teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Sierpień7 - 9
- 2026, Lipiec19 - 13
- 2026, Czerwiec17 - 8
- 2026, Maj15 - 11
- 2026, Kwiecień18 - 18
- 2026, Marzec25 - 25
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 44.30 km
- 15.50 km terenu
- czas 02:17
- średnio 19.40 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Kurko-borowiko-branie
Niedziela, 9 sierpnia 2026 · dodano: 21.08.2026 | Komentarze 0
Grzybstats:- 89 kurek
- 11 prawdziwków
- 8 czubajek (muchomorów rdzawobrązowych)
- 1 gołąbek/surojadka
Znowu prawdziwki robaczywki, ale znowu udało się coś tam uzbierać i wykroić, choć mniej. Te 11 borowików, to nie w całości, tylko te z których choć część kapelusza po wykrojeniu była dobra. Zwykle trzonek robaczywy i jeszcze środek kapelusza trzeba było usunąć.
Za to kurek tym razem więcej. Nie trafią do jednego gara, bo kurki będą smażone na maśle, a borowiki duszone.
Jako domieszka do duszonych prawdziwków - czubajki, czyli muchomory rdzawobrązowe. Co prawda są drobne i mało masy grzybowej dają, ale zbieram, żeby zachować rodzinną tradycję (zbieram je od dzieciństwa), a poza tym żeby móc się nadal chwalić, że zbieram muchomory (choć w czasach młodości jeszcze nie wiedziałem, że są to muchomory). A ponadto każdy gatunek grzyba zawiera nieco inne ilości różnych mikroelementy i witaminy, toteż taką domieszką wzbogacam nie tylko smak, ale i wartości odżywce. jeszcze jeden gołąbek (surojadka) jako domieszka.
Goryczak żółciowy, zwany u nas szatanem. Grzyb niejadalny, ponoć jego gorzki smak potrafi zepsuć całą potrawę... nie wiem, bo zawsze udało się w porę go rozpoznać, nim trafił do koszyka.
Muchomor czerwieniejący, w zasadzie jadalny, ale nie zbieram, moim zdaniem zbyt łatwo pomylić z trującymi muchomorami.
Poza tym był wysyp muchomorów zielonawych (sromotnikowych), chociaż je tutaj widywałem, to nigdy aż tyle. To ten grzyb jest odpowiedzialny za większość śmiertelnych zatruć w Polsce. W sumie przestaję się dziwić takim pomyłkom, bo trafiłem jakiś czas na artykuł, w którym przy informacji o muchomorze sromotnikowym jest wstawione zdjęcie muchomora cytrynowego (podpisane jako sromotnikowy, żeby nie było), a przeczytać jeszcze można takie farmazony, że krowiaka podwiniętego (olszówkę) można pomylić z maślakiem... JAK? Jak można pomylić grzyb blaszkowy z rurkowym?
A z robali - rynnica
- dystans 43.25 km
- 15.20 km terenu
- czas 02:16
- średnio 19.08 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Rundka jagódkowa ze szczyptą kurek
Sobota, 8 sierpnia 2026 · dodano: 20.08.2026 | Komentarze 0
Wybrałem się na jagody... w zasadzie nie byłem pewien jak wyjdzie zbiór, bo jechałem zobaczyć czy jeszcze da się je zbierać, czy już nie zaczęły masowo opadać.Ale okazało się, że jest w porządku, na szczęście w lipcu więcej padało i nie było non-stop upałów, dzięki czemu jagody nie zostały wysuszone i sezon jagodowy nadal trwał.Razem z jagodami zebrała mi się taka gąsieniczka, toteż po wyeksmitowaniu jej z jagód, zrobiłem jej sesję zdjęciową. Nie byłem pewien, czy już ją kiedyś spotkałem, ale w domu okazało się, że kilka razy ją widziałem i jest to znamionówka starka.
Znalazłem też motylka - początkowo myślałem, ze jest martwy, ale okazało się że nie... taki pomięty był chyba, bo prawdopodobnie dopiero co wyszedł z poczwarki i dopiero rozprostowywał i suszył skrzydełka. Latał już na nich, ale dosyć słabo.
