teczka bikera meteor2017

avatar Miejsce robienia kawy do termosu: Żyrardów. Od 2009 nakręciłem 126619.41 km z czego 19312.25 wertepami i wyszła mi mordercza średnia 17.18 km/h
meteor2017 bs-profil

baton rowerowy bikestats.pl

Czerstwe batony

2025 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 Profile for meteor2017

Znajomi bikestatsowi

Jakieś tam wykresy

Wykres roczny blog rowerowy meteor2017.bikestats.pl

Kalendarium

  • dystans 23.10 km
  • 2.00 km terenu
  • czas 01:13
  • średnio 18.99 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze
współrowerzyści ma wycieczce:

Cytrynko-kwiatkowycieczka

Niedziela, 19 marca 2023 · dodano: 19.03.2023 | Komentarze 7

Dzisiaj spotkaliśmy dużo cytrynków, udało się nawet trafić parkę, która zajęta sobą dała się podejść i można było strzelić fotę z bliską. Z lewej samiczka, a z prawej samiec, można to poznać po tym, że samiczka ma jaśniejsze skrzydełka, na spodzie różnica nie jest az tak duża, ale z wierzchu bardzo wyraźna - samce w locie są wyraźnie żółte, a samiczki są na tyle jasne, że z daleka mogą się wydawać nawet białe.



Jedziemy na kwiatki, oczywiście nad Pisię, bo tam jest ich najwięcej zarówno ilościowo, jak też w sensie różnorodności.

Jak jest tak ciepło i słonecznie, to postępy wiosny są wręcz galopujące. Na przykład dwa dni temu udało mi się tu znaleźć jedną jedyną kwitnącą złoć żółtą, a teraz było ich sporo, a na niektórych roślinkach kwitł już nie jeden, a dwa lub trzy kwiatki.






Również przylaszczek pojawiło się istotnie więcej.





Jest też cały czas śledziennica skrętolisna




Z zupełnie nowych kwiatków pojawiła się miodunka ćma. Rośnie na nasłonecznionej, północnej skarpie doliny Pisi, w tym miejscu zaczyna kwitnąć dużo wcześniej niż na innych stanowiskach w okolicach. Kwiaty ma początkowo różowe, które potem robią się fioletowe.





To tyle jeśli chodzi o kwiatki występujące w większej ilości, poza tym trafiłem na kilka pojedynczych, które należy traktować jako zwiastuny kwitnienia niż właściwy początek kwitnienia.

Na przykład dwa zawilce gajowe, jeden to ten którego pączek znalazłem dwa dni temu.



A także zawilce gajowe, co mnie zdziwiło, gdyż kwitną one późnej niż zawilce gajowe.



Znalazłem też jedną zdrojówkę rutewkowatą z pączkami.



No to chlup do Pisi... a nie, jednak udało się przejść.



Po drodze udało się też znaleźć pierwsze kotki wierzbowe, jak na razie tylko jedno drzewko zaczyna się żółcić i już zaczyna wokół niego bzyczeć.




Również olcha zaczyna kwitnąć



Jeśli chodzi o leszczynę, która kwitła już w lutym, to większość kotków już przekwitła, ale da się jeszcze trochę znaleźć kwitnących.





  • dystans 37.10 km
  • 21.60 km terenu
  • czas 01:57
  • średnio 19.03 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Robalowa wycieczka

Sobota, 18 marca 2023 · dodano: 19.03.2023 | Komentarze 7

Tym razem bardziej zoologiczna niż botaniczna wycieczka.

Głównym celem była ta gąsieniczka, jest to tak na 90% larwa oblaczka granatka (imago wygląda tak). Jechałem w miejsce, gdzie spotkałem ją podczas ocieplenia w styczniu i rzeczywiście teraz też już się pojawiły i było ich więcej. Małe, tak ok. 2cm, ale przepoczwarzają się pod koniec maja, więc mają jeszcze dwa miesiące, by się odżywić i urosnąć.






W trakcie sesji zdjęciowej jakaś mucha się napatoczyła. Na pytanie jak ja znajduję różne robale odpowiedź jest prosta - same przylatują.



