teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 124111.40 km z czego 18795.05 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.14 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 4.93 km
  • 0.50 km terenu
  • czas 00:20
  • średnio 14.79 km/h
  • temperatura 5.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Sacrebleu!

Poniedziałek, 1 lutego 2016 · dodano: 01.02.2016 | Komentarze 3

Z Kluską jest ten problem (zwłaszcza ostatnio), że ciężko ją zaciągnąć do kąpieli... a później ciężko ją wyciągnąć z kąpieli. Zdarza się też (na szczęście nie za często), że ciężko ją wyciągnąć z domu na plac zabaw, a potem oczywiście ciężko ją wyciągnąć z placu zabaw. Dziś był ten problem, z rana się nie udało... dopiero za drugim podejściem popołudniu, w końcu lavinka namówiła ją że pojedziemy na nowy plac zabaw (na którym była na razie z raz czy dwa)

A tuż przed wyjściem nauczyła się nowego przekleństwa - A! Pe! Ble!*  (patrz słownik na końcu wpisu)

Po drodze zahaczyliśmy o wodowskaz, zgodnie z oczekiwaniami łata wodowskazowa bardzo się Klusce spodobała (bardzo lubi liczby). No i oczywiście wymieniła je po kolei:
- Ten, ła ła, ła siu, ła tsy, ła oj, ła aj, ła seść, ła sie, ła ej, ła najn!*
- Kluska, zrób papa wodowskazowi.
- Baj baj ła najn!*



A na placu zabaw siedziała głównie w piaskownicy i robiła babki
- Koni!*



- Bawo!*




- Ko ko!*



Ale na innych przyrządach też się oczywiście bawiła (choć dużo krócej)
- Aaaaaam!




- Nigdzie stąd nie idę, ja tu mieszkam, łaaaa!



Przy tablicy ćwiczeń stwierdziła że to chyba instrukcja tańców, bo stwierdziła:
- Mini sisio!*




Wielkie odliczanie przed odjazdem:
- Ła siu tsy oj aj seść sie ej najn TEN!!!*



*) Mały słownik kluskowo - polski
A! Pe! Ble! - Sacrebleu
Baj baj - Pa pa
Pa pa - Bye bye
Koni - konik
Bawo - Brawo
Ko ko - kuka, kogucik
Mini sisio - mini disco

Liczebniki (od ostatniego spisu liczebników - link, nastąpił pewen postęp)
La - 1
Siu - 2
Tsy - 3
Oj - 4
Aj - 5
Seść - 6
Sie - 7
Ej - 8
Najn - 9
Ten! - 10
Ła Ła - 11
Ła Siu - 12
Ła Tsy -13
...
Ła Najn  - 19
Tu Ten - 20
Zejo - 0


O dziwo bez deszczu

Poniedziałek, 1 lutego 2016 · dodano: 01.02.2016 | Komentarze 2

Żyrardowski kirkut... wejście zamknięte, ale cóż, to u nas norma, że albo kirkut jest zamknięty, albo dewastowany i zaśmiecony. Fotki zrobione zza płotu.





Typowy żyrardowski ddr - urywa się na jakieś 250-300 metrów. Po drugiej stronie ulicy pojawia się tutaj drugi ddr, ale nie ma żadnego przejazdu na  tamtą stronęi trzeba by się przebijać przez sznur samochodów, dlatego wszyscy jadą dalej chodnikiem. Zresztą na tamtym ddr-ze też nie ma przejazdu przez skrzyżowanie ze światłami, kończy się ze 20 metrów przed nim i zaczyna kilkanaście za nim (nieciągłość 30-50m).



Takie tam żyrardowskie detale... zaginione okna




A to ponury żart leśników... w momencie stawiania tej tablicy las faktycznie zaczynał się tu gdzie stoi tablica, ale potem zrobili ścinkę zupełną i wygląda to tak. Ale cóż, w ostatnich latach lasy są dosłownie masakrowane i spore połacie wycinane w pień.







  • dystans 11.69 km
  • 0.50 km terenu
  • czas 00:44
  • średnio 15.94 km/h
  • temperatura 4.0°C
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Wiatr, słońce, deszcz, śnieg i inne przyjemności

Niedziela, 31 stycznia 2016 · dodano: 31.01.2016 | Komentarze 4

Takie trochę w marcu jak w garncu... pogoda zmienia się co kwadrans, co pół godziny,  najpierw spomiędzy chmur swieci słońce, a po chwili nachodzi czarna ściana chmur, robi się ciemno jak o zmierzchu i zaczyna coś padać.

