teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 124075.40 km z czego 18790.55 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.14 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 47.05 km
  • 12.50 km terenu
  • czas 02:24
  • średnio 19.60 km/h
  • rekord 42.40 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Wycieczka serwisowa na eSeŁkę

Środa, 14 maja 2014 · dodano: 14.05.2014 | Komentarze 2

Keramzyt





Pojechałem dzisiaj sprawdzić zgłoszenia o zaginięciu dwóch skrzynek lavinki... faktycznie zginęły :-( Poza tym pod obwodnicą Mszczonowa niezła rozpierducha - dwa znaki drogowe zdjęte walają się w rowie, również klapy (betonowe!) od studzienek odpływowych zdjęte i zrzucone z wiaduktu (do tego samego rowu), nic dziwnego że w tych okolicznościach skrzynka zginęła. Ponadto szukałem nowych miejscówek i jest trochę obiecującego, betonowego śmiecia.





Hę?



żarnowiec miotlasty




  • dystans 18.83 km
  • 4.90 km terenu
  • czas 01:16
  • średnio 14.87 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Konwaliowo-kokoryczkowa wycieczka

Wtorek, 13 maja 2014 · dodano: 14.05.2014 | Komentarze 0

I znów nas chmury nie dorwały






  • dystans 15.33 km
  • 3.80 km terenu
  • czas 01:04
  • średnio 14.37 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Klusek i chmury

Poniedziałek, 12 maja 2014 · dodano: 12.05.2014 | Komentarze 0

Wyjechaliśmy chmurom naprzeciw, a potem im uciekliśmy. Kluska na  tych naszych wycieczkach trochę w trans wpada, siedzi spokojnie i kontempluje zmieniający się krajobraz... czasem nawet wafelek, czy butelka z picie nie są jej w stanie z tego stanu wytrącić.



  • dystans 72.32 km
  • 6.50 km terenu
  • czas 03:38
  • średnio 19.90 km/h
  • rekord 41.70 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Ciuciubabka z chmurami

Niedziela, 11 maja 2014 · dodano: 11.05.2014 | Komentarze 6

Popołudniu miały być deszcze, wyjechałem rano... a tu już jakaś chmura (nr 1) mnie goni!



Trochę nawet zaczęło kropić, dojechałem do jednostki rakietowej pod Teresiłem, zainstalowałem się na Izbie Chorych, a tu rozpadało się na dobre. Napiłem się kawki, zjadłem kanapki, wdziałem kurtkę i dalej zwiedzać. Nim zwiedziłem budynek w którym się zainstalowałem, deszcz minął, a ja spokojnie mogłem zwiedzać dalej.














Magazyn rakiet




Wejścia do schronów dowodzenia i zostały niestety zasypane, a schronów stacji naprowadzania rakiet zamurowane i zasypane (wjazd jest dwa razy wyższy iż to co teraz nad ziemię wystaje). Wejść się da, ale jest dużo trudniej.



Pogoda zrobiła się ładna... co prawda po 14ej miała być zlewa, ale miałem nadzieję że przyszła wcześniej i to był en deszcz, co go przeczekałem. Pojechałem więc dalej, jednak w pewnym momencie zobaczyłem że na horyzoncie robi się ciemno, więc postanowiłem wracać.

Jechałem prosto na chmury, które były coraz bliżej. Pewnie się w którąś wbiję. Ale jakoś się za bardzo nie zbliżały, widać bardzo wolno sie przemieszczały. Mijając Szymanów miałem dokładnie przed sobą chmurę (nr 2)  i nieco w prawo kolejną (nr 3). Obejrzawszy się, zobaczyłem że od tyłu zaszła mnie inna (nr4). Miałem nadzieję że dojadę do Oryszewa, bo tam droga wykręca stopniowo na zachód i może uda się ją ominąć.

nr 3 i nr 4



Droga do Oryszewa też nieco skręca na zachód i po tym zakręcie jechałem po stycznej do chmury, ale ona też się przemieszczała i tuż przed Oryszewem znów miałem ją dokładnie przed sobą. Minąłem Oryszew, skręcam i znów jadę po stycznej do nr 2, mostek na Pisi a zanim kolejny skręt na zachód i nr 2 mam po prawej (jadę równolegle do niej), nr 3 za plecami, a nr 4 z lewej.

