teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 123972.40 km z czego 18779.65 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.14 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 67.10 km
  • 11.00 km terenu
  • czas 03:26
  • średnio 19.54 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rundka nieco grzybowa

Piątek, 23 maja 2025 · dodano: 19.06.2025 | Komentarze 1

Znalazłem pierwszego kozaka w tym roku, ot spostrzegłem go kątem oka w pobliżu drogi.




W lesie trafiłem na kilka takich grzybów... początkowo podejrzewałem, że może piaskowiec kasztanowaty, ale po rozkrojeniu szybko zaczął niebieszczeć jak piaskowiec modrzak... ale na ten z kolei miał zbyt ciemny kapelusz i nie miał pustego trzonu.

Nie wiem do końca co to za grzyb, ale podejrzewam, że jakiś borowik... co prawda borowik szlachetny (i pokrewne gatunki) poznaje się min. po tym, że po przecięciu się nie przebarwiają, ale jest jeszcze sporo borowików przebarwiających się... a raczej było, bo w ostatnich latach wydzielono je jako osobne rodzaje i teraz występują pod nazwami takimi jak: krasnoborowik, krwistoborowik, gorzkoborowik, masłoborowik, modroborowik, wonnoborowik, czy sinoborowik. Nie wiem, który konkretnie znalazłem, ale jakbym wiedział, to i tak do zbioru się nie nadawały, bo stare i robaczywe.





Kanie spotkałem już wcześniej, ale stare i przy asfalcie... teraz trafiły się dwie mniej więcej takie.



Czarcie jajo, z którego wykluje się sromotnik bezwstydny (smrodliwy).



Były też inne grzybki




Postanowiłem nieco pozwiedzać industrialne i postindustrialne okolice



Ta okolica była zdecydowanie post





W lesie też post... upadłe dzięciołowe M8.




Trafił się motylek - plamiec nabuczak, który miał niemal ciągłą przepaskę środkową, czyli ten ciąg plamek przez środek skrzydełek. Przepaska ta czasem całkiem zanika, czasem jest ciągła, ale zwykle składa się z większych lub mniejszych niepołączonych plamek w różnej ilości.



Biegowiec osowaty.




A na bzie czatował pająk kwietnik.




Znalazłem też taką kilkę młodych pajączków. Jak się ją przestraszy, to taka kulka dosłownie eksploduje - pajączki rozbiegają się po pajęczynie we wszystkie strony.



O, tutaj jest taka kulka po eksplozji.



A tutaj obydwie - ta z lewej, to ta co eksplodowała, ale po dziesięciu minutach pajączki już się zebrały z powrotem.



Jaskier zapewne jakiś.



Miodownik melisowaty.





Pszeniec gajowy



Jeszcze jakieś fiołki się trafiały, pewnie jakiś inny gatunek niż te wcześniejsze



I coś groszkopodobnego




  • dystans 44.50 km
  • 3.00 km terenu
  • czas 02:19
  • średnio 19.21 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Skwarnie przedulewnie

Czwartek, 22 maja 2025 · dodano: 18.06.2025 | Komentarze 1

Żółto się zrobiło na łąkach... być może jakiś jastrzębiec, albo jakiś pokrewny gatunek.




Kwiat sosny...



Nad Pisią Tuczną




  • dystans 35.50 km
  • 7.80 km terenu
  • czas 01:51
  • średnio 19.19 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Przedulewnie

Środa, 21 maja 2025 · dodano: 18.06.2025 | Komentarze 2

Skwar, aż zastanawiałem, się czy to dobra decyzja... ale w wilgotnym lesie był przyjemny chłodek,a jak z niego wyjechałem, to już było sporo chmur. Za to powrót z czarnymi chmurami za plecami i silnym wiatrem w plecy (co odczułem na kilku odcinkach gdy był boczny).

