teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 125156.61 km z czego 18991.55 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.16 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 33.83 km
  • 13.50 km terenu
  • czas 02:14
  • średnio 15.15 km/h
  • rekord 27.80 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Witaj wiosno (czyli ci cholerni złomiarze)

Niedziela, 4 marca 2012 · dodano: 04.03.2012 | Komentarze 2

Na początek ruszyłem na CMK Północ sprawdzić co tam ze skrzynką, bo było nieznalezienie. Okazało sie, że złomiarze ostro się zabrali za okolicę i wycieli element konstrukcyjny, do którego była przyczepiona.





Dalej turlałem się betonką





Złomiarze szaleją, oto zabrali się za takie metalowe wkopane... coś. Trzeba focić dopóki jest.




Znikają bezpańskie słupy i są rozkuwane w celu wyciągniągnięcia zbrojenia.



A tu jeszcze jeden stoi



W suche lata, pod tym przepustem sucho jak pieprz.



Śmieci niestety w okolicy mnóstwo... oto dlaczego jestem za obowiazkowymi opłatami za wywożenie śmieci



Stacja towarowa Korytów - chyba jakiś ważny obiekt strategiczny bo jest zakaz fotografowania i kamerowania. Dobra, jak terroryści to wysadzą w powietrze, to możecie zwalić na mnie, ze na blogu dałem im namiary ;-)




A w Żyrardowie znika kolejny budynek fabryczny...



Natomiast fotki z CMK Południe znajdziecie na blogu pocztówkowym.
Kategoria mazowieckie


  • dystans 35.11 km
  • 18.50 km terenu
  • czas 02:08
  • średnio 16.46 km/h
  • rekord 24.10 km/h
  • temperatura -9.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Mokro, ale sucho

Niedziela, 12 lutego 2012 · dodano: 12.02.2012 | Komentarze 7

Zaczynamy od Suchszego dopływu Suchej



Jakoś tak bardzo rozlana w swoim korytku... podejrzewam, że bobry w tym maczały swoje zęby.



A oto i Sucha do której jej suchszy dopływ uchodzi.



Ta sama Sucha, po zaanektowaniu suchszego dopływu.



A to dla odmiany Sucha... druga Sucha (muszę się wreszcie wybrać do ujścia Suchej do Suchej).



A obok mogiła




Stary płotek był bardziej klimatyczny



A to już amfibiowa droga... raz nią przejechałem latem... bokiem po krzakach rower nosiłem ;-) Na zdjęciu te mniejsze kałuże



Sanktuarium Miedniewice



Mazowiecka kapliczka



A na A2 bez zmian...



Zobacz też: koparki na A2
Kategoria mazowieckie


  • dystans 30.06 km
  • 17.00 km terenu
  • czas 01:51
  • średnio 16.25 km/h
  • rekord 26.90 km/h
  • temperatura -10.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Ale dziś upał!

Środa, 8 lutego 2012 · dodano: 08.02.2012 | Komentarze 5

Dochodziło raptem do -10°C, do tego brak wiatru, słońce (na nim termometr mi się nagrzał do +10°C), to i na postojach czapkę i rękawiczki zdejmowałem bo mi było za gorąco.

Pisia na dzień dobry



Pisia na dobranoc



Obejrzałem pomnik przy 50-tce, na którym od dawna nie było tabliczki... Nie wiem co na niej było jak jeszcze była (skoro zniknęło to może GL, AL, Armia Czerwona?), bo z autobusu nie było widać, a na rowerze jechałem naokoło bocznymi drogami, bo tu nieprzyjemnie wśród samochodów (dziś widziałem ze dwa razy jak ktoś z naprzeciwka jadąc wyprzedzał po 3-4 samochody naraz - aż się dziwię że wypadków na drogach nie jest 10 razy więcej, ot widać lotera, 10 razy się uda a raz nie).

W ostatnich latach cuś się pojawiło. Ciekawe co to są te Radziewice???




A poza tym przejechałem się obwodnicą Żyrardowa - jedyna okazja, bo z powodu mrozu jakiekolwiek prace są wstrzymane, a pioch zmarznięty na kość i da się jechać (asfalt jest na połowie długości).








Takie tam mazowieckie klimaty




  • dystans 30.62 km
  • 14.00 km terenu
  • czas 01:56
  • średnio 15.84 km/h
  • rekord 25.70 km/h
  • temperatura -17.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Jazda figurowa na lodzie

Piątek, 3 lutego 2012 · dodano: 03.02.2012 | Komentarze 5

O ile ulice w mieście są pozbawione lodu i sniegu, o tyle za miastem tylko te główniejsze drogi. Drogi boczne mają pokrywę lodową, liczyłem to jako teren, bo w każdej chwili było ryzyka wywinięcia godła państwowego.




