teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 124075.40 km z czego 18790.55 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.14 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 70.38 km
  • 7.00 km terenu
  • czas 04:29
  • średnio 15.70 km/h
  • rekord 30.60 km/h
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Fort Chrzanów zdobyty!

Niedziela, 6 września 2009 · dodano: 06.09.2009 | Komentarze 0

Włochy - Ursus - OP0D70 - OP0926 - OP0CB8 - Ursus - Żyrardów

Rowerzystka przy Połczyńskiej



Fort Chrzanów




nawiedzany przez paintballowców




Kesz w forcie



A to dawna chyba-piekarnia na Jelonkach




Wymiana zniszczonego kesza przy niej


Kategoria mazowieckie


  • dystans 72.31 km
  • 7.00 km terenu
  • czas 04:44
  • średnio 15.28 km/h
  • rekord 34.70 km/h
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Wycieczka do Ursusa

Sobota, 5 września 2009 · dodano: 05.09.2009 | Komentarze 1

Żyrardów - Ursus (OP0A4D, OP0A47, OP0E08, OP0A59) - Włocy - Odolany (FTF OP1F0F) - Włochy

Wycieczka zainspirowana 23. Akcją GTWb: Pocztówka z Ursusa. Ruszyłem tradycyjnie z Żyrarowa, od Jaktorowa do Brwinowa jazda w deszczu... na szczęście z silnym wiatrem w plecy, więc jechało się bardzo dobrze

A oto i Ursus - Ursus Niedźwiadek widziany zza torów i Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej



Stacja PKP Warszawa Ursus, a przed nią stojaki rowerowe, które kiedyś już gościły na blogu pocztówkowym



Przejście podziemne przy stacji



Traktor podniebny?



To Mazowsze, nie może się obejść bez głazu narzutowego (pomnik przyrody, żeby nie było, że lada jaki)



Ptaki Parku Czechowickiego



Lecznica dla zwierząt



Park Achera i geocache tam ukryty (OP0A4D)




Krąg energetyczny na terenie pewnego zieleńca



Hmmm...



Wyrwikółka przy szkole



Goniec na C3

Kategoria mazowieckie


  • dystans 100.48 km
  • 31.00 km terenu
  • czas 05:30
  • średnio 18.27 km/h
  • rekord 32.70 km/h
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Keszowanie po Mazowszu Zachodnim

Czwartek, 3 września 2009 · dodano: 03.09.2009 | Komentarze 5

Żyrardów - OP0452 - OP1AD6 - OP03AB - OP0292 - OP07D1 - OP095A - OP1C4B - Żyrardów

Wrzesień we wrzosach




Odlotowa kapliczka


Kategoria mazowieckie, >100


  • dystans 36.73 km
  • 15.00 km terenu
  • czas 01:59
  • średnio 18.52 km/h
  • rekord 45.80 km/h
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Do wujka po kijki

Środa, 2 września 2009 · dodano: 02.09.2009 | Komentarze 1

Żyrardów - OP1988 - OP08B2 - wujek - Żyrardów

Do wujka po kijki trekkingowe dla mamy. Ale naokoło, przez dwa kesze - jeden przy Mount Cegielest, a drugi zaliczony przedwczoraj, ale zapomniałem spisać kodów do GeoKrerta (Dachowiec) którego tam zostawiłem i przez to nie mogłem zarejestrować jego podróży.

O tu jest teraz dachowiec.

Kategoria mazowieckie


  • dystans 134.89 km
  • 16.00 km terenu
  • czas 07:30
  • średnio 17.99 km/h
  • rekord 31.60 km/h
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Geocaching na Młocinach i po drodze

Wtorek, 1 września 2009 · dodano: 01.09.2009 | Komentarze 4

Żyrardów - OP069B - OP0602 - OP03D6 - OP1EAD - OP1EC6 - OP06E2 - OP0CDE - OP0B23 - Żyrardów

OP1EC6 "Ostatnie takie widoki" - zawartość skrzynki




OP0CDE "Stary Tor"



Hę? Ja nie widzę żadnej...