Gdy w domu sprawdziłem gąsienicę, okazało się że odpadła mi identyfikacja motyla, bo to jest ten imago tego samego gatunku, a zatem znamionówka starka. Jest to samiec, czego można się domyślić po grzebykowatych czułkach, ale samica tego gatunku w ogóle nie ma skrzydeł (u nielicznych motyli to się zdarza).
Ale to nie koniec, jakaś gąsienica (być może ta ze zdjęć powyżej) wlazła mi do torby i znalazłem ją dopiero w domu. Prawdopodobnie szukała miejsca do przepoczwarzenia. Nie mogłem się zdecydować, czy wyrzucić ją za okno, czy może zawieźć z powrotem do lasu... tymczasowo włożyłem ja do słoiczka i dołożyłem kilka liści. A następnego dnia okazało się, że... zaczyna się przepoczwarzać.
Najpierw zaczęła się otaczać oprzędem, tworząc kokon.
Następnego dnia kokon był gotowy, a gąsienica zaczęła zmieniać się w poczwarkę. Na razie tyle, nadal jest w postaci poczwarki w kokonie.
Tytułowe jagody
Szczypta, czyli zebrane 23 kurki (z grzybów tylko to)
Muchomor rdzawobrązowy
Spory prawdziwek, niestety stary i robaczywy
Mięta nadwodna wzbogacona o jakiegoś chrząszcza
A poza tym rano rosa była
- dystans 26.50 km
- 2.80 km terenu
- czas 01:24
- średnio 18.93 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
po mieście i opłotkach
Czwartek, 6 sierpnia 2026 · dodano: 20.08.2026 | Komentarze 1
Pierwsza dożynka w tym roku. w Korytowie. W zeszłym roku chyba żadnej dożynki chyba tam nie stawiali, a we wcześniejszych latach widziałem z raz, a może dwa razy taką najbardziej klasyczną (chłop z babą). W Bolimowskiej Wsi jeszcze nie postawili, a przynajmniej wczoraj jak przejeżdżałem, to jeszcze nie było. zaś w Baranowie to pewnie nadal stoi dożynka zombie sprzed 3-4 lat.Zdziś, czyli 20 sierpnia, bo zanim dobiję bikelogiem do tej daty, to tej dożynki już pewnie nie będzie.
- dystans 8.80 km
- 2.20 km terenu
- czas 00:28
- średnio 18.86 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Rundka przedkoszmarna
Środa, 5 sierpnia 2026 · dodano: 19.08.2026 | Komentarze 4
Przedupalnie po mieście i opłotkach wersja minimum, czyli myk do sklepu w drugiej połowie miasta i powrót przez las i łąki. Pewnie byłby to pusty wpis, bo od rana lampa i za gorąco... ale pod sklepem trafiła się modliszka zwyczajna.Kiedyś byłem przekonany, że modliszki u nas nie występują i miałem rację, bowiem w ubiegły, wieku spotkać ją można było tylko na południu Polski, głównie w Kotlinie Sandomierskiej i na Podkarpaciu. Jednak wraz z ocieplaniem się klimatu, modliszka stopniowo poszerzała zasięg i zaczęła ekspansję na resztę kraju. Obecnie jest spotykana w całym kraju.
Ja pierwszą modliszkę spotkałem w 2023, natomiast ooteki (taki kokon z jajami) znajduję od 2022. Do tej pory spotykałem same samice i to zielono ubarwione. Tym razem był to samiec w brązie.
Modliszki latają, aczkolwiek samice są większe i mają bardziej pękaty odwłok, toteż są bardziej ociężałe i latają słabiej i mniej chętnie. Po tym zdjęciu samiec odleciał i był to pierwszy raz, gdy widziałem modliszkę w locie.
