teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 123495.65 km z czego 18689.05 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.13 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 32.80 km
  • 7.00 km terenu
  • czas 01:41
  • średnio 19.49 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

O jak ten wiater jebie w ryj*

Wtorek, 10 marca 2026 · dodano: 21.03.2026 | Komentarze 0

Po mieście i opłotkach.

Pączki na jednym z drzewek na jednym ze skwerków. Nie wiem co to za drzewko, na takich sadzonych i nie rodzimych, to ja się słabo wyznaję. Te ceglane budowle w tle, to dawne magazyny  przy dawnej bocznicy fabrycznej.



W następnych dniach zaczęły się rozwijać



Domy robotnicze. A w tym pierwszym, takm gdzie zamknięte okiennice, znajduje się kościół... kaplica... to też chyba za dużo powiedziane... sala zielonoświątkowców.



Nad stawem fabrycznym



Klasyk




*) - to tytuł i większość tekstu piosenki zespołu Dr. Huckenbush, coveru jednego z kawałków Bitelsów.


  • dystans 57.40 km
  • 14.70 km terenu
  • czas 02:58
  • średnio 19.35 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rundka z podbiałkiem

Poniedziałek, 9 marca 2026 · dodano: 19.03.2026 | Komentarze 1

Pierwszy napotkany w tym roku podbiał pospolity.



Zaczęły też kwitnąć olchowe kotki.




Podczas gdy zbiorniki wodne nadal były skute lodem




Natomiast cieki wszelakie od lodu wolne i sobie wesoło ciekną, na zdjęciu rzeczka Sucha.




  • dystans 22.80 km
  • 5.00 km terenu
  • czas 01:13
  • średnio 18.74 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rundka z biedronką i mleczem

Niedziela, 8 marca 2026 · dodano: 17.03.2026 | Komentarze 3

To nie jest pierwsza napotkana biedronka (siedmiokrotka) w tym roku




Ale to jest pierwszy napotkany mniszek... ale chyba nie tegoroczny, tylko przezimował (i to chyba nie raz).




  • dystans 40.40 km
  • 10.60 km terenu
  • czas 02:05
  • średnio 19.39 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Na kotki leszczynowe

Sobota, 7 marca 2026 · dodano: 16.03.2026 | Komentarze 0

Poranek był mroźny i wszystko było ładnie zamarznięte, w szczególności błoto na drogach gruntowych.

Tutaj lód przy rzeczce Sucha, a konkretnie w okopach z I wojny światowej. Tam gdzie słońce świeciło na ten lód, to trzeszczał, a nawet trzaskał... aż myślałem, że pod jakimś zwierzątkiem się zarwał i poszedłem sprawdzić, ale nie, to sam lód tak trzaskał.






Jedna z zapasowych linii okopów, przygotowanych na wypadek przełamania frontu nad Rawką. Sucha może nie jest taką solidną przeszkodą terenową jak Rawka, ale zawsze to coś.





A oto i Sucha.



Świeży lód na Suchej.




To na pierwszym planie to jest droga, a dalej częściowo zalane łąki.

O ile w tę stronę to wszystko było ładnie zamarznięte, to obawiałem się powrotu, czy aby nie utopię się w błocie. Zastanawiałem się, czy by nie wrócić szosą, którą kiedyś jeździłem w te rejony, ale nie uśmiechało mi się to, bo ostatnich latach ruch drogowy zrobił się tak koszmarny, że wolę objeżdżać właśnie tędy... trochę wertepów rekompensuje znikomy ruch drogowy, a w miejscach takich jak to, to wręcz zerowy.

Zaryzykowałem więc i wróciłem tak samo, najgorsze odcinki udało się obejść nie zalaną łąką, a dalej już było znośnie.



Poranny szron.




Pojechałem na kotki i są kotki... ale nie te, bo wierzbowe.



To też nie te - olchowe.



No, wreszcie są te kotki, o które mi chodziło - leszczynowe





A po co mi kotki? Na placki z leszczynowymi kotkami (tutaj przepis). Powoli te placki stają się u nas symbolem przedwiośnia, a te kotki to pierwsza kulinarna rzecz, którą można nazbierać (nie licząc tych całorocznych, jak np. gałązki świerkowe na lemoniadę).



