teczka bikera meteor2017
meteor2017 bs-profil
Poczet rowerów
Jakieś tam wykresy
Kalendarium
- 2026, Sierpień7 - 9
- 2026, Lipiec19 - 13
- 2026, Czerwiec17 - 8
- 2026, Maj15 - 11
- 2026, Kwiecień18 - 18
- 2026, Marzec25 - 25
- 2026, Luty6 - 10
- 2026, Styczeń4 - 10
- 2025, Grudzień20 - 8
- 2025, Listopad20 - 15
- 2025, Październik21 - 9
- 2025, Wrzesień25 - 28
- 2025, Sierpień28 - 18
- 2025, Lipiec30 - 64
- 2025, Czerwiec24 - 38
- 2025, Maj28 - 40
- 2025, Kwiecień12 - 25
- 2025, Marzec18 - 46
- 2025, Luty12 - 32
- 2025, Styczeń15 - 50
- 2024, Grudzień21 - 69
- 2024, Listopad13 - 25
- 2024, Październik22 - 58
- 2024, Wrzesień16 - 36
- 2024, Sierpień9 - 19
- 2024, Lipiec12 - 32
- 2024, Czerwiec18 - 74
- 2024, Maj12 - 44
- 2024, Kwiecień15 - 56
- 2024, Marzec15 - 43
- 2024, Luty8 - 35
- 2024, Styczeń5 - 14
- 2023, Grudzień9 - 41
- 2023, Listopad10 - 43
- 2023, Październik22 - 106
- 2023, Wrzesień21 - 102
- 2023, Sierpień18 - 81
- 2023, Lipiec14 - 47
- 2023, Czerwiec19 - 74
- 2023, Maj28 - 100
- 2023, Kwiecień23 - 127
- 2023, Marzec16 - 87
- 2023, Luty19 - 99
- 2023, Styczeń17 - 91
- 2022, Grudzień18 - 113
- 2022, Listopad26 - 112
- 2022, Październik31 - 91
- 2022, Wrzesień30 - 114
- 2022, Sierpień22 - 95
- 2022, Lipiec26 - 104
- 2022, Czerwiec30 - 68
- 2022, Maj34 - 136
- 2022, Kwiecień23 - 78
- 2022, Marzec25 - 91
- 2022, Luty20 - 88
- 2022, Styczeń25 - 123
- 2021, Grudzień15 - 110
- 2021, Listopad21 - 64
- 2021, Październik22 - 105
- 2021, Wrzesień18 - 86
- 2021, Sierpień18 - 110
- 2021, Lipiec13 - 62
- 2021, Czerwiec16 - 78
- 2021, Maj23 - 95
- 2021, Kwiecień22 - 124
- 2021, Marzec19 - 95
- 2021, Luty10 - 38
- 2021, Styczeń14 - 63
- 2020, Grudzień15 - 27
- 2020, Listopad15 - 17
- 2020, Październik23 - 19
- 2020, Wrzesień21 - 77
- 2020, Sierpień16 - 82
- 2020, Lipiec18 - 77
- 2020, Czerwiec21 - 84
- 2020, Maj25 - 102
- 2020, Kwiecień28 - 220
- 2020, Marzec27 - 77
- 2020, Luty18 - 40
- 2020, Styczeń9 - 11
- 2019, Grudzień13 - 15
- 2019, Listopad13 - 12
- 2019, Październik22 - 47
- 2019, Wrzesień21 - 46
- 2019, Sierpień21 - 19
- 2019, Lipiec26 - 31
- 2019, Czerwiec27 - 17
- 2019, Maj35 - 48
- 2019, Kwiecień34 - 40
- 2019, Marzec34 - 49
- 2019, Luty29 - 44
- 2019, Styczeń36 - 162
- 2018, Grudzień16 - 22
- 2018, Listopad23 - 5
- 2018, Październik25 - 20
- 2018, Wrzesień21 - 24
- 2018, Sierpień25 - 57
- 2018, Lipiec26 - 59
- 2018, Czerwiec16 - 44
- 2018, Maj20 - 32
- 2018, Kwiecień23 - 66
- 2018, Marzec23 - 66
- 2018, Luty20 - 87
- 2018, Styczeń15 - 74
- 2017, Grudzień19 - 111
- 2017, Listopad12 - 46
- 2017, Październik24 - 49
- 2017, Wrzesień22 - 82
- 2017, Sierpień22 - 64
- 2017, Lipiec19 - 45
- 2017, Czerwiec21 - 60
- 2017, Maj24 - 171
- 2017, Kwiecień20 - 165
- 2017, Marzec17 - 73
