teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 124075.40 km z czego 18790.55 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.14 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 62.30 km
  • 14.00 km terenu
  • czas 03:09
  • średnio 19.78 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Wiosna pełną gębą

Sobota, 14 marca 2026 · dodano: 05.04.2026 | Komentarze 0

Od razu uprzedzam, że wpis z połowy marca (więc przyroda nieco bardziej niedorozwinięta niż teraz), więc wszystko w normie, u mnie zazwyczaj są zaległości większe niż mniejsze... jak poniżej miesiąca, to mniejsze.

Udało się wreszcie dorwać pierwsze leśne kwiatki (a nie jakieś przydrożne podbiały, skwerkowe przebiśniegi, czy też kotki takie czy inne). Początkowo myślałem,że nic z tego, ale gdy zajrzałem w miejsce gdzie najwcześniej zakwita złoć żółta... to też nic nie było, już miałem odpuścić, gdy znalazłem jednego symbolicznego kwiatka i  ni więcej.
- Ale jest?
- No jest.
- Liczy się?
- Liczy!




No a poza tym wspomniane podbiały




Kotki topolowe w różnym stadium rozwoju (chyba można już powiedzieć, że kwitną?)





Za to kotki wierzbowe kwitły bez wątpienia.

Kotki wierzbowe męskie





Kotki wierzbowe żeńskie




O ile o powyższych można powiedzieć "już", to poniższe kotki leszczynowe kwitły "jeszcze".



Motylki były różne, spotykane już kilka razy rusałki ceik, pierwsze tegoroczne spotkanie z rusałką pawik i jakieś maluchy (fotka będzie w następnych wpisach). Jednak wszystkie mi uciekły, więc motylki reprezentuje nadal latolistek cytrynek, cytrynków tyle, że jak jeden ucieknie, to można spróbować od razu z następnym.



No i oleica wpadła mi pod obiektyw, a o mały włos też pod koło (ale uważałem).



Z innych spotkań przyrodniczych, w skrzynce (ze słoiczka) znalazłem jajeczka pod wieczkiem.




Złożył je chyba ten pomrów, który siedział na skrzynce, ale skubaniec niezły, że tak wcisnął jajeczka w szczelinę zakręconego słoika.



Były też kowale-tramwaje.



Większość powyższych fotek jest znad Pisi.



A tu Bobrze Jeziorko 3 nad tą Pisią.



A poza tym zniknął lód z nieco większych zbiorników jak Zalew Żyrardowski.  Na mniejszych stawach już dzień wcześniej nie było, ale na tych większych jeszcze się trzymał. Jak się skończyły poranne przymrozki, to szybciej zaczął topnieć, zwłaszcza że dni ciepłe i słoneczne.




No dobra, jeszcze jakieś resztki można jeszcze było znaleźć przy bardziej zacienionych brzegach.



W zalanej żwirowni tak samo.





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa luwal
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]