teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Kwiecień1 - 0
- 2026, Marzec24 - 23
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 4.22 km
- czas 00:17
- średnio 14.89 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Z Klu na dworzec
Piątek, 6 maja 2016 · dodano: 08.05.2016 | Komentarze 8
- dystans 4.82 km
- czas 00:20
- średnio 14.46 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Dawno nas nie było na Jordanku
Piątek, 6 maja 2016 · dodano: 08.05.2016 | Komentarze 0
bo albo utknęliśmy na placu zabaw po drodze, albo Kluska nie chciała jechać w foteliku, tylko na swoim małym rowerze...Czekam aż tata przyniesie kawę
A poza tym z Kubą robili lody i "jedli" je i znów robili...
- dystans 18.09 km
- 9.20 km terenu
- czas 01:19
- średnio 13.74 km/h
- rekord 22.20 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Do lasu po biedronkę
Czwartek, 5 maja 2016 · dodano: 08.05.2016 | Komentarze 0
A w lesie na drodze stanęła nam przeszkoda terenowa o wilgotności 100%. Ja poszedłem sprawdzić, czy bokiem da się ją sforsować w miarę na sucho, ale lavince znudziło się czekać i trzymać rower z Kluską, a była w sandałkach, to sforsowała przeszkodę wpław.Klusce tak się spodobało, że lavinka musiała jeszcze dwa razy forsować.. Kluska chciała dwadzieścia (bo do tylu umie liczyć), ale udało się jakoś ruszyć dalej.
W międzyczasie zajechaliśmy pod etap skrzynki biedronkowej... próbowałem Klusce wytłumaczyć, że w niej jest naisane gdzie jest skrzynka finałowa, ale Kluska wzięła etap ze sobą, żeby nas zaprowadził. A tam chciała nas wysłać byśmy szukali skrzynka:
- Mama, tatuś siuka skalb.
Ale w końcu udało się ją namówić by poszła z nami. A potem już sama wyciągała spod pniaka, sama otworzyła, powyjmowała i obejrzała fanty, a potem zapakowała wszystko z powrotem i...
wzięła skrzynkę pod pachę, by zapakować lavince do sakwy, aby zawieźć do domu i pokazać babci. No cóż, trzeba będzie potem odwieźć skrzynkę na miejsce.
I znów forsowanie strumyczka.
Polanka piknikowa i popas
Leżakowanie
A teraz idziemy do domku
- Oj, czeremcha jest za daleko, nie sięgam.
- To wy sobie idźcie, a ja zostaję.
Mini laboratorium geologiczne - robimy rudę darniową. Sypiemy do foremek ziemi, dolewamy wodę z rozpuszczonymi związkami żelaza (z zażelazionego strumyka)...
Odstawiamy na pół roku i czekamy aż się wytrąci
Pora pograć w jakąś piłkę
Przerwa na kawę
- dystans 4.28 km
- czas 00:17
- średnio 15.11 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Po Klu na dworzec
Wtorek, 3 maja 2016 · dodano: 07.05.2016 | Komentarze 0
- dystans 118.74 km
- 6.50 km terenu
- czas 06:48
- średnio 17.46 km/h
- rekord 35.50 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Kolejka grójecka, S-Ł i burza
Poniedziałek, 2 maja 2016 · dodano: 06.05.2016 | Komentarze 3
Myk na wschód na Tarczyn... szlakiem narciarskimA oto i stacja Tarczyn kolejki grójeckiej
Kawałek jedziemy wzdłuż kolejki... mostek na Tarczynce
I dalej...
Do wiadukto eSeŁki nad kolejką grójecką
Zaraz skręcamy na S-Ł i dojeżdżamy do przystanku Gąski
Tam nie jedziemy
Wracamy na kolejkę grójecką - stacja Pawłowice-Kopana, niestety niedawno spaliło się poddasze
Znów skok w bok, tym razem do bazy rakietowej
Wracamy z powrotem do kolejki grójeckiej, do mojego ulubionego mostku na Jeziorce... gdzie właściwie jest półtora mostku
No i pora wracać... niestety niedługo zaczęło padać, trochę przeczekaliśmy, trochę nas zlało, ale do Osuchowa przestało padać. Tam się przebraliśmy w suche rzeczy, ale za Mszczonowem wpadliśmy w kolejną chmurę i znów nas przemoczyło i w deszczu dojechaliśmy aż do domu.