Trociniarka czerwica, te gąsienice żywią się głównie drewnem, więc przeniosłem ją z asfaltu na najbliższy pniak. Ale w zasadzie są prawie wszystkożerne, w starożytnym Rzymie karmiono je mąką i winem, po czym serwowano jako wykwintną potrawę... ma to o tyle sens, że te gąsienice są dosyć duże, osiągają długość palca (i to nie małego, czy kciuka, lecz jednego ze środkowych).



No, chyba pora wracać.



Czeremcha amerykańska w pełni kwitnienia.



Kornwalii do pełni kwitnienia brakowało już tylko jednego kwiatka.











  • dystans 77.10 km
  • 7.80 km terenu
  • czas 04:02
  • średnio 19.12 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Skwar

Wtorek, 20 maja 2025 · dodano: 17.06.2025 | Komentarze 1

Z rana było w porządku, ale potem zrobiło się za gorąco, a ja za późno się zorientowałem że zbyt długą trasę jak na takie warunki wybrałem. Nie było jak jej skrócić, bo już dojechałem do punktu docelowego, mogłem co najwyżej jej nie przedłużać.

Pajączek




Przetacznik (to niebieskie) i chyba jakaś gwiazdnica (to białe).



Kalina zaczęła kwitnienie




Tutaj dopiero zewnętrzne kwiaty zaczynały się rozwijać



Suche trzciny stanowią doskonałe tyczki dla chmielu.




Jakiś rdest, wydaje mi się, że rdest wężownik.



Grzybki też się zaczęły pojawiać



Nieco pokręcony las sosnowy




  • dystans 70.50 km
  • 8.00 km terenu
  • czas 03:43
  • średnio 18.97 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Podeszczówka

Poniedziałek, 19 maja 2025 · dodano: 16.06.2025 | Komentarze 1

Smółka pospolita




(Nie)zapominajka



Kozłek lekarski, czyli waleriana



Kozibród z bonusem, czyli jakąś muchówką... pewnie bzyg jaki, cy inny bzygowaty.




A to mi dla odmiany na jakąś błonkówkę wygląda



Ciemnokres dwuplamek... wydaje się, że na skrzydełku u góry jest trzecia plamka, ale to ubytek, a nie żadna ciapka.



Były też pająki




Łabędzie urządziły sobie gniazdo całkiem blisko drogi... ale jak trzciny podrosną, to może będzie lepiej schowane.



Zażółciły się łąki jaskrami, czy innymi kuklikami... a ta kałuża na pierwszym planie, to przetaczniki.





  • dystans 25.70 km
  • 1.20 km terenu
  • czas 01:22
  • średnio 18.80 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

po mieście

Niedziela, 18 maja 2025 · dodano: 11.06.2025 | Komentarze 1

Rzadko wrzucam z miasta zdjęcia roślin hodowlanych, ale czasem zrobię wyjątek, tym razem dlatego że trafiłem na rzadką sytuację, gdy krzew ozdobny wył pokryty jednocześnie kwiatami i owocami. Wśród nago nasiennych nie jest to niczym niezwykłym, np. taka sosna gdy kwitnie, to zielone szyszki z zeszłego roku są jeszcze zielone i niewielkie, a do tego jeszcze wiszą te sprzed dwóch lat... ale wśród okrytonasiennych nie jest to częsta sytuacja.

Tutaj jakiś krzew będący na oko czymś pośrednim między berberysem, a głogiem i wydaje mi się że jest to irga (przy czym nie mam na myśli odmiany ziemniaka). W rodzaju irga jest pierdyliard gatunków, a jeśli do tego dodamy odmiany hodowlane, to nie podejmuję się dokładnej identyfikacji gatunkowej... dlatego zwykle ograniczam się do roślin dziko rosnących.





