teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 126547.11 km z czego 19303.55 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.18 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 52.10 km
  • 16.80 km terenu
  • czas 02:37
  • średnio 19.91 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Grzybobranie nim się zaczną upały

Wtorek, 28 lipca 2026 · dodano: 15.08.2026 | Komentarze 0

Grzybstats:
- 30 borowików (głównie okrawki, bo większość robaczywa)
- 11 kurek
- 1 podgrzybek
- 1 muchomor rdzawobrązowy


To pierwsze przyzwoite grzybobranie w tym roku... no nie licząc wiosennego zbierania żółciaków siarkowych. Razem z zebranymi dzień wcześniej kurkami, grzybstats jest wreszcie porządny, rozbudowany. Z tej okazji przypomnę dwa opowiadanka o grzybobraniach, jakie swego czasu popełniłem:
- Muchomory w sosie komarowem - felieton à la Wiech:, których kilka machnąłem, będąc świeżo po lekturze większej ilości Wiecha, po tym jak dorwałem kilka nowo wydanych tomików.
- Alisa w krainie psot - Na grzyby - pierwsze i ostatnie opowiadanko z serii "Alisa w krainie psot"


A co do grzybobrania, to było trochę ładnych, młodych prawdziwków... tylko niestety robaczywych. Kilka miało dobre kapelusze, jeszcze ze 2 były całe zdrowe, ale z pozostałych nóżka była przeżarta przez robale i jeszcze środek kapelusza trzeba było wykroić. Mimo że w większości były to okrawki, to w sumie uzbierała się w miarę przyzwoita ilość.

Poza tym w większości rejonu który skanowałem - pustka. Grzyby były w zasadzie w dwóch przylegających do siebie miejscówkach i towarzyszyły im.... mrówki. Rany ile tych mrówek było! Owszem, było tam wcześniej kilka mrowisk, ale nie tyle! W tym roku jest ich tam jakiś wysyp.

Poczet borowików (a i tak nie daję zdjęć wszystkich trzydziestu)






Było tez troszkę kurek, liczyłem na więcej, ale dobre i to, zwłaszcza po dorzuceniu do tych zebranych dzień wcześniej.



Czubajka (to lokalna, zwyczajowa nazwa muchomora rdzawobrązowego). Zebrałem symbolicznie jednego jako domieszkę.




Był też podgrzybek, który wyrastał poziomo spod karpy... a właściwie pół, bo też robaczywy i trzeba było część odkroić.



Widziałem kilka zajączków, ale ich nie sprawdzałem, zwłaszcza że nie były to takie młodziutkie łepki, a takie większe to w warunkach gorącego lata na 100% są robaczywe, albo zapleśniałe.



Gołąbki w różnych kolorach (paleta była większa niż mam na zdjęciach).




Z jadalnych grzybów, to jeszcze muchomor czerwieniejący, ale tego muchomora nie zbieram.



To chyba też, ale takie młode muchomory są bardzo podobne jedne do drugich i bardzo łatwo się pomylić. Nawet jakbym zbierał czerwieniejące, to tego bym chyba nie ruszył.



Sromotnik bezwstydny (obecna nazwa - sromotnik smrodliwy)



Ten co wygląda trochę jak  koralowiec to jakiś gatunek koralówki



i inne





A także śluzowce - rulik nadrzewny



Kolejny - gładysz kruchy



Malina kamionka






Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa wczyc
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]