Kategoria >100, mazowieckie
- dystans 111.25 km
- 11.50 km terenu
- czas 06:28
- średnio 17.20 km/h
- rekord 41.40 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Cmentarz na wzgórzu, widły Rawki i różne różności
Niedziela, 1 maja 2016 · dodano: 05.05.2016 | Komentarze 11
rana na dworzec, żeby podjechać do Skierniewic... najpierw podjechał Dart, a potem dopiero nasz ImpulsA w drugą stronę myknął jeszcze podwójny Flirt 3 ŁKA
Załadowaliśmy się do środka, ale z wieszaków (mimo że niskie poziome) nie skorzystaliśmy, bo obciążone rowery się gibią po podniesieniu koła. Ten pod oknem może nawet nie bardzo, bo się opiera o ściane, ale ten przy przejściu owszem.
- Jesteś rowerem?
- Tak, jestem rowerem.
A to nasz Impuls na stacji docelowej (z chorągiewką pierwszomajową i pokrowcem na sprzęg), oraz Regio do Łodzi (w tej roli EN57)
Kamienno-ceglana kaplica cmentarna w Żelaznej... a dlaczego nie z rudy darniowej? ;-)
Prusy... eee Wschodnie? Książęce? Nie, raczej Południowe.
Rypiemy na wzgórze przez Las Pruski
Na górze farma wiatrowa, ale nie z powodu turbin się tu wtarabaniliśmy
Naszym celem są te krzaki po lewej.
A w nich cmentarz z I wojny. Zachowane są tabliczki czterech niemieckich oficerów (w tym jednego generała), poległych 26 października 1914, kiedy to wojska niemieckie wycofujące się spod Warszawy broniły się na tych wzgórzach.
Mieliśmy wrócić i pojechać na Głuchów, ale ponieważ droga malowniczo biegła wzgórzami dalej, to postanowiliśmy podążyć za nią na Białynin... przez to więcej zdjęć wiatraków.
Białynin - cmentarz i kaplica cmentarna
I kościół
Jedziemy w kierunku kolejki rogowskiej (zbudowanej przez Niemców jako dojazd do frontu w lutym-marcu 1915), mijamy wioskę o wiele mówiącej nazwie Od Kolejki... tyle że obecnie administracyjnie jest to Białynin Południowy, szkoda. Zastanawiamy się, czy aby nie zahaczyć o przysiółek Spirytus, ale tam też pewnie żadnej tabliczki nie uświadczylibyśmy... więc odpuszczamy.
Ta wieża kościelna z prawej u góry, to kościół w Jeżowie... widzieliśmy go już z cmentarza na wzgórzu
Kapliczka w Kochanowie obłożona w środku i na zewnątrzkamieniem polnym... nie byłoby to nic dziwnego, gdyby nie to, że drobnym. Całkiem ciekawie to wygląda.
Rawka... otóż w pobliżu źródeł Rawka rozdziela się na Rawkę lewą i prawą, a ta lewa jeszcze na lewą-lewą i prawą-lewą. Znaleźliśmy tablicę informacyjną, na której Rawkę prawą nazywają Rawką Rewicką (od wsi Rewica w rejonie źródliskowym), Rawkę prawą-lewą nazywają Rawką Turobowicką (od wsi Turobowice), a Rawki lewej-lewej nie wspominają wcale... dlatego ja ją nazwałem Rawką Wierzchową (od wsi Wierzchy).
Z huannem kiedyś nazwaliśmy je Rawką Prawidłową, Lewidłową... i tej trzeciej najkrótszej nie nazwaliśmy wcale (niech będzie że Wierzchowa) link
Na początek przekraczamy Rawkę Lewidłową między Kochanowem, a Jankowicami.
Dwór w Jankowicach (Kolonii) i brama... terakotowa (przynajmniej zdobienia).