I tak pojechaliśmy prosto... dopóki nie ogrodzili wału do końca



Wyruszając miałem ze sobą dwa słoniki, smycz, wtyczkę i Geokreta (Osioł). A wróciłem z tym:



Za sprawą tego wypadu pod koniec dnia rządziłem na bikestatsach :-)

Kategoria mazowieckie, >100


  • dystans 31.68 km
  • 4.00 km terenu
  • czas 01:40
  • średnio 19.01 km/h
  • rekord 43.40 km/h
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Wieczorny geocaching

Poniedziałek, 31 sierpnia 2009 · dodano: 31.08.2009 | Komentarze 1

Żyrardów - OP11B8 - OP19B2 - OP08B2 - Żyrardów

Zawartość skrzynki OP19B2 "Dąb Chełmońskiego"

Kategoria mazowieckie


  • dystans 2.50 km
  • czas 00:08
  • średnio 18.75 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Longinada Powrót: Charleroi

Niedziela, 30 sierpnia 2009 · dodano: 25.02.2013 | Komentarze 0

Mariembourg >>> Charleroi >>> Wrocław >>> Żyrardów

Rano z nuta na stację i pociągiem do Charleroi





Tutaj parę godzin na zwiedzanie








Fotka grupowa pod Lucky Lukiem... to przy wejściu do pre metra (o którym piszę na blogu).



A potem na lotnisko i do Wrocka... tam zgarnąłem rower, by nie jechać później po niego do Warszawy, potem na nocny pociąg i skoroświt byłem w Żyrku.




Ponieważ relację kończę po długiej przerwie... to dotyczy także mapek, które narysowałem na podstawie listy miejscowości przez które jechaliśmy, więc mogą być drobne rozbieżności (nie podjąłem się też odtworzenia, choćby z grubsza, trasy przejazdu przez większe miasta).
Kategoria Belgia


  • dystans 185.38 km
  • 3.00 km terenu
  • czas 09:49
  • średnio 18.88 km/h
  • rekord 51.50 km/h
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Longinada 7: Masakra pod Verdun

Sobota, 29 sierpnia 2009 · dodano: 02.09.2009 | Komentarze 0

pole Marsjańskie - Hannonville Suzemont - Labeuville - Harville - Maizeray - Pintheville - Manheulies - Verdun - Belleville sur Meuse - Fort de Douamont - Bras sur Meuse - Vacherauville - Samogneux - Brabant sur Meuse - Consenvoye - Sivry sur Meuse - Liny devant Dun - Dun sur Meuse - Mouzay - Stenay - Cervisy - Martincourt sur Meuse - Inor - Moulins St Hubert - Mairy - Remilly Ailincourt - Bazeilles - Sedan - Dom le Mesnil - Flize - les Avelles - Charleville Mezieres - Tournes - Cliron - Renwez - Harcy - Rimogne >>>Mariembourg



Zaczynamy od dojazdu do Verdun... mamy mocny wmordewind, więc odcinek jest trudny.



Po drodze mijamy mały cmentarzyk z Wielkiej Wojny.



A oto i Verdun






Tutaj następuje ostateczny podział na trzy grupy. Grupa "trudna" stopniała do trzech osób. Ruszamy na wzgórze Douamont, fragment pola bitwy pod Verdun. Po drodze mijamy umocnienia stanowiące część twierdzy Verdun.







Na wzgórzu jest wielki cmentarz (13 000 żołnierzy) i osuarium (a w nim szczątki 130 000 niezidentyfikowanych żołnierzy).





Zjeżdżamy na dół i ruszamy doliną Mozy na północ (i lekko na zachód). Zmiana kierunku sprawiła, że wetr już tak nie przeszkadza.



Po drodze kolejny cmentarzyk, kolejne pomniki Wielkiej Wojny.




Także pomnik z 1940 i jakiś niezidentyfikowany




Mieliśmy dotrzeć w rejon Douzy i tam miał nas łapać bus. To byłoby jakieś 120-130km. Okazuje się jednak, że jest opóźnienie bo bus złapał gumę i mamy jechać dalej do Charleville.

No to jedziemy, a zgadnijcie jaki pomnik wita nas zaraz w Sedanie?



Robimy nocną rundkę po mieście.





Docieramy do Charlesville i udaje nam się skontaktować z Longinem... okazuje się, że były problemy z z naprawą (znaleźć we Francji wulkanizację czynną w sobotę, to sztuka). Póki co mamy jechać do Mariembourga, a jeśli się uda, to złapią nas po drodze. Jest po 22ej, na liczniku ponad 150, może nawet 160km, do Mariembourga jeszcze... 60-70km. Dobra, jako że prowiant nam już się skończył, znajdujemy czynną knajpkę turecką, zamawiamy jakiegoś gyrosa i herbatę... herbata była pyszna (zwłaszcza w tych okolicznościach) i na jednej się nie skończyło, zwłaszcza że szklaneczko wielkości większego kieliszka. Tak, tę herbatę będę długo pamiętał.