- 2017, Luty11 - 46
- 2017, Styczeń17 - 84
- 2016, Grudzień14 - 48
- 2016, Listopad26 - 129
- 2016, Październik20 - 117
- 2016, Wrzesień26 - 103
- 2016, Sierpień37 - 179
- 2016, Lipiec32 - 278
- 2016, Czerwiec30 - 102
- 2016, Maj36 - 127
- 2016, Kwiecień36 - 139
- 2016, Marzec41 - 173
- 2016, Luty31 - 116
- 2016, Styczeń28 - 180
- 2015, Grudzień16 - 118
- 2015, Listopad21 - 82
- 2015, Październik32 - 98
- 2015, Wrzesień21 - 109
- 2015, Sierpień7 - 29
- 2015, Lipiec27 - 86
- 2015, Czerwiec32 - 71
- 2015, Maj25 - 168
- 2015, Kwiecień17 - 113
- 2015, Marzec16 - 88
- 2015, Luty9 - 90
- 2015, Styczeń4 - 22
- 2014, Grudzień19 - 192
- 2014, Listopad18 - 87
- 2014, Październik12 - 96
- 2014, Wrzesień20 - 85
- 2014, Sierpień13 - 26
- 2014, Lipiec12 - 78
- 2014, Czerwiec17 - 89
- 2014, Maj27 - 122
- 2014, Kwiecień17 - 122
- 2014, Marzec9 - 85
- 2014, Luty7 - 69
- 2014, Styczeń5 - 53
- 2013, Grudzień17 - 187
- 2013, Listopad15 - 117
- 2013, Październik20 - 137
- 2013, Wrzesień18 - 162
- 2013, Sierpień16 - 74
- 2013, Lipiec4 - 20
- 2013, Czerwiec12 - 98
- 2013, Maj15 - 55
- 2013, Kwiecień8 - 76
- 2013, Marzec8 - 100
- 2013, Luty5 - 56
- 2013, Styczeń7 - 147
- 2012, Grudzień5 - 38
- 2012, Listopad5 - 127
- 2012, Październik4 - 23
- 2012, Wrzesień4 - 27
- 2012, Sierpień10 - 32
- 2012, Lipiec10 - 23
- 2012, Czerwiec6 - 31
- 2012, Maj17 - 116
- 2012, Kwiecień19 - 106
- 2012, Marzec12 - 79
- 2012, Luty4 - 21
- 2012, Styczeń3 - 37
- 2011, Grudzień3 - 31
- 2011, Listopad13 - 135
- 2011, Październik15 - 121
- 2011, Wrzesień15 - 26
- 2011, Sierpień6 - 9
- 2011, Lipiec14 - 2
- 2011, Czerwiec13 - 83
- 2011, Maj12 - 78
- 2011, Kwiecień9 - 35
- 2011, Marzec2 - 3
- 2010, Listopad1 - 1
- 2010, Październik13 - 14
- 2010, Wrzesień4 - 9
- 2010, Sierpień3 - 3
- 2010, Lipiec6 - 4
- 2010, Czerwiec7 - 3
- 2010, Maj8 - 5
- 2010, Kwiecień9 - 10
- 2010, Marzec1 - 0
- 2009, Grudzień7 - 13
- 2009, Listopad8 - 16
- 2009, Październik11 - 5
- 2009, Wrzesień19 - 21
- 2009, Sierpień18 - 14
- 2009, Lipiec25 - 11
- 2009, Czerwiec7 - 16
- 2009, Maj5 - 12
- 2009, Kwiecień10 - 22
- 2009, Marzec10 - 10
- 2009, Luty5 - 0
- 2009, Styczeń5 - 12
- dystans 25.30 km
- 12.00 km terenu
- czas 01:19
- średnio 19.22 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Przedupalnie / przedddeszczowo
Piątek, 12 czerwca 2026 · dodano: 15.07.2026 | Komentarze 0
W zależności co przyjdzie wcześniej... ostatecznie pierwszy przyszedł upał, a dopiero potem deszcz.Strojnica włoska
A tu parka na jakimś baldaszkowcu
Trędownik bulwiasty
O tej porze roku warto się rozglądać na gąsienicami kapturnicy (jest kilka bardzo podobnych gatunków), które lubią żerować na trędowniku. Jest duża szansa, że się na jakąś trafi i faktycznie udało się kilka znaleźć.