Staw na Rawce Prawidłowej w Jankowicach Starych i młynek tamże... z huannem w czasie wspomnianej wycieczki, po odwiedzeniu któregoś młyna z kolei rzuciliśmy pomysł założenia bloga "Jestem sobie małym młynem na Rawce" (to było niedługo po powstaniu bloga "Jestem sobie żółtą koparką").
Rawka Prawidłowa i młyn w Woli Łokotowskiej
A za młynem jest...
Rawka Lewidłowa pod Mościskami
- Daleko jeszcze?
- Pół kilometra...no góra jeden.
Rawka Lewidłowa i młyn w Górze
Pod Jeżowem przy kolejce wąskotorowej jest wzgórze Szpitalna Góra... a że tam teraz jest żwirownia, to niedługo będzie Szpitalny Dół. Ciekawe czy ta nazwa jest z czasów I wojny, kolejka w końcu służyła do transportu na front i z frontu pod Rawą, to tutaj przy kolejce mógł być jakiś szpital polowy. Ale historia Jeżowa sięga co najmniej XII wieku, więc możliwe że nazwa jest starsza.
Wjeżdżamy do Jeżowa, osada ta uzyskała prawa miejskie w XIV wieku i utraciła kilka lat po Powstaniu Styczniowym.
Kościół cmentarny z XVII wieku
Podjeżdżamy do głównego kościoła... ta biała kaplica, to był pierwszy, romański kościół wybudowany już w XII wieku, ale w XVI gruntownie przebudowany na gotycki. Na początku XX wieku częściowo rozebrany pod budowę nowego, neogotyckiego kościoła, a jego resztka, to obecnie kaplica kościoła.
Na jednej z tablic trafiamy na opis szlaków (powiększenie opisu tutaj), min Szlak Łaknienia (w sam raz dla huanna)
Cmentarz wojenny z 1939... a właściwie to II wojny, bo spoczywają tutaj także partyzanci, granatowi policjanci, żołnierz radziecki. To kolejny bardzo malowniczy cmentarz na stoku niewielkiego wzgórza, z menelskimi ławeczkami idealnymi na rozwałkę.
Pierwotnie była tu prawosławna kaplica-mauzoleum generała wojsk rosyjskich Konstantego Rozwadowskiego wiki (obecnie kaplica cmentarna), ale w 1923 roku ich szczątki eksmitowano na cmentarz parafialny (chyba za antyzasługi generała dla kraju). Rozwadowski znalazł się tutaj, bo dostał majątek w Mikulinie (zdaje się że skonfiskowany ), a teren tego cmentarza należał wówczas do folwarku.
Historia tego miejsca jest szczegółowo opisana tutaj.
(powiększenie tutaj)
Krzyż z lufy armatniej
I jeszcze działo przed cmentarzem.... ta skrzynka służy dzieciakom jako schowek na szyszki(obok jest plac zabaw, a naprzeciwko szkoła). Swoją drogą ciekawe na co to było pierwotnie? Na instrukcje obsługi armaty? Na zimne pyfko dla obsługi?
W końcu udało się wyjechać z Jeżowa
Przy drodze do Słupi na mapach topograficznych jest zaznaczony cmentarz... ale teraz jest w tym miejscu tylko zaorane pole (to był cmentarz żołnierzy Wehrmachtu poległych w 1939 - powstał równolegle do cmentarza żołnierzy polskich w Jeżowie).. A na tym polu z tyłu jest też zaznaczona jakaś mogiła przy ukośnej drodze polnej. Tyle że obecnie tej drogi już nie ma, bo została zaorana (mogiły też).
Witamy
Kościół w Słupi
Zdaje się, że za sfotografowanie tej Maryjki dostaliśmy po sto dni odpustu... co to w sumie znaczy? Że możemy przez sto dni grzeszyć i nie liczy nam się w rejestr?
Jedziemy dalej
Na Lipce (choć dopiero maj) na Wesele Boryny
Taka impreza, prosto z wesela Boryny pojechaliśmy na jego pogrzeb.
A skoro już byliśmy na cmentarzu - kwatera z II wojny, i jej część z września 1939
A na cmentarzu po drugiej stronie ulicy - kaplica cmentarna (która to już dzisiaj?)
