teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 124075.40 km z czego 18790.55 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.14 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 26.87 km
  • czas 01:15
  • średnio 21.50 km/h
  • rekord 33.90 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Dogonić Chatę Morgana

Środa, 11 czerwca 2014 · dodano: 11.06.2014 | Komentarze 0

Jadę, gorąco, a na asfalcie daleko przede mną kałuże... no to cisnę ile wlezie i nie mogę ich dogonić, wysychają zanim do nich dojadę, czy co? A może odpływają w siną dal?

Aha, przy MOPie Baranów, gdzie totalnie zniszczyli afalt, że ze 200m gruntówy doliczaliśmy, położyli nowy asfalt... przynajmniej na najgorszym odcinku. Dalej kładą coś w stylu dłuugiej łaty o szerokości 1/3 drogi, ale to jeszcze w trakcie, więc zobaczymy co i jak.


  • dystans 15.20 km
  • 4.20 km terenu
  • czas 01:00
  • średnio 15.20 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Wieczorny chłodek

Wtorek, 10 czerwca 2014 · dodano: 11.06.2014 | Komentarze 14

Mieszkanie jeszcze nagrzane, ale na dworze, a zwłaszcza w cieniu jest już przyjemny chłodek... no to pojechaliśmy przewietrzyć Kluskę, zwłaszcza w lesie było przyjemnie, oraz na łąkach (gdy już słońce zachodziło i nie grzało).

E stary, kopsnij wafelka



  • dystans 39.12 km
  • 0.50 km terenu
  • czas 01:51
  • średnio 21.15 km/h
  • rekord 39.20 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Gorrrąco

Wtorek, 10 czerwca 2014 · dodano: 10.06.2014 | Komentarze 2



  • dystans 76.29 km
  • 43.50 km terenu
  • czas 05:07
  • średnio 14.91 km/h
  • rekord 30.50 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Uff jak gorąco!

Niedziela, 8 czerwca 2014 · dodano: 09.06.2014 | Komentarze 22

Dziś mieliśmy plany żeby wpaść z Kluską do Wwy na przejazd z okazji Święta Cyklicznego... potem wyszla opcja żeby znów odwiedzić huanna i może ruszyć na Bełchatów. Ale zrobił się upal, który pokrzyżował wszystkie plany.

Chcieliśmy jak najwcześniej wyjechać, ale zanim ja wstałem, zanim wstałem lavinkę, zanim się zebraliśmy, to była 10:30... już było gorąco. Ale jakoś dojechaliśmy za Radziwiłłów i w las, od skrzynki do skrzynki sprawdzając jak się mają i dokonując serwisu.

Pierwsza rozwałka pod grodziskiem Ruda.



Druga rozwałka przy ruinach toru MTB




Jar Rokita




Trzecia rozwałka (główna) z kawą mrożoną, kanapkami... między cmentarzem a jarem





Nadal gorąco, ale cienie już dłuższe...  jedziemy dalej



Czwarta rozwałka przy leśnych mogiłach



Ale ogólnie, to całkiem malowniczo





Piąta rozwałka przy jeziorku ppoż... ale tu nie mam fotki, zamiast tego grzybki (czubajek już całkiem sporo w lesie... wysyp? Ale są też inne)




Po drodze mijamy ośrodek w Budah Grabskich, a tam tłumy ludzi, sporo rowerzystów w jednakowych kamizelkach... a to znowu XI Prezydencki Rajd Rodzinny, ten sam co rok temu minęliśmy.

Piąta rozwałka nad Korabiewką




Jedziemy dalej, pod cmentarzem Joachimów-Mogiły plakat informujący o tym co się w okolicy dzieje z okazji stulecia I wojny światowej...



W lesie robi się całkiem przyjemnie, ale jak wyjeżdżamy na nasłoneczniony fragment to nadal zdrowo grzeje... Z lasu wyjeżdżamy po 20ej i już na polach też jest miły chłodek, ale przejazd przez zabudowaną wieś, czy wjazd do Żyrka (po 21ej) to powrót do upału.