A to larwa... prawdopodobnie jakiegoś chrząszcza z rodziny stonkowatych.
Dwa chrząszcze, oba prawdopodobnie należą do tej samej rodziny, bo są dosyć podobne.
Rynnica topolowa, ale spotkana na wierzbie
I jeszcze motylek
Trafił się też śluzowiec
Galas na świerku (początkowo myślałem, że to szyszki, ale Lichy podpowiedział, że to galasy, dzięki).
Na koniec trochę zielska
- dystans 12.90 km
- 2.60 km terenu
- czas 00:39
- średnio 19.85 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
po mieście i opłotkach
Wtorek, 9 czerwca 2026 · dodano: 14.07.2026 | Komentarze 3
Ddr-ka przez Las Radziejewski już gotowa. Pisałem już o niej w marcu, gdy się budowała.Leci równolegle do szosy, ale nie bezpośrednio przy niej, lecz kilka-kilkanaście metrów dalej w las.Obyło się bez większych wycinek, bo kręci omijając drzewa. Ponadto okazało się, że zrobili szutrową - ma to swoje plusy i minusy, plusem jest to, że hulajnogiści będą ją raczej omijać.
Pisałem już, że minusem jest brak kładki nad torami CMK. Trzeba zjechać na ruchliwą szosę, przejechać przez wiadukt, a potem znów zjechać w las... problem w tym, że ruch tu duży, a samochodziarze w większości prują ponad stówę i to często sporo ponad, Sam miałem tu nieprzyjemne sytuacje z debilami-klaksoniarzami, choć staram się zachować maksymalna ostrożność i biorę pod uwagę że idioci całkowicie olewają ograniczenia prędkości.
Jak podjeżdżałem ostatnio wzdłuż torów do wiaduktu, to nawet zdziwiłem się że tak wolno tu jadą, a nie przelatują na pełnym gazie. Po chwili sprawa się wyjaśniła - zostały zamontowane progi. No i jest to jedyne sensowne rozwiązanie w przypadku braku osobnej kładki. Progi są parami przed i za ddr-ką, w czterech miejscówkach, mianowicie:
- na końcu Korytowa, czyli tam gdzie się zaczyna ddr-ka,
- w lesie przed wiaduktem
- w lesie za wiaduktem
- na początku wsi Tartak-Brzóski, czyli drugi koniec ddr-ki
Dzięki temu zapewnione jest bezpieczeństwo wjeżdżających i zjeżdżających rowerzystów, a ponadto autoterroryści nie będą wpadać na pełnym gazie do wsi... założę się, że już narzekają.
Oczywiście nie mogło zabraknąć absurdów. Oto na przykład od Korytowa zrobiono dwa wjazdy na trasę - jeden z szosy głównej, a drugi z bocznej drogi. Sensowne rozwiązanie, trzeba przyznać że ktoś pomyślał, dzięki temu jadąc boczną drogą nie trzeba się ładować na szosę, by po chwili zjechać na ddr-kę.
No tak, tylko jakiś inny mózgowiec wpadł na pomysł żeby na tym zjeździe z bocznej drogi wkopać barierkę, by go zablokować... ja się pytam "na grzyba???" Naprawdę nie mam pojęcia co miał na myśli pomysłodawca tej barierki... zapewne nic.
A co na to rowerzyści? Pukają się w głowę i omijają - tam z lewej już się wyrobiła omijająca ścieżka.
- dystans 45.40 km
- 5.00 km terenu
- czas 02:18
- średnio 19.74 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Ostatnie kwiaty akacji
Piątek, 5 czerwca 2026 · dodano: 12.07.2026 | Komentarze 0
Wyskoczyłem nazbierać jeszcze kwiatów akacji na placki.Nie tylko kwiaty akacji zbierałem po drodze, także trochę kwiatów czarnego bzu, gdyby nie to, nie dostrzegłbym kwietnika na jednym z baldachów.
A oto i kwiaty akacji. Jak byłem tu tydzień wcześniej, to musiałem wybierać takie już rozkwitnięte, bo dużo było w pączkach... a teraz większość już była podwiędnięta, ale na szczęście było jeszcze trochę kwitnących. No cóż, jak są upały to wszystko szybko kwitnie i przekwita, tak więc na kolejne placki z akacją nie było szans, te były ostatnie.