Po drodze jeszcze kopiec Kościuszki
I skok w bok do domku Reymonta
Za Lipcami
Rozwałka pod Płyćwią, idealne miejsce trainspottingowe na górce... zbliżający sie pociąg ogłasza dzyndzająca sygnalizacja na pobliskim przejeździe.
Stąd przysprontowaliśmy do Skierniewic na pociąg za godzinę... bo następny za dwie godziny. Zdążyliśmy ze sporym zapasem. lavinka wsiadła w pociąg, a ja jeszcze porobiłem zdjęcia pozostałym pociągom i pojechałem sam do Żyrka
- dystans 4.50 km
- czas 00:15
- średnio 18.00 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
po mieście
Środa, 27 kwietnia 2016 · dodano: 04.05.2016 | Komentarze 3
A w międzyczasie z Kluską na plac zabaw. Klu podlewała kwiatki... piaskiemA ten gdzie się schował
Kurczę, nie da się porządnie podlać... no to go zerwała do podlania
A potem wlewała piasek od góry w opony... tu grzecznie czeka aż przyniosę świeżą porcję piasku
- dystans 4.54 km
- czas 00:17
- średnio 16.02 km/h
- rekord 24.30 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Do EkoParku
Wtorek, 26 kwietnia 2016 · dodano: 04.05.2016 | Komentarze 0
Z rana robimy ciasto z mleczami pod domemA wieczorem bez mleczy w EkoParku
Hop, hop! Łan, tu, tsy... i nauczyła się od dzieci, że się rzuca kamyk i jak padnie na liczbę, to się do niego skacze, podnosi i skacze dalej. Ewentualnie jak kamyk uparcie leci w bok, to można go zanieść na odpowiednią cyferkę.
Ulubiona zabawa - sprzątanie placu zabaw
- dystans 4.22 km
- czas 00:16
- średnio 15.82 km/h
- rower Srebrny Rower
- Jazda na rowerze
Po Klu
Poniedziałek, 25 kwietnia 2016 · dodano: 04.05.2016 | Komentarze 0
Mama! Tata! Przywiozłam kubełek!- dystans 60.20 km
- 20.50 km terenu
- czas 03:29
- średnio 17.28 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Im dalej w las, tym więcej mogił
Poniedziałek, 25 kwietnia 2016 · dodano: 03.05.2016 | Komentarze 28
Trainspotting RadziwiłłówDworzec Radziwiłłó Mazowieki:
2016 - czyli stan po ostatnim remoncie
2006 - stan przed remontem
ok. 1915 - zniszczony w czasie wojny (wtedy jeszcze Staro-Radziwiłłów, a napis po rosyjsku i polsku)


Angielska pielęgniarka opisuje jak to w grudniu 1914 zostali wysłani do Radziwiłłowa, żeby utworzyć punkt opatrunkowy. Dworzec był już zrujnowany, ale pobliski dom naczelnika, czy może zawiadowcy stacji (station-master's house) ocalał i tam się zainstalowali. Źródło - patrz X rozdział
Obok dworca stoi taki oto żółty budynek, może to on? Jest piętrowy jak w opisie, tam jest że dom był mały... ale co znaczy mały? Jeśli ma się ponad 300 rannych żołnierzy, to faktycznie mały. A właśnie, czy da się tu upchnąć 300 rannych? lavinka okiem architekta oceniła, że owszem, więc razem to policzyliśmy i oszacowaliśmy - budynek ma ok. 12x25m czyli 300m2... ładna, okrągła liczba. Budynek ma dwie kondygnacje, ale na parterze zajęli dwa duże pokoje na pokój opatrunkowy i pokój operacyjny - powiedzmy że połowę powierzchni zajęli, więc w sumie mamy 450m2. Od tego odejmijmy 25% na ściany itp. oraz ze 20m2 na klatkę schodową, zostaje więc 317,5m2. Przy 300 rannych daje to 1m2 na rannego, powiedzmy 2x0,5m, czyli generalnie dałoby się tam upchnąć tylu rannych.