  • dystans 21.40 km
  • 3.20 km terenu
  • czas 01:08
  • średnio 18.88 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Pętelka przed deszczem

Czwartek, 15 maja 2025 · dodano: 10.06.2025 | Komentarze 1

Margerytki na wietrze



Chmury się zbierają, pora wracać





  • dystans 33.20 km
  • 3.10 km terenu
  • czas 01:44
  • średnio 19.15 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Po Opłotkach (deszcz-skwar-deszcz)

Środa, 14 maja 2025 · dodano: 09.06.2025 | Komentarze 2

Pogoda z cyklu "zwariować można" - z rana po deszczu mokro, ale za to pochmurnie i całkiem przyjemna temperaura, potem wyszło słońce i zaczął się robić skwar, a jeszcze trzeba było zdążyć wrócić przed kolejnym deszczem.



W Żyrku nie ma ul. Opłotki, najbliższa jest we Mszczonowie (za to np. w Warszawie są dwie takie ulice - Opłotki i Opłotek). A oto jeden z dwóch drewniaków na sąsiedniej uliczce.



W Żyrku zahaczyłem o staw fabryczny w centrum miasta i ścieżkę spacerową na pomostach wzdłuż niego.







Tu z prawej jest jaz






Zajrzałem też na ścieżkę pomostową nad Pisią na opłotkach, ale jeszcze w granicach miasta.






Chmiel w natarciu



Trzciny też nie dają za wygraną



Na koniec stopik w lesie nad Pisią. Te zdjęcia są ciekawe, bo robiłem je tej owadziarce* z lewej, a potem okazało się że są na nich aż cztery różne robale,

*) - przynajmniej tak mi się wydaje, że ta błonkówka to jakaś owadziarka



I tak - pod rozwijającymi się liśćmi, na które się wspina owadziarka, czai się jakiś pająk (być może kwietnik, krabek lub jakiś podobny), pod kolejnym liściem siedzi naliściak (nazwa jest ok, bo choć pod liściem, to na kolejnym), a lewej jeszcze nieduży chrząszcz (być może susówka).




Oto tenże chrząszcz, zapewne susówka, a dokładniej susówka leszczynowiec, bo choć inne susówki są bardzo podobne, to nie żerują na leszczynie (tak, to są liście leszczyny).




A tu parka naliściaków.



Poza tym z chrząszczy był jeszcze zakliniec z rodziny jelonkowatych, może nie jest taki efektowny jak jelonek rogacz (czołowy przedstawiciel rodziny), ale też miło go spotkać.




A żeby było jeszcze bardziej miło, to na koniec jakiś omomiłek (chyba).








  • dystans 56.80 km
  • 5.00 km terenu
  • czas 02:56
  • średnio 19.36 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Taka tam rundka

Wtorek, 13 maja 2025 · dodano: 05.06.2025 | Komentarze 2

Z wizytą nad Pisią, gdzie udało się cyknąć kilka robali.

Strojnica włoska strojna w czarno-czerwone paski. Nie wiem na czym, ale pewnie na jakiejś włoszczyźnie.




Trafiały się jeszcze pojedyncze, świeżo przeobrażone gadziogłówki, które po wysuszeniu skrzydełek ulecą w korony drzew i ciężko je będzie spotkać.



I jeszcze taki niezidentyfikowany obiekt latający - chwilowo siedzący (UFO-TS)



Z pająków... chyba darownik przedziwny



Znad Pisi przenoszę się w klimaty łąkowe i tutaj mamy gniazdo klecanki (zapewne polnej) i klecankę we własnej osobie... nie wiem co ona tam kombinowała.





Z łąki nad wodę i małe rybki... aczkolwiek lepiej widać ich cienie, bo same rybki są półprzezroczyste.



Wiadukt nad eSeŁką, to dawny zjazd z Pięćdziesiątki na Gierkówkę (Ósemkę).





  • dystans 78.20 km
  • 12.50 km terenu
  • czas 04:05
  • średnio 19.15 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Błądzenie po mapie

Poniedziałek, 12 maja 2025 · dodano: 04.06.2025 | Komentarze 1

Takie tam sprawdzanie różnych dróg nieco dalej od domu, którymi dawno nie jeździłem, albo w ogóle omijałem.

