teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 124111.40 km z czego 18795.05 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.14 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 10.26 km
  • czas 00:36
  • średnio 17.10 km/h
  • temperatura 5.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Precz z wiosną!

Czwartek, 3 marca 2016 · dodano: 04.03.2016 | Komentarze 1

Dwa dni temu spadł śnieg, ale do dnia dzisiejszego w większość już stopniał, ostały się tylko nieliczne kupki lub płaty tu i ówdzie... nad tzw. Starą Pisią nie ma, ale za to już obok nad głównym korytem Pisi Gągoliny znajdziemy jeszcze jakiś płat śniegu.




No to zapodam humoreskę Jacka Sawaszkiewicza (ze zbiorku "Tatko i ja") pasującą do powyższego tematu.

Hasełko

W piątek, przed wolną sobotą, tato zredagował następujące ogłoszenie:
„W związku z roztopami i zalaniem piwnic zachęca się wszystkich lokatorów budynku do walki ze skutkami ataku wiosny. Zbiórka jutro o godzinie 10-tej na podwórzu, z własnym sprzętem przeciwpowodziowym".
Potem kazał mi przepisać to na czysto i poszliśmy z kartką do pana gospodarza domu, żeby uzyskać zgodę na przyklejenie jej do bramy.
Pan gospodarz przeczytał tekst kilkakrotnie. Następnie rozparł się w fotelu i zabębnił palcami po blacie biurka.
— Treść niby słuszna — powiedział. — Ale za bardzo rozwlekła. Chcecie ludzi zmobilizować czy uśpić?
Tato przeniósł ciężar ciała z nogi na nogę.
— No, tego... — rzekł. — Oczywiście zmolibi... zmobizi...
— Chcemy osuszyć piwnice — wtrąciłem.
Gospodarz domu kiwnął głową z godnością.
— Pochwalam — powiedział. — Ale nie formę. To zdanie o zbiórce tylko ludzi zniechęci.
— Jestem gotów z tego zdania zrezygnować — przystał z ochotą ojciec.
Pan gospodarz ponownie przeczytał treść kartki.
— Jeżeli zachęcacie do walki ze skutkami wiosny — zauważył — to wiadomo, że chodzi o roztopy, a nie o pączki na drzewach. Ten wstęp jest zbyteczny.
— Ze wstępu też jestem gotów zrezygnować — zgodził się tato skwapliwie. — Niech zostanie tylko: „Zachęca się lokatorów do walki ze skutkami ataku wiosny".
Gospodarz domu zmarszczył czoło od myślenia.
— Hasło powinno być zwięzłe — oświadczył po długiej chwili. — Powinno działać jak smagnięcie batem. A co byście powiedzieli na takie hasełko: „Precz z wiosną!"?
Ojciec aż zatarł ręce.
— Doskonałe! — zawołał. — Naprawdę pierwszorzędne. I zwięzłe i jednoznaczne, i wiadomo, czego się trzymać...
Pan gospodarz uciszył tatę gestem.
— No więc bierzcie się do dzieła — zarządził. — Napiszcie to na jakimś transparenciku, a transparencik przymocujcie do drzewek na podwórzu. Powodzenia.
Niezwłocznie wróciliśmy do mieszkania, Żeby jak najszybciej wykonać robotę. Ojciec z rozpędu przygotował identyczne napisy na okoliczność ataku zimy, jesieni i lata.
Teraz żadna pora roku nas nie zaskoczy.


Idzie luty, podkuj... kup błotniki

Poniedziałek, 29 lutego 2016 · dodano: 02.03.2016 | Komentarze 1

Takie podsumowanie ostatniego dnia lutego, a właściwie sporej części lutego.

A teraz z cyklu Wymówki:
- Nie mogę jechać rowerem, bo mam za dużo rzeczy do przewiezienia

.


  • dystans 4.17 km
  • czas 00:18
  • średnio 13.90 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Po Klu na dworzec

Niedziela, 28 lutego 2016 · dodano: 02.03.2016 | Komentarze 2



  • dystans 66.31 km
  • 7.30 km terenu
  • czas 03:37
  • średnio 18.33 km/h
  • rekord 28.30 km/h
  • temperatura 3.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Szlakiem szlaków

Niedziela, 28 lutego 2016 · dodano: 29.02.2016 | Komentarze 7

Na początek Suchszy Dopływ Suchej i poroztopowe rozlewiska na okolicznych łąkach




Rokita... znaczy mam na myśli rzeczkę, bo to co się w niej odbija to ja.



