 112
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 44.04 km
- 3.50 km terenu
- czas 02:45
- średnio 16.01 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Krótka wycieczka z keszowaniem
Niedziela, 26 maja 2019 · dodano: 10.07.2019 | Komentarze 0
W rejonie Czarnego Lasu zostały założone dwie nowe skrzynki, czyli niedaleko, akurat na krótką wycieczkę po okolicy. Przy obu są pomnikowe drzewa z tabliczkami informaqcyjnymi:- Dąb "Pogranicznik" - tabliczka informacyjna.
- Dąb "Czarny Mak" - tabliczka informacyjna.
Ponadto przy jednej jest jeszcze kapliczka.
Zastanawialiśmy się, co może być pod tym dębem i kapliczką i efekt naszych przemyśleń umieściliśmy w logbooku.
Młyn Ogidel na Pisi Tucznej. Kedyś już wrzucałem zdjęcia z tego miejsca na bloga - wpis.
Rzeźba w metalu "Epitafium dla młyna"... to część maszynerii młyna, przetargana na pobliską polankę.
Z cyklu policz żabki (powiększenia po kliknięciu w fotki)
Zbliżenia, czyli podpowiedzi do liczenia żabek powyżej.
Ampleksus
Wierzby mazowieckie
Mała chatka w krzakach
- dystans 89.10 km
- 12.00 km terenu
- czas 05:10
- średnio 17.25 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Kampinos z bocznym wiatrem
Sobota, 25 maja 2019 · dodano: 21.06.2019 | Komentarze 5
Wypad do Kampinosu, a dokładniej do Granicy, sprawdzić czy są już komary, bo planujemy od jakiegoś czasu wypad z Klu (ale albo leje, albo upał, albo nie bardzo mamy czas). Komary owszem już sie pojawiły, ale jeszcze w niewielkiej ilości.Ale najpierw, zanim jeszcze wyjechaliśmy z Żyrardowa, zahaczyliśmy o dawną bramę kolejową Polmosu (brama nieużywana, ba nawet bocznic już nie ma)... zahaczyliśmy, bo założona została nowa skrzynka i nawet byliśmy przy niej pierwsi.
Mijamy Pisię Tuczną
Łany firletki poszarpanej nad Pisią
Już prawie na miejscu - łąki w pradolinie Wisły.
Granica, tzw. Chata Kampinoska... jak zwykle zamknięta, to znaczy jak zwykle kiedy tu jesteśmy, bo co prawda weekend.
Kapliczka
Rozebrany budynek staje na nowo... to jeden z drewnianych budynków osady leśnej z okresu międzywojennego.
A tu obok nie pamiętam co było...
Leśniczówka, również część osady leśnej z międzywojnia
Ośrodek dydaktyczno-jakiś tam, j.w.
Zahaczamy o cmentarz wojenny z 1939, ale także z pochówkami z późniejszego okresu wojny.
Skansenu dziś nie zwiedzamy 9znaczy tych dwóch zagród co tam są), tylko się wbijamy na wieżę widokową na bagnach... no, teraz przynajmniej troszkę wody jest tuż przed ostatnim tarasem, bo jesienią nie było wcale. Może kiedyś trafimy jak większość będzie w wodzie.
Jeszcze trochę się kręcimy po okolicach podkampinoskich i znajdujemy dwie skrzynki z okazji okazałych drzew - dębu.
I brzozy
No i pora wracać, w drodze powrotnej postój przy kościele w Pawłowicach z widokiem na dolinę Utraty.
Nie pamiętałem dokładnie, ale mam wrażenie że jak przeglądałem okoliczne skrzynki, to tutaj było ostatnio jakieś nieznalezienie. Na miejscu okazało się, że mur jest rozebrany (może się zawalił), ale skrzynka była tam gdzie ją kiedyś znaleźliśmy, tyle że kompletnie przemoczona. Jako że słońce świeciło, a my mieliśmy miejscówkę na ławce w cieniu, to warunki do suszenia były idealne, toteż w tym celu przedłużyliśmy postój. Logbook był tak mokry, że trzeba było kartki rozdzielać ostrzem scyzoryka, ale gdy odkładaliśmy był już tylko trochę wilgotny.