To były kwiaty męskie, a to kwiat żeński leszczyny, tak niepozorny, że łatwo przegapić (np. na powyższych zdjęciach z kotkami, mogły się załapać także jakieś kwiaty żeńskie), a jak nie zakwitnie, to nie da się stwierdzić, czy to pączek kwiatowy, czy liściowy.






  • dystans 20.10 km
  • 2.30 km terenu
  • czas 01:07
  • średnio 18.00 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

po mieście i opłotkach

Piątek, 6 marca 2026 · dodano: 15.03.2026 | Komentarze 2

Kotki leszczynowe zaczęły kwitnąć, więc nadeszła pora by się wybrać w dobre miejsce, nazbierać ich i coś dobrego z nich przyrządzić.




Lód na Stawie św. Jana jakby zaczął ustępować.





  • dystans 29.10 km
  • 1.50 km terenu
  • czas 01:32
  • średnio 18.98 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rundka... jakaś taka

Czwartek, 5 marca 2026 · dodano: 14.03.2026 | Komentarze 0

Na CMK zaskoczył mnie RegioJet ciągnięty przez Vectrona w barwach CT-Train. Ledwie zdążyłem wyciągnąć aparat i strzelić fotkę "z biodra".




Lód coraz bardziej przypomina powierzchnię Księżyca.





  • dystans 19.30 km
  • 1.00 km terenu
  • czas 01:02
  • średnio 18.68 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

po mieście i opłotkach

Środa, 4 marca 2026 · dodano: 14.03.2026 | Komentarze 6

Szczurofretka...     



No dobrze, ta nazwa to nasza radosna twórczość nim udało się ustalić co to za żywa torpeda, a wychodzi na to, że jest to karczownik ziemnowodny (prawdopodobnie), zwany też szczurem wodnym. Kiedyś już widziałem takie coś na Pisi Gągolinie w parku, tym razem też na Pisi, ale widok z kładki przy stawie fabrycznym. Fotki są  jakie są, ale coś tam widać.



Karczownik ziemnowodny (prawdopodobnie) ma chyba silny instynkt terytorialny, bo przeganiał kaczki ze swojego kawałka Pisi. Taki karczownik ziemnowodny (prawdopodobnie) ganiający za kaczkami, to był przezabawny widok.



Ławeczka wciśnięta w cis.




  • dystans 36.90 km
  • 3.60 km terenu
  • czas 01:53
  • średnio 19.59 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rozmarzanie - zamarzanie

Poniedziałek, 2 marca 2026 · dodano: 13.03.2026 | Komentarze 2

Dzień zaczął się na minusie, to co poprzedniego się rozpuściło, to w nocy i nad ranem zamarzło.






Lód jak ser szwajcarski.



Cirrus na niebie, pogoda się zje...



A ta chmura wygląda jak zdechły ptak... może odcisk jakiegoś archeopteryksa.




  • dystans 24.50 km
  • 2.50 km terenu
  • czas 01:17
  • średnio 19.09 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Rundka pierwszomarcowa

Niedziela, 1 marca 2026 · dodano: 12.03.2026 | Komentarze 0

Z wizytą na kładce nad Pisią.



Przy okazji budowy kładki podosadzane zostały drzewka i nieco innej roślinności.



Kotki olchowe.





  • dystans 22.40 km
  • 6.80 km terenu
  • czas 01:11
  • średnio 18.93 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Cytrynkiem w twarz

Sobota, 28 lutego 2026 · dodano: 11.03.2026 | Komentarze 2

Pierwszy cytrynek w tym roku... w twarz nie oberwałem, ale kiedyś jak mi przeleciał takie delikwent centymetry przed twarzą, zatytułowałem wpis właśnie "Cytrynkiem w twarz" i od tej pory zwykle pierwsze wpisy z cytrynkami tak tytuuję.

Cytrynki są pierwszymi motylkami, które się pojawiają na wiosnę (a czasem bomba ciepła w zimę potrafi je przebudzić), a to dlatego że nie szukają wyszukanych kryjówek, tylko zimują w ściółce... a mówiąc po ludzku - w liściach. Dlatego szybko reagują na nagłe ocieplenia, nie to co takie rusałki pawik, które na zimę wbijają się do przepustów, piwnic i mojej łazienki.



Jeszcze rzut okiem na glinianki skute lodem