teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 124111.40 km z czego 18795.05 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.14 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 41.80 km
  • 9.00 km terenu
  • czas 02:39
  • średnio 15.77 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Serwisowo na eSeŁce

Niedziela, 24 kwietnia 2016 · dodano: 29.04.2016 | Komentarze 3

Czyli reaktywacja dwóch skrzynek

Nieczynny tor na eSeŁce



i szyna z wadą na czynnym torze



itd.





  • dystans 76.97 km
  • 19.00 km terenu
  • czas 04:38
  • średnio 16.61 km/h
  • rekord 33.20 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Do grodzisk

Sobota, 23 kwietnia 2016 · dodano: 28.04.2016 | Komentarze 5



Gdy przejeżdżaliśmy przez eSeŁkę trafił nam się pociąg




Sady już kwitną



Zjazd do Jeruzala



Gdzie uzupełniamy zapasy



Kwatera z 1939



Chojnatka w Jeruzalu i wodowskaz





Wbijamy się w las




Dzień pieszego rowerzysty, czyli piaszczyste odcinki



Linia okopów rezerwowych z I wojny... jakieś 2km za linią frontu na Rawce. W piaszczystym podłożu, dlatego są mocno wypłycone i słabo widoczne na zdjęciach, ale w terenie są całkiem wyraźnie



Gacna (według niektórych map Gocha - ale to był chyba błąd). Tu wieksza rozwałka, w międzyczasie przyszła pani z pieskiem i kluczem do kaplicy, więc i my mogliśmy zerknąć do środka - obraz na zimę ksiądz zabiera do kościoła, więc nie było. Od pani dowiedzieliśmy się, że w maju (przez trzy dni) oraz 15 sierpnia parafianie idą ścieżką spod kościoła (którą i my jechaliśmy) na mszę w kaplicy. Kiedyś to nawet ślub tu się odbył.




Okazało się, że skrzynka została już zinwentaryzowana przez pracowników Bolimowskiego Parku Krajobrazowego.



Chojnatka w Patokach



Stąd do Dolecka strasznie piaszczysta droga... piaszczysta była już dawniej, ale mam wrażenie że teraz jeszcze bardziej rozjeżdżona. Droga z Jeruzala też jest mocno piaszczysta, ale na tamtym odcinku jechaliśmy ścieżką




Wjazd do Dolecka



Rawka w Dolecku



Grodzisko w Dzwonkowicach (nad Rawką)




Przeprawa kładką na drugą stronę



Potem ścieżyną przez łąki z kwitnącymi mleczami i rzeżuchą







I docieramy do Grodziska w Starej Rawie




Są tu nawet poręczówki na wejściu




  • dystans 5.42 km
  • czas 00:21
  • średnio 15.49 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Na dworzec

Piątek, 22 kwietnia 2016 · dodano: 28.04.2016 | Komentarze 0




Na dworcu były dwa pociągi Kolei Mazowieckich - różne modernizacje EN57

Gdy wjechaliśmy stał EN57AKM - on ma miejsce dla rowerów tylko na jednym końcu jednostki i czasem jak wjechał, trzeba było lecieć przez pół pociągu, bo ze złej strony się ustawiliśmy.





Po chwili wjechał EN57AL





Najpierw wyświetlacze pokazywały że będzie jechał ten pierwszy,. potem że ten drugi... więc czekaliśmy aż się wyjaśni który



A w końcu ogłosili, że ten drugi







  • dystans 31.63 km
  • 5.10 km terenu
  • czas 01:55
  • średnio 16.50 km/h
  • rekord 26.50 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

To si Ala Picia

Czwartek, 21 kwietnia 2016 · dodano: 27.04.2016 | Komentarze 3

Pisię Gągolinę forsowaliśmy trzy razy - mostkiem w parku, kładką przy ujściu Okrzeszy i mostkiem w lesie.

Poniżej fotka z tej kładki, tam poinformowałem Kluskę, że ta rzeka nazywa się Pisia, na co ona odpowiedziała "Nie, to si łoda". A potem stwierdziła że to ona nazywa się Pisia mówiąc o sobie "To si Ala Picia".



Z kwiatkie... niuch, niuch, a a aaaa a'psik!



Zawracanie kijem Pisi




Sypanie piasku do wody... a ja tymczasem musiałem mieszać wodę tym dużym kijem.