Radziejowice - półmetek, wymiana Travel Bugów i GeoKretów w skrzynce... a przy okazji słuchałem odgłosów wywołanych przez naprężenia w lodzie, który w pewnym momencie z hukiem pękł.





Glinianki



A przy tym dębie wypłoszyłem sarny z pola... mam nadzieję, że nie zeżarły skrzynki pod dębem ;-)



A teraz oddajmy głos jury (skala ocen 1-5) - ocenia sędzia z Radziejowic:

- ocena techniczna - 1 (zawodnik jechał prosto jakby kij połknął - żadnego slalomu, poslizgu, orła, czy innej figury)
- ocena za prędkość - 2 (moja babcia szybciej jeździ balkonikiem)
- ocena artystyczna - 2 (nie jest minimalna tylko za oblodzenie wokół paszczy, bo zawodnik miał grację kurczaka w 5G)

Zapraszam innych sędziów do oceny jazdy.
.
Kategoria mazowieckie


  • dystans 15.76 km
  • 9.90 km terenu
  • czas 01:08
  • średnio 13.91 km/h
  • rekord 33.00 km/h
  • temperatura -17.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Z Frankiem Bałwankiem na spacerze

Czwartek, 2 lutego 2012 · dodano: 02.02.2012 | Komentarze 4

Pogoda taka, że wreszcie nie trzeba trzymać Franka Bałwanka w zamrażalniku. Urządziliśmy mu pokój na lodży, ale czasem trzeba z nim wyjść na spacer. Dzisiaj gdy szykowałem się na rower, zrobił mi awanturę, że go nie zabieram... no to musiałem go zapakować ze sobą.

Traska do Suchszego Dopływu Suchej i z powrotem. Na zdjęciu poniżej rozlewiska w dolinie, rzeczka jest tam, gdzie te drzewa po lewej.







Powstał też kolejny filmik z Frankiem Bałwankiem:



A na koniec kolekcja róż pustyni... lodowej:






Kategoria mazowieckie


  • Nordic Walking

Nordic Krzaking

Niedziela, 15 stycznia 2012 · dodano: 15.01.2012 | Komentarze 4

Miał być Nordic Walking, a wyszedł Nordic Walking Terenowy, czyli Nordic Krzaking. Śniegu za mało na narty, to ruszyliśmy w teren z samymi kijkami. Wyszło jakieś 7km





  • dystans 63.72 km
  • 14.50 km terenu
  • czas 03:33
  • średnio 17.95 km/h
  • rekord 32.20 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Wujku To Mi ratuj!

Wtorek, 3 stycznia 2012 · dodano: 03.01.2012 | Komentarze 12

- Tu wujek To Mi, co się stało?
- Skrzynka chyba zginęła!
- Zaraz tam będę!

Żyrardów - Studzieniec - Puszcza mariańska - Kamion - Samice - Ruda - Bartniki - Franciszków - Jesionka - Sokule - Działki - Żyrardów

Pierwsza skrzynka, to ta w Studzieńcu obok cmentarza. Skrzynki faktycznie nie ma... a ponadto krzyży na bezimiennych mogiłach jakby mniej. Może źle zapamiętałem... ale nie, po chwili odkrywam na cmentarzu ślady ogniska. Ktoś rozpalił ognisko na cmentarzu (najpewniej młodzież z pobliskiego zakładu poprawczego), a za opał służyły drewniane krzyże. Normalnie się scyzoryk w kieszeni otwiera :-(




Kolejny przystanek, to Puszcza Mariańska i miejsce pierwszej Pocztówki. Na miejscu okazuje się, że... jest remont bocznicy! Pośredni etap skrzynki znajdował się w miejscu robót, więc nie miałem go jak ewakuować, ale na szczęście skrzynka finałowa była na miejscu i udało mi się do niej dostać, ewakuowałem ją... tak więc fałszywy alarm - skrzynka nie zginęła, ale dobrze że tutaj przyjechałem.





Takie coś po drodze



Następny w kolejce jest młyn koło Samic. Tutaj miałem informację, że skrzynka przemoczona, zabrałem ją więc ze sobą do wysuszenia i obejrzałem potencjalne miejscówki... niestety na górne piętra młyna już jest dosyc niebezpiecznie wchodzić.



