teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 123972.40 km z czego 18779.65 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.14 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 40.40 km
  • 10.60 km terenu
  • czas 02:05
  • średnio 19.39 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Na kotki leszczynowe

Sobota, 7 marca 2026 · dodano: 16.03.2026 | Komentarze 0

Poranek był mroźny i wszystko było ładnie zamarznięte, w szczególności błoto na drogach gruntowych.

Tutaj lód przy rzeczce Sucha, a konkretnie w okopach z I wojny światowej. Tam gdzie słońce świeciło na ten lód, to trzeszczał, a nawet trzaskał... aż myślałem, że pod jakimś zwierzątkiem się zarwał i poszedłem sprawdzić, ale nie, to sam lód tak trzaskał.






Jedna z zapasowych linii okopów, przygotowanych na wypadek przełamania frontu nad Rawką. Sucha może nie jest taką solidną przeszkodą terenową jak Rawka, ale zawsze to coś.





A oto i Sucha.



Świeży lód na Suchej.




To na pierwszym planie to jest droga, a dalej częściowo zalane łąki.

O ile w tę stronę to wszystko było ładnie zamarznięte, to obawiałem się powrotu, czy aby nie utopię się w błocie. Zastanawiałem się, czy by nie wrócić szosą, którą kiedyś jeździłem w te rejony, ale nie uśmiechało mi się to, bo ostatnich latach ruch drogowy zrobił się tak koszmarny, że wolę objeżdżać właśnie tędy... trochę wertepów rekompensuje znikomy ruch drogowy, a w miejscach takich jak to, to wręcz zerowy.

Zaryzykowałem więc i wróciłem tak samo, najgorsze odcinki udało się obejść nie zalaną łąką, a dalej już było znośnie.



Poranny szron.




Pojechałem na kotki i są kotki... ale nie te, bo wierzbowe.



To też nie te - olchowe.



No, wreszcie są te kotki, o które mi chodziło - leszczynowe





A po co mi kotki? Na placki z leszczynowymi kotkami (tutaj przepis). Powoli te placki stają się u nas symbolem przedwiośnia, a te kotki to pierwsza kulinarna rzecz, którą można nazbierać (nie licząc tych całorocznych, jak np. gałązki świerkowe na lemoniadę).



To były kwiaty męskie, a to kwiat żeński leszczyny, tak niepozorny, że łatwo przegapić (np. na powyższych zdjęciach z kotkami, mogły się załapać także jakieś kwiaty żeńskie), a jak nie zakwitnie, to nie da się stwierdzić, czy to pączek kwiatowy, czy liściowy.







Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa enera
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]