Robal dnia - wielbłądka z rodziny wielbłądkowatych (ba, wielbłądki stanowią osobny rząd owadów).




Kolejny rząd to ważki - tutaj samiec świtezianki błyszczącej.




Rząd chrząszczy był reprezentowany przez biedronkę, a dokładniej oczatkę (chyba).




I jeszcze przez takiego oto chrząszcza.



To tyle jeśli chodzi o owady, natomiast pajęczaki reprezentuje szkarlik zielony, samiczka.



To tyle jeśli chodzi o faunę, z fungi zaś mamy żółciaka siarkowego. Nie w pełni wyrośniętego, bo nie wykształciły się jeszcze hubopodobne kapelusze. Stwierdziłem, że dam mu czas i podjadę jak wyrośnie... ale tydzień później był dokładnie taki sam, tylko się zestarzał i wysechł, widać było za sucho. Zresztą jakbym go dokładnie obejrzał od razu, może bym się zorientował, że wzrost się zakończył ze względu na brak opadów - jak tak teraz patrzę na zdjęcie, to właśnie takie sprawia wrażenie. Może jeszcze nadawał się do zbioru... ale nic to, za dużo go nie było, a potem w końcu się trafił solidny zbiór żółciaka (lecz nie uprzedzajmy faktów).



Fauna i funga odhaczone, pora na florę. Czarny bez zaczął wreszcie powoli rozkwitać, było dosyć chłodno, toteż po pojawieniu się pierwszych pojedynczych kwiatków ciężko było cokolwiek trafić. Ale w końcu zakwitły kolejne baldachy, choć nadal tylko po kilka na krzakach w słonecznych miejscach. Teraz, czyli miesiąc później, wreszcie chyba wszystkie krzaki kwitną, choć nadal jest dużo baldach z pączkami, więc jeszcze jakiś czas będzie nam towarzyszył.




Bluszczyk kurdybanek.



A to chyba śniedek baldaszkowaty, co prawda rośnie u nas dziko, ale ten jest raczej posadzony, bo przy opuszczonym gospodarstwie.



Były zwierzęta, grzyby i rośliny, pora na skały... wiem, brzmi to trochę od czapy, ale moim pierwszym atlasem roślin był "Świat roślin, skał i minerałów" (to jeden z czechosłowackich atlasów przyrodniczych, wydany w 1978, u nas w 1982). Grzyb y też tam były, ale jeszcze jako część królestwa roślin, choć już można było przeczytać: "Grzyby stanowią wielką grupę królestwa roślin ostatnio traktowaną nawt jako samodzielne królestwo".

No więc skały, a konkretnie głazy... no, raczej kamienie narzutowe. Trafiłem na takie ciekawe przęsło ogrodzenia z kamieniami (początkowo wziąłem je za bramę, bo się odróżniało od reszty).




Bezimienna rzeczka, tutaj wygląda na większą, niż jest w rzeczywistości, a to ze względu na bobrzą tamę.



Poniżej tamy




Dalej wpada do drugiej, również bezimiennej rzeczki, która jest dopływem Chojnatki.



Zakole Rawki



I skarpa doliny Rawki.



Piwniczka pod kasztanem



Studzienka w akacjach



Chatka w zbożu (teraz to już chyba tylko dach wystaje).



Chatka w krzakach.



Łąki się już zażółciły od jaskrów, czy innych kuklików. Wcześniej na pierwszym planie były zażółcone przez mniszki, ale to już przeminęło z dmuchawcami.



Na taką aurę jak teraz, takie drogi są w sam raz, szkoda że tak ich mało, a większość stanowią drogi typu "patelnia".



Ta plamka z lewej, to kot.



Sucha, poprzednio była jedna Sucha, która jest teraz całkiem mokra... ale ta Sucha cały czas jest sucha.