A skoro już tu byłem, to zajrzałem do pobliskiej skrzynki niedaleko mogiły z I wojny. Skrzynka przy okopie ma się świetnie, zabrałem 3 GeoKrety, a jednego wrzuciłem.



Następna skrzynka, która miała niedawno nieznalezienie, to lavinki Górka Bobslejowa (a właściwie tor MTB). Początkowo nie mogłem znaleźć, bałem się że też zginęła, bo na górce ślady po ogniskach i dużo śmieci. Ale po dłuższych poszukiwaniach udało się. W czynie społecznym wywiozłem stąd pół tuzina PETów.



Dobrze, że drogę znałem na pamięć, bo gdybym próbował jechać szlakami, to mógłbym zabłądzić z powodu braku oznaczeń, które zostały zerżnięte.



Jeszcze fotkagrodziska nad Rawką... korzystając z tego, że nie ma liści i w ogóle cokolwiek widać

Kategoria mazowieckie


  • dystans 73.41 km
  • 7.00 km terenu
  • czas 04:26
  • średnio 16.56 km/h
  • rekord 24.00 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Noworoczny Cyklogrobbing

Niedziela, 1 stycznia 2012 · dodano: 01.01.2012 | Komentarze 21

Żyrardów - Międzyborów - Jaktorów - Grodzisk mazowiecki - Milanówek - Brwinów - Czubin - Żuków - Natolin - Chlebnia - Zabłotnia - Izdebno Kościelne - Baranów - Feliksów - Kozłowice Nowe - Żyrardów

Śniegu nie ma, deszcz nie pada, lekki poranny mrozek i Słońce... a więc pogoda akurat by zacząć rowerowo Nowy Rok.



Jadę z Jaktorowa do Grodziska, przy drodze stoi jakiś chłopak i wygląda na zdezorientowanego. Gdy przejeżdżam obok niego, pyta:
- Przepraszam, w którym kierunku jest Grodzisk Mazowiecki?
- Tam - machnąłem w kierunku w którym jadę.

No tak, niektórzy jeszcze nie wrócili z Sylwestra ;-)

Siedzę na ławce w parku w Milanówku. Sądząc po bogatej kolekcji kapsli i korków wokół niej, robi za popularną miejscową melinę. Siedzę, wcinam kanapki i popijam kawą. Chwiejnym krokiem zbliża się jakiś koleś... wygląda na stałego bywalca łwaki.
- Prze-epraszam. Czy mogę o coś zapytać?
- Tak, słucham - pewnie zapyta czy nie mam drobnych, bo go suszy i brakuje mu na lekarstwo... ale nie:
- Co-o dzisiaj jest? - przez chwilę zastanawiam się jakich jednostkach udzielić odpowiedzi, decyduję się na dzień tygodnia:
- Niedziela.
- O k...a! Naprawdę?
- Tak, jest niedziela. Nowy Rok.
- K..a, chyba przegięłem pałę - i ruszył dalej omal nie spadając z chodnika.

Nowy Rok.

Rano fajnie się jechało, mało samochodów, nawet na głównych drogach, na bocznych w ogóle pustki. Brak piratów drogowych (pewnie jeszcze spali pod stołem, albo na tylnych siedzeniach samochodów które mnie mijały), wszyscy jechali z przepisową prędkością.

Bliżej 12-ej ruch zaczął rosną i popołudniu wrócił w miarę do normy, pojawili się też piraci drogowi nie zdejmujący nogi z gazu. Za to nikt dzisiaj nie budował autostrady, a pracownicy z autostrady są właśnie kierowcami którzy najczęściej i najbardziej przekraczają prędkość na okolicznych drogach. Więc i tak było nieco bezpieczniej niz zazwyczaj.

A dlaczego sie nad tym rozwodzę? Spójrzcie na to zdjęcie:



Dziś to miejsce wyglądało tak:



W ostatnich miesiącach ktoś nie wyrobił się na zakręcie i skasował pomnik, który przetrwał i II wojnę światową i komunizm...


To tyle przydługiego wstępu, pora na Cyklogrobbing... w dużym skrócie:

Jak to? Rów?



Głodzisk Mazowiecki - spacer po cmentarzu w Grodzisku, cmentarz ładny, sporo starych, ciekawych grobów... w zasadzie pół dnia można tu spędzić.

Oto na północnym cypelku cmentarza, zaułek, miejsce pamięci.