O, a na tej gałązce jest dorosły motyl. Słabo widać, nie? No to dam zbliżenie.



Nie miałbym raczej szans, by go zauważyć, ale dostrzegłem go w locie i widziałem gdzie przysiadł na gałązce. Jeśli chodzi o motyle, to widziałem jeszcze rusałkę ceik, ale mi niestety uciekła.




Warto zwrócić uwagę na mrowiska, bo właśnie wyszły mrówki i roją się skłębioną masą na ich powierzchni




Z większych zwierząt spotkałem parę saren, coś też w pobliżu przeszło... obstawiam że daniele, ale widziałem tylko jedną niewyraźną sylwetkę w krzakach i porykiwanie. A poza tym kołujące żurawie



Tym razem byłem w mniej kwiecistej okolicy i kwiatków specjalnie nie poszukiwałem, ale złoć żółta i tak się trafiła



Kwiatostan kosmatki coraz bardziej rozpierzchły, ale jeszcze w postaci pączków



No i mchy





  • dystans 44.10 km
  • 5.00 km terenu
  • czas 02:21
  • średnio 18.77 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Złocista wycieczka

Piątek, 17 marca 2023 · dodano: 17.03.2023 | Komentarze 3

Od rana słonecznie, więc trzecie podejście do złoci żółtej, zdążyłem a niedługo potem się zachmurzyło. Nie były to niskie chmury w pełni przysłaniające słońce, prześwitywało ono mniej lub bardziej, ale też nie było bezchmurnie.

Złoć żółta wreszcie rozkwitła




Jeszcze trafiłem na pączek zawilca gajowego, nie tylko kwiat był nierozwinięty, ale i liście



A to grzybki jakieś lub inne śluzowce



To tyle nad Pisią



Po drodze jeszcze podbiały pospolite w piochu



W tym kwiatostanie znajdujące się w środku kwiaty słupkowe dopiero zaczynają rokwitać



A tu już wszystkie się rozwinęły



Przekrój przez koszyczek



Jeszcze takie maluchy na poboczu trafiłem



Chyba dziewanna, bodaj wszystkie dziewanny to rosliny dwuletnie, to jest jej drugi rok



Wiało





  • dystans 21.20 km
  • 1.50 km terenu
  • czas 01:07
  • średnio 18.99 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Kolejne kwiatki

Czwartek, 16 marca 2023 · dodano: 16.03.2023 | Komentarze 3

Z samego było słonecznie i bezchmurnie, ale wkrótce pojawiły się chmury... jednak spomiędzy nich nadal było sporo słońca. Ruszyłem więc znów nad Pisię, by sfocić rozwinięte kwiatki, lecz nim dotarłem, zachmurzyło się  zupełnie.

Za to udało mi się trafić kolejne kwiatki - pierwsze przylaszczki





Złoć żółta już prawie w rozkwicie i gdyby było słońce, być może by się rozwinęła, a tak... no cóż, następnym razem.




Za  to kolejny rzut obiektywem na śledziennicę skrętolistną




Jedyny reprezentant fauny w tym wpisie




  • dystans 27.90 km
  • 3.30 km terenu
  • czas 01:28
  • średnio 19.02 km/h
  • temperatura 6.0°C
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Pora zacząć wiosnę

Środa, 15 marca 2023 · dodano: 15.03.2023 | Komentarze 8

Już za tydzień początek astronomicznej wiosny, ale pierwszy dzień wiosny był dla mnie właśnie dzisiaj... może nie był wybitnie ciepły, ba!  był istotnie chłodniejszy niż poprzednie dni, ale przynajmniej był pogodny, bez opadów, a kilka razy nawet na chwilę wyjrzało słońce. Ale nie pogoda jest dla mnie wyznacznikiem wiosny, lecz kwiatki -  pierwsze leśne kwiatki. Bo tak, niby już kwitły jakieś podbiały, ale one sobie rosną na terenach ruderalnych i szczególnie upodobały sobie różne pobocza,

Pierwszym leśnym kwiatkiem, a nawet takim błotnym jest - śledziennica skrętolistna. Kwiatuszki ma niezbyt spektakularne, a  nawet dosyć niepozorne, do tego pierwsze roślinki są malutkie i tych kwiatuszków mają niewiele, do tego ciężko powiedzieć czy kwiaty te są żółte, czy może bardziej zielone...