A po drodze...
- dystans 30.80 km
- 4.20 km terenu
- czas 01:34
- średnio 19.66 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Nadpisiówka przedupalna
Środa, 3 czerwca 2026 · dodano: 11.07.2026 | Komentarze 1
A tymczasem sezon jagodowy i pora na Bubble Berry Coffee (daję link do opisu)... no, na wszelkie inne dania z jagodami oczywiście też.To tyle z aktualności, a tymczasem cofam się z powrotem do początku czerwca i parę kwiatków z trasy.
- dystans 26.80 km
- 11.20 km terenu
- czas 01:22
- średnio 19.61 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
po mieście i opłotkach (przedupalnie)
Poniedziałek, 1 czerwca 2026 · dodano: 10.07.2026 | Komentarze 0
No i nie dogoniłem czerwca...nim do niego dobiłem, to mi uciekł i zmienił się w lipiec. Ale nic to, pędzę dalej, jestem tylko 1 i 1/3 miesiąca w plecy.Kosaciec syberyjski.Nie jest to kolejny przywleczony gatunek obcy, tym razem z Syberii... gatunek jest rodzimy, występuje od Francji, właśnie do Syberii, gdzie jest granica jego zasięgu.
Glinianki pod Wiskitkami w późnowiosennej szacie (roślinnej, rzecz jasna).
- dystans 54.30 km
- 17.50 km terenu
- czas 02:48
- średnio 19.39 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Przyjemnie - pochmurny dzień, herbatka fermentowana
Niedziela, 31 maja 2026 · dodano: 09.07.2026 | Komentarze 0
Nie było upału, nie było lampy... niestety jak są chmury, to często jest deszcz, albo ryzyko deszczu, ale tym razem nawet tego nie było. Było idealnie, toteż zrobiłem sobie nieco większą rundkę po okolicy. Dystans może nie jest duży, ale dodatkowo połaziłem to tu, to tam.Pierwszy większy stopik nad (Suchą Żyrardowską).
Ponownie trafił się krabek (na żywokoście lekarskim).
Z motyli niedźwiedziówka jastrzębica. Rzadko spotykałem tego motyla, raz udało mi się porobić zdjęcia i to w miarę sensowne, tym razem tylko takie nim mi uciekł na dobre.
I jeszcze chrząszcz
A jeśli chodzi o kwiatki, to zakwitły baldaszkowate. Na przykład podagrycznik.
A to inny baldaszkowiec.
Bodziszek
Żywokost lekarski (tym razem bez krabka)
Niezapominajka
A to sama Sucha. Rzeczywiście jest już sucha, to znaczy jeszcze jakieś kałuże i błoto są, ale już nie płynie, a tak zarosła, że ciężko ją znaleźć (najprościej w nią wpadając).
Poza tym nazbierałem trochę liści malin i jeżyn.
Jak najłatwiej rozróżnić jeżyny od malin, gdy nie ma owoców? Pomijając pierwszy listek, u jeżyny cztery kolejne wyrastają prawie z jednego punktu.
A u maliny dwa ostatnie wyrastają na łodyżce wyraźnie niżej.
Jak są trzy listki, to jest trudniej.
Nazbierałem liści mali i jeżyn, jednak nie byłem w stanie określić nawet z grubsza proporcji, bo większość była trzylistkowa. A po co? Żeby zrobić herbatkę fermentowaną (więcej o niej na koniec).
A to jabłoń, z liści jabłoni jeszcze nie robiłem herbatki, więc nazbierałem i tych żeby spróbować.
Naokoło rośnie w większości podagrycznik (też poddawałem go fermentacji herbacianej)
A to grusza, tej też jeszcze nie próbowałem fermentować, ale to może następnym razem.
Śluzowiec jakiś
A to już Sucha (Mariańska), w niej jest woda dzięki systemowi tam zbudowanych przez bobry, ale już nie płynie, jest taką dużą, długą kałużą... no bajorkiem.
Z Suchej wystają kwiatki, jest to okrężnica bagienna.
A tego motylka często spotykam latem w lasach - łada dwukropka
Grabinka jest suchsza niż wszystkie Suche razem i każda z osobna. W tym roku chyba ani przez chwilę nie płynęła.