Kilka dni później na łące obok cmentarza spotkałem tygrzyka paskowanego. Akurat pasuje mi, by dorzucić do tego wpisu, bo to kolejny gatunek, który zwiększa swój zasięg, przy czym w jego przypadku nie jest to zjawisko, które pojawiło się w ostatnich dekadach. Ze 200 lat temu tygrzyk był pająkiem występującym na południu Europy, w Polsce po raz pierwszy go znaleziono w XIX wieku - początkowo była spotykany na zachodzie i południu kraju, a stopniowo rozprzestrzenił się na cały kraj, jednak w ubiegłym wieku był stosunkowo nieliczny. Natomiast w obecnym wieku znacznie zwiększył liczebność - to już pewnie efekt ocieplenia (info stąd)
Także ja od jakichś 10 lat spotykam go regularnie, ale zwykle pojedyncze sztuki - no góra 2-3. Ale kiedyś na łące nad Wisłą widziałem tak ogromną ilość tygrzyków, że głowa mała - na każdym metrze kwadratowym łąki można było znaleźć tego pająka, a często i po kilka sztuk.
To jest samica, a spotkałem ją jak właśnie złapała i oplatała konika polnego (jeszcze się ruszał), toteż musiałem ze zdjęciami poczekać, aż skończy.
- dystans 19.10 km
- 9.00 km terenu
- czas 00:59
- średnio 19.42 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Leśna rundka przedupalna
Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 · dodano: 18.08.2026 | Komentarze 2
Po drodze trafiło się trochę motylków. Na przykład kraśniki, których w Polsce jest kilkanaście gatunków i są dosyć do siebie podobne, a sytuację komplikuje fakt, że nawet u jednego gatunku plamki czasem się zlewają, rozdzielają zanikają... dlatego szczególnie w przypadku spotkania jednej sztuki trudno czasem jest stwierdzić co to dokładnie za kraśnik.Tutaj spotkałem sześć sztuk - dwie parki i dwa single. Wydaje mi się, że że jest to kraśnik sześcioplamek (inaczej niż u biedronek, zliczamy plamki tylko z jednego skrzydełka, a nie obydwóch).
Tu widać wystające dolne skrzydełka, sa one całe czerwone z czarną obwódką.
Kolejny motylostopik w miejscu, gdzie kwitł sadziec konopiasty, bo zauważyłem tam rusałkę admirał, ale mi uciekła... za to spostrzegłem kolejnego motylka.
Łada różowica - po raz pierwszy spotykam tego motylka, ale z grubsza wiedziałem gdzie go szukać, bo w tej rodzinie identyfikowałem już kilka innych motyli (w szczególności inną ładę - dwukropkę) i i mi się rzucił w oczy charakterystyczny wzór na skrzydełkach.
Zmorsznik czerwony, ale tym razem samica (samce były niedawno w tym wpisie)
A poniżej zmorsznika dwa martwe motyle - prawdopodobnie fałdówka porostówka, bo kilka dni później takie motyle w tym miejscu spotkałem. Prawdopodobnie były to ofiary pająków, ale nie tych plotących sieci, bo byłyby owinięte oprzędem, tylko czających się na kwiatach, jak np. pająk kwietnik.
Martwa walgina rdestniak. Ta ma delikatny wzór na skrzydełkach, spotykałem już egzemplarze o dużo mocniej zarysowanych przepaskach.
Była okazja zajrzeć motylkowi na spód skrzydełek. A przy okazji okazało się, że to samiec - ma grzebykowate czułki.
To tyle jeśli chodzi o motyle i inne robale, poza tym jagody, czy muchomory (na zdjęciu rdzawobrązowy)...
- dystans 12.10 km
- 4.80 km terenu
- czas 00:39
- średnio 18.62 km/h
- temperatura 22.0°C
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Między burzą a upałami
Sobota, 1 sierpnia 2026 · dodano: 18.08.2026 | Komentarze 2
Uff, dogoniłem sierpień.W nocy burza, popołudniu znowu upały (choć nieco mniejsze). Poranek, mimo że był bardzo ciepły (22 stopnie), to jednak dzięki chmurom był bardzo przyjemny... niestety nie trwało to długo, bo wkrótce chmury zaczęły się przerzedzać i słońce zaczęło zza nich wyglądać - toteż tylko króciutka rundka po opłotkach.
Krzyżak ogrodowy w lesie.