W domu czekała nas niespodzianka. Otóż znaleźliśmy starą, pierwotną skrzynkę, a w międzyczasie była jakaś reaktywacja... po jakimś nieznalezieniu sam założyciel podjechał i jej nie znalazł (nieco zdemotywował go przewrócony mur), toteż zreaktywował w innym miejscu, a ostatnio było nieznalezienie tejże reaktywacji (czy jest, nie wiem, bo nie wiedząc o niej nie sprawdzaliśmy). Nie wiedząc o tym wszystkim, poszliśmy szukać w starej miejscówce i bez problemu znaleźliśmy ten pierwszy pojemnik.
- dystans 13.00 km
- czas 00:55
- średnio 14.18 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Z Klu do przedszkola i biblioteki i parku
Poniedziałek, 20 maja 2019 · dodano: 10.06.2019 | Komentarze 3
Kluska ostatnio zawsze znajdzie sobie jakiś patyk, im większy tym lepszy. A potem taszczy je do domu... ten też chciała i długo jej perswadowałem, że możemy go zostawić w krzakach i tak ukryjemy by nikt go nie znalazł.Żabie Oczko
Iryska?
Kot...
...i gołębie
- dystans 27.49 km
- 2.50 km terenu
- czas 01:30
- średnio 18.33 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Do Radziejowic na jednym kole
Poniedziałek, 20 maja 2019 · dodano: 09.06.2019 | Komentarze 5
Nie, nie jechałem na monocyklu, ani nawet z przednim kołem w górze... na szybko... po prostu. Że to trochę bez sensu, bo na jednym kole jechałbym wolniej? No niby tak, ale na jednej nodze też jest wolniej niż na dwóch, a jednak...Gdyby irysy jadły tygrysy... na wszelki wypadek nie zbliżałem się, zdjęcie robiłem na sporym zooomie, żeby ten drapieżny irys mnie nie zjadł... nooo, w całości może by nie dał rady, ale jakiś palec mógłby mi chapsnąć.
Utopiona orkiestra
Żuczek na dobrze zamaskowanej skrzynce
Kokoryczka
Konwalia z jajami
- dystans 60.01 km
- 8.00 km terenu
- czas 03:25
- średnio 17.56 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Kolejna ruderalna wycieczka
Niedziela, 19 maja 2019 · dodano: 08.06.2019 | Komentarze 7
Chatki, chałupki, ruderki, ruinki...A co w środku?
Pamiętacie jeszcze takie urządzenie? Wiecie do czego służy i jak się nazywa... moja babcia używała potocznej, minimalnie różniącej się od słownikowej nazwy.
A to? Przedmiot może nie używany na co dzień, ale efekty jego użycia można było spotkać często.
Głębina
Dworek w krzakach
Tym razem inna serwisówka, przy obwodnicy Mszczonowa. Do niedawna była nieciągłość z powodu braku mostka w tym miejscu i trzeba było rypać przez rejon magazynowy wertepiastym chodnikiem rowerowym. Ale widzę że przybyła kładeczka i można wreszcie objechać bokiem.
Na koniec symboliczny cyklogrobbing w Radziejowicach.
- dystans 42.84 km
- 5.50 km terenu
- czas 02:42
- średnio 15.87 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Rundka po ruderkach
Sobota, 18 maja 2019 · dodano: 02.06.2019 | Komentarze 4
Zaczynamy od "akcji jeż". Jedziemy prze wieś, a ja kątem oka widzę jeża na chodniku, który zmierza w kierunku jezdni. Zatrzymujemy się i zawracamy, jeż zawrócił i uciekł pod ogrodzenie, tylko że przez nie chyba w tym miejscu nie da rady przejść i pewnie zawróci na jezdnię. No to biorę kamizelkę i przez kamizelkę jeża w ręce (zwija się w kulkę) i przenoszę go do dziury w płocie i przez nią umieszczam go z powrotem na zarośniętej posesji.Są też inne zwierzątka na trasie
Plantacja ślimaków, czyli wstężyki gajowe i ogrodowe.
Ślimacze przedszkole... tam było więcej ślimaczków, ale w sporym rozproszeniu i gdybym ich więcej ujął na zdjęciu, to byłoby tylko widać małe kropki.
No mały, rypiemy pod górę!
Margerytki
- Bez.
- Bez czego?
- Bez czarny.
- Ale dlaczego czarny, przecież jest biały.
- No dlatego mówię, że bez.