No dobra, to pora przejść do robienia herbatki. Cała zabawa polega na tym, żeby przeprowadzić tzw. fermentację herbacianą (jest to nazwa tradycyjna, ale według obecnej nomenklatury nie jest to żadna fermentacja, bo ta z definicji jest procesem beztlenowym, a tutaj wręcz przeciwnie - zachodzi utlenianie), jak można się domyślić, procesowi temu poddawane są liście herbaty - otrzymuje wtedy czarną herbatę (zieloną herbatę otrzymamy zaś tylko susząc liście). Generalnie czarną herbatę robi się mniej więcej tak jak poniżej robię herbatkę malinowo-jeżynową.
Cały dowcip polega na tym, że fermentacji herbacianej można poddać różne liście (w szczególności drzew i krzewów owocowych), a nawet kwiaty (np. bez lilak) i otrzymamy czasem ciekawe smaki. Nam najbardziej smakują herbatki malinowe, jeżynowe i czereśniowe, inne z tych które robilłem są często trochę nijakie w smaku, a jak mają wyrazisty smak, to raczej pasują nam by napić się z rzadka, a nie w miarę często.
Zaczynamy od zerwania liści, potem muszą nieco podwiędnąć (ale ja ten etap pomijam, bo nim wrócę do domu i się ogarnę, to już są podwiędnięte), a następnie ugniatamy. Techniki są różne, można na przykład w kulki, ja na przykład je roluję w takie oto skręty, malina i jeżyna dobrze się tak zwijają, ale zwitki z niektórych liści bardziej się rozpadają.
Upychamy do słoika, zamykamy i stawiamy w ciepłe miejsce. Jeśli będzie w temperaturze nieco wyższej niż pokojowa, to trzeba rzymać dłużej, nawet dobę, można ten proces przyśpieszyć i ludzie różnie kombinują - ja wkładam pod pierzynę razem z buteleczką gorącej wody (gdy wyparzam te po lemoniadzie), to trwać będzie już kilka godzin.
Ruloniki zmienią kolor i zapach. Te ściemniały, ale jabłkowe np. zrobiły się brązowe.
Następnie tnę je nożyczkami na drobniejsze kawałki, suszę i gotowe.
- dystans 28.50 km
- 10.70 km terenu
- czas 01:32
- średnio 18.59 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Międzydeszczowo i ciut upalnie
Sobota, 30 maja 2026 · dodano: 07.07.2026 | Komentarze 0
Początkowo przyjemnie po deszczu, ale potem zaczęło wychodzić słońce i zrobił się gorąc, co mnie zniechęciło do dalszej jazdy.Kropelkowo
Stopik w lesie, a tam fałdówka siostrzyczka
i inne motyle
Oraz błonkówka jakowaś
To chyba sitowie leśne... ale że w lesie, to by się zgadzało.
Kolejny stopik, to dolina Suchszego Dopływu Suchej
Tu znalazłem storczyki
niezapominajka
firletka poszarpana
Z motyli trafiła się tutaj szczękalica, ale nie wnikam który dokładnie gatunek, bo jest kilka bardzo podobnych do siebie.
- Co to jest? Zielone na zielonym.
- Żołnierz na poligonie?
- Nie, krabek na turzycy.
A nawet dwa, ten drugi prawie bez charakterystycznego wzoru na odwłoku
Inne pająki też były
Żółciak siarkowy
- dystans 50.40 km
- 5.50 km terenu
- czas 02:34
- średnio 19.64 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Po kwiaty akacji do placków
Piątek, 29 maja 2026 · dodano: 05.07.2026 | Komentarze 2
Może bym zrobił krótką traskę po opłotkach i szybciej wrócił, bo od rana lampa i szybko zaczęło się robić gorąco, ale chciałem nazbierać kwiatów akacji. No cóż, jak jest dobry cel, to człowiek się jakoś przemęczy i wytrzyma. Teoretycznie najbliższe akacje mam 2 minuty piechotą od domu, ale zależało mi na kwiatkach spoza miasta... z tym też nie jest prosto, bo w większości akacją obsadzone są drogi, ale mam upatrzoną miejscówkę przy bocznej drodze ze znikomym ruchem.A kwiatki zbierałem, by dorzucić je do placków (ot, normalny przepis na placki, tylko dorzucam akację). Poniżej kwiaty wyskubane z zielonych koszyczków, można je zostawić, ale ja wolę bez nich (choć ze skubaniem jest trochę roboty).