Kopalnia piasku
- Mama, ty kop, a zdobędę lokalne ekstremum.





- No jak kopiesz? Jak? Daj mi tę łopatkę



Ekspedycja przez krzal czosnko-niedźwiedziowy




- I co? Biorą?
- Cii, zaraz wezmą.
Miłośnikom Kajka i Kokosza ta scena powinna przypomnieć jak Mirmił łowił ryby w fosie




Uff, przerwa na kawę i ciasto



To dla mamy




Przerywnik na Pisię Gągolinę, czosnek niedźwiedzi i inne różności









Sporą część drogi powrotnej Kluska przespała, a ponieważ spała, to pojechaliśmy dłuższą trasą żeby trochę pospała. Gdy obudziła sioę, napadliśmy krzaczek z kwiatkami




  • dystans 9.49 km
  • 2.00 km terenu
  • czas 00:40
  • średnio 14.24 km/h
  • rekord 20.30 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Kap, kap, nie na Jordanek

Środa, 20 kwietnia 2016 · dodano: 26.04.2016 | Komentarze 2

Trochę krótko byliśmy na osiedlowym placu zabaw, bo w piaskownicy bawiła się koarka





Nie to, żeby to nam aż tak bardzo przeszkadzało... siedzieliśmy w drugiej piaskownicy, a potem biegaliśmy obok placu za piłką, albo na rowerku. Tyle że potem zamiast koparki w piaskownicy pojawili się panowie ze szpadlami i jeszcze trochę wykopywali stary piaske. A to wykopali jakąś foremkę, a potem wykopali artefakt! Właściwie to był tylko kubełek po twarożku, a w środku był tylko piasek, ale Kluska zaopiekowała się nią i zaniosła do domu.



Ponieważ byliśmy krótko, a plac zabaw zajęty, próbowałem jeszcze ją wyciągnąć na rower... pojechaliśmy na Jordanek, ale coś jej nie pasowało i chciała wracać do domu. No to postanowiłem wracać nieco naokoło przez las. Gdy Kluska się zorientowała że nie wracamy do domu, to zaczęła protestować, ale wytłumaczyłem jej że jedziemy do domu inną droga... o  dziwo zadziałało. A w lesie to już w ogóle nie było protestów (co najwyżej wołanie o jedzenie.

Za to zaczęło kropić, więc założyłem kaptur od pelerynki



A potem przestało i wyszło słońce



A potem znów zaczęło padać





  • dystans 25.23 km
  • 8.50 km terenu
  • czas 01:29
  • średnio 17.01 km/h
  • rekord 28.60 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Po mieście i po lesie

Wtorek, 19 kwietnia 2016 · dodano: 21.04.2016 | Komentarze 1

I jeszcze biegałem za Kluską, a ona na swoim nowym rowerku

Lewitacja lewel 1



Ceść



Ej, cekajcie!





Przez ten ostatni rok więcej nagrałem się w piłkę niż przez całe życie







  • dystans 4.29 km
  • czas 00:17
  • średnio 15.14 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Po Klu na dworzec

Poniedziałek, 18 kwietnia 2016 · dodano: 20.04.2016 | Komentarze 0

Przy okazji trochę trainspottingu - w tle stoi EN57, a na pierwszym planie Bydgostia  (ED74)





Jako następny wjechał Dart (ED161)




A jako ostatnio Impuls (45WE)



A z niego wysiadła rozśpiewana Kluska




  • dystans 50.13 km
  • 24.00 km terenu
  • czas 03:12
  • średnio 15.67 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rundka serwisowa po okolicy

Poniedziałek, 18 kwietnia 2016 · dodano: 20.04.2016 | Komentarze 0



Przy przystanku Jesionka przejechał towarowy ciągnięty przez lokomotywę Siemens Vectron (poznajemy po tych wyszczerzonych zebach na pysku) w barwach Deutsche Bahn



W pobliżu torów, na mogile z 1943 została zamontowana njowa tablica (bo stara była już zupełnie nieczytelna) przygotowana przez rodzinę jednego z zamordowanych.




Jeziorko Łabędzie po zimie z powrotem napełnione jest wodą



Woda jest też w Suchej (Mariańskiej)



Nad nią znalazłem fioła



Pomniki w Puszczy Mariańskiej





A przy stacji Puszcza Mariańska ruch jak na Marszałkowskiej (a przynajmniej jej kolejowym odpowiedniku).