Jak na warunki temperaturowe, to naprawdę spory dystans wykręciliśmy, a aż 57% terenu


  • dystans 14.20 km
  • 4.00 km terenu
  • czas 01:00
  • średnio 14.20 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Złapać rubeusa

Piątek, 6 czerwca 2014 · dodano: 08.06.2014 | Komentarze 14

Akurat rubeus był w Żyrku, to podskoczyliśmy go złapać i trochę się przejechać po okolicy... w zasadzie rubeusa znam dłużej niż lavinkę, czy huanna, a poniekąc choć nie bezpośrednio dzięki niemu właśnie poznałem lavinkę, huanna, aarda i parę innych osób, ale to dłuższa historia.




  • dystans 17.56 km
  • 7.00 km terenu
  • czas 01:16
  • średnio 13.86 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Z Kluską do lasu

Środa, 4 czerwca 2014 · dodano: 05.06.2014 | Komentarze 4

Kluska po wypuszczeniu jej z fotelika




Rysowanie patyczkiem



Idziemy krzalem




O, borówki kwitną



Grzybki dla wariaga - pierwsza czubajka (muchomor rdzawobrązowy) w tym roku



I trzy pokolenia takiego czegoś





  • dystans 75.90 km
  • 17.20 km terenu
  • czas 04:28
  • średnio 16.99 km/h
  • rekord 30.60 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Wycieczka na eSeŁkę numer ileśtam

Niedziela, 1 czerwca 2014 · dodano: 05.06.2014 | Komentarze 0

Skrócik który zniknął w rozlewiskach i trzeba było wracać.



Flora eSeŁkowa





Uwaga, Stonka jedzie!



Ta sosencka ma chyba jakąś umowę symbiotyczną  mchem




Przejazd na zadupiu



Jeszcze trochę plory





  • dystans 83.14 km
  • 17.50 km terenu
  • czas 05:16
  • średnio 15.79 km/h
  • rekord 28.70 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Myk na Skierniewice

Sobota, 31 maja 2014 · dodano: 04.06.2014 | Komentarze 6

Po drodze mały cyklogrobbing, jeden z cmentarzy dookoła Radziwiłłowa.



Zielsko dla wariaga



Wizyta w Skierniewicach keszowo-serwisowa... tam na górze kesza nie ma, trzeba reaktywować.



W parku nadal trwają prace, zwłaszcza w tej części po drugiej stronie Łupii gdzie jest drzewo keszowe lavinki. Reaktywacja następnym razem.



Wbijamy się w garnizon... ależ tu jest teraz zielono. Zwykle jesteśmy tu zimą, jesienią, wczesną wiosną... latem jakoś nie, a jest tu istna dżungla, poza tym chyba przez ostatnie parę lat sporo zarosło.





Wejścia do schronów niełatwo namierzyć.




Lazaret został zabity dechami, a krzaki i drzewka obok wycięte (stare modrzewie na szczęście oszczędzono).




A tymczasem pod ziemią



Kolejne zamaskowane wejście, którego lavinka nie znalazła




MPS to teraz prawdziwa dżungla






I znów... pełen kamuflaż




"Bardzo podoba mi się ta wycieczka"






Przez to okienko wypatrzyłem ekipę przy mojej skrzynce... i tak poznaliśmy geokeszerów spod Bolimowa.



Willa pułkownikowska też w dżungli... jak portal do jakiej świątyni



Kirkut też w trawie po pas




A tu granica asfaltu... koniec rumakowania, wracamy do domu





  • dystans 15.31 km
  • 3.90 km terenu
  • czas 01:04
  • średnio 14.35 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Mama daj maka

Piątek, 30 maja 2014 · dodano: 04.06.2014 | Komentarze 0








  • dystans 11.95 km
  • 4.00 km terenu
  • czas 00:51
  • średnio 14.06 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Zimno tak jakoś

Czwartek, 29 maja 2014 · dodano: 04.06.2014 | Komentarze 0

Standardowa przejażdżka z Kluską... no nieco krótsza, bo lavince zmarzły ręce i marudziła. Kluska nie marudziła bo na rowerze jest fajnie.