Tradycyjne sprawdzenie jaki poziom wody w Pisi Gągolinie.






Jak tylko flotylla kaczek na stawie św. Jana mnie dostrzegła, weszła na kurs przechwytujący... jednak czekał ją zawód, bo nie miałem ze sobą żarcia dla nich... tak więc muszę huanna zmartwić, że na tym blogasku do Am i Haps jest długa kolejka ;-) najpierw Kluska, a zaraz za nią drepczą (albo płyną, albo lecą) kaczki.





  • dystans 4.96 km
  • czas 00:21
  • średnio 14.17 km/h
  • temperatura 9.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Otwieramy lodziarnię jordankową po zimowej przerwie

Sobota, 30 stycznia 2016 · dodano: 30.01.2016 | Komentarze 5

Świeże lody, z lodu prosto z wczorajszego wpisu!



Niestety karmienie kaczek się nie udało, bo jakiś idiota wypłoszył większość z nich petardami. Zostały najtwardsze... albo przycłuche.





  • dystans 10.17 km
  • czas 00:43
  • średnio 14.19 km/h
  • temperatura 7.0°C
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

10 centymetrów lodu

Piątek, 29 stycznia 2016 · dodano: 30.01.2016 | Komentarze 0

No dobra, zobaczmy jaki poziom wody w Pisi... eee, no i jak tu sprawdzić?




Dopiero w stawie za jazem dało się sprawdzić, aczkolwiek tu z oczywistych powodów pomiar jest zupełnie inny



No to może zmierzymy grubość lodu? Jak sytuacja wygląda na Żabim Oczku?









To już chyba podchodzi pod chodzenie po wodzie?






  • dystans 8.65 km
  • czas 00:34
  • średnio 15.26 km/h
  • temperatura 8.0°C
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Poodwilżowy basen miejski

Czwartek, 28 stycznia 2016 · dodano: 28.01.2016 | Komentarze 3

Miasto roztopiło się zupełnie...

A na Kaczym Stawie na Bielniku woda się podniosła , lód też sie podniósł i powstała szczelina przy brzegu




Pojawili się wędkarze



Chyba stawidła zostały zamknięte, bo i w kanałku jest woda




  • dystans 10.81 km
  • czas 00:42
  • średnio 15.44 km/h
  • temperatura -0.5°C
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Preludium odwilży

Niedziela, 24 stycznia 2016 · dodano: 24.01.2016 | Komentarze 0

Uwaga na spadające sople... czy to pora na kampanię promującą bezpieczeństwo pieszych, że powinni chodzić w kaskach?






  • dystans 7.94 km
  • czas 00:33
  • średnio 14.44 km/h
  • temperatura -5.5°C
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Do biblioteki

Sobota, 23 stycznia 2016 · dodano: 24.01.2016 | Komentarze 32

Ulica Waryńskiego... trzy kroki na lewo jest sklep nocny i przejeżdżając tędy wózkiem, albo rowerem trzebo uważać na szkło z rozbitych flaszek.




Z rowerem wśród kaczek.




A skoro o bibliotece... mój pierwszy kontakt z biblioteką był traumatyczny. W pierwszej klasie nasza wychowawczyni przyniosła stos książek z biblioteki szkolnej i sobie wybieraliśmy do przeczytania. Nie pamiętam jaką książkę wziąłem, nawet mi się podobała, ale nim skończyłem czytać... zgubiłem ją. Już nie pamiętam jak się skończyło, zdaje się że odkupywaliśmy jakąś książkę w zamian, ale co się nadenerwowałem to moje i od tej pory unikałem biblioteki szkolnej jak mogłem... na palcach jednej ręki mozna zliczyć książki które z niej wypożyczyłem, a i to dopiero pod koniec podstawówki.

Na szczęście uraz nie przeniósł się na książki, wkrótce brat podrzucił mi Hobbita i była to pierwsza większa książka którą przeczytałem w całości. Od tej pory czytałem co mi w rękę wpadło, a że w domu byó sporo książek to miałem co czytać bez potrzeby korzystania z biblioteki... a i tak mama mnie zapisała do biblioteki miejskiej, a dokładnie do filii nr 1, która mieściła się w domu robotniczym naprzeciwko szkoły.