Poniżej widać kilka etapów rozwoju kwiatków, bo środkowy już w zasadzie przekwita, a dolny dopiero sie rozwija.




Złoć żółta też już ma pączki



A jeden kwiatek by już nawet dzisiaj rozkwitł, gdyby dzień był słoneczny, ale w kolejne dni jest szansa na więcej słońca i wtedy z pewnością zakwitnie.



Kosmatka też ma już pączki



Poza tym coraz więcej roślinek wypuszcza nowe listki, na przykład bluszczyk kurdybanek




Spod ziemi wystrzelił też jakiś zawilec - zapewne gajowy, bo żółty kwitnie później.



Poza tym znalazłem takie coś, zapewne jest to osłonka poczwarki jakiegoś niewielkiego motyla, to miało niecałe cm długości.




A to chyba jajo... trolla



No i po drodze na poboczu trafiły się podbiały pospolite, pierwsze widziałem już dwa tygodnie temu. Dziś dzień w większości pochmurny, więc kwiaty nie były w pełni rozwinięte.






  • dystans 23.20 km
  • 1.00 km terenu
  • czas 01:19
  • średnio 17.62 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

po mieście

Poniedziałek, 13 marca 2023 · dodano: 14.03.2023 | Komentarze 4

Parę razy po parę kilometrów po mieście w przerwach między śnieżycami, deszczami i wichurami.





  • dystans 19.94 km
  • 7.20 km terenu
  • czas 01:03
  • średnio 18.99 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Pętelka półleśna

Czwartek, 2 marca 2023 · dodano: 14.03.2023 | Komentarze 4



  • dystans 35.40 km
  • 1.00 km terenu
  • czas 01:49
  • średnio 19.49 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

Drugi dzień kąpieli słonecznych

Środa, 1 marca 2023 · dodano: 02.03.2023 | Komentarze 5

To jest jeszcze ta pora roku, gdy człowiek z przyjemnością zażywa kąpieli słonecznych. Latem można się usmażyć na słońcu... a w cieniu ugotować. Choć i teraz trzeba uważać, by się nie przypalić - po tym jak na początku lutego piekłem sobie twarz, teraz już pamiętałem by posmarować się kremem przeciwsłonecznym, a po powrocie nasmarować się mleczkiem po opalaniu.

Zwierzakiem dnia był zdecydowanie pływak żółtobrzeżek... najprawdopodobniej, bo jest też pewne prawdopodobieństwo, że jest to jakiś podobny  gatunek z rodziny pływakowatych. Jeśli dobrze zidentyfikowałem, to jest to samica, gdyż samiec ma gładkie, a nie żłobkowane pokrywy



Całkiem spore bydlę, prawie 4 cm.



Znalazłem ją na drodze, więc oczywiście ewakuowałem - najpierw na chodnik, by porobić zdjęcia, a potem do rowu. Na asfalcie i betonie porusza się dosyć nieporadnie, ale w roślinności już nieco sprawniej. Zastanawiałem się, czy nie przewieść jej do najbliższej wody, ale taka o której wiedziałem, była spory kawałek stąd... ale ponoć pływaki dobrze latają i gdy im zbiornik wodny wyschnie, to lecą w poszukiwaniu innego.



Musiałem ją wziąć do ręki, by zrobić zdjęcie spodu, bo na betonie zbyt szybko się kręciła dookoła (jednocześnie nie mogą się przekręcić z grzbietu)




A poza tym standarcik - na przykład sarenki




Trafiłem na taki ciekawy grab, który miał pień od północy cały w ciapkach porostów. Widziałem już pnie z tymi porostami, ale nie w takiej ilości.