A oto i jeden ze szlaków - Szlak Grunwaldzki w Samicach. Otóż tędy ciągnął Jagiełło z wojskiem na Krzyżaków,  w Kronikach Długosza wspominane są Sejmice, ale chodzi zapewne właśnie o Samice. Poniżej odpowiedni fragment (wg wydania z 1869, nowsze tłumaczenie tego fragmentu z łaciny można znaleźć np. tu)

We Czwartek po święcie Ś. Jana Chrzciciela, od południa, ruszył Władysław król Polski z całą siłą zgromadzonych wojsk do Wolborza. Poczem pierwszym obozem stanąwszy w Lubochni, w Piątek przybył do Wysokinic, a w Sobotę do Rudni żelaznej biskupiej i wielkiego stawu zwanego Sejmice, gdzie piorun uderzywszy zabił kilka koni i jednego człowieka, a drugiego śmiertelnie poraził; misę zaś gotowanemi rybami napełnioną, w namiocie rycerza Dobka z Oleśnicy, z której u stołu jadła drużyna, strawił ze szczętem, nikomu jednak z siedzących przy stole nie szkodził.

I tu jeszcze jedna ciekawostka, wymieniona jest w okolicy rudnia żelazna biskupia, w nowszym tłumaczeniu arcybiskupia kopalnia rudy żelaznej... niewątpliwie chodzi o rudę darniową :-)





Szlak w terenie nie jest oznaczony, są tylko tablice jakiś czas temu umieszczone w niektórych miejscowościach. Kilka słów o szlaku z ulotką na tej stronie, a tutaj powiększenie mapki szlaku (foto).



Kolejny szlak, oznaczony postawionymi niedawno takimi tabliczkami... co do oznaczenia to mam wątpliwości czy potrafiłbym podążać jego śladem, w Kamionie więcej tabliczek nie widziałem i nie wiem gdzie prowadzi dalej. wniosek taki, że te tabliczki mogą być przydatne w terenie, ale i tak trzeba znać dokładnie przebieg szlaku żeby nim podążać... pytanie jaki jest jego przebieg, znalazłem stronę www.szlakfrontuwschodniego.eu ale tam praktycznych informacji o jego przebiegu nie ma (może w przyszłości się pojawi), póki są tylko tabliczki umieszczane w terenie (widziałem do tej pory np. w Złotej, Kozienicach i chyba w Modlinie).

Edit: znalazłem w Bitewniku Łódzkim projekt tego szlaku z jego przebiegiem: Szlak Front Wschodni 1914-18




Widok na dolinę Rawki






A nad Rawką bobry nie próżnują



Czy kotki olchowe i wierzbowe zwiastują wiosnę?




Smutno się w ostatnich latach jeździ po Puszczy Bolimowskiej i innych lasach, tak są masakrowane ścinkami. Ten krzyż niedawno stał w środku lasu, a teraz ło :-(




Tu jeszcze nie wycięli...




  • dystans 69.96 km
  • 2.50 km terenu
  • czas 03:45
  • średnio 18.66 km/h
  • rekord 40.60 km/h
  • temperatura 0.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Kawa nad Pisią i Utratą

Sobota, 27 lutego 2016 · dodano: 28.02.2016 | Komentarze 8

Dobra, sprawdźmy jaka dziś pogoda i w drogę.



Krótki stopik na moście nad Pisią Gągoliną. Te placki, to nie ptasie kupy, tylko porosty na moście (z dedykacją zamiast grzybków).




Panorama Szymanowa



Do Szymanowa nie wjeżdżałem, tylko skręciłem w aleję w kierunku dawnego folwarku Strugi.




A tam skręciłem w drugą aleję, dawną drogę łączącą folwarki Strugi i Kawęczyn.





Już nie łączy, bo z mostu na Pisi niewiele zostało.Te krzaki na wprost to park podworski w Kawęczynie.




mieszka rowerowa pod Teresinem... biegnie chyba po dawnym przebiegu kolejki guzowskiej (cukrownia Guzów - st. Szymanów z odnogą do folwarku Strugi), więc śladów nasypu raczej już nie ma co szukać.



No nie mogłem się powstrzymać żeby nie obfocić... ale te urządzenia elekstryczne są już chyba unplugged.




Ursus C-45 przed Zespołem Szkół (dawniej Rolniczych, obecnie Wyszyńskiego) w Teresinie. Jest on pracą dyplomową (więcej fotek na blogu pocztówkowym).





Stacja Teresin Niepokalanów (d. st. Szymanów).



Wyjazd z teresina, początkowo kostkowy cpr z dużymi obniżeniami na wyjazdy z posesji (do zwykłej jazdy na rowerze sie nie nadaje, co najwyżej do ćwiczenia akrobacji rowerowych), ale potem o dziwo pojawiają się pasy rowerowe!!! Możliwe że do samego Kampinosu, ale nie sprawdziłem bo skręciłem na Pawłowice.



Utrata (i kościół) w Pawłowicach, mały postój nad rzeką. Niestety okazało się że Utrata nadal trochę jest smródką, na szczęście nie na tyle żebym musiał się zwijak skoro już się usadziłem, ale na przyszłość na postoje lepiej nie zatrzymywać się na brzegu tej rzeki.