Historia biblioteki w tym miejscu sięga 1932 roku, kiedy została przez Pawła Hulkę-Laskowskiego i jego córkę Elżbietę uruchomiona Czytelnia "Zdrój" (krótka historia czytelni). W 1961 miasto odkupiło zbiory czytelni i uruchomiło filię nr 1 biblioteki miejskiej. Filia ta została później przeniesiona do budynku obok parku, a potem na Mostową gdzie została połączona z centralą MBP. Teraz tutaj jest urządzony gabinet Pawła Hulki-Laskowskiego, aczkolwiek nie jestem pewien czy w tym samym lokalu w którym była biblioteka 9bo wydaje mi się że była na parterze, a gabinet jest na piętrze... ale głowy nie dam).




Ponieważ filia nr 1 została przeniesiona i miałem do niej nieco dalej (aczkolwiek bez przesady, w Żyrardowie nigdzie nie jest daleko), dlatego rzadziej tam zaglądałem, ale zacząłem korzystać z filii nr 6, czy najstarzej żyrardowskiej biblioteki (tutaj trochę o historii biblioteki fabrycznej), która była nieco bliżej, wystarczyło przejść przez plac.




Filią nr 6 Miejskiej Biblioteki Publicznej jest ona od 1983, na starszych książkach można znaleźć taki oto stempelek.



Centrala MBP przy Mostowej... MBP powstała w 1950 roku (kalendarium MBP) i początkowo mieściła się przy Waryńskiego (być może w którymś z budynków z drugiego zdjęcia we wpisie). Za moich czasów Centrala była przy ul. Dekerta, co prawda to było obok mojego liceum, ale nim zacząłem do niego chodzić, bibliotekę przeniesiono na Mostową (także filię nr 1, raz oddział dla dzieci i młodzieży... na który trafiłem tam przy parku, gdy do tego samego budynku przeniesiono filię nr 1).

Dodam jeszcze, że ostatnio często korzystałem też do filii nr 2 przy ul. Wittenberga, a to dlatego że oprócz centrali, ta filia miała pełny dostęp do zbiorów przez katalog online... a poza tym naprzeciwko wejścia jest barierka przy trawniku do której można wygodnie przypiąć rower (na Mostowej są wywrikółka).



To może o Klusce - pierwszą książeczkę dostała gdy lavinka kupiła pudło używanych zabawek (ta fioletowa). Tak jej się spodobała, że wkrótce kupiliśmy drugą materiałową, a także plastikowe do kąpieli. Tak więc "czytała" mając ledwie kilka miesięcy.




W grudniu byliśmy też z Kluską w oddziale dla dzieci i młodzieży na Mostowej na pięterku (tu relacja) i Kluska wypożyczyła sobie pierwszą książeczkę z biblioteki... o pociągu.






  • dystans 11.39 km
  • czas 00:45
  • średnio 15.19 km/h
  • temperatura -2.5°C
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Po mieście i na Osiedlowy Wierch

Piątek, 22 stycznia 2016 · dodano: 23.01.2016 | Komentarze 0



A popołudniu byliśmy z Kluską na Osiedlowym Wierchu... na sankach zjechała dwa razy - na samym początku i na sam koniec. Poza tym było wciąganie i wpychanie sanek na górkę, spuszczanie ich z górki, zbieganie, wbieganie, turlanie itp.






Poza tym byliśmy też z ekspedycją u bałwanka




- Mama, pewnie się stlasnie męcys machając tymi kilkami... daj pomogę.



Kluska, Franek Bałwanek i bałwanek Olaf z wizytą u GeoBałwanka





  • dystans 9.68 km
  • czas 00:35
  • średnio 16.59 km/h
  • temperatura -2.0°C
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Po mieście

Czwartek, 21 stycznia 2016 · dodano: 22.01.2016 | Komentarze 6

Zdjęcie z tym graffiti musiałem podretuszować by oczyścić z bazgrołów i  zostawić ten całkiem przyjemny szablon... bo ściana jest niestety całkowicie zasrayowana.



Odwiedziłem parowóz bezogniowy, który ma teraz białą czapeczkę



Kaczki w parku rezydują zarówno na Pisi, jak i na stawie 9mają tam teraz przyjemną krę)