Niestety nie wiem kiedy został wybudowany, budynek trochę wygląda na przedpierwszowojenny, tylko przebudowany (chociaż może być już np. międzywojenny). Może został uszkodzony podczas późniejszych ostrzałów stacji i po wojnie został odbudowany (przez co ma niższy dach, jest otynkowany, stracił łuki u góry okien itp.). Dla porównania nieco podobny budynek przy stacji Żyrardów.
Przy eSeŁce jakieś prace... odsłoniły widły kopalne. Gdyby kosy na sztorc, to wiadomo że Insurekcja Kościuszkowska, albo Powstanie Styczniowe? Ale widły to nie wiem na kiedy datować.
Czeremcha, sosenka...
Próbując sobie skrócić, tradycyjnie władowałem się w bagna.
Potem podjechałem na cmentarz przy stacji Jesionka, czyli cmentarz który prawdopodobnie opisuje Robert Scotland Liddell (link), ponieważ lokalizacja pasuje do opisu. Jednym z zagadnień jest lokalizacja obozu Czerwonego Krzyża, ponieważ zmarłych tam żołnierzy opisywano właśnie na cmentarzu. Jeden z mieszkańców, twierdzi że obóz był dosłownie po drugiej stronie torów, u jego dziadka. Natomiast na stronie gminy Wiskitki znalazłem takie info:
"W domu Andrzeja Bronowskiego znajdował się rosyjski szpital polowy, do którego zwożono rannych i chorych znad Rawki. Nieco dalej, koło przejazdu we Franciszkowie, u Bronisława Targowskiego znajdował się szpital armii carskiej, który wizytował brat cara. Bronisław Targowski był inicjatorem ustawienia krzyża prawosławnego na cmentarzu rosyjskim, wykonanego z szyn kolejowych, który znajduje się tam do dnia dzisiejszego."
Z tymi dwoma szpitalami, to może też być tak, że to był jeden szpital (ten obóz Czerwonego Krzyża), tylko w dwóch różnych lokalizacjach, powiem Liddell opisuje że zostali ostrzelani 7 czerwca 1915 i musieli przenieść obóz w inne miejsce.
Czekając na Łukasza zebrałem z cmentarza pół worka śmieci i przemieściłem do najbliższego kosza na śmieci (na peronie). W końcu przyjechał Łukasz z dr Anną Zalewką, która kieruje badaniami archeologicznymi pola bitwy nad Rawką i Bzurą. Razem obejrzeliśmy cmentarz.... w miejscu gdzie obecnie jest ustawiony krzyż, prawdopodobnie jest większa mogiła zbiorowa.
Być może to jest ta opisana i sfotografowana przez Liddela, a w której pochowano 108 żołnierzy zmarłych po ataku gazowym 31 maja 1915 Łukasz zwrócił uwagę na cienie, które padają z północnego-zachodu, ale to akurat w sam raz pasuje... zdjęcie jest robione między początkiem czerwca (pochowanie żołnierzy) a połową lipca (odwrót wojska rosyjskiego znad Rawki), prawdopodobnie wieczorem (ew. rano) bo cienie są długie... a wtedy słońce zachodzi właśnie na północnym zachodzie.
lavinka znów jako architekt, stwierdziła że ma nawet książkę o wyliczaniu kiedy jaki cień rzuca budynek... i chyba w niektórych programach da się nawet taki cień wygenerować, więc w wolnej chwili może zrobić wizualizację cienia w różnych dniach o różnych godzinach.

Potem jeszcze pojechaliśmy (przez przejazd, być może ten wspomniany, że obok był szpital) na cmentarz na Białym Błocie. Niestety już nie było czasu żeby odwiedzić Mogiłkę Kluski (czyli tą którą Kluska kiedyś znalazła) i każdy pojechał w swoją stronę.
Ja natomiast przejeżdżałem obok Mogiłki Kluski, więc zatrzymałem się jeszcze raz sprawdzić jej wymiary, a więc ma ok. 6x8m i wysokość ok. 30cm. Gdyby się więc potwierdziło że to faktycznie jest mogiła, to by była nawet zbiorowa.