Żywokost lekarski
Babka
Jedziemy trochę serwisówkami przy A2... jest okazja przypomnieć sobie dlaczego z nich nie korzystamy, bo średnio na trzy odcinki (odcinek - kawałek między wiaduktami) tylko dwa są jakoś przejezdne, a co najwyżej jednym da się w miarę wygodnie jechać... z przejezdnością się poprawiło, bo na niektórych ciekach wodnych zostały zaimprowizowane kładki, a odcinki zagrodzone otwarte przez społeczne otwarcie bram (choć zawsze jest ryzyku, że z drugiej strony jest zamknięta), to jednak jakość drogi na tych odcinkach i tak zwykle jest fatalna. Dziś przebijaliśmy się błotnistymi gruntówami, tudzież utwardzonych różnymi tłuczniami i gruzem, betonkami z dziurami i innymi wynalazkami.
Nadprogramowa przeszkoda o wilgotności 100%.
Improwizowana kładka na Pisi Tucznej
Rozgrodzony kawałek... paskudnej betoonki.
Ale wracając, a właściwie docierając wreszcie po przydługim wstępie do ruderek...
Kawałek za tą ostatnią miejscówką z bocianim gniazdem. Jakiś drapieżnik krąży nad nami.
W pobliżu lata też bocian, może pilnuje by nie zbliżył się zbytnio do gniazda.
Kolejna ruderka
Mielony plastik
Ptasie gniazdo, ale chyba zeszłoroczne lub starsze.
- Że co?
- Rze-pak.
Tablica informacyjna przy stawach (Uroczysko Rozłogi), powiększenia po kliknięciach w fotki.
Kolejne ruderki
Widok z piwniczki w której wykopał sobie norę jakiś lis, borsuk, czy inny zwierz.
- dystans 2.64 km
- czas 00:11
- średnio 14.40 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Z Klu do przedszkola i gołębie
Wtorek, 14 maja 2019 · dodano: 31.05.2019 | Komentarze 1
Rano jedziemy do przedszkola... co prawda jesteśmy już spóźnieni, ale co tam, śniadanie nie zając, nie ucieknie, trzeba się pobawić perełkami.Parking rowerowy Bzzzz
Kasztanowiec czerwony
Żabie Oczko
Pisia Gę Gą Gę Gin...
O gołębiach od jajka do pisklaka było już w tym wpisie, oraz w tym. Co z nimi? Ano rosną, pierzą się itp. Skoro już się wykluły, Klu ustaliła że rodzice nazywają się Alicja i Alan.
11 maja
12 maja
tata: Nie wyłazić mi spod kupra, zimno jest!
13 maja
16 maja
18 maja
21 maja
22 maja
Klu podpisując to zdjęcie ustaliło które jest które, ponieważ mają upierzenie identyczne jak rodzice, to możemy ustalić płeć:
- Cappucino to samiczka, ma upierzenie jak mama - pióra na przemian ciemno- i jasnoszare
- Nango to samczyk - jasnoszary z ciemnoszarymi paskami
22 maja - w międzyczasie rodzice w drugim rogu balkonu, w szczelinie za donicą przygotowali drugie gniazdo i zaczęli składać jaja
23 maja
Trzeba było wymyślić nowe imiona - tym razem Dżanga i Mango
24 maja
27 maja
28 maja
29 maja
Od pewnego czas Cappuccino i Nango wychodzą ze swojego gniazda i łażą po sąsiednich donicach, gdzie sypiemy im ziarenka i mają wodę. Ale przede wszystkim do rodziców, którzy karmili ich ptasim mleczkiem. Takie karmienie to niezły spektakl, bowiem pisklaki natarczywie się dopominają się o jedzenie machając skrzydłami i rodzice nieraz w łeb dostaną. Poza tym chodząc cały czas lekko ruszają skrzydłami - mięśnie ćwiczą.
Ostatnio zwykle karmi je tata, bo mama siedzi na jajach. Ale już coraz częściej młode dziubią ziarenka (jednak ptasie mleczko na deser musi być!). Mam nawet jak podleci po ziarenka, to jak wypadnie dzieciarnia do niej, to woli sobie polecieć gdzie indziej coś zjeść, bo tu jej nie dadzą... Poza tym Nango ćwiczy latanie - siada na krawędzi doniczki i mocno macha skrzydłami, trochę podskakuke i na chwilę lekko się unosi.