Pisia i nr 3


Problem w tym, że do Żyrka muszę wykręcić z powrotem na południe... skręcam w prawo i... okazuje się że nr2 mnie wyprzedziła i w ogóle trochę jakby się rozmywa, i jadę teraz w dziurę między 2 i 3. Przed Kozłowicami ocieram się o przednie straże nr 3 o zaczyna kropić, ale w Kozłowicach znów wykręcam na zachód i im uciekam. Jak wjeżdżałem na osiedle nr 3 ze złości że mnie nie dorwie aż grzmotnęła, jednak nie odpuściła i wysłał podjazd który mnie pokropił na koniec. Jak już byłem w domu, to trochę popadało, ale jakoś tak słabo... albo ta chmura taka licha, albo poszła bokiem.


  • dystans 100.44 km
  • 6.00 km terenu
  • czas 05:48
  • średnio 17.32 km/h
  • rekord 45.00 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Kierunek: Pruszków

Sobota, 10 maja 2014 · dodano: 12.05.2014 | Komentarze 6

Na początek myk przez Izdebno do Milanówka. Tam przez kładkę, a przy okazji złapanie skrzynki... oczywiście w tym momencie nastąpiła kumulacja - dwie rowerzystki, pan z wózkiem i jeszcze kilkoro pieszych.




Potem spotkaliśmy wycieczkę, a wśród nich znajomego architekta  lavinki i jego żonę. Chwilę pojeździliśmy z nimi, a potem myk na Podkowę Leśną... kapliczka-pomnik na rogu Gołębiej i Bażantów,




Dalej do Parowu Sójek, trochę ulicami Kukułek i Słowiczą... najabardziej nam się jednak podobała ulica Sępów.



Myk na Pruszków, ale wcześniej w lasku największa i bodaj najfajniejsza skrzynka na trasie. Postój na kwę, ciastka i podsuszenie fantów.



lavinka jako Neptun, czyli bierki zostały rzucone



A potem wjazd do Pruszkowa (uliczką przy której budowie odkryto dymarki) i sporo keszowania w tym mieście, Na początek pomnik Kościuszkowców.



Fontanka quizowa



Dom pod bocianem





Gustaw Holoubek jako JP II



Zawarłem bliższą znajomość z owcą i nakarmiłem krowy




Przejazd przy mostku pod torami kolejowymi... trwa remont na torach pospiesznych. Chyba jeden mostek już zrobili, teraz robią drugi - po lewej filary, po prawej prowizoryczne puszczenie kabli (pod nimi się przejeżdża).



No dobra, wracamy... ale zahaczamy o złomowisko w Gąsinie




Stoją tam czołg T-55, oraz działo samobieżne (a dokładnie haubica sam.) 2S1 Goździk , a tu artykulik o nich.




Górka śmieciowa w tle



A tym zdjęciem lavinka zalicza virtuala



Jeszcze skrzynka poświęcona dymarkom... takie bryły zostały wyorane przez rolników, a czy to żużel dymarkowy (jak twierdzi założyciel), czy też ruda darniowa (moja hipoteza).... to musiałby specjalista zbadać. huann miał co nieco wspólnego z geologią, to mu wyślemy próbki, albo nawet tam zaprowadzimy, bo o blisko jego tradycyjnej trasy na Warszawę :-)


Kategoria >100, mazowieckie


  • dystans 18.25 km
  • 5.00 km terenu
  • czas 01:25
  • średnio 12.88 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Z Werroną naobkoło Międzyborka

Czwartek, 8 maja 2014 · dodano: 09.05.2014 | Komentarze 1

W klimatach kolejowych, oraz wertepiastych bocznodrożnych.





