teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 126664.31 km z czego 19318.95 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.18 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 17.15 km
  • 2.00 km terenu
  • czas 01:03
  • średnio 16.33 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Grodzisk i okolice

Piątek, 29 kwietnia 2022 · dodano: 01.05.2022 | Komentarze 4

I tak trzeba było wpaść do grodziskiej biblioteki oddać książki i wypożyczyć nowe, to razem ją odwiedziliśmy.



Na mapie zobaczyłem zaznaczony "mini mural", okazało się że jest to pomalowana skrzynka elektryczna. Przy dworcu, więc z motywem pociągu. Jakoś tak znajomo mi wyglądała, ale o tym przy następnej fotce.



Druga pomalowana skrzynka elektryczna jest pod biblioteką i dlatego jest na niej książka. Tę zauważyłem jeszcze w zeszłym roku (fotki w tym wpisie, choć o ile pamiętam, to  już nieco wcześniej ją chyba spostrzegłem, ale nie robiłem zdjęć). Tej nie ma na mapie. Ciekawe ile jeszcze takich skrzynek zostało pomalowanych, bo możliwe że więcej. Tak czy inaczej, tak ozdobione skrzynki prezentują się ładnie.



Po drodze jeszcze taki mural minęliśmy. Jakbyśmy mieli czas, to może byśmy jeszcze podskoczyli do ptasiego muralu, ale zasiedzieliśmy się w bibliotece.



Poza tym małe keszowanie, ognisko dla dzieciaków z edukacji domowej (i ich rodziców) w Opypach pod Grodziskiem - w sumie główny powód żeby w tym kierunku ruszyć. Ale z tego już nie ma zdjęć, bo nie miałem głowy do ich robienia.


  • dystans 15.25 km
  • 8.50 km terenu
  • czas 01:07
  • średnio 13.66 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Na ognisko

Środa, 27 kwietnia 2022 · dodano: 30.04.2022 | Komentarze 8

Na ognisko wybieraliśmy się jakoś od dwóch tygodni, ale albo to, albo tamto, albo pogoda nie bardzo... weekendy odpadały z definicji, bo było ryzyko że jakieś towarzystwo się tu zainstaluje, a w majówkę to już na 100%. Udało się jednak wybrać jeszcze przed majówką.

Pogoda taka w sam raz - ciepło, ale nie za bardzo, tak więc człowiek nie marzł, ale też z przyjemnością się siedziało przy ognisku... latem tak dobrze nie ma, bo nawet jak nie ma upałów, to w dzień za ciepło na ognisko, tyle co szybko upiec kiełbaskę i to na długiiim kiju, coby się nie ugotować, a potem to nawet nie ma sensu podtrzymywać ognia.

A najważniejsze, że nie padało (choć prognozy co i raz straszyły jakimiś przelotnymi opadami).



Kluska z ukulele. Zachorowała na ten instrument po ostatnim festiwalu, gdy się napatrzyła osoby grające na ukulele, tak więc musieliśmy jej kupić (na razie takie z dolnej półki, akurat do nauki i żeby można było zabrać w teren nie bojąc się, że się je uszkodzi). Kluska już wcześniej trochę się przymierzała do gitary, ale szybko się zniechęciła, gdy natrafiła na ścianę i trudno było o dalsze postępy... ale dzięki temu, teraz miała już parę rzeczy przećwiczone, toteż jak wzięła ukulele do ręki, to po prostu z marszu zaczęła grać. A o to chodziło, żeby coś sobie zagrać i do tego zaśpiewać.

Generalnie ukulele jest łatwiejsze od gitary - ma mniej strun, chwyty są prostsze (jest sporo na jeden, czy dwa palce... a jak się doda łatwiejsze na trzy palce, to można już naprawdę sporo sobie zagrać). A poza tym ogólnie mniejsze i dla małych rączek jest dzięki temu dużo łatwiejsze. Kluska stwierdziła, że wreszcie znalazła instrument dla siebie.



Przerwa na czytanie w hamaku.



Kępy szczawiku zajęczego - świeże listki świetne na zagrychę do kanapki.




Fijoł




Wiosna pełną gębą i wszystko kwitnie, nawet grzybki... no one to bardziej owocują... no, owocnikują, czy coś tam.




A jak coś nie może kwitnąć, to się przynajmniej rozwija.




Powrót przez rozkwiecony i zieleniejący las






  • dystans 31.81 km
  • 3.10 km terenu
  • czas 01:57
  • średnio 16.31 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Na zbiórkę

Niedziela, 24 kwietnia 2022 · dodano: 28.04.2022 | Komentarze 7

Las Radziejewski z dywanami zawilców gajowych.





Liście grabu, z kwiatami/kotkami grabu  jest trudniej, bo w większości kwitną na wysokości i trzeba by do zdjęcia znaleźć jakąś kwitnącą gałązkę na niższym poziomie.




Czeremcha też już lada moment zacznie kwitnąć.