30 maja
Ale w konkursie czystości ich gniazdo nie wygra.
.
- dystans 27.98 km
- 1.50 km terenu
- czas 01:27
- średnio 19.30 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Szybki myk do biblioteki w Jaktorowie
Poniedziałek, 13 maja 2019 · dodano: 30.05.2019 | Komentarze 0
Po deszczu jeszcze niektóre drogi były mokre, zwłaszcza te w laskach i zagajnikach, na jednym odcinkiem spotkałem przechodzące winniczki, przeprowadziłęm je przez ulicę (sześć sztuk), bo co prawda tamtędy mało co jeździ, ale zawsze jakieś ryzyko było, że któryś nie zdąży.Być w Jaktorowie i nie odwiedzić tura? Oto tur w jarzębinach.
Gong ppoż przed remizą
Parking rowerowy pod biblioteką... a właściwie bardziej pod gimnazjum
Hmmm, mój rower ma kierownicę, ale może jak będę powoli i w ponurym nastroju nucąc marsz pogrzebowy, to będę mógł tędy przejechać? Mogę nawet obiecać, że z wiaduktu rzucę okiem na cmentarz.
Oto książka dla nas
Poniżej stadia bałaganu... faktycznie Bałagan I stopnia da się osiągnąć tylko chwilowo zaraz po porządkach... i to lokalnie. Żeby cały pokój do tego stanu doprowadzić, jest to niemożliwe, nawet jeśli znaczną część się uporządkuje, to przy robieniu porządków w jednym kącie, zabałagania się kąt wcześniej uporządkowany. Zwykle mamy w domu Bałagan V-VI stopnia.
Powiększenie poniższych fragmentów po kliknięciu w fotki.
Nagle stała się rzecz straszna, znienacka pojawił się porządek!
- dystans 31.52 km
- 5.50 km terenu
- czas 01:43
- średnio 18.36 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Polowanie na kukułki i po glony dla kijanek
Niedziela, 12 maja 2019 · dodano: 29.05.2019 | Komentarze 3
Najpierw nad bobrze jeziorko uzupełnić zapas glonów, bo kijanki na wyczyściły improwizowane akwarium z zieleniny.Poproszę tę paczkę glonów po lewej... nie, tę większą. I jeszcze tą obok, oraz szczyptę rzęsy.
Świeży transport glonów
Głodno i kupy na dnie
Po zmianie wody i dołożeniu glonów
Dzień później, gdy wymiotły ogonkami bieżnię dookoła pojemnika (a może i trochę wyżarły).
A wracając w teren - spotkanie z jaszczurką
Konwalia majowa
Konwalijka dwulistna
Następnie podjechałem na pewną łąkę poszukać storczyków, tudzież kukułek, tudzież stoplamek... jak zwał, tak zwał. Generalnie trafiałem na nie również na innych łąkach, ale nie pamiętam gdzie, a z roweru praktycznie nie da się ich wyhaczyć, trzeba poszwędać się po łące. Tej łąki jestem pewien, więc jechałem na pewniaka.
Tydzień temu jeszcze nie było, dziś już kwitną:
Ta łąka ma tę zaletę, że można tu spotkać też skalnicę ziarenkowatą
Przerwa na motylka
A skoro już byłem na łące, to obfociłem co tam było
Jaskry
Kuklik zwisły
Firletka poszarpana
Przetacznik
Takie coś
Trzmielina pospolita
Mazowieckie krajobrazy I
Mazowieckie krajobrazy II
I chodu przed burzą
- dystans 84.78 km
- 15.50 km terenu
- czas 04:44
- średnio 17.91 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Żabia Wola i eSeŁka pod Tarczynem
Sobota, 11 maja 2019 · dodano: 28.05.2019 | Komentarze 8
Kuklówka - głaz-pomnik Chełmońskiego. Fotka w wiosennych okolicznościach przyrody.Cisy przy głazie już przekwitły... oto pozostałości po żeńskich kwiatach, te zielone to chyba zawiązujące się owoce (póki co jeszcze trochę jak szyszki wyglądają). No i młode pędy.
Pierwszy cel wycieczki, czyli biblioteka w dworku w Żabiej Woli, podjechałem oddać książki.
Akurat jakieś przedstawienie dla dzieci się odbywało w salce domu kultury... skończyły się miejsca w wyrwikółce, to przypiąłem się do tablicy.