Jedziemy dalej, po drodze nadal pomniki Wielkiej Wojny.



W końcu ok. 2:00 dostajemy info, że pozostałe dwie grupy bus już przejął i teraz będą jechać po nas. Niecałą godzinę później jesteśmy w busie. Ale to nie koniec - jeszcze rozbić nasze namioty, zapakować bus, który rano wyjeżdża do Polski... na szczęście kolacja trochę wystygnięta, ale czekała na nas.

Problem z busem polegał na tym, że gumę złapał w najgorszym możliwym momencie. W weekend, dzień przed trasą do Polski, a my musieliśmy dojechać gdzieś, skąd rano będziemy mogli czymś dojechać do Charleroi na samolot. Gdyby awaria była w tygodniu, to nocowalibyśmy tam, dokąd by się udało dojechać. Do tego grupa była duża i nie dało się przewieźć na dwa razy, tylko aż na trzy... od tej pory Longin bierze mniej osób na trasę, by dało się przewieźć wszystkich na dwa razy.
Kategoria Francja, >100


  • dystans 81.57 km
  • 2.00 km terenu
  • czas 04:48
  • średnio 16.99 km/h
  • rekord 51.80 km/h
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Longinada 6: Tour de Mars

Piątek, 28 sierpnia 2009 · dodano: 02.09.2009 | Komentarze 0

granica departamentów Meuse i Moselle - Bibeaumeix - Uruffe - Vannes le Chatel - Braisey la Cote - Bulligny - Toul - Gondreville - Nancy >>> Metz - Longville - Gravelotte - Rezonville - Vionville - Mars la Tour - nocleg za Marsem (GSV)





Dzisiaj sporo zwiedzania, zaczynamy od Toul






A potem Nancy... miasto poznajemy po okrągłych stojakach rowerowych








vélOstan




Na koniec fotka grupowa pod pomnikiem Stanisława Leszczyńskiego... tak, tego samego, który był dwukrotnie królem Polski, ale także był księciem Lotaryngii.



A potem wsiadamy w pociąg i jedziemy do Metz




Tutaj witają nas jeszcze inne stojaki rowerowe, a my zwiedzamy, a potem w dalszą drogę







Śpimy za Mars la Tour, przy jakimś miejscu wypoczynkowym ze stolikami i ławeczkami
Kategoria Francja


  • dystans 137.10 km
  • 1.00 km terenu
  • czas 06:53
  • średnio 19.92 km/h
  • rekord 58.30 km/h
  • rower Zardzewiały Rower itp
  • Jazda na rowerze

Longinada 5: Góra-dół wśród rudych pól

Czwartek, 27 sierpnia 2009 · dodano: 02.09.2009 | Komentarze 1

Radonville - Briennele Chateau - Chaumesnil - Soulaines Dhuys - Nully Tremilly - Blumeray - Villiers aux Chenes - Doulent le Chateau - Dommartin le St Pere - Courcelles sur Blaise - Dommartin le Franc - Morancourt - Nomescourt - Joinville - Thonnance les Joinville - Montreuil s. Thonnance - Saudron - Bonnet - Haudelaincourt - Rosiere en Blois - Vaucouleurs - Chalaines - biwak na granicy departamentów Meuse i Moselle



Dzisiaj w drugiej połowie dnia opuściliśmy Szampanię i wjechaliśmy do Lotaryngii.

Tego dnia nie było super-hiper "must see" zabytków, do zwiedzania było miasteczko Joinville, ale po wcześniejszych miastach i katedrach nie rzucało na kolana. Natomiast sama trasa była bardzo przyjemna i malownicza. Po drodze ładne wioseczki i miasteczka, droga wiodła pośród rudych pól, pagórkami z niezbyt ostrymi podjazdami i przyjemnymi zjazdami (wyjątkiem było Joinville w dolinie Marny - tam był świetny zjazd i potem konkretny podjazd). Krótko mówiąc - tutaj najważniejsze były nie punkty, które jedziemy zwiedzać, tylko to co pomiędzy... to co się traci jadąc samochodem, a czego się doświadcza w pełni na rowerze.

Było mniej więcej tak:
















Kategoria Francja, >100