Mogiła żołnierzy polskich poległych w czasie I wojny, a po lewej radzieckich poległych w 1945




Połączona mogiła żołnierzy poległuch w 1920 i 1939



Kilka wybranych grobów






Lubię na starych grobach dodatkowe informacje o zmarłych... kim był - a to lekarz, a to dziedziczka dóbr takich a takich, oficer... jeszcze na grobach żołnierskich, oficerskich takie informacje się pojawiały, a na innych już nie. Ale oto znalazłem grób, na którym w skrócie jest cały życiorys:



Na koniec tajemniczy znak z grobu z 1914



Milano



Na cmentarzu zauważyłem ciekawą rzecz - groby żołnierskie zostały opatrzone plakietką WP, a AKowskie plakietkami z Kotwicą. Ciekawy projekt, natomiast faktycznie dzieki nim można odnaleźć groby np. członków ruchu oporu rozsiane po całym cmentarzu.



Oto mogiła poległych w czasie wysadzenia radiostacji (pomnik powyzej)



A to grób członków AK, którzy przeżyli wojnę.



Kwatera z 1939



A tu mogiły zmarłych w szpitalu w Milanówku członków Powstania Warszawskiego



Brwin-off, Brwin-on

Kwatera z 1914 - odnowiony pomnik i rablice




A obok kwatera z 1939


Kategoria mazowieckie


  • dystans 63.05 km
  • 0.50 km terenu
  • czas 03:29
  • średnio 18.10 km/h
  • rekord 33.00 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Złapać huanna w przelocie

Czwartek, 29 grudnia 2011 · dodano: 29.12.2011 | Komentarze 24

Otrzymałem wczoraj SMSa od huanna z przewidywaną trajektorią lotu na dziś... lotu z wiatrem 22 km/h. Trajektoria Nieborów-Bolimów-Humin-Aleksandrów-Szymanów-Rokitno co prawda o Żyrardów nie przebiegała, ale na tyle blisko od niego, zeby spróbować huanna przechwycić.

Ruszyłem więc mając silny boczny wiatr na umówione miejsce pod sklepem w Czerwonej Niwie. Dalej z wiatrem... ależ się śmigało. I postój żarciowy w Szymanowie, gdzie zaciągnąłem huanna na cmentarz z I wojny.




Dojechaliśmy razem do Bieniewic, gdzie huann pojechał na Błonie, a jeszcze zrobiłem skok w bok do skrzynki. huann kołuje na rondku:



A oto i skrzynka:




A potem do domu... niestety pod wiatr aż do Baranowa, a dalej wiatr albo boczny, albo ukośny w pysk, dlatego do domu dotarłem zmordowany.
Kategoria mazowieckie


  • dystans 54.03 km
  • 7.00 km terenu
  • czas 02:58
  • średnio 18.21 km/h
  • rekord 37.00 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Cmentarz w Aleksandrii

Środa, 28 grudnia 2011 · dodano: 28.12.2011 | Komentarze 1

Wycieczka poświąteczna, pochorobowa.

Cmentarz w Aleksandrii wypatrzyłem na WIGówce miesiąc, może nawet dwa miesiące temu. Ale nie miałem czasu tam podskoczyć, a jak przejeżdżaliśmy obok, to już było późno, ściemniało się i byliśmy zmęczeni. A że to blisko Żyrardowa to "podskoczymy następnym razem". I ciągle jakoś nam to nie wychodziło. Może to i dobrze, akurat został jako powód do krótkiej wycieczki w jesienno-zimowy grudzień.

Dzisiaj rano przeglądałem jeszcze WIGówki i... wypatrzyłem kolejny cmentarz za Mszczonowem. Pod osadą Ręczaj k. Grzegorzewic. No dobra, to jadę naokoło do tej Aleksandrii.

Po drodze zahaczyłem o cmentarze we Mszczonowie. Na "starym" kaplica tudzież grobowiec:



Oraz płyta nagrobna obywatela miasta Mszczonów... Pokój jego cieniom.



A na "nowym" taka zagwozdka - co robi krzyż prawosławny na kwaterze z 1939? Formalnie to jest na terenie ogrodzonym, ale za grobami, przy ogrodzeniu cmentarza.





Cmentarz otoczony jest wałem, a na nim jeden bezimienny grób. No i teraz pytanie - co to za cmentarz?





A na koniec wreszcie do tej Aleksandrii.



Z daleka widać okazałe, stare drzewa. Już wcześniej przejeżdżając tędy stwierdziłem, że to pewnie tam. I zgadza się, to właśnie tam.



Tutaj przynajmniej wiadomo na pierwszy rzuc oka co to za cmentarz - ewangelicki





Kategoria mazowieckie