Przez chwilę myślałem, że to motylek i bardzo się ucieszyłem, bo takiego nie widziałem... ale za bardzo się nie przyglądałem, bo skupiłem, się na robieniu zdjęć.
Jednak gdy motyl się poruszył, okazał się... pająkiem. Zdaje się, że też krzyżak ogrodowy, inna kolorystyka, ale wszystko się zgadza, bo tem pająk występuje w róznych odcieniach brązów i szarości.
Muchomor rdzawobrązowy
Oraz pierwsza spotkana w tym roku czubajka kania
- dystans 14.80 km
- 0.70 km terenu
- czas 00:46
- średnio 19.30 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Krótka rundka przedupalna
Środa, 29 lipca 2026 · dodano: 17.08.2026 | Komentarze 0
...czyli klasyczne "po mieście i opłotkach.Dwa tygodnie wcześniej w tym samym rejonie spotkałem rusałkę osetnik (zdjęcia w tym wpisie), którą sam zacząłem nazywać rusałką wędrowniczką, gdyż na jesieni migruje do Afryki północnej i równikowej. Tym razem spotkałem kolejnego wędrowca, a mianowicię rusałkę admirał (no, tutaj nazwa bardziej pasuje do wędrówek).
Rusałka admirał również jesienią wędruje na południe, ale nieco bliżej, bo generalnie w rejon Morza Śródziemnego (zarówno Europa południowa, jak i Afryka północna), tam się rozmnaża, a wiosną do nas wraca. W odróżnieniu od rusałki osetnik, część populacji admirałów jednak u nas zimuje, a wiosną dołącza do nich pokolenie które się wylęgło zimą w ciepłych krajach.
To jest koniec lipca, więc ten admirał jest już naszym tegorocznym pokoleniem, będzie więc migrował lub zimował (trzeba sprawdzić, czy szykuje plecak, czy też śpiwór).
Rusałka admirał ma mniejszy zasięg występowania niż osetnik - jest ta populacja europejska, jest północnoamerykańska... i tyle. Nie ma populacji południowoafrykańskiej, nie pojawia się też we wschodniej Azji (na przykład w Chinach nie występuje, w Indiach w zasadzie też nie, ale udało się znaleźć admirała, który tam doleciał).
A obok był jeszcze bielinek rzepnik na krwawnicy.
- dystans 52.10 km
- 16.80 km terenu
- czas 02:37
- średnio 19.91 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Grzybobranie nim się zaczną upały
Wtorek, 28 lipca 2026 · dodano: 15.08.2026 | Komentarze 0
Grzybstats:- 30 borowików (głównie okrawki, bo większość robaczywa)
- 11 kurek
- 1 podgrzybek
- 1 muchomor rdzawobrązowy
To pierwsze przyzwoite grzybobranie w tym roku... no nie licząc wiosennego zbierania żółciaków siarkowych. Razem z zebranymi dzień wcześniej kurkami, grzybstats jest wreszcie porządny, rozbudowany. Z tej okazji przypomnę dwa opowiadanka o grzybobraniach, jakie swego czasu popełniłem:
- Muchomory w sosie komarowem - felieton à la Wiech:, których kilka machnąłem, będąc świeżo po lekturze większej ilości Wiecha, po tym jak dorwałem kilka nowo wydanych tomików.
- Alisa w krainie psot - Na grzyby - pierwsze i ostatnie opowiadanko z serii "Alisa w krainie psot"
A co do grzybobrania, to było trochę ładnych, młodych prawdziwków... tylko niestety robaczywych. Kilka miało dobre kapelusze, jeszcze ze 2 były całe zdrowe, ale z pozostałych nóżka była przeżarta przez robale i jeszcze środek kapelusza trzeba było wykroić. Mimo że w większości były to okrawki, to w sumie uzbierała się w miarę przyzwoita ilość.
Poza tym w większości rejonu który skanowałem - pustka. Grzyby były w zasadzie w dwóch przylegających do siebie miejscówkach i towarzyszyły im.... mrówki. Rany ile tych mrówek było! Owszem, było tam wcześniej kilka mrowisk, ale nie tyle! W tym roku jest ich tam jakiś wysyp.