Straszny jaszczur



A tu mrówki spijające nektar. To nie była jedna, czy dwie mrówki, na tych drzewku było ich mnóstwo.






A tu Kluska gdzieś w krzakach, czyli fotka ze zbiórki.






  • dystans 34.18 km
  • 3.00 km terenu
  • czas 02:03
  • średnio 16.67 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Nad Pisią

Poniedziałek, 18 kwietnia 2022 · dodano: 26.04.2022 | Komentarze 3

Nad Pisią jak zwykle przyjemnie, zwłaszcza o tej porze roku.






Z kwitnących nowości, trafił się szczawik zajęczy.




A także szczyr.




Poza tym załapało się to i owo z kwiatków już wcześniej się pojawiających, np. śledziennica skrętolistna.



Czy zawilec żółty.







  • dystans 10.75 km
  • 5.30 km terenu
  • czas 00:44
  • średnio 14.66 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Mini pętelka

Niedziela, 17 kwietnia 2022 · dodano: 25.04.2022 | Komentarze 4

Mirabelki w pełni  rozkwitu, to i ściągają różne owady.





A las zaczyna się stopniowo zielenić








  • dystans 23.99 km
  • 0.50 km terenu
  • czas 01:25
  • średnio 16.93 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

po mieście

Czwartek, 14 kwietnia 2022 · dodano: 24.04.2022 | Komentarze 2

Kwitnący grab





Wierzba płacząca



Klon



  • dystans 39.19 km
  • 1.70 km terenu
  • czas 02:09
  • średnio 18.23 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Myk do Radziejowic

Środa, 13 kwietnia 2022 · dodano: 18.04.2022 | Komentarze 3

W lesie zawilce razem z przylaszczkami




Na nasłonecznionych stanowiskach podbiały zaczynały kwitnąć już w lutym i teraz poprzekwitały, ale w lesie w miejscach bardziej zacienionych, są dopiero teraz w pełni rozkwitu.



A daniele dorobiły się własnych tabliczek.



W Radziejowicach zajrzałem do parku, gdzie odwiedziłem "Arkę" - instalację autorstwa Józefa Wilkonia. Jeszcze z zimowym daszkiem, który chroni rzeźby zwierząt przed opadami.



Przytargałem książkę "Arka Noego" autorstwa... Józefa Wilkonia (ilustrator) i Piotra Wilkonia (syn jego, autor tekstu) Żeby było zabawniej, jest to tłumaczenie z niemieckiego.









  • dystans 53.93 km
  • 1.00 km terenu
  • czas 02:48
  • średnio 19.26 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Słoneczny kurs do biblioteki

Wtorek, 12 kwietnia 2022 · dodano: 16.04.2022 | Komentarze 4

Klon jesionolistny zaczął kwitnąć - można znaleźć kwiatostany w róznym stadium kwitnienia.






Pajączki na kładce nad Pisią Tuczną




Rusałki pawik widywałem już w tym roku, ale żadnej nie zdążyłem uchwycić w obiektyw... teraz się udało, chociaż w mieście i na donicy z kwiatami, ale jest.








  • dystans 47.23 km
  • czas 02:43
  • średnio 17.39 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Kurs na próbę

Poniedziałek, 11 kwietnia 2022 · dodano: 15.04.2022 | Komentarze 6

Z Kluską na próbę zespołu. Ponieważ o tej porze roku dojeżdżamy za dnia i jeszcze byliśmy ciut wcześniej, to porobiliśmy zdjęcia kwiatków przed harcówką (w budynku dawnej wiejskiej szkoły).

To zdaje się jakiś gatunek cebulicy





Żonkil



Fijoł




Poza tym była skorupka zeżartego jajka i w pobliżu zdechły szpak... początkowo zastanawiałem się, czy jedno z drugim nie ma czegoś wspólnego, ale chyba nie bo szpacze jaja są niebieskie. Tak czy inaczej zdechły szpak stał atrakcją dla dzieciaków, gdy na miejsce dotarły kolejne dziewczyny.



A poza tym na totemie pod harcówką przybyła tabliczka kolejnej drużyny.



I jeszcze wspomnienia z festiwalu i filmik z wykonaniem piosenki "Przygoda" na przesłuchaniu konkursowym. Fotorelacja z festiwalu była już tutaj - X Harcogranie (2022),



A dla porównania wykonanie tej samej piosenki na koncercie galowym (które już tu umieszczałem):


.


  • dystans 26.55 km
  • 2.00 km terenu
  • czas 01:29
  • średnio 17.90 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Kolejna pętelka

Niedziela, 10 kwietnia 2022 · dodano: 12.04.2022 | Komentarze 2

Wpadłem na chwilę nad Pisię napić się kawki z termosu. Kolejnego przeglądu kwiatków nie będę robić, bo nic nowego, ale nie wyjadę przecież znad Pisi bez zdjęć. Tak więc kwiatek dnia to łuskiewnik różowy, jak pierwszy raz udało mi się znaleźć tego pasożyta korzeni drzew, to było wielkie "wow".