Plantacja śniegu.



Czyżby przy tej kapliczce też ktoś się nie wyrobił na zakręcie?



A to przykład jednostronnej drogi pod Cegłowem. Połowa jest tak zryta, że jadąc w jednym kierunku (tuta wgłąb kadru), trzeba jechać lewą stroną drogi, bo prawą się nie da... trochę takich dróg jest w okolicach Cegłowa i Szymanowa , więc lokalsi często jeżdżą tu po angielsku, samochody też.



Na koniec Pisia Tuczna, a właściwie wodowskaz na niej... zakrzaczony. Ale w czynie społecznym wziąłem drąga i  odgarnąłem trochę te trawy i inne śmieci. Teraz można robić pomiar :-)






  • dystans 60.19 km
  • 5.50 km terenu
  • czas 03:29
  • średnio 17.28 km/h
  • rekord 31.70 km/h
  • temperatura 1.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

śnieżyca wiosenna i śnieżyczka przebiśnieg

Piątek, 26 lutego 2016 · dodano: 26.02.2016 | Komentarze 2

śnieżyca wiosenna - śnieżyca występująca w  aurze wiosennej lub przedwiośnia, gdy nie ma pokrywy śniegowej
śnieżyczka przebiśnieg - śnieżyca homeopatyczna, nawet gdy jest długotrwała to i tak spod napadanego śniegu przebija ziemia czy darń.

Zalew w Korytowie... lód pobielony poranną śnieżyczką. Początkowo myślałem że to lód z przymrozków tej i poprzedniej nocy, ale teraz nie jestem pewien. Może to nawet resztki lodu ze stycznia?



A w obszarze górniczym Olszówka-Wręcza lodu nie ma



Mogiła w Korabiewicach... nowy nagrobek, bo w 2011 wyglądała tak



Krzyż na rozdrożu... też nówka sztuka




Z Głównej skręcam w Powiatową i od razu wzrasta współczynnik łaciatowości.




Okrzesza we Mszczonowie



I tamtejszy drewniak



Radziejowice - lód na stawie. Tu doszedłem do wniosku, że to mogą być resztki starego lodu, botrochę  wygląda na stary a nie nowy.



Przyszła śnieżyczka i lód zaczął się robić śnieżnobiały






A po drodze śnieżyczka przeszła w regularną śnieżycę. Jechałoby się całkiem przyjemnie, gdyby nie to, że na drogach zaczęło się robić mokro i obrzydliwie. Ale i tak dobrze że to nie deszcz padał.












  • dystans 5.46 km
  • czas 00:24
  • średnio 13.65 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Zabawy peronowe

Czwartek, 25 lutego 2016 · dodano: 25.02.2016 | Komentarze 0

Kluska chciała się bawić w "Akuku!", ale że bieganie po peronie to nienajlepszy pomysł, staraliśmy się zająć ją mniej dynamicznymi zabawami. Na przykład liczeniem nóg (okazało się że razem z pluszową Peppą mamy ich 10).

Albo w pokazywanie kolejnych osób i pytanie kto to (czasem to Kluska pokazuje a my odpowiadamy, a czasem na odwrót).
- Tatuś? - wskazując np. na babcię
- Nieee!
- Tatuś?
- Nieee!
- Tatuś?
- Nieee!
- Tatuś? - wskazując na mnie.
- Taaak!






O dwunastej pod Prząśniczką

Poniedziałek, 22 lutego 2016 · dodano: 25.02.2016 | Komentarze 0

Prząśniczka jest wygrywana ze szczytu magistratu, po tym jak zegar wybije dwunastą... niestety nawet z najbliższej ławki słabo słychać, bo samochody zagłuszają dosyć skutecznie.







  • dystans 8.25 km
  • czas 00:37
  • średnio 13.38 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Po Klu z anomalią czasową

Niedziela, 21 lutego 2016 · dodano: 21.02.2016 | Komentarze 2

Przy okazji rundka keszowa po mieście i jakiś tak sporo wcześniej dotarliśmy na dworzec.

Jedna jednostka ED74 (blog1, blog2) kursująca jako pociąg Wit Stwosz z Terespola do Krakowa.



A to mała anomalia czasowa



Zegar z jednej strony pokazuje mniej więcej właściwą godzinę



A z drugiej czas grenlandzki, argentyński tudzież wschodnio-brazylijski... ewentualnie jakucki, japoński i koreański +/-5 min



Wtem! Wpada rozpędzony Impuls




  • dystans 5.46 km
  • czas 00:24
  • średnio 13.65 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

A kuku! na peronie

Piątek, 19 lutego 2016 · dodano: 21.02.2016 | Komentarze 0

Czyli z Kluską na dworzec