Poczet borowików (a i tak nie daję zdjęć wszystkich trzydziestu)
Było tez troszkę kurek, liczyłem na więcej, ale dobre i to, zwłaszcza po dorzuceniu do tych zebranych dzień wcześniej.
Czubajka (to lokalna, zwyczajowa nazwa muchomora rdzawobrązowego). Zebrałem symbolicznie jednego jako domieszkę.
Był też podgrzybek, który wyrastał poziomo spod karpy... a właściwie pół, bo też robaczywy i trzeba było część odkroić.
Widziałem kilka zajączków, ale ich nie sprawdzałem, zwłaszcza że nie były to takie młodziutkie łepki, a takie większe to w warunkach gorącego lata na 100% są robaczywe, albo zapleśniałe.
Gołąbki w różnych kolorach (paleta była większa niż mam na zdjęciach).
Z jadalnych grzybów, to jeszcze muchomor czerwieniejący, ale tego muchomora nie zbieram.
To chyba też, ale takie młode muchomory są bardzo podobne jedne do drugich i bardzo łatwo się pomylić. Nawet jakbym zbierał czerwieniejące, to tego bym chyba nie ruszył.
Sromotnik bezwstydny (obecna nazwa - sromotnik smrodliwy)
Ten co wygląda trochę jak koralowiec to jakiś gatunek koralówki
i inne
A także śluzowce - rulik nadrzewny
Kolejny - gładysz kruchy
Malina kamionka
- dystans 42.40 km
- 15.20 km terenu
- czas 02:09
- średnio 19.72 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Rundka jagódkowa
Sobota, 25 lipca 2026 · dodano: 14.08.2026 | Komentarze 0
Trzeba korzystać z okazji, że nie ma upału i nie leje... a zatem na jagody. Oprócz spotkań z jagodami, były też spotkania z robalami.Harpella forficella - to że ten motyl nie posiada nazwy polskiej, nie oznacza zaraz, że jest u nas jakiś rzadki. Różnych małych i malutkich ciemek jest dosyć dużo i niektóre widać jeszcze nie zasłużyły sobie na lokalna nazwę, tak jak w przypadku tego niedużego motylka o złotawym połysku. Spotkanie to mnie bardzo ucieszyło, bo nie miałem z nim jeszcze przyjemności, a do tego udało się go zidentyfikować.
Zmorsznik czerwony, a konkretnie samiec (bo samica jest nieco większa i pokrywy mają odcień brązu bardziej wpadający w czerwień). Większe kózkowate spotykam pojedynczo, a z rzadka uda mi się trafić w jednym rejonie na 2-4. Tutaj zmorszników zarejestrowałem kilkanaście i to same samce.
Spachacz zielonawy to pająk którego spotykam może niezbyt często, ale za to regularnie w czasie zbierania jagód w lesie sosnowym.
Poczwarka... sądząc po dziurze z boku, wydaje się że raczej coś ją zeżarło.
Garstka kurek się trafiła.
Rulik nadrzewny, czyli śluzowiec.
Też jakiś śluzowiec
A to włochate coś, to chyba jakiś grzyb.
- dystans 26.10 km
- 5.30 km terenu
- czas 01:21
- średnio 19.33 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Zaćmienie (u Pana Mariana)
Sobota, 18 lipca 2026 · dodano: 13.08.2026 | Komentarze 0
Nadal siedzę w lipcu, ale wrzucam fotki z zaćmienia, bo nim dojdę do sierpnia to już nikt nie będzie pamiętał, że było jakieś zaćmienie..
Jeśli chodzi o same zdjęcia Słońca, to mam rzut przez lornetkę na kartkę - wyszło takie Nike (znaczy to amerykańskie, a nie ta grecka), tylko w odbiciu lustrzanym (ale wszystko się zgadza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że rzutowany obraz jest symetrycznie odwrócony). Miałem też rzuty okrągłe, ale wtedy Słońce na kartce było dużo mniejsze, taka nadgryziona kropeczka świetlna. Aha, ta plama to nie ta ze Słońca, tylko chmury.