Tak więc marzec przywitał nas ładnym słońcem, ale na horyzoncie już się czaiły chmury i drugi marca już taki ładny nie był







  • dystans 37.60 km
  • 2.50 km terenu
  • czas 02:01
  • średnio 18.64 km/h
  • rower Wrześniowy Rower
  • Jazda na rowerze

No to chlup

Wtorek, 28 lutego 2023 · dodano: 01.03.2023 | Komentarze 6

Jaki ładny dzień na zakończenie lutego. Do tego trafiłem na pierwsze podbiały pospolite.

Jak się dokładnie przyjrzeć kwiatom podbiału, to widać że nie są to pojedyncze kwiaty, tylko kwiatostany i do tego składają się z dwóch rodzajów kwiatów - naokoło są tzw. kwiaty języczkowe (żeńskie)  i  zewnętrzne płatki kwiatostanu to ich część, przy nadadzie tych płatków da się zauważyć pręciki. natomiast w środku są kwiaty rurkowe (obupłciowe lub płonne), tutaj większość jeszcze w postaci pączków.



Tutaj więcej kwiatów w środku rozkwitło





W taki słoneczny dzień warto się wybrać tam, gdzie da się zrobić zdjęcie podwójnego błekitu, nie tylko u góry, ale też na dole. Tak więc wybrałem się do nieczynnej żwirowni, które wyrobiska są zalane.

Trzciny, wierzby...






Po nocnym mrozie, zbiornik wodny był częściowo skuty lodem




Tam przy brzegu widać pas lodu. A poza tym gładka tafla wody, bo nie wiał wiatr



Ale czasem pojawiał się jednak podmuch




Pofałdowane piaszczyste dno, a jak zawiał wiatr, to fale rzucały na dno smugi swiatła





No to tytułowe chlup





O, jakiś robal podwodny




Piórko




Jak jest piórko, to są i ptaki, zbyt dobrego zooma nie mam, więc możecie co najwyżej uwierzyć mi na słowo, że to głównie kaczki krzyżówki, poza tym te kilka plam to czaple, kręciły się jeszcze gągoły (chyba - czarne o góry, białe u dołu), kilka mew, para łabędzi... i były jeszcze jakieś szaro-brązowe, ale mniejsze od kaczek.





  • dystans 21.40 km
  • 10.80 km terenu
  • czas 01:13
  • średnio 17.59 km/h
  • rower Srebrny Rower
  • Jazda na rowerze

Leśna pętelka

Poniedziałek, 27 lutego 2023 · dodano: 27.02.2023 | Komentarze 3

To jeszcze ta pora roku, kiedy jest problem ze zwierzakami... przynajmniej takimi, które jestem w stanie sfocić. Ale jest na to rada - można zajrzeć pod leżącą kłodę lub pniak. Może tam się skrywać jakiś wij, na przykład węzławiec To oczywiście żadna nowość, był już ze dwa razy na bikestatsie, ale w tym roku jeszcze nie. Kilka zdjęć tutaj, między innymi parki w czasie kopulacji.





Lubię obserwować jak przebiera tymi nóżkami.



A to wij drewniak.



Jakieś jajeczka, z których już się coś wykluło.



Ponadto odwiedziłem miejsce, gdzie na leżącej kłodzie, na której siadam robiąc tu postój, znalazłem ostatnio jemiołową kupę... sprzątnąłem ją, a dzisiaj znowu była tu kupa! Ha, czyli ewidentnie oznaczanie terenu. Tyle, że kupa inna, już nie jemiołowa, może inny zwierz, albo ten sam tylko zjadł co innego. Sprzątnąłem ją , teraz pora na kolejny twój ruch zwierzaczku.

Nie będę epatował fotkami kup, ale jakby kto bardzo chciał, to jej fotka jest tu: link.

Zamiast tego grzybek



Oho, pojawiają się już pokrzywy



Jałowiec... nie musiał się pojawiać, bo prostu cały czas jest




Wczoraj szczęśliwie ominęły nas co większe śnieżyce, coś tam poprószyło minimalnie, ale w mieście już po chwili nie było śladu, w lesie zaś jeszcze dzisiaj odrobinę śniegu można znaleźć.



Skoro byłem w lesie, to wstawię jakieś fotki z drzewami