Oto najeżdża ET22 w barwach PKP Cargo



I mija stojącą na bocznicy kolejną ET22, oraz ST44 (vel M62)



M52/ST44 zaczyna manewrować i przetaczać na drugi tor. Jest to lokomotywa radziecka, wyprodukowana w Ługańsku. W barwach PPMT (Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe)




Na bocznicy została ET22



O wilczomlecze zaczynają kwitnąć



Nastawnia zamurowana na głucho





Tu mija mnie  kolejny towarowy ciągnięty przez Sputnika (znaczy ET21) w barwach Deutsche Bahn



A właściwie przez dwa Sputniki



Ruderki po drodze









  • dystans 87.54 km
  • 16.00 km terenu
  • czas 05:25
  • średnio 16.16 km/h
  • rekord 36.10 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

W okolice Leszna

Niedziela, 17 kwietnia 2016 · dodano: 20.04.2016 | Komentarze 10

Pierwsza rozwałka w Teresinie na stacji, przy okazji pomogłem Jurze z Odessy sprawdzić o której ma pociąg do Błonia. Potem poszedł, my zrobiliśmy sobie rozwałkę z kanapkami, plackami i kawą, gdy kończyliśmy wrócił ze sklepu z bułkami i zagadał... wesoło sobie pogawędziliśmy, min. pokazywał nam swoje stare zdjęcia w dowodzie i nowe w paszporcie i wizie, a także proponował toast ukraińską wódką (nie skorzystaliśmy). lavinka potem stwierdziła że tak miała całe życie, co gdzieś usiadła, to zaraz ktoś się przysiadał i opowaiadał historię swojego życia.

A pociągi w te i we wte - EPP07 I EP09




A może na pizzę? Dziś polecamy pizzę bojową, składniki: ołów, proch, łuski, + czerwony sos (świeża jucha).



Pani, tu taką szeroką drogę zrobili, że nijak się teraz nie można wyrobić na zakręcie!



Pasy rowerowe w kierunku Kampinosu, ale z początkiem gminy Kampinos się kończą




Gratisowa gruntówa, bo za wcześnie skręciliśmy



Wiejca



Zjeżdżamy w pradolinę Wisły




Królewski Jałowiec




Wieś Korfowe w zasadzie już nie istnieje





Plac zabaw na skraju Nigdzia






Ilu Marianów było elektrykami? A tak na marginesie, jest nowa skrzynka o Panu Marianie.



Uwaga piesi i lavinka na jezdni



Cukrownia Michałów w Lesznie, dochodziła do niej wąskotorówka z Błonia






Kwatera z 1939,




I kilka grobw z lesznowskiego cmentarza... jako pierwszy grób pracownika cukrowni Michałów








Lesznowskie pomniki




I różne różności







Karpinek i Lesznowska Topola... dawniej ponoć najgrubsze drzewo w Polsce, ale podczas wichury w maju 2012 sę złamała i tyle z niej zostało.




Krajobrazy po drodze



Uwaga! Tutaj zaczynają się słynne drogi cegłowsko-szymanowskie



Oto i one







  • dystans 52.42 km
  • 10.50 km terenu
  • czas 02:42
  • średnio 19.41 km/h
  • rekord 35.70 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Młyn wodny, brzoza elekstryczna i pies też

Sobota, 16 kwietnia 2016 · dodano: 18.04.2016 | Komentarze 14

Na początek ruiny młyna Ogidel na Pisi Tucznej








A oto i sama Pisia Tuczna




Ziarnopłon wiosenny i jasnota plamista (czy może purpurowa)




Po drodze



Czarne chmury idą od Łodzi, a przed nimi ucieka InterRegio... ostatni IntrRegio w Polsce, bo w 2015 zostały one zlikwidowane z wyjątkiem tych na trasie Łódź - Warszawa.





Co? Ja nie przeskoczę? Takie skojarzenie mam patrząc na tę tablice, tak wię reakcja odwrotna od oczekiwanej.



Uwaga, elektryczna brzoza




I elektryczny pies... zostałem obszczekany przez to coś, szczekało dopóki zbliżał się pociąg, a potem przestało.




Knieć błotna