  • dystans 16.51 km
  • 4.00 km terenu
  • czas 01:07
  • średnio 14.79 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Crash test pelerynki

Środa, 7 maja 2014 · dodano: 07.05.2014 | Komentarze 2

Co prawda popołudniu padało, ale my jesteśmy meteopatami... ICM twierdził że po górce deszczowej po 17ej będzie przerwa w deszczu i wtedy postanowiliśmy wyjść. Poza tym była okazja przetestować pelerynkę Kluski. E tam taki test, deszcz ledwie trochę pokropił i tyle.

Jakiś burak nas obtrąbił pod lasem...  jak przejeżdżaliśmy przejazdem rowerowym, bo biedaczek musiał zwolnić i nie mógł pokonać zakrętu i dwóch przejść dla pieszych na pełnym gazie.

Ej ty! Kopsnij wafelka!




- A co to ma być? A... kwiatek... dobra, kwiatki też są fajne.



Poza tym przejeżdżaliśmy koło Towarzystwa Przyjaciół Kluski... no właściwie napisane jest Dzieci a nie Kluski, ale że Kluska jest dzieckiem, stąd wniosek że... no właśnie. Tam jest jeszcze jakaś  świetlica cy cuś i coś tam coś tam. Aha, no i jest graffiti






  • dystans 32.28 km
  • 5.50 km terenu
  • czas 01:37
  • średnio 19.97 km/h
  • rekord 30.60 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Myk na Radziejowice

Środa, 7 maja 2014 · dodano: 07.05.2014 | Komentarze 1

Plan był taki - podskoczyć na radziejowickie glinianki, by przełożyć skrzynkę lavinki na szczyt taśmociągu, gdzie była pierwotnie... bo ostatnia ekipa stwierdziła, że skrzynka jest za trudna i przeniosła niżej. Pfff... W każdym razie dobra okazja, by po raz kolejny wleźć na to ustrojstwo ;-)





Przy okazji sprawdziłem moją sąsiednią skrzynkę... wejście zyskało gustowną oprawę.



Potem jeszcze nad Pisię Gągolinę dołożyć logbook, nakleić nową nalepkę... bo jak byliśmy z Klu, to nie miałem swojego zestawu serwisowego. A że zaczęło kropić, to szybko się zwinąłem i poleciałem do domu... trochę zmokłem, ale zdążyłem przed największą zlewą.






  • dystans 15.46 km
  • 4.00 km terenu
  • czas 01:00
  • średnio 15.46 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Standardowa podwieczorna rundka z Klu

Wtorek, 6 maja 2014 · dodano: 07.05.2014 | Komentarze 0

Do lasu... a potem pętelka po mieście.



- Jak się nazywa japoński przewodnik beskidzki?
- Jarakosi!







  • dystans 41.64 km
  • 12.00 km terenu
  • czas 02:08
  • średnio 19.52 km/h
  • rekord 31.60 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Puszcza Mariańska

Wtorek, 6 maja 2014 · dodano: 07.05.2014 | Komentarze 6

A, taka tam rundka po okolicy... za to jakieś aktualnie kwitnące i olfaktorycznie intensywne zielsko udało się sfocić.



I takie cuś... ło:



Nie, to nie są grzybki dla wariaga... to są grzybki dla wariaga:



Zajrzałem do Nadleśnictwa Radziwiłłów... a dokładnie na teren przylegający do budynku, tam jakieś tablice informacyjne stoją, ale nigdy jakoś się tam nie wbijaliśmy. Dziś postanowiłem sprawdzić czy nie ma tam tablicy z ptasim zegarem, bo ta w środku lasu została zniszczona, a my mieliśmy z nią związane dwie skrzynki... ptasiego zegaru niestety nie ma, ale odkryłem kilka świetnych rzeczy (też może na jakiś quiz się przyda).