Na dachu ćwierkały trzy wróbelki,
W zasadzie miałem tylko oddać książki, bo Żabia Wola jest troszkę daleko i nie po drodze, ale jak sobie zerknąłem jakie są książki i co można jeszcze wypożyczyć przy następnej wizycie z Klu, to w końcu się nie powstrzymałem i kilka książek wziąłem na wynos... znów żadna z żabą, ale znów w jednej była żaba.
Jadę dalej... rowem przeciwczołgowym, a w nim zapory przeciwrowerowe w postaci zwalonych drzew.
Jedna z kilku żwirowni w okolicy.
Twardziel
Nie tylko piochy i żwiry, ale też kamyki... no dobra, też żwir, ale gruby.
Mikroskamieniałości
Po i eSeŁka, przepust którym płynie Tarczynka
Norka
Fauna nie wyjrzała z norki, no to jakaś fotka flory - kościenica wodna
Trainspotting kawałek dalej na wiadukcie
I dalej na nasypie bez wiaduktów, czy przepustów.
Bzzz, bzzz, pszczoły i bzy
Pałac w Jeżewicach tak zarósł, że gdy drzewa i krzaki wypuszczają liście, to znika w zieleni. W 2012 nieco bardziej wystawał z dżungli - foto.
Od drugiej strony.
Tajna baza NATO?
Przez chwilę myślałem że to Werrona tam sterczy i łowi ryby. Niby jest zakaz, ale znając ją to pewnie strajlowała właściciela. Okazało się jednak, że to tylko strach na wróble... na ryby? na co w ogóle może to być strach?
Kolejna żwirownia, o tyle nie typowa, że drzewa na skarpie obgryzione przez bobry. Niecodzienny widok.
A tu chyba mieszkanko.
Petrykozy, przy swoim dworku Wojciech Siemion urządził mini skansen... niestety po jego śmierci miejsce zaczęło podupadać, zabrakło gospodarskiej ręki - skansen zaczął niszczeć, a dwór spłonął . Ostatnio byliśmy tu po pożarze, wtedy po całym terenie dało się łazić, łącznie z sąsiedztwem dworku, obiekty skansenowe w większości były jeszcze zamknięte, z wyjątkiem kuźni i szpitalika (tam już dach przeciekał). Obecnie zaś wszystkie są pootwierane, da się wejść, wiatraki jakoś się trzymają ale chałupy mają dziurawe dachy i woda się leje do środka... część terenu wokół została odgrodzona, więc nie da się dojść do kamiennego kręgu, jednej zagrody skansenowej, dworu itp. Sam dwór jest w trakcie odbudowy
A tutaj zdjęcia sprzed 4 lat
Obecnie jest za to bardzo klimatycznie, taki urbex-skansen w dżungli, dopóki jeszcze stoi.
Karczma
Szpital dla ubogich
Kuźnia
Ule
Rzut obiektywem zza ogrodzenia na krąg
Jeszcze taki obiekt od strony drogi
I znów na eSeŁce
Bruk na wiadukcie
Winnica Dwórzno
Przy jednej ze skrzynek wypłoszyłem ptaszka... patrzę, a tam gniazdo z pisklakami, więc szybka fotka i chodu, żeby ich nie niepokoić.
Główni elektrycy
Kapliczka nad stawem św. Anny. Z tabliczki można odczytać, ze stała tu kapliczka z figurą św. Anny z XVIII wieku. Figura została skradziona w latach 60. XX wieku, a w latach 80. dokonano rekonstrukcji figury i kapliczki, jednak wkrótce została spalona, ale ponownie ją zrekonstruowano.
No tak, ale... dlaczego w środku jest standardowa Maryjka, a nie figura św. Anny? Teraz się wyjaśniło, bo na nowej tablicy informacyjnej jest wzmianka, że figura została ponownie skradziona.
Obok jest nowa kapliczka i figura, nawet całkiem ładne, ale nijak się nie mają do tych pierwotnych, ze zdjęć z okresu międzywojennego wynika, że faktycznie ta pochylona kapliczka była w miarę wierną rekonstrukcją, co do figury trudno stwierdzić bo jest tylko owa Maryjka (powiększenie: tablicy informacyjnej, raz zdjęć archiwalnych na tablicy)





