teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 127151.41 km z czego 19459.05 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.19 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2026

Dystans całkowity:775.75 km (w terenie 206.00 km; 26.55%)
Czas w ruchu:40:31
Średnia prędkość:19.15 km/h
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:32.32 km i 1h 41m
Więcej statystyk
  • dystans 8.80 km
  • 2.20 km terenu
  • czas 00:28
  • średnio 18.86 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rundka przedkoszmarna

Środa, 5 sierpnia 2026 · dodano: 19.08.2026 | Komentarze 4

Przedupalnie po mieście i opłotkach wersja minimum, czyli myk do sklepu w drugiej połowie miasta i powrót przez las i łąki. Pewnie byłby to pusty wpis, bo od rana lampa i za gorąco... ale pod sklepem trafiła się modliszka zwyczajna.

Kiedyś byłem przekonany, że modliszki u nas nie występują i miałem rację, bowiem w ubiegły, wieku spotkać ją można było tylko na południu Polski, głównie w Kotlinie Sandomierskiej i na Podkarpaciu. Jednak wraz z ocieplaniem się klimatu, modliszka stopniowo poszerzała zasięg i zaczęła ekspansję na resztę kraju. Obecnie jest spotykana w całym kraju.

Ja pierwszą modliszkę spotkałem w 2023, natomiast ooteki (taki kokon z jajami) znajduję od 2022. Do tej pory spotykałem same samice i to zielono ubarwione.  Tym razem był to samiec w brązie.




Modliszki latają, aczkolwiek samice są większe i mają bardziej pękaty odwłok, toteż są bardziej ociężałe i latają słabiej i mniej chętnie. Po tym zdjęciu samiec odleciał i był to pierwszy raz, gdy widziałem modliszkę w locie.



Kilka dni później na łące obok cmentarza spotkałem tygrzyka paskowanego. Akurat pasuje mi, by dorzucić do tego wpisu, bo to kolejny gatunek, który zwiększa swój zasięg, przy czym w jego przypadku nie jest to zjawisko, które pojawiło się w ostatnich dekadach. Ze 200 lat temu tygrzyk był pająkiem występującym na południu Europy, w Polsce po raz pierwszy go znaleziono w XIX wieku -  początkowo była spotykany na zachodzie i południu kraju, a stopniowo rozprzestrzenił się na cały kraj, jednak w ubiegłym wieku był stosunkowo nieliczny. Natomiast w obecnym wieku znacznie zwiększył liczebność - to już pewnie efekt ocieplenia (info stąd)

Także ja od jakichś 10 lat spotykam go regularnie, ale zwykle pojedyncze sztuki - no góra 2-3. Ale kiedyś na łące nad Wisłą widziałem tak ogromną ilość tygrzyków, że głowa mała - na każdym metrze kwadratowym łąki można było znaleźć tego pająka, a często i po kilka sztuk.



To jest samica, a spotkałem ją jak właśnie złapała i oplatała konika polnego (jeszcze się ruszał), toteż musiałem ze zdjęciami poczekać, aż skończy.






  • dystans 17.40 km
  • 1.00 km terenu
  • czas 00:58
  • średnio 18.00 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

po mieście i opłotkach

Wtorek, 4 sierpnia 2026 · dodano: 19.08.2026 | Komentarze 0



  • dystans 19.10 km
  • 9.00 km terenu
  • czas 00:59
  • średnio 19.42 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Leśna rundka przedupalna

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 · dodano: 18.08.2026 | Komentarze 2

Po drodze trafiło się trochę motylków. Na przykład kraśniki, których w Polsce jest kilkanaście gatunków i są dosyć do siebie podobne, a sytuację komplikuje fakt, że nawet u jednego gatunku plamki czasem się zlewają, rozdzielają zanikają... dlatego szczególnie w przypadku spotkania jednej sztuki trudno czasem jest stwierdzić co to dokładnie za kraśnik.

Tutaj spotkałem sześć sztuk - dwie parki i dwa single. Wydaje mi się, że że jest to kraśnik sześcioplamek (inaczej niż u biedronek, zliczamy plamki tylko z jednego skrzydełka, a nie obydwóch).




Tu widać wystające dolne skrzydełka, sa one całe czerwone z czarną obwódką.



Kolejny motylostopik w miejscu, gdzie kwitł sadziec konopiasty, bo zauważyłem tam rusałkę admirał, ale mi uciekła... za to spostrzegłem kolejnego motylka.

Łada różowica - po raz pierwszy spotykam tego motylka, ale z grubsza wiedziałem gdzie go szukać, bo w tej rodzinie identyfikowałem już kilka innych motyli (w szczególności inną ładę - dwukropkę) i i mi się rzucił w oczy charakterystyczny wzór na skrzydełkach.



Zmorsznik czerwony, ale tym razem samica (samce były niedawno w tym wpisie)



A poniżej zmorsznika dwa martwe motyle - prawdopodobnie fałdówka porostówka, bo kilka dni później takie motyle w tym miejscu spotkałem. Prawdopodobnie były to ofiary pająków, ale nie tych plotących sieci, bo byłyby owinięte oprzędem, tylko czających się na kwiatach, jak np. pająk kwietnik.



Martwa walgina rdestniak. Ta ma delikatny wzór na skrzydełkach, spotykałem już egzemplarze o dużo mocniej zarysowanych przepaskach.



Była okazja zajrzeć motylkowi na spód skrzydełek. A przy okazji okazało się, że to samiec - ma grzebykowate czułki.



To tyle jeśli chodzi o motyle i inne robale, poza tym jagody, czy muchomory (na zdjęciu rdzawobrązowy)...




  • dystans 12.10 km
  • 4.80 km terenu
  • czas 00:39
  • średnio 18.62 km/h
  • temperatura 22.0°C
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Między burzą a upałami

Sobota, 1 sierpnia 2026 · dodano: 18.08.2026 | Komentarze 2

Uff, dogoniłem sierpień.

W nocy burza, popołudniu znowu upały (choć nieco mniejsze). Poranek, mimo że był bardzo ciepły (22 stopnie), to jednak dzięki chmurom był bardzo przyjemny... niestety nie trwało to długo, bo wkrótce chmury zaczęły się przerzedzać i słońce zaczęło zza nich wyglądać - toteż tylko króciutka rundka po opłotkach.

Krzyżak ogrodowy w lesie.




Przez chwilę myślałem, że to motylek i bardzo się ucieszyłem, bo takiego nie widziałem... ale za bardzo się nie przyglądałem, bo skupiłem, się na robieniu zdjęć.



Jednak gdy motyl się poruszył, okazał się... pająkiem. Zdaje się, że też krzyżak ogrodowy, inna kolorystyka, ale wszystko się zgadza, bo tem pająk występuje w róznych odcieniach brązów i szarości.



Muchomor rdzawobrązowy



Oraz pierwsza spotkana w tym roku czubajka kania