Skoro w tytule są kwiaty, to i wpis będzie głównie kwiatowy.
Czarny bez
Dzika róża
Chaber bławatek
Przetacznik na mostku nad Pisią. Tak, ten pioch to jest mostek, naniesiony został z piaszczystej dróżki.
Kosaciec żółty
Ale nie tylko - symbolicznie będzie jeden chrząszcz i jeden motyl.
Ogniczek większy
Fałdówka siostrzyczka
- dystans 62.80 km
- 17.00 km terenu
- czas 03:11
- średnio 19.73 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Wysyp żółciaka siarkowego
Czwartek, 28 maja 2026 · dodano: 03.07.2026 | Komentarze 0
Skoro trwał wiosenny wysyp żółciaka siarkowego, to wyskoczyłem w rejony gdzie zwykle udawało mi się mniej lub więcej go nazbierać.No i trochę stanowisk żółciaka znalazłem.
Czasem był za stary
Czasem za młody
A czasem w sam raz
Ten jest idealny do samego koniuszka kapelusza, bo zakończył fazę wzrostu i nie ma już gumiastych końcówek (na powyższych zdjęciach można je poznać po innej barwie)
A z tego trudno będzie wyciąć sznycle... co najwyżej nuggetsy.
Jak się trafi na taką kępę, to zapewnia ona obfity zbiór i już więcej nie trzeba szukać... tutaj zastanawiałem się, czy grzyb nadaje się jeszcze do zboru, ale gdy go dokładniej sprawdziłem, to dylemat sam się rozwiązał, bo kazało się, że ten żółciak jest już robaczywy.
To tyle jeśli chodzi o poczet żółciaków -znalazłem ich sporo więcej niż na zdjęciach i zbiór był przyzwoity.
Margerytki.
Dzwonki
To jest gąsienica kuprówki rudnicy lub kuprówki złotnicy
A ta to nie wiem, ale ze względu na prace na wysokości ma asekurację.
- dystans 34.40 km
- 2.70 km terenu
- czas 01:47
- średnio 19.29 km/h
- rower Wrześniowy Rower
- Jazda na rowerze
Po zielsko do kotletów mielonych z żółciaka siarkowego
Poniedziałek, 25 maja 2026 · dodano: 26.06.2026 | Komentarze 1
Rundka przedupalna... normalnie to takie rundki są ledwie pół-przedupalne, bo w drodze powrotnej jest już skwar i wracam nieco ugotowany. Tym razem było lepiej, po ulewach dzień wcześniej w cieniu było naprawdę przyjemnie, nawet w drodze powrotnej. Ba, nawet odcinki nasłonecznione nie były takie straszne... no cóż, 20 °C przebiło dopiero ok. 11-ej (dzień wcześniej o 9-ej).Najbardziej klasyczną i chyba najsmaczniejszą potrawą z żółciaka siarkowego są sznycle - ale gdy przykroimy grzyby w zgrabne kotlety, to pozostają okrawki. Jak mam dużo materiału, to się nie szczypię i niezbyt oszczędnie przykrawam, a resztki używam do zrobienia kotletów mielonych... wiosną dorzucam do nich zielsko.
Oto składniki - żółciak siarkowy, czosnek niedźwiedzi, pokrzywa, podagrycznik, bluszczyk kurdybanek.
od lewej - pokrzywa, czosnek niedźwiedzi, podagrycznik, bluszczyk kurdybanek:
Przepis jest prosty - obgotowujemy żółciaka, potem mielimy (robię to następnego dnia, jak poleży w lodówce i podeschnie, to "ciasto" jest mniej wodniste), dorzucam pokrojone zielsko, trochę solę, następnie formuję kotlety, obtaczam w bułce i smażę. Można dodać jajko, bułkę tartą, a także przyprawy (ale jak jest wiosna, to przyprawiam tylko solą i zielskiem).
Kotlety mogą być różne - kwadratowe i podłużne.
Wracając do lasu - do zebranych dzień wcześniej żółciaków dozbierałem jeszcze te:
Podrosły trochę, kilka dni wcześniej wyglądały tak:
Zbierając pokrzywę trzeba było uważać, żeby nie urwać takiej ze ślimakiem
albo takiej z zabielicą pokrzywową.





